Misiek Opublikowano 20 Maja 2013 #1 Opublikowano 20 Maja 2013 Początkowy krótki wstęp jaki zrobiłem, okazał się być zdecydowanie za długi … Wyszło to tak, że nawet mi się go czytać nie chciało , choć talentu do pisania u mnie nie znajdziecie. Już współczuje temu kto postanowi przez to przebrnąć. Dlatego tez będę starał się streszczać, w miarę możliwości . Z tego co widzę po kolejnym przeczytaniu samego siebie, wcale mi się to nie udało... Akwarium „jakieś” było ze mną właściwie całe moje życie. Jednak były to akwaria od takie sobie… Raz, że nic wyszukanego. A dwa, to stwierdzić mogę z perspektywy czasu, że bez profesjonalnego podejścia do tematu. Myśl o Malawi pojawiła się w mej głowie mniej więcej 10 lat temu… zawsze jednak szkiełko nie spełniało podstawowych wymogów. To jednak, kilka miesięcy temu się zmieniło. Jakoś pod koniec stycznia tego roku, akwarium jakie miałem zaczęło przeciekać. Żył w nim zdecydowanie już za duży sum, clarias batrachus (wylądował u mnie przypadkiem, bo nikt go nie chciał, a mieszkał w znacznie gorszych warunkach niż u mnie. Tu znów pominę kilka kwestii… jak to pewnych zwierząt nie powinno się trzymać w domach itp. itd. Po przebojach z akwarium skończyło się na 220 litrach z jedną rybą… Z jedną bo inna tych rozmiarów to byłoby barbarzyństwo z mojej strony, a wszystko mniejsze zostałoby pożarte pierwszej nocy. Bo w nocy sum staje się prawdziwym predatorem ! Zgodnie z moimi oczekiwaniami, wąsaty natychmiast podskoczył ze swoimi rozmiarami, tak że nowy dom dość szybko robił się dla niego za ciasny… Jednak już od dawna wiedziałem, że on się u mnie męczy. Dwoiłem się i troiłem co z nim zrobić, aż w końcu udało mi się załatwić sumowi nowy dom… Trafiło mu się na początek oczko wodne(4x1,5x,0,5 w metrach !) w sporym terrarium z jakimś wężem w Muzeum Przyrodniczym w Krakowie. Za kolegów dostał parę sztuk Oscarów, sumów czerwono-pyskich i przerośniętych glonojadów-zbrojników. Docelowo ryby te mają trafić do sporego zbiornika, w formie oczka wodnego (o wymiarach 6x4x1,5 metra), ma to być zbiornik dla jak to nazwana „ryb tropikalnych” z różnych biotopów, na tyle na ile można te ryby ze sobą łączyć. Finalnie naprawdę jestem dumny z tego, że udało mi się zorganizować mu takie warunki. A jest tam obecnie jedynym przedstawicielem swojego gatunku. Przyznam też, że jest ciekawą rybą, z kolcami jadowymi i brakiem łusek. Oczywiście od chwili gdy stare akwa się polało, a ja kombinowałem co tu kupić i co zrobić, kombinowałem już wszystko pod Malawi i wiedząc, że sum w końcu wyląduje w lepszym miejscu niż moje akwarium. I tak oto, po tym przydługim wstępie, dochodzimy do sedna tego tematu. Moje pierwsze małe Malawi (100x40x55), zdaje sobie sprawę z ograniczeń jakie niesie ze sobą ten rozmiar. Jednak to na chwilę obecną max na jaki mogę sobie pozwolić. Jednak do sprawy staram się podejść w sposób w pełni profesjonalny jak i odpowiedzialny. Nie wątpliwie znalazłem tu w tematach wiele ciekawych pomysłów a nawet gotowych rozwiązań. Związanych z szeroko pojętą akwarystyką jak i samym konkretnych informacji związanych z samym tematem Malawi. Mimo to mam świadomość jak mało wiem. Chciałbym by zbiornik był nie tylko interesującym wystrojem wnętrza, a przede wszystkim, żeby dał mi możliwość obserwacji tych osobliwych ryb. Mogę i lubię siedzieć i obserwować co dzieje się w akwarium. Chciałbym stworzyć małym pyszczakom warunki najlepsze z możliwych. Dlatego dysponując zbiorkiem tych rozmiarów, jestem przygotowany na spore ograniczenia z doborem ryb. To jednak, będzie kwestia do poruszenia w innym temacie. Zabieram się w końcu do tej roboty, w końcu planowałem to od kilku miesięcy. Czas wprowadzać w życie plany, koncepcje jakie tworzyły się w głowie, kolejność wykonywanych czynności. Często pojawiająca się myśl, czy aby na pewno to będzie dobrze ? I tak kupno akwarium, pokrywy, kubełka (JBL e901), potem drugiego (e1501) bo uznałem, że pierwszy za słaby. Niezbędne testy do wody, zgodnie z instrukcjami z FAQ, extra falownik, bo kubeł może nie wydoli, na wszelki wypadek grzałka, osprzęt i korpus narurowy jako prefiltr (najpierw jeden, potem drugi do drugiego zbiornika - gdzie trafia też pierwszy kubełek). Organizowanie piasku, decyzja padła na piasek do piaskownic z OBI. Piasek miał jakieś atesty, uznałem że skoro jest do piaskownik to powinien być względnie czysty, a przynajmniej bez dziwnych żyjątek, jajeczek itp. Choć przy płukaniu syfu z niego było. Wycieczka z Krakowa do Krzeszowic po serpentynit, który tak bardzo mi się spodobał a w Krakowie gdzie dzwonie to mają tylko rozdrobniony. Bo akwarium małe, to decyzja zapadła, że tło to będzie spienione PCV. I tak jestem pewien, że o czymś zapomniałem wspomnieć. Czasem jednak od budowania koncepcji całego przedsięwzięcia w mojej głowie, myślałem że osiwieje. Choć z drugiej strony, cały ten proces przygotowań, kombinowania co, jak i gdzie… to jak pierwsze spotkania z nowo poznaną dziewczyną, która nam się spodobała i zaczynamy o nią zabiegać… coś niepowtarzalnego, dającego dodatkowego kopa, trochę ekscytuje a zarówno intryguje, stymuluje. To coś, co zostaje w naszej pamięci na zawsze W domu znów nastał czas chaosu ! Wszystko trwa właściwie dość długo, bo staram się robić samodzielnie co się da i co potrafię. Zaczęło się od sprzątania akwarium po poprzednim lokatorze… Ktoś pomyślałby, że to tylko chwila. Nic bardziej mylnego, zeszło mi ze dwa dni Efekt był następujący. W Akwarium już wmontowane tło z pienionego czarnego PCV. Zajęło mi cały wieczór docinanie i szlifowanie pod wymiar akwarium. Gość przy kupnie rozjechał się przy cięciu o ponad centymetr. Chyba starałem się być zbyt dokładny, w efekcie końcowym spasowałem to dosłownie na milimetr. Na dno zamiast styropianu, trafia płyta poliwęglanowa - http://www.wiga.com.pl/108,Artykuly-budowlane.html?p=p_112 - podpowiedź kumpla z akwarystyką nie związana, pomysł dobry. Wytrzymuje to ciężkie kamienie, jest solidne i nie wypływa do góry tak agresywnie jak styropian. Są różne rodzaje, o różnych przekrojach. Ja tą którą mam, kupiłem przypadkowo, akurat mieli z resztek w cenie -30 % od nominalnej. a To było w wymiarze najbardziej zbliżonym do mi potrzebnego. Szkoda było mi zmarnować wodę z wcześniej działającego zbiornika, także część zmagazynowałem w starym akwarium, w którym wsadziłem mały filtr by woda się ruszała. W zbiorniku było 30l wody (brak zaufania do tego akwarium) a w butelkach dodatkowe 25l. Codziennie całość mieszałem i ponownie ściągałem baniaków. Nie chciałem by przez kilka dni kisiła się ta woda w kanisterkach. Przymiarki dotyczące ułożenia kamieni, przy okazji z zastosowaniem środków przymusu bezpośredniego W postaci młotka i przecinaka W końcu zdecydowałem się na poniższy układ. Jednak po ułożeniu w samym akwarium już mi się nie podobało, były zmiany przez kolejne godziny. Niby już się zdecydowałem. A jednak nie, i jak zacząłem sypać piasek, to znów zaczęło to inaczej wyglądać. Finalnie wszystkie konstrukcje stoją tak stabilnie, że nie łatwo byłoby je przewrócić ręką. Założyłem , że to wystarczy, ryby nie są aż tak silne. Kamienie układałem i klinowałem jeszcze bez piasku, więc nikt konstrukcji nie podkopie. W między czasie zmontowałem też do kupy filtrację. Jak się potem okazało, śrubunek przy korpusie lekko się sączył, więc kolejnego dnia musiałem rozebrać i złożyć raz jeszcze. Efekt końcowy. Filtr zbyt duży, do szafki się nie zmieści. Ze względu na cięcia kosztów, przerobiłem starą szafkę, która wysokością nie grzeszy. Dzień a właściwie sobotni wieczór (2 dni temu) zakończyłem koło 23. Zostawiłem stan kranówy na 3/4 z zapuszczonym cyrkulotorem. Wodę ze starego akwa dolałem dopiero po upływie doby. I taki jest efekt końcowy. Nad zdjęciami kiedyś popracuje, zrobię lepsze i bez odbijającego się tła. Zakładam, że to odstanie wody w akwarium wystarczyło, jak nie to trudno. Jakieś bakterie tropicala czekają w zanadrzu, w planie mam wrzucenie grupy rybek startowych. Pożaru nie ma, pysków czekających na przerzucenie do zbiornika też, także może sobie dojrzewać i 2 miesiące jak będzie miał taką potrzebę. Przyznam, że ciekaw jestem waszych opinii. Krytykę chętnie przyjmę. Głownie co do aranżacji wnętrza. Choć przebudowa w chwili obecnej będzie trochę kłopotliwa. Łamię się jednak, czy nie dołożyć jeszcze jednego głazu do lewego albo prawego zestawu. Może opierając go. A ewentualnie środkowe dwa małe przesunąć lekko w którąś stronę. Pierwotnie chciałem środek zostawić z pewną przestrzenią, żeby nie było za ciasno. Bo klaustrofobii i upchania aż nadto nie lubię. Zastanawiam się też nad świderkami (o nich jednak nie wiele informacji na forum plusy czy minusy), bo jednak piasku miejscami jest pod 13 cm. W chwili obecnej od pływów wody, piasek ułożył się nieco inaczej, niż na tym wcześniej zrobionym zdjęciu. Teraz wygląda to tak, i pewnie będzie zmieniać się co zacznę kombinować z obiegiem wody, a już wiem że coś zmieniał będę, przynajmniej żeby zobaczyć czy nie znajdę lepszej cyrkulacji. Do tej zawsze wrócić mogę. Po wpuszczeniu pysków też pewnie przekopią go po swojemu. Zdjęcia z przed kilku minut. Co do oświetlenia, w pokrywie aquael'a były dwie świetlówki 30W. Już na dzień dobry jedną w lutym wyjąłem, było ekstremalnie jasno. Obecnie też jest dla mnie za jasno. Coś z tym będę jeszcze kombinował. I na tym póki co koniec przedstawienia się 5
harisimi Opublikowano 21 Maja 2013 #2 Opublikowano 21 Maja 2013 Fajna relacja i wcale nie była nudna ... dla mnie w akwarium pod Mbuna za mało kamieni a moze nawet nie za mało ale mało kryjówek, wiec ewentyalna zmiana ułożenia. Powodzenia życzę
krzysiek2301 Opublikowano 21 Maja 2013 #3 Opublikowano 21 Maja 2013 Witam Kolego, Bardzo fajna i wciągająca relacja. Chociaż na początku nie pisałeś prawdy, Ty po prostu potrafisz fajnie i ciekawie pisać !! Akwarium przemyślane i przede wszystkim dobra filtracja e1501 to filtr o którym mażę Jeżeli chodzi o aranżacje to nasz Prezes ma rację przydało by się więcej kamieni i będzie gitara. Ja osobiście dałbym też jakiś ,,zielony akcent,,. Życzę Ci powodzenia w dalszych pracach ale sądząc po relacji jesteś cierpliwy i profesjonalny w tym co robisz. Czekam na kolejne tematy dotyczące Twojego akwarium. Aha, jeśli szukasz ciekawego i jednocześnie oszczędnego oświetlenia to pomyśl o modułach lub naświetlaczach led. Pozdrawiam, K.D.
Misiek Opublikowano 21 Maja 2013 Autor #4 Opublikowano 21 Maja 2013 Dzięki Generalnie trochę wzorowałem się na części forumowych baniaków. Nie chciałem przesadzać z ilością kamienia, by nie było za ciasno. Z rana zabrałem się za małe przemeblowanie, zgodnie z Waszymi uwagami. Zlałem część wody, odsłoniłem spod piasku płytę pod kamienie i dodałem spory kamień, robiąc dzięki temu dodatkową grotę. Musiałem nieco przesunąć dwa środkowe, przy okazji klinując kamienie, tak by się przypadkiem nie ruszały. Obawiam się, że na nic więcej nie mam już koncepcji, a i zasoby kamienia zgromadzone w domu wyczerpane. Wygląda to teraz tak (woda trochę zmętniała od przerzucania piasku). Osłabiłem też światło po bokach (tak na szybko). Wieczorem zrobię lepsze zdjęcie i podmienię. To na szybko, by pokazać efekt. a było tak O LEDach myślę, mam na nich doświetlanie drugiego zbiornika. Kiedyś o nim też wspomnę. Oświetlenie, jego ewentualne modyfikację mogę zostawić na później.
Guban88 Opublikowano 21 Maja 2013 #5 Opublikowano 21 Maja 2013 Tak jak teraz jest lepiej z ustawieniem kamieni [102] Malawi
elozox Opublikowano 27 Maja 2013 #6 Opublikowano 27 Maja 2013 Nie chodzi o to, zrob wieksze grozowisko uzywajac wiekszej liczby kamieni mniejszych. Szkoda przestrzeni na takie duze glazy w tak malym zbiorniku.
Misiek Opublikowano 4 Lipca 2013 Autor #7 Opublikowano 4 Lipca 2013 No i zgodnie z uwagami wskazówkami wystrój finalnie uległ pewnym modyfikacjom. Czegoś mi w tym brakowało. Wczoraj (03.07.2013r) w akwarium zamieszkali pierwsi malawijscy mieszkańcy. W wyniku rozmów prowadzonych w dziale dotyczącym obsady podjąłem decyzje o zasiedleniu przez dwa, prawdopodobnie trochę niedoceniane gatunki. W chwili obecnej po akwarium baraszkuje po 8 sztuk F1 Labidochromis sp. mbamba & Labidochromis caeruleus. Ryby pochodzą od Marcina z Malawiana. I tu duży plus za podejście do tematu i człowieka klienta Mbamba to młodzież Malawiana, natomiast yellow pochodzi od Fuljera. Dłuższa chwila spędzona w worku, co jakiś czas do worka dolewka wody z akwarium I w pełnej okazałości I krótki montaż wideo, kilka godzin po wpuszczeniu. Zachęcam do oglądania w możliwie najlepszej rozdzielczości Teraz mogę napisać, że mam akwarium z rybami z Malawi W rzeczywistości wyglądają stokroć lepiej niż na jakichkolwiek zdjęciach. Choć bardzo negatywnie byłem nastawiony do yellow, jako trochę pospolitych i takich po prostu żółtych i tylko żółtych... Musze napisać, myliłem się. To nie tylko zółty, ale dodatek białego i czarnej krechy. One są świetne, intensywność koloru jaką emanują nie jest do oddania na żadnym zdjęciu czy filmie. Są też znacznie odważniejsze, śmielsze niż mbamba. Ta zachowuje się ostrożniej, pozwoli najpierw żółtemu zrobić pierwszy krok, dopiero potem sama bada nowy teren. Do tego Ryby już w pierwszych godzinach, znalazły szczeliny miedzy skałami o jakich bym nie pomyślał. Wpływają, wciskają się dosłownie wszędzie. Nawet do wyłączonego falownika. Póki co, małe mbamby stają się nawet mało widoczne na ciemnym tle czy kamieniach. Za to już pokazują swoje charakterki. 1
Misiek Opublikowano 19 Października 2013 Autor #8 Opublikowano 19 Października 2013 Trochę czasu upłynęło. Winien jestem małą aktualizację. W między czasie okrzemek pokrywał większą część kamieni. Liczyłem, że powoli zmieni się w zielony glon. Jednak od około miesiąca zaczął ustępować. Teraz jest widoczny głownie na tle. Akwarium jest w pobliżu okna. Okrzemek pojawiał się głównie tam, gdzie świeciły promienie słoneczne. Winą za jego zanik obarczam zmiany pogody Mniej słońca świeci na akwarium niż w okresie letnim. Kilka zdjęć z końca września I dwa filmiki z ostatniego tygodnia. Jeden z pierwszych przymiarek do ustalania hierarchii, a drugi przedstawia obecnego pierwszego w akwarium. Zapewne z racji rozmiaru pełni tą funkcję Jednak dwie mbamby zaczynają pokazywać pazurki. Dziś próbowały sadzić się trochę do siebie. Wciąż jednak brakuje im jeszcze śmiałości. Póki co obydwaj postanowili sobie zająć miejsca blisko siebie. Filmy klasycznie dostępne także w HD. [ame] [/ame] [ame] [/ame] 1
eljot Opublikowano 19 Października 2013 #9 Opublikowano 19 Października 2013 Nieźle ci ta cyrkulacja daje bo maluchy walczą z prądem jak pstrągi Jeszcze trochę i mbamby powinny się wybarwić, będzie miodzio.
Misiek Opublikowano 19 Października 2013 Autor #10 Opublikowano 19 Października 2013 Poprawiłem drugi link do filmu, przypadkowo dwa razy ten sam był wklejony. Eljot, nie jest tak mocno jakby to wyglądało. Ten najsilniejszy nurt jest wynikiem dmuchania cyrkulatora, więc to taki strumień. Ryby jak to ryby często specjalnie sobie w nim właśnie płyną.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się