Skocz do zawartości

yaro

Prezes Klubu Malawi
  • Postów

    10 963
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez yaro

  1. yaro

    Kulig

    Hejka w okolicy jeziora turawskiego jest pełno miejsc urokliwych w których moglibyśmy w końcu zorganizować kulig. chciałbym poznać opinię na ten temat a na początek zapytać czy może by nie zrobić tego z rodzinami.
  2. a masz jakieś namiary na 6500?
  3. jak nie da to założy kolejny post z czarnym tytułem - zdychają rybki.
  4. w 2 czy 3 miesiące to i panga nie urośnie, skoro, ma taki kubełek to, jeżeli będzie dojrzały ze starego akwarium to będzie lepszy od każdego innego - świeżego.
  5. a po co takie wymyślania? filtr dobiera się pod obsadę - ale wpuszczając młode ryby, mniejszy filtr da radę. dając porządne wkłady, jeszcze poprawimy te zależności, co do ex400 jak bym miał to bym na nim wystartował, ale kupować nowy, to bym odpuścił, szkoda kasy
  6. Kiełbasa to mi się z lodówki wysypuje
  7. Sławek - to są posty dwóch osób
  8. aż strach wklejać foty
  9. 1 - 2 - 3 - będą
  10. Dzięki wszystkim.
  11. Też polecę eheima, ale porównanie eheima do VW jest nietrafione wybrał bym fiata.
  12. za dużo tej demokracji. kupić dla wszystkich po 1,5 kg i tyle. jak zaczniemy liczyć tak wszystko to następnej imprezy nikt nie będzie chciał robić, bo jeden lubi szynkę drugi nie, ja zapłacę za boczek a ja tylko za ziemniaki. robimy imprezę wspólnie i tyle.
  13. i dla mnie 1,5 greghor - jak się umawiamy?
  14. mniejsze zło to - nie karm ryb przez tydzień. jak zaczną być głodne to większe ryby zaczną ci wyjadać te małe, które były na tyle odważne by wyjść w toń wody.
  15. drapieżnik odpada zmniejsz ilość kryjówek zmniejsz karmienie to najprostsze sposoby
  16. I ja też jestem za - byle by nie była zielona
  17. Wątpię aby jakakolwiek aulonocara czy to czerwona, zielona czy niebieska wybarwiła się w otoczeniu mbuny a w szczególności w obecności maingano, wręcz stwierdził bym, że oprócz braku wybarwienia dojdzie do powolnego zamęczenia aulonki.
  18. ja też - ale to tak jak Sławek mówił, że jeśli to nie będą dwa obiady to da się zamówić w piątek. Mam jeszcze pytanie, czy ktoś jadąc przez Opolszczyznę będzie miał jedno wolne miejsce w aucie?
  19. czyli w niedzielę obiadek również? wolę dopytać niż potem miały by być niedomówienia.
  20. Ja jeszcze jestem za niedzielnym w miarę wczesnym obiadem tak około 13.00 Zawsze to lepiej dla kierowców, ale jeśli większość sobie tego nie życzy, to dostosuję się do większości.
  21. super - nie zmieniaj i nie dokładaj, w końcu ryby też muszą mieć gdzie pływać i dokąd uciekać, wybieraj obsadę, zalewaj wodą, i czekamy na reportaż z wpuszczania do dojrzałego zbiornika rybek.
  22. Harnaś abyś ty nie przywoził swojego pieruńskiego napitku bo znów pół wycieczki będzie 3 dni do tyłu chodziło
  23. mój właśnie wyszedł do ciebie - sorki, że tak późno.
  24. No Teraz nie ma problemu, mowa była o zakupach, o wyżywieniu na razie milczeliśmy. moja propozycja to: w piątek sami robimy kolację (Zbyszka pieczonki) + chleb wędlinki i napitek W sobotę śniadanie i obiad od gospodyni kolacja nasza (kiełbaski na kiju, mam patelnię nad ognisko, to może by powstała jajecznica z 30-40 jaj do tego pieczywo i wędlinki) W niedzielę śniadanko od gospodyni, gdyby byli chętni to nawet i obiad, bo po nocce sobotnio-niedzielnej rano to i tak byłby strach jechać.
  25. jeden problem. jeśli chodzi o wyżywienie to kolacja na 14 osób to nie taka prosta sprawa, bo to nawet dwa kociołki to za mało, jeśli myślimy o objedzie to całkiem duże kociołki aby ugotować czy to zupę czy co innego na połowę "kompanii". zakupy trzeba przemyśleć bo zakup 13 kg ziemniaków to nie problem, ale już mięsa i innych droższych dodatków to trochę kasy pójdzie. Musimy się dowiedzieć czy jest kuchnia, czy są i jakie garnki, czy nie lepiej myśleć o posiłkach bardziej zorganizowanych przez jadłodajnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.