Skocz do zawartości

yaro

Prezes Klubu Malawi
  • Postów

    10 865
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez yaro

  1. yaro

    Jakie kamienie

    Piaskowiec, którego weźmiesz do ręki i zacznie ci się kruszyć, pewnie szybko rozleci ci się w wodzie, jednak piaskowce o mocnej strukturze i twarde - a takie najczęściej znajdujemy nie sprawi niemiłych niespodzianek. Nie wiem czemu wapienie Ci pylą, nie miałem z nimi nigdy takiego problemu, może nieodpowiednio je wyszorowałeś przed włożeniem? W jakich publikacjach piszą żeby dawać mniej kamyków? Przy mbuna kamyki muszą być z wielu względów, (tak wygląda ich środowisko naturalne), ryby muszą mieć miejsce wokół którego wybiorą swoje terytorium, kamienie spełniają rolę kryjówek, czy to dla samców beta, młodych, czy samic które muszą mieć gdzie się schować gdy mają już dość amorów samca. Na mniejszą ilość kamieni, a nawet znikomą ich ilość możesz sobie pozwolić przy non mbunie a i w ich przypadku nie można zrobić akwarium bez żadnych miejsc do schronienia się.
  2. yaro

    Spotkanie na Śląsku

    eliot - karimaty odpadają - przy rozmowie z kierownikiem taka opcja nie występowała, ośrodek jest dosyć pilnowany, a że to nie szczyt sezonu i ludzi multum nie będzie nie ma co liczyć że się przewaletuje. Harnaś for ju : Perez Zbigniew Nabe PhoneCool Yaro Grzesiek - nie akwarysta, Harnaś Leeri - 99% Meszek - na jeszcze większe 99% Eljot - wszystko wskazuje że zawita Ośrodek ma jeszcze wolne miejsca, więc nie będzie problemu jak zgłoszą się kolejni chętni.
  3. nieczystości - również ale wielu ma biały piasek i nie narzekają, chociaż ja nie jestem zwolennikiem takiego cuda . Jednak mocne światło (a o takim chyba mowa) i do tego jasny piasek może powodować stres u ryb, przy słabszym świetle łatwiej o pozytywna atmosferę w akwarium.
  4. yaro

    Spotkanie na Śląsku

    Sławku - ciebie liczę w tej 10
  5. yaro

    Woda - mętna

    lufa - czym się różni "męczenie" gupików od "męczenia" pyszczaków? po drugie - jeżeli wpuścisz np 6 małych ryb do zbiornika, to przy dodaniu biostartera nie ma szans aby ryby pływały w "amoniaku". Natomiast stały dostęp "odchodów" do środowiska jest potrzebny bakteriom w celu ich rozwoju. Dojrzewanie zbiornika jest koniecznym elementem w hodowli ryb, ale nie dlatego, że świeża woda rybom szkodzi, tylko dlatego, że przy dojrzałej wodzie w odpowiedniej obsadzie nie będzie skoków poziomu NO2. -- "męczenie" gupików a "męczenie" pyszczaków to nie to samo? u mnie w miejscowości nie ma szans oddać raz kupionych zwierząt i tak często w wielu miejscach jest też. Kupienie jednego stada młodych, małych pysiów nie spowoduje ze w akwarium ryby będą pływały w amoniaku i azotynach. A "startery" będą dostarczać pożywienia bakteriom nitryfikacyjnym. Nie wiem czy wiesz ile dolewać moczu do akwarium, ale nie jest to wcale taki najprostszy sposób. marckas - masz rację - bakterie powinny się namnażać w filtrze - ale też muszą one mieć pożywkę do tego by się namnażać.
  6. yaro

    Cykl azotowy bez testów

    niby można - da sobie radę osoba która wielokrotnie to robiła, zna ryby ich zachowanie. Każdemu nowicjuszowi jednak bym to odradził.
  7. yaro

    Jakie kamienie

    możliwe - wszystko zależy od jego struktury.
  8. yaro

    Jakie kamienie

    u mnie piaskowce są już od dekady i rzeczywiście jeśli by nie spadły na filtr to niczego nie zrobią
  9. yaro

    Spotkanie na Śląsku

    Super, coraz mocniejsza ekipa - niedługo Śląskie spotkania klubowiczów będą miały więcej uczestników niż ZB Jeżeli będą kolejne chętne osoby, proszę się nie krępować zarezerwujemy póki się da, kolejny domek.
  10. rzeczywiście nie do końca powiązałem to do kupy jednak dalej nie podoba mi się to stwierdzenie w kontekście całego artykułu, bo jest całkowicie rozbieżne z tym co można wyczytać w każdej innej publikacji.
  11. yaro

    Spotkanie na Śląsku

    To zostało ostatnie miejsce w przypadku większej liczby chętnych, trzeba będzie domówić jeszcze jeden domek. Dzisiaj przeprowadziłem przesympatyczną rozmowę z naszym "starym" kolegą Leerim i w 99% zapowiedział swoją obecność.
  12. właśnie udawanie ryby roślinożernej, skubiącej skały przekonuje mnie prędzej właśnie do błędu w tłumaczeniu w artykule.
  13. yaro

    Woda - mętna

    po co ryby startowe? - co potem z nimi zrobić? łatwiej jest kupić część ryb z przyszłej obsady. Natomiast mętna woda nie szkodzi może rybom, ale szkodzi właścicielowi raczej nie jest to zbyt widowiskowe i atrakcyjne.
  14. Co mnie zdziwiło to, że opisując tą rybę pisze, że S. fryeri poluje na narybek w szczególności na ryby spoza grupy mbuna. W każdej innej literaturze napisane jest, że żywi się głównie rybami z grupy mbuna - włącznie w książce swojego autorstwa BTN.
  15. yaro

    Woda - mętna

    gdyby to było takie proste, to nie było by tylu postów z tym, że użytkownicy mają problem z wystartowaniem akwarium. W trakcie dojrzewania akwarium powinniśmy doprowadzić do rozmnażania bakterii a nie ich usypiania. Rozumiem dodanie tego preparatu przy pływającej obsadzie, ale dodanie go i czekanie 3 tygodni na wpuszczenie całej obsady jest wg mnie błędną decyzją.
  16. yaro

    Woda - mętna

    Pewnie na początku nastąpi rozwój bakterii nitryfikacyjnych, jednak gdy zostanie cała pożywka z biostartera zużyta, to dojdzie do wyginięcia bakterii nitryfikacyjnych i w ten sposób wkoło Macieja będzie można sobie doprowadzać do równowagi biologicznej w akwarium a nigdy to nie nastąpi. \Natomiast wpuszczenie całej obsady znów rozchwieje delikatną strukturę świeżego akwarium. Po drugie jak czytam opis tego biostartera to: ok, że uaktywnia florę bakteryjną filtra - tylko teraz z czego te bakterie mają czerpać pożywienie ? usuwa związki organiczne - po co w tym przypadku? przecież ich nie ma pozostałych rzeczy nawet nie będę wymieniał bo gdy w zbiorniku nie ma ryb to są te rzeczy nie potrzebne: -stymuluje rozwój dużej odporności przeciwko chorobom -znacznie poprawia metabolizm ryb -zmniejsza straty w obsadzie spowodowane przerybieniem, minimalizuje stres
  17. yaro

    Woda - mętna

    sama z siebie woda nie dojrzeje - masz tam jakąś rybę?
  18. http://www.zapalswiatlo.com/projektory-naswietlacze-halogenowe/11689-swiatlo-projektor-led-20w-230v-1800lm.html od jakiegoś czasu coś takiego mam zamiast metalohalogenków
  19. yaro

    Spotkanie na Śląsku

    Nie jednemu psu burek Ale ciebie też z miłą chęcią bym zobaczył na spotkaniu - a przez miesiąc to spokojnie gorączka spadnie
  20. yaro

    Spotkanie na Śląsku

    miesiąc miesiąc ale dwa miejsca - Sławku dla ciebie jest zaklepane
  21. yaro

    Spotkanie na Śląsku

    CoolP. pieniądze dotarły zapraszamy - pozostały jeszcze dwa miejsca.
  22. Sciaenochromis fryeri pomimo tego, że przez A. Koningsa zbadany i opisany został w 1992 roku, to wśród akwarystów był znany znacznie wcześniej. Ryby poławiane przez dr Fuelleborna w 1927 roku zostały opisane przez dr Ernst'a Ahl jako Sciaenochromis i na cześć jego badacza nazwane Sciaenochromis Ahli. W 1935 roku Ethelwynn Trewavas, brytyjska ichtiolog, w swoich pracach przemianowała S. Ahli na Haplochromis Ahli w której to grupie Sciaenochromis przyporządkowany był aż do 1989 roku, w którym to roku D.H. Eccles i E. Trewavas wyodrębniła Sciaenochromisy z całej grupy Haplochromis. Ad Konings, Amerykański biolog, w 1993 rooku wyodrębnił z nich cztery gatunki: Sciaenochromis Ahli, Sciaenochromis fryeri, Sciaenochromis psammophilius i Sciaenochromis benthicola. Do dnia dzisiejszego w nomenklaturze handlowej można spotkać się z takimi nazwami jak Haplochromis Ahli, Haplochromis Jacksoni czy Haplochromis Electric Blue, co w przypadku ostatniej nazwy jest bardzo trafną nazwą, ponieważ pięknie wybarwiony samiec oszałamia swoją elektryzującą błękitną barwą. W zależności od występowania, samce jak i samice nieznacznie różnią się od siebie ubarwieniem. Jednak każde dorosłe samce S. fryeri charakteryzują się przepiękną opalizującą błękitną barwą. W zależności od nastroju ryba ta zmienia intensywność swojego zabarwienia pokazując mocniejsze lub słabsze pionowe paski, przybierając bardziej metalizującą błękitną barwę czy barwiąc końcówki płetwy odbytowej na kolor od żółtej po czerwoną . W trakcie tarła czy w obecności innego samca S fryeri potrafi pokazać tak intensywnie metalizujące barwy, że swoim pięknem można ją przyrównać do ryb morskich. W przypadku samic ubarwienie ich nie jest już takie atrakcyjne. Samice tak jak i młode ryby w zależności od występowania w jeziorze mogą różnić się swoją barwą od srebrzystej po jasno brązową. Pewnie ze względu na nieatrakcyjne ubarwienie ryba ta nie jest aż tak rozpowszechnioną jak inne ryby, np z grupy mbuna. Jednak moim zdaniem „śledziowate” ubarwienie samic z nawiązką zwraca nam przepięknie ubarwiony samiec, dlatego warto zainteresować się tą piękną pielęgnicą. Sciaenochromis fryeri występuje na całym obszarze jeziora, jednak w każdym przypadku występuje w okolicach skał przy których znajdują się ryby z grupy mbuna. Nie zaobserwowano również ściśle określonej głębokości, na której przebywają te ryby, podstawowym warunkiem więc jest to, że przebywa tam gdzie znajduje się dla nich pokarm. S. fryeri w młodości żywi się zooplanktonem, larwami owadów wodnych lub małymi owadami, w miarę swojego wzrostu, po osiągnięciu około 4 cm, zaczyna polować na małe rybki przede wszystkim z grupy mbuna. Scieanochromisy są doskonałymi pływakami a wraz z tym i doskonałymi łowcami. W środowisku naturalnym samce dorastają do około 16 cm, choć najczęściej 12-14 cm, jednak w zależności od miejsca bytowania, występują różnice w wielkości tych ryb. Największy dziki okaz został zaobserwowany w okolicach wyspy Likoma i jego rozmiar osiągnął około 20 cm. Samice są znacznie mniejsze i rzadko osiągają rozmiar 12 cm. Zachowania godowe w naturze są bardzo ciekawe i niestety bardzo rzadko takie zachowanie można zaobserwować w akwarium. Sciaenochromis fryeri buduje duże kopce z piasku i swoim „tańcem” zachęca samicę do podpłynięcia do kopczyka aby odbyć z nią tarło. Tarło w naturze odbywa się w czasie gdy wody jeziora są krystalicznie czyste, między majem a październikiem. W okresie zimowym w okolicach stycznia, lutego gdy przejrzystość wody osiąga nawet niecały metr, Scieanochromis fryeri w ogóle nie podchodzi do tarła. Dorosła samica potrafi podchodzić w okresie letnim do tarła nawet co dwa miesiące. Samica składa 60 do 70 jajeczek inkubując je w paszczy przez okres 3 do 4 tygodni. Hodowla Sciaenochromis fryeri nie nastręcza większych kłopotów, jednak należy pamiętać o kilku bardzo ważnych aspektach. Ryba ta wymaga akwarium o długości dna minimum 150 cm, czym mniejsze akwarium tym samiec przejawia większą agresję. Idealnym wyjściem było by posiadanie akwarium 200 cm i posiadanie 2 samców przy 4-5 samicach. W takim układzie i przy takim akwarium istnieje duża szansa na posiadanie pięknie wybarwionego samca i utrzymanie przy odpowiedniej aranżacji akwarium w miarę niskiego poziomu agresji. Sciaenochromis fryeri wśród drapieżników jest jedną z najspokojniejszych ryb, jednak nie można nazwać go spokojnym i łagodnym pyszczakiem. Posiadając S. fryeri w akwarium należy bezwzględnie przestrzegać odpowiedniej diety. Karmiąc tę piękną pielęgnicę, mając w świadomości, że jest to rybożerca, karmimy ją pokarmami wysokobiałkowymi zbyt często. Zapominamy o tym, że ryby te w naturze nie mają możliwości tak regularnego spożywania posiłków jak w przypadku karmienia w akwarium. Pyszczaki te powinniśmy więc karmić pokarmami dobrej jakości, pokarmami suchymi przeznaczonymi dla ryb mięsożernych urozmaiconymi pokarmami takimi jak kryl, krewetki, larwy komara. Pamiętać należy, że skorupiaki w diecie spełniają bardzo ważną rolę, odtłuszczają przewód pokarmowy ryby a przez to ryba ma bardziej naturalną sylwetkę i jest zdrowsza. Przekarmione, nieodpowiednio żywione S. fryeri często chorują na bload i inne choroby pasożytnicze. Dobierając towarzystwo do akwarium dla tych ryb powinniśmy pamiętać nie tylko o preferencjach żywieniowych, ale i dobraniu ryb o odpowiednim temperamencie. Nie powinny to być zbyt energiczne i agresywne ryby z grupy mbuna, w tym towarzystwie Sciaenochromis nie czuje się zbyt komfortowo. Oczywistym jest fakt, że współlokatorzy nie mogą być za mali, będą postrzegani wtedy przez drapieżnika, jakim niewątpliwie jest, S. fryeri, jako pokarm. Sciaenochromi daje sobie radę wśród dużych drapieżników np. Nimbochromis livingstonii i często akwaryści łączą te ryby ze sobą. Oprócz doboru obsady względem temperamentu czy zgodności żywieniowej, trzeba zwrócić również uwagę na dobór ryb pod względem hybrydyzacji, niestety Sciaenochromis fryeri jest rybą która bardzo często potrafi podejść do tarła nie koniecznie z samicą swojego gatunku, nie powinniśmy do S. fryeri dołączać do obsady akwarium ryb, których samice są bardzo podobne do samic S. fryeri. Zdarza się że samiec Sciaenochromisa fryeri potrafi zabić samca Aulonocary maylandii, aby przystąpić do tarła z jego samicą do której pielęgnice te czują szczególne upodobanie. Oczywiste jest również nie mieszanie ryb różnych odmian barwnych w celu utrzymania czystości gatunku i nie dopuszczania do tworzenia hybryd tych jakże pięknych ryb. Rozmnażanie nastręcza kłopoty, które nie są spowodowane brakiem chęci do podchodzenia do tarła, a wręcz odwrotnie zbyt częste i natarczywe amory powodują, że często samice zdychają wycieńczone przez samca w trakcie intensywnych amorów. Odpowiednim sposobem powinno być zapewnienie samicom schronień i większej ilości samic, nawet 3 na jednego samca, w celu rozłożenia zapędów samca na większą ilość samic. W akwarium samiec dość często nakłania samice do tarła, jednak nie buduje charakterystycznych wulkanów, jak to bywa w naturze, ale wystarczy mu płaski kamień, na którym dochodzi do zapłodnienia ikry. Tarło jest bardzo intensywne, samica i samiec „tańczą” wkoło siebie, samica wypuszcza jajeczko a samiec zbliżając się płetwą odbytową do niego zapładnia je po czym samica pobiera jajeczko do paszczy. Cykl taki powtarzany jest około 60 razy a całe tarło może trwać nawet 30 minut. Samica nosi ikrę dłużej niż w naturze w obawie przed innymi mieszkańcami akwarium, nosząc do 50 sztuk. W akwarium ogólnym ciężko jest dochować się potomstwa ponieważ młode ryby zostają zjedzone przez ryby własnego gatunku jak i przez innych mieszkańców akwarium. W celu dochowania się potomstwa, warto samicę w 3 tygodniu noszenia ikry przenieść do kotnika i poczekać na wypuszczenie ryb przez samicę. Młode po wypuszczeniu dadzą sobie spokojnie radę. Należy pamiętać aby samice włożyć do akwarium ogólnego wieczorem tuż przed zgaszeniem światła, w celu zapewnienia jej jak najmniej stresującego powrotu. Małe karmimy artemią, pokarmem dla narybku i drobno pokruszonym pokarmem dla ryb mięsożernych. Stan - zgodnie z obietnicą - skoro ty napisałeś i ja dotrzymuję słowa.
  23. ja od niedawna używam ledów jako oświetlenia głównego,
  24. 150 cm? - nie uważam że to za małe akwarium dla acei. Co do acei to zdecydowanie mi bardziej podoba się niebieska acejka niż ngara. Jak jej zagospodarujesz przód akwarium do pływania to będzie miała gdzie "kości wyprostować"
  25. bardziej myślałem o tym aby acei nie przekarmiać mięskiem - widziałem już tuczniki że głowa boli, co do Labidochromisa c. nie będę się wypowiadał bo nie wiem jak się zachowuje na diecie dla peryfitonożerców.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.