-
Postów
473 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez milc
-
obsada[120x40x40] prosze o rady
milc odpowiedział(a) na yarocki temat w Obsada akwarium z pyszczakami
No popatrz, a u ludzi to dalej nielegalne milc -
SUMP - alternatywne rozwiązanie filtracji.
milc odpowiedział(a) na starykot temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Urządzenie pierwsze to skimmer - słuzy do ściągania filmu białkowego z powierzchni. Nie mam pojecia czy da się go uzyć jako komory przelewowej Napisano, że można podłączyć do strony ssącej filtra kanistrowego - no ale w sumie tak można napisać nawet w opisie belki świetlnej - też ją można podłączyć, pytanie jak i co z tego wyniknie :-) A co do urządzenia drugiego - czy te ceny są naprawdę naprawdę? Część cen AquaMedic jest mordercza :-) A możesz coś więcej zarzucić o tym panelu filtracyjnym i cyrkulatorze? Linkę jakąś? milc -
Spróbuję z tą latarką, najwyżej wezmę węża 3cm i ją zassam do wiadra, cholera. Myślę, że masz rację, to tak, jak z wożeniem psa do weterynarza. Skąd ta cholera wie, gdzie jedziemy, że tak się broni przed wyjściem z domu? Wychodzimy idealnie tak samo, jak na spacer przecież! milc
-
SUMP - alternatywne rozwiązanie filtracji.
milc odpowiedział(a) na starykot temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Decydując się na sump w działającym akwarium, można się zastanowić na tym: 1. http://www.um-um.pl/product_info.php?products_id=5432 2. http://www.um-um.pl/product_info.php?products_id=1665 Tylko zastanawiam się, skąd taka duża różnica w cenie, tym bardziej, że urządzenie nr. 1 wygląda na bardziej skomplikowane. W każdym razie można coś takiego zbudować samodzielnie, jeśli budowa komina nie wchodzi w grę z różnych przyczyn. milc -
Przemyślałem to, przy mojej dekoracji musiałbym mieć ze 4 sitka, 50 kawałków plastiku i manipulator o 20 stopniach swobody :-) To jest minus biotopowej dekoracji. Moje ryby są jeszcze małe (od 4 do 7 cm) ale uwierzcie mi - w ciągu dwóch sekund z ponad 30 ryb nie widać ani jednej, i mogę sobie grzebać czym chcę za kamieniami, ryb nie ma :-) milc
-
Problem w tym, że z moich rzadko które śpią na otwartej przestrzeni :-( milc
-
Czy naprawdę nie ma jakiegoś gwarantowanego sposobu na odławianie ryb? Dotychczas w życiu udało mi się odłowić tylko jedną - zdechłą. Do żywych się nawet nie zblizyłem. Po prostu bez usunięcia całości dekoracji i 3/4 wody sobie nie wyobrażam tej czynności, a to odpada :-) Może z dorosłymi rybami jest lepiej nieco? Muszę skonstruować jakąś pułapkę, bo siatką to absolutnie nie ma sensu :-) Przydała by się jakaś chemia, żeby na 15 minut wszystkie przysnęły pod powierzchnią :-) milc
-
Nie no, koszenie oczywiście jest konieczne :-) Maksymalnie intensywne dla danych roślin. Ogólnie - dużo bardziej intensywne niż mam w malawi :-) milc
-
Tak sobie czytałem o denitryfikatorach takich i siakich, o filtrach hydroponicznych, o algae scrubberach, o obsadzaniu komór w sumpach roślinami. I przyszło mnie (niestety - znowu) do głowy, że możnaby zrobić coś, co w akwarium malawijskim mogłoby definitywnie załatwić sprawę. Otóż wiadomo, że najlepszym sposobem na usuwanie azotanów i fosforanów, jednocześnie unikając odtleniania wody (jak denitryfikatory) jest roślinność. W zasadzie na bazie tego twierdzenia powstał algae scrubber, przy czym wykorzystuje on glony - z wiadomej przyczyny, żeby można go było używać w akwarium morskim. Jednocześnie u nas w malawi jest problem z roślinnością, ze względu na: słabe w stosunku do akwarystyki roślinnej oświetlenie, twardą wodę, stylizację biotopową (ograniczenie do w zasadzie dwóch gatunków), aktywność ryb (wykopywanie i zżeranie roślin). Te wszystkie problemy możnaby ominąć budując coś w rodzaju refugium, tyle, że dla roślin. Wyobraźmy sobie drugi zbiornik, połączony obiegiem wody z naszym akwarium, ale bez możliwości przedostania się ryb. Mógłby być to zbiornik otwarty, to już kwestia odpowiedniej budowy obiegu wody. W tym zbiorniku instalujemy totalnie mocne oświetlenie, i sadzimy na maks rośliny, które najlepiej spełnią nasze wymagania, czyli: - będą się intensywnie rozwijać w twardej i zasadowej wodzie (na tyle intensywnie, na ile pozwolą im zawarte w niej azotany i fosforany) bez dodatkowego nawożenia - będą intensywnie fotosyntezować, czyli w efekcie natleniać wodę - w opcji będą mogły stanowić uzupełnienie diety dla niektórych gatunków naszych ryb - będą w miarę sensownie wyglądać - wtedy taki zbiornik, na przykład w innym miejscu pokoju, może robić za dekorację - coś w rodzaju akwarystycznej doniczki Coś takiego nie miało by wad denitryfikatorów, czyli: - kłopotliwe uruchomienie i kontrola - odtlenianie wody - pozostawianie w wodzie fosforanów - ryzyko produkcji H2S Nie miałoby też wad hydroponiki, czyli: - kłopotliwej regulacji przepływu - kłopotliwej konstrukcji Nie miałoby też wad algae scrubbera, czyli: - problemu dochowania się odpowiedniej kolonii odpowiednich glonów - kłopotliwego "koszenia" zbiorów Pytania: - jakie rośliny - jaka objętość tego dodatkowego zbiornika będzie wystarczająca w stosunku do objętości zbiornika głównego - jak rozwiązać obieg wody, również ze względu na ryzyko awarii Czy to wogóle ma sens, i czy jest w stanie mieć na tyle dużą wydajność, żeby przy sensownie małych rozmiarach zapewnić powstanie zbalansowanego pod względem azotanów i tlenu systemu? Brakuje mi wiedzy, żeby to ocenić, więc może ktoś się włączy :-) Tak mi przyszło do głowy, że w ramach robienia z tego zbiornika dekoracyjnego, możnaby znaleźć stworzenia, które w tym zbiorniku mogłyby żyć. Jakaś roślinolubna ryba z Malawi, jakieś ślimaki do serwisowania roślin. Oczywiście bez przesady, bo każdy stwór poza roślinami będzie kolejnym producentem NO3. milc
-
No tak, może to nie jest problem nadmiaru NO3 w akwarium, tylko niedoboru magnezu u Ciebie :-) Żart :-) Ja już się nauczyłem, że każdą decyzję w akwarystyce warto poddać tygodniowemu sezonowaniu, i potem jeszcze raz :-) Zobacz tą stronę: http://aip.pl/~triamond/denitrator/denitrator.html i sam sobie odpowiedz, czy kilkadziesiąt metrów rurki igielitowej będzie droższe, niż wkłady do filtra, których masz zamiar używać. Ewentualnie możesz znaleźć kolegę, który ci zrobi testy swoim zestawem, ale musi mieć blisko. Podobnie w dobrym sklepie za parę złotych powinni ci przetestować wodę - teoretycznie powinni :-) milc
-
Skoro w wodzie masz 20 mg NO3, to skuteczność podmian jest bardzo nikła. Zakładając poziom wyjściowy w akwarium 50 mg a w kranie 20 mg, 25% podmiany zbija poziom do ~43 mg, czyli zapewne sporo mniej, niż tygodniowa produkcja NO3 w akwarium. To nie jest tak, że nic nie dają. Nawet jeśli niewiele dają, jeśli chodzi o NO3, to podmiany usuwają inne niepożądane gromadzące się związki, których nie mierzymy, bo przeważnie nie stanowią problemu, i powodują uzupełnianie elementów śladowych. Przeczytaj to: http://www.artnet.com.pl/lkozicki/thekr ... cling.html Nie można mieć za dużo tych bakterii, a raczej nie w takim sensie, o jakim piszesz. One nie produkują NO3 z niczego, tylko z NO2, które z kolei inne bakterie produkują z NH3/NH4, który jest efektem rozpadu odchodów i resztek organicznych. Więc choćbyś miał kubełek większy od akwarium, to on i tak wyprodukuje NO3 najwyżej tyle, ile odchodów i odpadów organicznych (resztki jedzenia, roślin, inne) trafi do wody. Niekoniecznie, tutaj ważna jest ilość światła i twardość wody. A to jest możliwe. A jak ogólnie zachowanie ryb? Oprócz podmian możesz: - nie przekarmiać ryb (!!!) i usuwać odpadki ograniczne (odkurzać odchody, usuwać nadgniłe części roślin) - stosować Tetra EasyBalance - może ograniczyć problem NO3 - stosować różnego rodzaju wkłady do filtrów (ogólnie żywice jonowymienne), które podlegają regeneracji - kupić lub zbudować denitrator (komorowy, "suwalski", rurowy), przy czym w takiej sytuacji trzeba zwrócić uwagę na natlenianie wody, którą denitryfikacja praktycznie pozbawia tlenu - zbudować filtr hydroponiczny - zbudować algae scrubber (tego chyba jeszcze nikt w klubie nie ma), ma ten plus że dodatkowo usuwa fosforany i dotlenia wodę - stosować do pomian wodę źródlaną z niemierzalnym NO3, może cię być na nią stać, albo w okolicy możesz mieć dobre źródło wody tego typu - uwaga, tylko nie mineralnej ani nie gazowanej :-) Ogólnie nie reaguj nerwowo, obserwuj, analizuj, pytaj i próbuj. Poziom 50 mg to nie jest poziom który krótkoterminowo prowadzi do tragedii, na dłuższą metę musisz ten problem rozwiązać, ale wszelkie nerwowe "ruchy" mogą tylko prowadzić to destabilizacji zbiornika, utraty kasy i nerwów. milc
-
To zrób koniecznie te dokładne testy azotanów, bo pewnie nie masz 50 mg/l i roślinki papu nie mają :-) milc
-
Niama problema :-) Przy okazji, ty coś kombinowałeś ze świetlówkami Sylvania, na czym stanęło? Bo ja ostatnio wyłączyłem tylną świetlówkę (zostawiłem tylko Power-Glo z przodu) i po kilku dniach mogę ocenić, że jest lepiej - lepszy kontrast kolorów ryb, a wtedy, kiedy potrzebują, mogą odpocząć w cieniu. Jaby zbiornik nabrał głębi, tak że polecam próbę zastosowania tylko jednej lampy. Za to, tak czy inaczej, muszę coś wymyślić do doświetlenia nurzańców w rogach, bo kiepsko im idzie, a zauważyłem, że jeżeli przesunę belkę w lewo lub prawo, nurzańce po tej stronie się ewidentnie rozweselają, więc to raczej światło a nie mało azotanów stanowi problem :-) milc
-
O ile nie jest możliwe, że samice msobo mogą się wybarwiać na "brudne" czyli, że zamiast zostać w pięknej żółci, zaczynają czernieć, to mam na 11 ryb co najmniej 6 samców :-( Z czego 3 na 100%. I teraz pytanie - zakładając, że mam 6, kiedy odławiać? Jeśli teraz, to które - te najmniej czy te najbardziej wybarwione? A może poczekać, które zaczną dostawać bęcki? W końcu powinienem sobie zostawiać najsilniejsze samce :-) Plan był 2+6, ale skoro mam najwyżej 5 samic, a i to jeszcze nie jest pewne, to chyba zostawię 1+4, albo może 2+6 dokupując 1 samiczkę. PS. W tym układzie mam do oddania za walutę klubową 3-4 samce msobo F1 :-) milc
-
NO2 mam tylko Tetry, więc innych nie znam. Przy wszystkich testach Tetry trzeba pamiętać, że odczyt mocno zależy od oświetlenia, i zgodnie z ich zaleceniami trzymać fiolkę około 1 cm od powierzchni skali barwnej. Jeżeli chodzi o NO3 mam Tetry i JBL, i JBL mi się wygodniej używa, i pomiar jest sensowniejszy, przesuwasz dwie próbki - wodę i wodę z odczynnikami nad skalą barwną i patrzysz kiedy się zrówna kolor. Poprawia to i odczyt koloru, i eliminuje problem kąta i siły oświetlenia padającego na fiolkę, który w Tetrze i innych testach występuje. milc
-
Interesujące jest to, czym się chwali Dainichi, a reszta już chyba nie, czyli procentem trawienia. Czyli im pokarm ma lepszy procent trawienia, tym przy tej samej masie podawanego pokarmu więcej dla ryby, a mniej w postaci kupki, ergo mniej NO3. milc
-
Testy paskowe z mojego doświadczenia mogą służyć tylko do np. codziennych pomiarów, ale tylko w celu "wykrycia, czy nie zbliża się katastrofa". Wynik i ocena kolorystyki NO3 w testach paskowych JBL i Tetry jak dla mnie zależą często od pogody i humoru (pasków :-) Sensownie się sprawdzają jeśli chodzi np. o wykrycie NO2 - jest albo nie ma - albo NO3 przy kontroli denitratora - jest albo nie ma. Wielokrotnie zdarzyło mi się, że kiedy wg mnie paskowy pokazywał NO3 około 50, zmierzenie dokładnym testem JBL (fajny w użytku) czy też Tetry pokazywało ~15. Przyznam się tutaj - od trzech tygodni do podmian stosuję wodę źródlaną z Żywca (NO3 ~0), no, ale ja to truskawki cukrem posypuję, parafrazując znany kawał :-) milc
-
Sprawdź, jakie masz NO3 w wodzie, której używasz do podmian. Ja mam w kranie 15 mg/l. 25% podmiana taką wodą zbije ci NO3 z 50 do ~42 mg/l, więc o jakieś 8 mg/l, czyli nie rewelacyjnie. Pewnie na takim poziomie masz tygodniową produkcję. Bez związku z tematem - masz sporo filtracji mechanicznej, nie masz pralki w akwaium? milc
-
Nie takie dziwne, u mnie to właśnie pomiędzy samicami kulfonów dochodzi do większości potyczek :-) milc
-
A ja w ramach swoich "3 kwacha" dodam, że u mnie nie sprawdza się żaden pokarm pływający. Mam silne prądy na powierzchni, i po wrzuceniu pokarmu rozpływa się on wszędzie, część łapie skimmer, a pobierają go w zasadzie tylko większe ryby, przy okazji zachlapując mi lampy :-) Dlatego zrezygnowałem z Hikari, Nutrafinu, a wszelkie płatki "wsadzam" palcami pod wodę, dodatkowy plus to oskubywanie placów przez ryby. Co do oskubywania to jest przyjemne, ale jak wczoraj coś podnosiłem ręką z dna to samiec kulfon tak mnie skubnął w skórę w zgięciu łokcia (tam jest taka delikatna skóra) że myślałem, że mnie ugryzł solidnie :-) Jeszcze co do pokarmów - tabletki Nutrafin w przeci- wieństwie do tabletek Tropicala praktycznie nie da się przykleić do szyby. Za to tabletki Tropicala zdarzyło mi się kupić w postaci proszku - rozsypały się na proch w pudełku, więc warto sprawdzać. milc
-
Spoko, u mnie weterynarz do którego pojechałem z jamnikiem, któremu ropiała powieka, powiedział, że to już tak jest, a żeby na przyszłość tego uniknąć, to trzeba powiekę obciąć o parę milimetrów, bo wtedy nie będzie tam bakterii. Potem byłem u innego, który normalnie kazał zrobić badanie wymazu spod powieki. Z wynikami byłem z kolei u pierwszego, to koleś nie umiał przeczytać nazwy tej bakterii z wymazu. I mnie głupiego dopiero to przekonało do zmiany weterynarza. Niestety, spora grupa weterynarzy, którzy głównie żyją z rolnictwa i przemysłu przetwórczego, nie radzi sobie z gatunkami zwierząt, którym nie może wepchnąć w tyłek ręki aż po łokieć. milc
-
Jak mniemam, zauważyłeś, że nie podałeś obsady? :-) milc
-
Ryby mają ogólnie same zalety . Np. -nie sikają na dywan jak się z nimi nie wyjdzie -nie zagryzą dziecka bo komus przy kupnie fili albo amstaffa nie przyszło do głowy by nie kupować na giełdzie lub z komórki na węgiel -można je zawsze spuścić do klopa . Nawet z królikiem miniaturką już byłby problem -nie wyją w nocy jak chce im się jeśc lub siusiu ... jak ktoś nadmienił - filtr można wyłaczyć by nie hałasował -generalnie ,w całej rozciągłości , są tanie . Zarówno w utrzymaniu , w kwesti wkładanej pracy , jak i w zakupie . Weź Mjunszajn (jakoś poprzedni nick mi się bardziej tego) i oznaczaj wyraźnie stosowanie ironii, to forum młodzież czyta, ktoś cię potraktuje poważnie, albo zacytuje, i będzie głupio :-) milc
-
W sumie nie można tutaj na 100% powiedzieć, że cokolwiek z tego jest nieprzydatne. No właśnie co do tego mam wątpliwość - piszą o wydajności pompy wyrzutowej 1000 lph, czy to jest dosyć dla akwarium 500 L brutto (~350-400 L netto) z kontrolowanym przerybieniem? Co do zajmowania miejsca w akwarium nie widzę problemu. Można mieć różne zdanie, ale zakładając coś takiego zamiast filtrów wewnętrznych, wlotów i wylotów od kubełków może być chyba tylko lepiej. Tym bardziej, że toto obudować sprytnie można. Mam tylko wątpliwości co do konieczności wymuszania ruchu wody w akwarium, bo przy tym systemie pobieranie i wyrzut wody są jednak blisko, więc chyba trzebaby jakąś pompkę w samym zbiorniku zostawić. Bo o napowietrzanie raczej martwić się nie trzeba - złoże jest typu zraszanego, a pobieranie z powierzchni. milc
-
Jest sobie taki systemik jak w temacie. Informacje: http://www.aquamedic.pl/osprzet/11.1.html Instrukcja: http://www.aqua-medic.de/en/service/pdfs/Marin%20500%20_500.00_.pdf Jakieś opinie na ten temat? Ktoś miał do czynienia? Mjunszajn może? milc
