kisor
Użytkownik-
Postów
1 140 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kisor
-
nie można, akwarium za małe, poszukaj na forum. Temat zamykam.
-
sam to napisałeś. dostajesz ostrzeżenie, albo zaczniesz pisać w sposób sensowny, skończysz z doradzaniem, które nikogo innego jak Ciebie kompromitują, albo po prostu zostaniesz poproszony o zaprzestanie pisania na naszym forum, bo dzieci neostrady, które produkują wątki na masową skalę i nie szanują innych użytkowników, wymądrzaja się nie mając wiedzy praktycznej, a później jeszcze robią z siebie ofiarę i strzelają fochy - NIE POTRZEBUJEMY. I nikt chyba po Tobie nie będzie płakał. Chcesz się czegoś dowiedzieć to czytaj, a wprowadzasz zamęt.
-
no chyba dam jakiś filc, bo na razie te nóżki plastikowe stoją po prostu na panelach. Bo szczerze mówiąc nie chce mi się już wycinać tych paneli... A zależało mi, żeby drgania z podłogi, jak się po niej łazi nie przechodziły na akwarium.
-
no właśnie chodzi mi o to, że widzę, że pod takim ciężarem panele trochę siadają, ta gąbka pod nimi się całkiem spłaszcza. A jednak panele pracują i akwarium nie będzie stało 100% nieruchomo, nawet zalane. Nie przewiduję przenoszenia akwarium, takich rozmiarów się raczej nie przestawia, bo nie ma gdzie. To nie 54 litry, na które jest wszędzie miejsce
-
ja bym kupił max 15. Po co aż 20, skoro docelowo chcesz 10 ryb? druga sprawa i mam nadzieję, mój ostatni post w tym wątku, bo kolega bez akwarium chyba dalej nie rozumie o co chodzi...: ile ludzi Ty o mieczykach, a ja o ludziach - ile osób może mieszkać w 50 metrowym mieszkaniu? 1. no ja bym dał tam tylko młode małżeństwo. 2. co? Przecież zmieści się spokojnie 5 osób, po 2 w każdym pokoju i 1 w kuchni na polówce. 3. e tam, 3 max, rodzice + dziecko... 4. i tak do zaje..... Wiesz o co mi chodzi? Że Ty nie mając doświadczenia możesz nie wiedzieć, że prócz przestrzeni w postaci wymiarów akwarium, zapewniasz też rybom wystrój i może być taki, że jeden samice zajmie całe akwarium i Twoje 3 samce pękną jak bańka mydlana, a może być tak, że przez rok czy półtora będą 3 samce pięknie wybarwione i jednego ranka zostanie 1 wybarwiony, albo 2 i jeden martwy. Jest sporo czynników, które mogą ustalić, zmienić sytuację w akwarium, o których nie wiesz, bo nie miałeś pyszczaków. Dlatego prócz wyczytanych, zasłyszanych opinii, które tak ochoczo powtarzasz, istotne, jak nie istotniejsze jest własne doświadczenie... a w 200 litrach, o których pisałeś jest owszem większy wybór gatunków, jak dla mnie to z 8 by się znalazło, ale są i tacy, co już niemal każdego mbuniaka by tam wsadzili. I czyją opinię teraz powtórzysz, jak pojawiają się 2 różne? No właśnie, przydałoby się już mieć doświadczenie, to byś wiedział, co u Ciebie się sprawdziło. Bez odbioru. Ps. z 3+7 (w sumie liczba samic jest mało istotna) koniec końców i tak pewnie zostaną 2 wybarwione samce, ale to jest kwestia odległej przyszłości.
-
na razie będzie rdzawy, msobo i thumbi west. Fryeri jest jednak mięsożerny, a msobo roślinożerny, ktoś by był pokrzywdzony. Obaczymy - do tej pory zawsze robilem podmiany jednogatunkowe, więc pospiechu nie ma. A najważniejsze, to wystartować akwarium, bo na razie stoi puste szkło, nawet nie wyczyszczone, mam je na szafce, która stoi na panelach. Zastanawiam się, czy nie wyjąć spod niej tych paneli, żeby stała na wylewce betonowej. Co Wy na to, rozbierać podłogę, czy olać sprawę?
-
no właśnie - przykładowe obsady, a nie obsada. Moim zdaniem to są 2 propozycje jednogatunkowych zbiorników a nie jedna propozycja dwugatunkowego z saulosi i yellowami jednocześnie. pytanie retoryczne. Chodzi o to, że nie masz wiarygodności. Wchodzisz na forum, pytasz o ceny, czy lepsze jest dno prostokątne czy takie z akwarium narożnego, po czym w dziale obsady mając kilka postów witasz sie jako nowy i doradzasz. Sam się trochę ośmieszasz, ale to moje zdanie. Zauważ, że nic nie napisałem, czy źle doradziłeś - chodzi mi tylko o sam fakt, że to zrobiłeś, nie mając nigdy wcześniej akwarium z pyszczakami. Każdy głupi, za przeproszeniem, kto nie mając żadnej wiedzy, choć 2 godziny spędzi w necie szukając informacji o pyszczakach, będzie ekspertem w obsadzie akwarium 80-100cm i doradzi jedynie saulosi, jako jedyne bezpieczne i kolorowe rozwiązanie. taka oczywista oczywistość. Chcesz być takim doradcą? Brawo, zostałeś nim. A ja doradzam trochę pokory. Teoria teorią - każdy może być takim ekspertem w obsadach 2-3 gatunkowych do pojemności 240 litrów... Ja o drapieżnikach też trochę czytałem, o aulonach i niembunie też wiem co-nieco, bo się interesuję, ale jeśli przychodzi do pytań o obsadę akwariów tymi rybami się nie wypowiadam, bo ich nigdy nie miałem w akwarium. Po prostu.
-
gatunki, które chodziły i chodzą mi po głowie, to williamsi, thumbi west i np. fryeri. W zasadzie decyzję już podjąłem, chociaż przez chwilę miałem słabość i chciałem wpuścić tam nieszczęsnego livingstonii, żeby nacieszyć oko większą rybą Ale wpuszczę kulfona. Jeszcze te rdzaw mnie zastanawiają, czy zostawić...
-
kolega zakłada dopiero akwarium, nie ma żadnego doświadczenia z pyszczakami, nie wie ile kosztuje sprzęt, a już doradza? Ciekawe... może warto najpierw samemu zdobyć jako taka wiedzę, również empiryczną, a później wypowiadać się w kwestiach odnośnie obsady?
-
hehe, masz z google translatora Rodzaj Nimbochromis pochodzi od słowa łacina nimbus rozumieniu burzliwy, deszczowe i Grecki wyraz Chromis rozumieniu ryb - to ciemna clouded melanic blotches na organizm, szczególnie widoczne w niedojrzałych i samic. Gatunki nazwa livingstonii jest patronym, po nazwie Dr Livingstone. Gatunki nazwa jest czasami błędnie przetłumaczony na dosłownie oznacza "żywym kamieniem" w odniesieniu do ich zdolność do polowania, podczas gdy nadal leżą. Nimbochromis livingstonii lures niczego nie narybku i innych małych ryb w zasięgu feigning przez śmierć. To poluje FRJ z Mbuna i innych Cichlids wśród skalistych i płytkie obszary jeziora. Gdy ten stwierdzi, ryby obszar, że chce polować, będzie leżał całkowicie w jego boku, udając się do umarłych, i cierpliwie czeka na małych ryb się w zasięgu. Wtedy, kiedy jest gotowy, Leaps Up z piasku, pożerający swoje drapieżnych. Ta unikalna metoda polowania tej ryby zdobył nazwę Kaligono w Chichewa (najczęściej w języku Malawi), co oznacza "śpiący". Oni mogą żyć dłużej niż 10 lat.
-
z 8mm są też i 375, takie, co standardowo możemy spotkać z 10mm. Są tańsze, jeśli ktoś musi szczypać się o każdą złotówkę...
-
przy saulosi i msobo razem i tak nikt, poza Tobą nie będzie wiedział, że to 2 gatunki. A jeśli będą tak myśleli, to że te niebieskie to 1 gatunek, a żółte drugi. nie mieszałbym tych dwóch ryb ze sobą, są zbyt podobne, zwyczajnie nie ma to sensu. Pomijając fakt, że msobo w 200 litrach, to ew. tylko jako jedyny gatunek.
-
wczoraj wniosłem ze znajomym akwarium do mieszkania, wygląda całkiem fajnie. Ciekawe, ile się skurczy pod wpływem wody Tak mu się przyglądam i jednak dochodzę do wniosku, że 375 ma "złote" proporcje, jak na akwarium - 3:1:1. w 240 brakowało dokładnie tego, co ma to akwarium, 10cm szerokości i 30 długości. Pewnie wielu z Was, którzy macie 375, już chcecie większe i to wydaje się małe, ale dla mnie to akwarium będzie wystarczające, żeby wpuścić jakiś 3. gatunek. W takim akwarium można trzymać już każdą mbunę, toteż więcej nie potrzebuję. Na razie akwa stoi puste i niewyczyszczone, będę myślał jak je urządzić. I muszę pokrywę zrobić, żeby było taniej z oświetleniem, wykorzystam instalację z 240, czyli 3x30W. Krótkie świetlówki, ale wiem już jak je ustawię. a 3 gatunek mam już zamówiony, teraz czekam...
-
myślałem o nich, ale są żółte samiczki.. gdybym nie miał msobo, to chilumbę brałbym w ciemno.
-
Przyszła i na mnie pora. Mimo, że przesiadka jak z corsy do astry, ale zawsze więcej miejsca zamieniam 240 na 375. Jutro odbieram szkło. w tej chwili mam z 8 rdzawych i 2+5 msobo. Mam juz typ na 3. gatunek do nowego akwarium, ale jestem ciekawy, co zaproponujecie. Ew. co do msobo, bo jest jeszcze mglista opcja pozbycia się rdzawych, wtedy będzie możliwość zaproponowania 2 gatunków Pzdr i czekam na typy
-
to saulosi 3+3 może dałoby radę yellow + maingano, po małych haremikach, ale jak pisałem, nie lubię tak dobierać obsady i sam już tak nie doradzam. 200l to głupi rozmiar. Bo wydaje się, że już duże, a jednak to tylko wyższe 160l i na dobra sprawę - dla mnie - nadal jednogatunkowe, mimo że wiele osób z powodzeniem trzyma 2, a czasem 3 gatunki. Czyli akwa między 1 a 2 gatunki i jeśli ktoś nie da rady ograniczyć się do jednego, to i tak wpuści dwa i po roku, jak ryby dorosną, mogą zacząć się jaja... W sensie dotkliwe bójki, porozstawiane zdominowane ryby po kątach i jeden dumnie pływający po całym akwarium samiec. Jak pisałem - głupie to akwa 200 litrów. Ps. obsadę, którą zaproponowali Ci gdzie indziej możnaby spokojnie trzymać, ale w 240 litrach. W twoim też, ale do czasu. A poza tym kolorystycznie monotonna. Lepiej wybierz jakiś jeden kolorowy, max 2 łagodne gatunki. Albo wymień akwarium na 240 Albo większe.
-
moje mają właśnie 10 i wygląda, że się zatrzymały. Szkoda, myślałem, że będzie to ryba podobna rozmiarem do esterek... na CF nawet napisane jest, że msobo rosna większe od esterek 5 do 5,5"
-
myślę, że z rok spokojnie, a co później? Pewnie też, ale jeden samiec z gatunku to trochę lipa. Mnie się takie obsady nie podobają, jak 1+2, 1+3 itd. Kwestia gustu. Yellow rzeczywiscie rosnie przy sprzyjających wiatrach spory... Maingano potrafi być wredny i dokuczliwy. Miałem taką obsadę przez jakiś czas w 240 litrach (dodatkowo z rdzawymi), ale jak podrosły, to jakoś było zbyt kolorowo i przez to nijak. Nie polecam. 200 będzie ciasne, ale jak się właściciel uprze, to kto zabroni?
-
No właśnie, był. W piątek wieczorem pływał pod powierzchnią trzeci samiec, a w zasadzie coś białego, co po nim zostało. U mnie 3 samce to było za dużo na 120cm (240 litrów) i się same zredukowały. Szkoda bardzo, bo padł samiec o najciekawszym deseniu... To mój pierwszy taki przypadek z pyszczakami i nie chcę generalizować i wyciągać wniosków na podstawie jednostkowego przypadku, ale msobo to nie jest brat saulosi. Jest mocniejszy, dynamiczniejszy, bardziej agresywny. Na razie tylko delikatnie większy od saulosi, które miałem, ale chyba jeszcze rosną. Samce mają ok. 10cm, samice 8cm.
-
Ryby z innych jezior Wielkiego Rowu Afrykańskiego
kisor odpowiedział(a) na romekjagoda temat w Off Topic
wyglądają super, niestety google znajduje tylko 3 grafiki po wpisanej pełnej nazwie i sugeruje "transvestites" -
Ja różnie, czasem prosto z kranu, czasem część odstaną, rzadko z uzdatniaczem. Myślę, że to trochę tak jak z robieniem na wszelki wypadek kopii zapasowej systemu, większość by powiedziała: łeeee, a po co, ja tam nie robię, co się może stać, komp działa, wszystko pięknie! Ale jak się coś sp........, to od tego momentu dopiero człowiek się uczy i już na wszelki wypadek robi.
-
Hehe, pytanie o gatunki jakie można dać, a jedyne odpowiedzi, to że akwaria te są w ogóle za małe Uwielbiam to. Myślę, że z tych powszechnie znanych i dostępnych gatunków, to lista nie urośnie w ogóle. Poza tym, nic na siłę.
-
To zależy co chcesz mieć w akwarium. Oglądając akwaria jankeskie zobaczysz, że dużych sztuk w 200 litrach "może" być i 30, po 1-2 sztukach z gatunku, wszystko to z niebieskim żwirkiem i kokosami I żyją, a nawet się rozmnażają, co dla wielu jest już wyznacznikiem wielkiego sukcesu hodowlanego My promujemy tez przerybione akwaria, ale z taką nadzieją, że proponowane tu gatunki znajdą sobie na tyle miejsca w akwarium by: po pierwsze nie był żaden zgnojony, po drugie żaden nie powybijał reszty, po trzecie by można było poobserwować zachowania, które występują w środowisku naturalnym, czyli obieranie terytoriów, bronienie ich, przeganianie innych ryb w czasie tarła, walki itd... Tu też ma każdy swoje zdanie. I to jest domniemywanie. Zależy bowiem, jak ryby podzielą sobie akwarium na terytoria. Może być tak, że 1 samiec trew zdominuje całe akwa i nie da się drugiemu wybarwić, może być tak, że podzielą akwarium na 2 części (moje msobo podzieliły tak 120cm i 3. samiec, delikatnie mówiąc, lekko nie ma), a może być tak, chociaż wątpię, że podzielą na 3 terytoria. Z resztą z tego co wiem, to trewy jak sa już duże, to lubią sobie pływać po akwarium i taki samiec chce mieć dla siebie całość, jest tak? (pytanie dla kogoś kto ma już duże kulfony). To, ile będzie najlepiej u Ciebie, okaże się jak urosną. Ja zakładam, kupując ryby, że będzie 50/50, więc jeśli chcę np. 2+4, to kupuję 8 ryb. Oczywiście zdarza się, że trafi się komuś nieszczęśliwie 7+1, ale też może być 2+6. Kupowanie 10 sztuk może być pomocne, przy odsprzedaży nadmiarowych samców, bo jeśli np trafisz 4+6, to łatwiej sprzedać te 2+2 do docelowego 2+4, niż sprzedać same samce. Ale to gdybanie, bo kupując więcej ryb, możesz trafić 8+2 i wtedy masz problem, by pchnąć komuś 6 samców.. 8) Także to jest loteria. Nie kupowałbym aż z takim zapasem ryb. Chyba łatwiej mimo wszystko dokupić 1-2 samiczki, niż znaleźć akwarium 4 samcom. Uff...
-
odpowiedź na to pytanie będzie jedynie przypuszczeniem, albo pobożnym życzeniem. Za dużo jest zmiennych (same nawet charaktery konkretnych osobników), żeby stwierdzić, czy 1 czy 2 samce dać i jaki układ będzie lepszy. I tak pewnie nie będziesz kupował dorosłych ryb, tylko małe prawda? Więc ewentualna redukcja nadmiarowych samców, czy szukanie dodatkowych samic będzie Ci spędzała sen z powiek dopiero za minimum pół roku Staram się unikać porad w stylu - tego daj 2+5, albo lepiej 2+6, tego 1+3 itd... 1. nie wiesz co Ci się trafi, 2. to są upodobania osoby doradzającej, a nie pytającej, 3. sprawa jest bardzo indywidualna, bo 2 identyczne obsady, w dwóch identycznych akwariach i identycznie urządzonych ułożą swoje stosunki wewnętrzne i hierarchię bardzo różnie. Moi koledzy w swych poradach wykazują często wiele optymizmu i pewności siebie (nie wiem czasem skąd czerpanej ) i wyliczają obsadę co do jednej sztuki, prognozując liczbę wybarwionych samców. Ja wolę proponować tak - wpuść 3-4 gatunki, po 6-8 sztuk i zobaczymy co będzie. Albo np. 2 gatunki po 15. Ale może się mylę.
-
a dlaczego nie pasuje, kto tak powiedział? 375 i obsada 3 gatunki - msobo, red blue i trewy jak dla mnie w porządku. Optymalne maksimum na to akwarium
