Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Początkowy krótki wstęp jaki zrobiłem, okazał się być zdecydowanie za długi … Wyszło to tak, że nawet mi się go czytać nie chciało ;), choć talentu do pisania u mnie nie znajdziecie. Już współczuje temu kto postanowi przez to przebrnąć. Dlatego tez będę starał się streszczać, w miarę możliwości :D. Z tego co widzę po kolejnym przeczytaniu samego siebie, wcale mi się to nie udało...


Akwarium „jakieś” było ze mną właściwie całe moje życie. Jednak były to akwaria od takie sobie… Raz, że nic wyszukanego. A dwa, to stwierdzić mogę z perspektywy czasu, że bez profesjonalnego podejścia do tematu.


Myśl o Malawi pojawiła się w mej głowie mniej więcej 10 lat temu… zawsze jednak szkiełko nie spełniało podstawowych wymogów. To jednak, kilka miesięcy temu się zmieniło.


Jakoś pod koniec stycznia tego roku, akwarium jakie miałem zaczęło przeciekać. Żył w nim zdecydowanie już za duży sum, clarias batrachus (wylądował u mnie przypadkiem, bo nikt go nie chciał, a mieszkał w znacznie gorszych warunkach niż u mnie. Tu znów pominę kilka kwestii… jak to pewnych zwierząt nie powinno się trzymać w domach itp. itd. Po przebojach z akwarium skończyło się na 220 litrach z jedną rybą… Z jedną bo inna tych rozmiarów to byłoby barbarzyństwo z mojej strony, a wszystko mniejsze zostałoby pożarte pierwszej nocy. Bo w nocy sum staje się prawdziwym predatorem !


th_5_zps8a6507ce.jpg th_4_zpsb92cafeb.jpg th_2_zpsa842cc08.jpg


Zgodnie z moimi oczekiwaniami, wąsaty natychmiast podskoczył ze swoimi rozmiarami, tak że nowy dom dość szybko robił się dla niego za ciasny… Jednak już od dawna wiedziałem, że on się u mnie męczy. Dwoiłem się i troiłem co z nim zrobić, aż w końcu udało mi się załatwić sumowi nowy dom… Trafiło mu się na początek oczko wodne(4x1,5x,0,5 w metrach !) w sporym terrarium z jakimś wężem w Muzeum Przyrodniczym w Krakowie. Za kolegów dostał parę sztuk Oscarów, sumów czerwono-pyskich i przerośniętych glonojadów-zbrojników.:) Docelowo ryby te mają trafić do sporego zbiornika, w formie oczka wodnego (o wymiarach 6x4x1,5 metra), ma to być zbiornik dla jak to nazwana „ryb tropikalnych” z różnych biotopów, na tyle na ile można te ryby ze sobą łączyć. Finalnie naprawdę jestem dumny z tego, że udało mi się zorganizować mu takie warunki. A jest tam obecnie jedynym przedstawicielem swojego gatunku. Przyznam też, że jest ciekawą rybą, z kolcami jadowymi i brakiem łusek.


Oczywiście od chwili gdy stare akwa się polało, a ja kombinowałem co tu kupić i co zrobić, kombinowałem już wszystko pod Malawi i wiedząc, że sum w końcu wyląduje w lepszym miejscu niż moje akwarium.


I tak oto, po tym przydługim wstępie, dochodzimy do sedna tego tematu.


Moje pierwsze małe Malawi (100x40x55), zdaje sobie sprawę z ograniczeń jakie niesie ze sobą ten rozmiar. Jednak to na chwilę obecną max na jaki mogę sobie pozwolić. Jednak do sprawy staram się podejść w sposób w pełni profesjonalny jak i odpowiedzialny. Nie wątpliwie znalazłem tu w tematach wiele ciekawych pomysłów a nawet gotowych rozwiązań. Związanych z szeroko pojętą akwarystyką jak i samym konkretnych informacji związanych z samym tematem Malawi. Mimo to mam świadomość jak mało wiem.

Chciałbym by zbiornik był nie tylko interesującym wystrojem wnętrza, a przede wszystkim, żeby dał mi możliwość obserwacji tych osobliwych ryb. Mogę i lubię siedzieć i obserwować co dzieje się w akwarium. Chciałbym stworzyć małym pyszczakom warunki najlepsze z możliwych. Dlatego dysponując zbiorkiem tych rozmiarów, jestem przygotowany na spore ograniczenia z doborem ryb. To jednak, będzie kwestia do poruszenia w innym temacie.


Zabieram się w końcu do tej roboty, w końcu planowałem to od kilku miesięcy. Czas wprowadzać w życie plany, koncepcje jakie tworzyły się w głowie, kolejność wykonywanych czynności. Często pojawiająca się myśl, czy aby na pewno to będzie dobrze ? I tak kupno akwarium, pokrywy, kubełka (JBL e901), potem drugiego (e1501) bo uznałem, że pierwszy za słaby. Niezbędne testy do wody, zgodnie z instrukcjami z FAQ, extra falownik, bo kubeł może nie wydoli, na wszelki wypadek grzałka, osprzęt i korpus narurowy jako prefiltr (najpierw jeden, potem drugi do drugiego zbiornika - gdzie trafia też pierwszy kubełek). Organizowanie piasku, decyzja padła na piasek do piaskownic z OBI. Piasek miał jakieś atesty, uznałem że skoro jest do piaskownik to powinien być względnie czysty, a przynajmniej bez dziwnych żyjątek, jajeczek itp. Choć przy płukaniu syfu z niego było. Wycieczka z Krakowa do Krzeszowic po serpentynit, który tak bardzo mi się spodobał a w Krakowie gdzie dzwonie to mają tylko rozdrobniony. Bo akwarium małe, to decyzja zapadła, że tło to będzie spienione PCV.

I tak jestem pewien, że o czymś zapomniałem wspomnieć. Czasem jednak od budowania koncepcji całego przedsięwzięcia w mojej głowie, myślałem że osiwieje. Choć z drugiej strony, cały ten proces przygotowań, kombinowania co, jak i gdzie… to jak pierwsze spotkania z nowo poznaną dziewczyną, która nam się spodobała i zaczynamy o nią zabiegać… coś niepowtarzalnego, dającego dodatkowego kopa, trochę ekscytuje a zarówno intryguje, stymuluje. To coś, co zostaje w naszej pamięci na zawsze :)


W domu znów nastał czas chaosu !


03_zpsb5e87b46.jpg


14_zpsf68a52e5.jpg


06_zps98d77059.jpg


Wszystko trwa właściwie dość długo, bo staram się robić samodzielnie co się da i co potrafię. Zaczęło się od sprzątania akwarium po poprzednim lokatorze… Ktoś pomyślałby, że to tylko chwila. Nic bardziej mylnego, zeszło mi ze dwa dni :) Efekt był następujący.


01_zps7d1d73cd.jpg


02_zpsf150339e.jpg


W Akwarium już wmontowane tło z pienionego czarnego PCV. Zajęło mi cały wieczór docinanie i szlifowanie pod wymiar akwarium. Gość przy kupnie rozjechał się przy cięciu o ponad centymetr. Chyba starałem się być zbyt dokładny, w efekcie końcowym spasowałem to dosłownie na milimetr. Na dno zamiast styropianu, trafia płyta poliwęglanowa - http://www.wiga.com.pl/108,Artykuly-budowlane.html?p=p_112 - podpowiedź kumpla z akwarystyką nie związana, pomysł dobry. Wytrzymuje to ciężkie kamienie, jest solidne i nie wypływa do góry tak agresywnie jak styropian. Są różne rodzaje, o różnych przekrojach. Ja tą którą mam, kupiłem przypadkowo, akurat mieli z resztek w cenie -30 % od nominalnej. a To było w wymiarze najbardziej zbliżonym do mi potrzebnego.


PC-2.jpg


Szkoda było mi zmarnować wodę z wcześniej działającego zbiornika, także część zmagazynowałem w starym akwarium, w którym wsadziłem mały filtr by woda się ruszała. W zbiorniku było 30l wody (brak zaufania do tego akwarium) a w butelkach dodatkowe 25l. Codziennie całość mieszałem i ponownie ściągałem baniaków. Nie chciałem by przez kilka dni kisiła się ta woda w kanisterkach.


04_zpsd3c816fb.jpg


05_zpsebac854d.jpg


Przymiarki dotyczące ułożenia kamieni, przy okazji z zastosowaniem środków przymusu bezpośredniego ;) W postaci młotka i przecinaka


08_zpsebea2ce5.jpg


W końcu zdecydowałem się na poniższy układ.


07_zps69d94a9c.jpg


Jednak po ułożeniu w samym akwarium już mi się nie podobało, były zmiany przez kolejne godziny. Niby już się zdecydowałem.


09_zpse0025fda.jpg


A jednak nie, i jak zacząłem sypać piasek, to znów zaczęło to inaczej wyglądać. Finalnie wszystkie konstrukcje stoją tak stabilnie, że nie łatwo byłoby je przewrócić ręką. Założyłem , że to wystarczy, ryby nie są aż tak silne. Kamienie układałem i klinowałem jeszcze bez piasku, więc nikt konstrukcji nie podkopie.


10_zpsfdc0a7c2.jpg


11_zpsfa1ece24.jpg


12_zpse075601b.jpg


W między czasie zmontowałem też do kupy filtrację. Jak się potem okazało, śrubunek przy korpusie lekko się sączył, więc kolejnego dnia musiałem rozebrać i złożyć raz jeszcze.

Efekt końcowy. Filtr zbyt duży, do szafki się nie zmieści. Ze względu na cięcia kosztów, przerobiłem starą szafkę, która wysokością nie grzeszy.


15_zpsb8c4effd.jpg


Dzień a właściwie sobotni wieczór (2 dni temu) zakończyłem koło 23. Zostawiłem stan kranówy na 3/4 z zapuszczonym cyrkulotorem.


13_zpse7160c8d.jpg


Wodę ze starego akwa dolałem dopiero po upływie doby. I taki jest efekt końcowy. Nad zdjęciami kiedyś popracuje, zrobię lepsze i bez odbijającego się tła.


malawi_po_zalaniu_zps04023d11.jpg


Zakładam, że to odstanie wody w akwarium wystarczyło, jak nie to trudno. Jakieś bakterie tropicala czekają w zanadrzu, w planie mam wrzucenie grupy rybek startowych. Pożaru nie ma, pysków czekających na przerzucenie do zbiornika też, także może sobie dojrzewać i 2 miesiące jak będzie miał taką potrzebę.


Przyznam, że ciekaw jestem waszych opinii. Krytykę chętnie przyjmę. Głownie co do aranżacji wnętrza. Choć przebudowa w chwili obecnej będzie trochę kłopotliwa. Łamię się jednak, czy nie dołożyć jeszcze jednego głazu do lewego albo prawego zestawu. Może opierając go. A ewentualnie środkowe dwa małe przesunąć lekko w którąś stronę. Pierwotnie chciałem środek zostawić z pewną przestrzenią, żeby nie było za ciasno. Bo klaustrofobii i upchania aż nadto nie lubię.


Zastanawiam się też nad świderkami (o nich jednak nie wiele informacji na forum plusy czy minusy), bo jednak piasku miejscami jest pod 13 cm. W chwili obecnej od pływów wody, piasek ułożył się nieco inaczej, niż na tym wcześniej zrobionym zdjęciu.

Teraz wygląda to tak, i pewnie będzie zmieniać się co zacznę kombinować z obiegiem wody, a już wiem że coś zmieniał będę, przynajmniej żeby zobaczyć czy nie znajdę lepszej cyrkulacji. Do tej zawsze wrócić mogę. Po wpuszczeniu pysków też pewnie przekopią go po swojemu.


Zdjęcia z przed kilku minut.


zalane1_zps93502764.jpg


zalane2_zps65df1bc9.jpg


zalane3_zps650782d5.jpg


Co do oświetlenia, w pokrywie aquael'a były dwie świetlówki 30W. Już na dzień dobry jedną w lutym wyjąłem, było ekstremalnie jasno. Obecnie też jest dla mnie za jasno. Coś z tym będę jeszcze kombinował.


I na tym póki co koniec przedstawienia się :)

  • Dziękuję 5
Opublikowano

Fajna relacja i wcale nie była nudna ... dla mnie w akwarium pod Mbuna za mało kamieni a moze nawet nie za mało ale mało kryjówek, wiec ewentyalna zmiana ułożenia. Powodzenia życzę :D

Opublikowano

Witam Kolego,

Bardzo fajna i wciągająca relacja. Chociaż na początku nie pisałeś prawdy, Ty po prostu potrafisz fajnie i ciekawie pisać !! ;) Akwarium przemyślane i przede wszystkim dobra filtracja e1501 to filtr o którym mażę :D Jeżeli chodzi o aranżacje to nasz Prezes ma rację przydało by się więcej kamieni i będzie gitara. Ja osobiście dałbym też jakiś ,,zielony akcent,,. Życzę Ci powodzenia w dalszych pracach ale sądząc po relacji jesteś cierpliwy i profesjonalny w tym co robisz. Czekam na kolejne tematy dotyczące Twojego akwarium.


Aha, jeśli szukasz ciekawego i jednocześnie oszczędnego oświetlenia to pomyśl o modułach lub naświetlaczach led.


Pozdrawiam,

K.D.

Opublikowano

Dzięki :) Generalnie trochę wzorowałem się na części forumowych baniaków. Nie chciałem przesadzać z ilością kamienia, by nie było za ciasno.


Z rana zabrałem się za małe przemeblowanie, zgodnie z Waszymi uwagami. Zlałem część wody, odsłoniłem spod piasku płytę pod kamienie i dodałem spory kamień, robiąc dzięki temu dodatkową grotę. Musiałem nieco przesunąć dwa środkowe, przy okazji klinując kamienie, tak by się przypadkiem nie ruszały. Obawiam się, że na nic więcej nie mam już koncepcji, a i zasoby kamienia zgromadzone w domu wyczerpane.


Wygląda to teraz tak (woda trochę zmętniała od przerzucania piasku). Osłabiłem też światło po bokach (tak na szybko). Wieczorem zrobię lepsze zdjęcie i podmienię. To na szybko, by pokazać efekt.


modyfikacja_zps6675a771.jpg


a było tak


zalane1_zps93502764.jpg


O LEDach myślę, mam na nich doświetlanie drugiego zbiornika. Kiedyś o nim też wspomnę. Oświetlenie, jego ewentualne modyfikację mogę zostawić na później.

Opublikowano

Nie chodzi o to, zrob wieksze grozowisko uzywajac wiekszej liczby kamieni mniejszych. Szkoda przestrzeni na takie duze glazy w tak malym zbiorniku.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

No i zgodnie z uwagami wskazówkami wystrój finalnie uległ pewnym modyfikacjom. Czegoś mi w tym brakowało. Wczoraj (03.07.2013r) w akwarium zamieszkali pierwsi malawijscy mieszkańcy. W wyniku rozmów prowadzonych w dziale dotyczącym obsady podjąłem decyzje o zasiedleniu ;) przez dwa, prawdopodobnie trochę niedoceniane gatunki.


W chwili obecnej po akwarium baraszkuje po 8 sztuk F1 Labidochromis sp. mbamba & Labidochromis caeruleus. Ryby pochodzą od Marcina z Malawiana. I tu duży plus za podejście do tematu i człowieka klienta :)

Mbamba to młodzież Malawiana, natomiast yellow pochodzi od Fuljera.


Dłuższa chwila spędzona w worku, co jakiś czas do worka dolewka wody z akwarium


worek1_zps5a1463e8.jpg


worek2_zps5d7f4e64.jpg


I w pełnej okazałości


1_zps2c69d22f.jpg


I krótki montaż wideo, kilka godzin po wpuszczeniu. Zachęcam do oglądania w możliwie najlepszej rozdzielczości :D



Teraz mogę napisać, że mam akwarium z rybami z Malawi :) W rzeczywistości wyglądają stokroć lepiej niż na jakichkolwiek zdjęciach. Choć bardzo negatywnie byłem nastawiony do yellow, jako trochę pospolitych i takich po prostu żółtych i tylko żółtych... Musze napisać, myliłem się. To nie tylko zółty, ale dodatek białego i czarnej krechy. One są świetne, intensywność koloru jaką emanują nie jest do oddania na żadnym zdjęciu czy filmie. Są też znacznie odważniejsze, śmielsze niż mbamba. Ta zachowuje się ostrożniej, pozwoli najpierw żółtemu zrobić pierwszy krok, dopiero potem sama bada nowy teren. Do tego Ryby już w pierwszych godzinach, znalazły szczeliny miedzy skałami o jakich bym nie pomyślał. Wpływają, wciskają się dosłownie wszędzie. Nawet do wyłączonego falownika. Póki co, małe mbamby stają się nawet mało widoczne na ciemnym tle czy kamieniach. Za to już pokazują swoje charakterki.

  • Dziękuję 1
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Trochę czasu upłynęło. Winien jestem małą aktualizację. W między czasie okrzemek pokrywał większą część kamieni. Liczyłem, że powoli zmieni się w zielony glon. Jednak od około miesiąca zaczął ustępować. Teraz jest widoczny głownie na tle. Akwarium jest w pobliżu okna. Okrzemek pojawiał się głównie tam, gdzie świeciły promienie słoneczne. Winą za jego zanik obarczam zmiany pogody :) Mniej słońca świeci na akwarium niż w okresie letnim. Kilka zdjęć z końca września


th_20130921_000226_zps3fe55251.jpg th_20130921_000100_zps0c89e485.jpg th_20130921_000052_zps0a52a828.jpg

th_20130920_235645_zps96042c42.jpg th_20130920_235629_zps81f4dc27.jpg th_20130920_235607_zpsec107484.jpg


I dwa filmiki z ostatniego tygodnia. Jeden z pierwszych przymiarek do ustalania hierarchii, a drugi przedstawia obecnego pierwszego w akwarium. Zapewne z racji rozmiaru pełni tą funkcję :) Jednak dwie mbamby zaczynają pokazywać pazurki. Dziś próbowały sadzić się trochę do siebie. Wciąż jednak brakuje im jeszcze śmiałości. Póki co obydwaj postanowili sobie zająć miejsca blisko siebie. Filmy klasycznie dostępne także w HD.

[ame]

[/ame]


[ame]

[/ame]
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Poprawiłem drugi link do filmu, przypadkowo dwa razy ten sam był wklejony.


Eljot, nie jest tak mocno jakby to wyglądało. Ten najsilniejszy nurt jest wynikiem dmuchania cyrkulatora, więc to taki strumień. Ryby jak to ryby często specjalnie sobie w nim właśnie płyną.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.