Skocz do zawartości

yaro

Prezes Klubu Malawi
  • Postów

    10 973
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez yaro

  1. mój właśnie wyszedł do ciebie - sorki, że tak późno.
  2. No Teraz nie ma problemu, mowa była o zakupach, o wyżywieniu na razie milczeliśmy. moja propozycja to: w piątek sami robimy kolację (Zbyszka pieczonki) + chleb wędlinki i napitek W sobotę śniadanie i obiad od gospodyni kolacja nasza (kiełbaski na kiju, mam patelnię nad ognisko, to może by powstała jajecznica z 30-40 jaj do tego pieczywo i wędlinki) W niedzielę śniadanko od gospodyni, gdyby byli chętni to nawet i obiad, bo po nocce sobotnio-niedzielnej rano to i tak byłby strach jechać.
  3. jeden problem. jeśli chodzi o wyżywienie to kolacja na 14 osób to nie taka prosta sprawa, bo to nawet dwa kociołki to za mało, jeśli myślimy o objedzie to całkiem duże kociołki aby ugotować czy to zupę czy co innego na połowę "kompanii". zakupy trzeba przemyśleć bo zakup 13 kg ziemniaków to nie problem, ale już mięsa i innych droższych dodatków to trochę kasy pójdzie. Musimy się dowiedzieć czy jest kuchnia, czy są i jakie garnki, czy nie lepiej myśleć o posiłkach bardziej zorganizowanych przez jadłodajnie.
  4. aż serce się zaczyna radować frekwencją
  5. oczywiście tak jak każdy , wejściówka musi być. Ale spoko organizatorzy podpowiedzą na pewno, co gdzie, za ile i kiedy
  6. Super że są chętni, więc i ja wybieram górki i pierwszy termin.
  7. nie szukam atrakcji - starczą mi wasze wredne mordki, problem z tą miejscówką jest tylko komunikacyjny. Pracuję na Opolszczyźnie i w tamte rejony wybieram się dosyć często, wiem że to dziura komunikacyjna (tak jak pisał sir Yaro), przy miejscówkach gdzie łatwo dojechać pociągiem lub autobusem, miejsce gdzie łatwo dojechać z autostrady czy innego wygodnego traktu można liczyć że przyjedzie nas więcej. Nie chcę w żadnym wypadku podkopywać twojej pracy (na 99% - ja będę) ale czy dla wszystkich miejsce będzie tak dogodne, że zdecydują się czy przyjechać czy nie, to już nie wiem. Co do atrakcji w Gliwicach - po prostu chciałbym zobaczyć te małe zbiorniki i tyle, jeszcze bardziej chciałbym je zobaczyć z osobami z którymi mógłbym podyskutować o nich, z żoną czy z dziećmi raczej by mi nie udało się. Dla osób które nie mieli by ochoty nigdzie iść - nie był by to punkt obowiązkowy, nikt nie będzie nikogo ciągnął na siłę. Podana miejscówka posiada te same przymioty, które maja miejsca spełniające nasze wymagania, tanie spanie, łóżka i dach nad głową oraz miejsce na grilla i na ognisko. Co do miejsca łatwiej jest się dostać do Gliwic z każdego miejsca w Polsce niż tam. I tylko o to mi chodziło.
  8. Trzeba Sławku było krytykować na wiosnę, teraz niestety nie pamiętam, jakich atrakcji zabrakło a tym bardziej nie pamiętam teraz tego co było 2 lata temu, ale jak piszesz o Orliku, to przemilczę obecność górek wkoło bo nawet nie doszliśmy do sklepu
  9. gdzie dojechać?
  10. straszny wygwizdów - o tej porze kompletnie nie będzie tam żadnej alternatywy poza spędzeniem czasu przy ognisku. Dojazd tylko samochodem. Sławku sorki, że wtrącam swoje 3 grosze ale czy nie lepiej było by tu: http://www.eholiday.pl/noclegi-tz9411.html#iddTabs łatwo dojechać, czy to autem, czy to komunikacją publiczną. a w Gliwicach jest np do zobaczenia to: http://www.mzuk.gliwice.pl/palmiarnia/pawilony-akwarystyczne/ http://www.akwa-mania.mud.pl/wystawy/palmiarniagliwice13/palmiarniagliwice13.html
  11. 1 - powierzchnia nie za wiele mówi - bo jeszcze ważna jest wysokość do jakiej dasz substrat, przy hipo - wiele zależy nie tylko od powierzchni ale i od roślin. 2 - można i od góry - nie ważne, byle by woda przepływała. 3 - wszystko zależy - jeżeli hipo sobie poradzi to po co? małe akwarium a kolejne ustrojstwa w środku i tak zabierze miejsca, którego będzie mało 4 - też nie ważne - byle by woda przepływała, no i aby woda za głośno nie chlapała 5 - z roślinami jest problem taki, że nie wszystkie lubią hydrouprawę każda z roślin ma inne wymagania świetlne 6 - doświetlać, taką aby było w miarę jasno LED są chyba na dziś najoszczędniejsze 7 - u mnie woda ledwo się sączy
  12. próbuj, testuj i referuj
  13. jedno pytanie - fbf-y są bardzo "uczulone" na zanieczyszczenia mechaniczne. jak będzie z parametrami gdy filtr ten popracuje jakiś czas i nałapie kupek ryb?
  14. Sorki za niedotrzymanie obietnicy niestety stresy podróżnicze i sprawy rodzinne tak mi pogmatwały w głowie, że się okazało, że wina zostały w Gruzji. Nie dotrzymałem słowa, więc kiedyś się zrewanżuję. Dzięki wszystkim których spotkałem, sorki za to, że byłem tak krótko i nie mogłem pomóc w pracach.
  15. Teraz jestem w Batumi - a tu tylu policjantów, że zanim bym narozrabial i zanim by przyjechala TV to zostal bym spacyfikowany .
  16. Koszulkę KM również mam ze sobą
  17. Pozdrowienia z Batumi. W sobotę wracam z Gruzji więc dla tych co przyjadą na sobotnią wieczorną imprezę integracyjną czeka poczęstunek winem gruzińskim z winnicy gospodarza u którego nocowałem.
  18. zranić ryba mogła się nawet sama, niekoniecznie w potyczce, ale podczas tarła czy pościgu ocierając się np. o kamień. Dodał bym do wody soli kuchennej.
  19. yaro

    raid na komary

    jedna flaszka mi nie szkodzi, dziesięć już tak. Sorki ale ja na jeden pokój mam 1 rajd, w całym mieszkaniu 3 rajdy nie szkodziły rybom - nie wiem na jakim metrażu mieszkasz ale 10 rajdów starczyło by mi na niezły pałacyk. Co za dużo to niezdrowo- przy 10 rajdach pewnie i ja bym nie był w sosie.
  20. Ja już zabukowałem bilety i lecę do Gruzji - szkoda tylko że wracam po ZB :/
  21. yaro

    raid na komary

    moim rybom też nie szkodzi - ostrzeżenie dotyczy raczej płynu, który jest w środku - ale jego do akwarium raczej nie wlewamy.
  22. yaro

    Rośliny na Śląsku

    Perez miałem identycznie - najpierw rosły jak szalone, a potem zaczęły zanikać. Myślałem, że za bardzo je przetrzebiłem i uszkodziłem ich ekosystem, ale opcja z tym, że w glebie zabrakło tego czego potrzebują też jest dobrą tezą.
  23. Od początku w tym temacie widzę jedną niespójność Metriaclima estherae red red - to odmiana barwna, gatunek to Metriaclima estherae. Z wszystkich tematów w opisach używaliśmy nazw gatunków i je opisywaliśmy a ten jeden jedyny może kogoś wprowadzić w błąd że nazwa gatunku to Metriaclima estherae red red. Tak się rozpisaliśmy w tym temacie, że nawet wymieniając inne odmiany nie wymieniliśmy red blue, którego samiec jest prawie biały a samiczki identyczne jak w red red. IMHO to najpiękniejsza odmiana tych ryb a dzięki niecodziennej barwie samca - ryby te urozmaicają zbiornik. Co do agresji - u mnie dotyczy tylko samców - jest jeden alfa i żaden inny nie ma prawa być nawet troszkę biały, samce młodsze są szare a jak tylko zaczną zalecać się do samiczek, to odchodzą do krainy wiecznych łowów. samice mam tak spokojne, że głowa mała.
  24. yaro

    Pierwsze malawi

    ja mam styro na całym dnie
  25. yaro

    Woda ze sklepu

    raz na tydzień ponad 10 butelek po 2,5? by mnie chyba wyczyściło całkowicie z kasy no chyba że akwarium 50l to do przejścia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.