Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bąbelki same nie napowietrzają wymiana gazowa następuje na styku tafli wodnej i powietrza, fizyka panowie się kłania.Bąbelki wzburzają tafę wodną i powodują szybsze natlenianie się wody.Ten sam efekt można uzyskać przez odpowiednie ustawienie wylotów filtrów.

Opublikowano
Bąbelki same nie napowietrzają wymiana gazowa następuje na styku tafli wodnej i powietrza, fizyka panowie się kłania.Bąbelki wzburzają tafę wodną i powodują szybsze natlenianie się wody.Ten sam efekt można uzyskać przez odpowiednie ustawienie wylotów filtrów.


No ale to jest oczywiste. Wiemy o tym kolego. Lecz dodatkowe dodanie bąbelków zwiększa stopień napowietrzenia wody. Więc bąbelki pomagają napowietrzyc wode.

Opublikowano

A gdy bąbelek pod wodą jest to nie styka się powietrze z wodą ??? Nawet całą powierzchnią chyba , co nie ? Już nie wspomnę o falowaniu powierzchni wody spowodowanej bąbelkami ! Fizyka się kłania !

Opublikowano

Chodzi mi o to że wymiana gazowa w wodzie następuje poprzez załamywanie się powierzchni wody.Bąbelki z powietrzem też dopiero pękają na powierzcnni, nie?Wtedy powietrze jest uwalniane. Więć koniec końców i tak tam następuje wymiana.Prędzej woda nie ma jak się natlenić.

Opublikowano

To i ja walnę mały OT.

Bąbelki z napowietrzacza zanim wydostaną się na zewnątrz rozpuszczają się wodzie a to co się nie rozpuści wydostaje się poza taflę. To tak samo jak z fotosyntezą roślin akwariowych. Jeżeli mają dogodne warunki produkują tlen, ale my tego nie widzimy. Dopiero w końcowej fazie na około 2-3 godziny przed zgaszeniem światła przy 12h oświetlaniu zaczyna być widać bąbelki wydostające się z roślin. Co to oznacza? A to, że tlen był produkowany cały dzień i woda jest natleniona już bardzo wyraźnie tak, że nie możliwe jest dalsze rozpuszczanie tlenu w wodzie.


Nie są potrzebne bąbelki, wystarczy silniejszy ruch tafli wody aby ją odpowiednio natlenić.

Opublikowano
No jest widoczne działanie bakterii


No2-0.2



A jakie masz NH3? NO2 jeśli nie rośnie to może niebawem będzie niewykrywalne i Twój sukces jeżeli nie straciłeś żadnej ryby.

Opublikowano

No to wynik też nie za ciekawy i wydaje mi się, że NO2 może jeszcze rosnąć. Podawaj te kapsułki z bakteriami co kupiłeś. NH3 musi być równe 0.

Opublikowano

Mam pytanko czy to ze raz na jakiś czas pyszczaki się ocierają o dno lub skały to choroba czy wina tego ze zbiornik nie jest jeszcze ustabilizowany?.


A i czy istnieją jakieś leki które można profilaktycznie podawać ptysia?no wiecie tak na ewentualne ukryte choroby których być może ja nie widzę.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.