kisor
Użytkownik-
Postów
1 140 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kisor
-
No to gratulacje, ale co chcesz tym wywodem udowodnić? Że człowiek jest wytrzymałą bestią i nawet najbardziej nieludzkie warunki zniesie? 6-metrowy pokój, to dla podejrzewam milionów chińczyków apartament, o którym mogą tylko pomarzyć, tylko co z tego? Pojawiają się pytania po co ta cała dyskusja. Zadziwiające, że dzisiaj ludzie lubią ograniczyć się do powiedzenia swojego zdania, przeczytania czyjegoś i koniec. Dyskusja? Po co, co to zmieni, jak każdy ma swoje zdanie?... No właśnie dyskusja, WYMIANA MYŚLI I OPINII jest w stanie uruchomić szare komórki i sprawić, że ktoś się zastanowi, czy chce rybkom zafundować 1+3 w 112 litrach, czy może woli zacząć w większym. Przecież nikt tu nikogo nie zmusi do zmiany zdania. Mówicie, że w takich akwariach da radę 1+3, ja mówię - tak, da radę. Da radę i w mniejszym... niestety. Tu chodzi o Wasze indywidualne postrzeganie takiego mini akwarium, czy obsada z 1 samcem to jest to minimum, od którego można mówić o "dobrym" początku przygody z pyszczakami, czy może jest to większe troszkę akwarium, z większą liczbą ryb, a może 160 litrów i też 1+3. Indywidualna sprawa, ale jak wspominałem, może dla niektórych od tego wątku już nie będzie się kojarzyć akwarium 80cm. z docelowym zbiornikiem dla pysków, a może wręcz przeciwnie, dzięki innym głosom, niektórzy utwierdzą się w przekonaniu, że 112 litrów jest właśnie wystarczające? Ja się bardzo cieszę, że rozmawiamy i nie ograniczamy się do rzucaniu pustych sloganów. Po to jest to forum. I nienawidzę tekstów w stylu: po co rozmawiać, jak i tak... nasze rozważania nic nie dadzą, bo.... Bez komentarza. Każdy z nas powinien mieć jakieś wyobrażenie o przestrzeni, jaką należy zapewnić swoim podopiecznym. I jasne jest, że wszyscy się nie zgodzimy, ale przecież nie o to chodzi Mnie pociesza fakt, że na obecną chwilę ponad połowa głosów łącznie jest na akwarium większe od 112 l. Czyli idziemy w dobrym kierunku
-
no widzisz, Ciebie zadowala "da radę", ciągle to powtarzasz. Jak dla mnie to 1+3 saulosi da też radę w 80l, bo jaka to już róznica, jak i tak jest za ciasno... Ale "da radę", to moim zdaniem za mało. Po pierwsze za mało litrów, po drugie za mało ryb. A jakbym zrobil ankietę: Najmniejszy samochód rodzinny to: maluch polo astra yovager? Byliby też tacy, co zaznaczą malucha. I argumentacja: Nie każdego przecież stać na astrę... Taka mało agresywna rodzina 2+2 "da radę"...
-
ale dlaczego 1+3? czy to jest minimalna obsada dla pyszczaków? Można wpuścić samego samca, dałby radę w mniejszym nawet, takie 60x30x30. Dlaczego harem z 1 samcem jest dobrym rozwiązaniem? Pewnie niektórzy nie zrozumieją o co mi chodzi, że się czepiam, ale pytam całkiem poważnie. Dlaczego to ma być jakiś wyznacznik trzymania naszych ulubionych ryb - może być przecież 1+2, jest więcej samic, i zmieściłyby się też w jakichś 70 litrach, i nie biłyby się (może) i by się rozmnażały (na pewno).
-
a nie? Radzę zajrzeć na wcześniejsze wypowiedzi mjunszajn, wprowadziła swoje pojęcie minimum zoptymalizowanego. I o takim mówię. I nie napisałem, że dla mnie 375 to minimum, ale chciałem dać taką opcję, by i maniacy a'la seeman (where are You?...) mogli sobie zagłosować. Każdy z nas, jak widzę, postrzega pojęcie minimum po swojemu: jeden patrzy przez pryzmat rozpoczynania przygody z 4 szt. saulosi i wrzuceniu ich na rok do 112 litrów, a inny przez pryzmat najmniejszego akwarium docelowego, gdzie szklane bariery nie będą doskwierać rybom i hamować ich naturalnych popędów i zapędów. Analogicznie - dla kogoś minimum w mieszkaniu to 20m kw. na osobę, dla drugiego 50m kw. A my tu próbujemy dowiedzieć się, jakie mamy wyobrażenie o minimum w metrach dla homo sapiens sapiens
-
Na to, co koledzy i koleżanki doradzają odnośnie konkretnych rozkładów płci w gatunkach często wpływa wiele rzeczy: wielkość akwarium, potencjalna liczba rewirów do objęcia, agresja danego gatunku, agresja gatunku wobec agresji innych gatunków, kolorystyka samców i ich podobieństwo do innych, ubarwienie samic (jeśli np. są to afry czy elongatusy, których samice do najatrakcyjniejszych nie należą, intuicyjnie chyba polecamy 1+3, a nie 3+6 - bo 6 szarych samic...), czy nawet własne sympatie i antypatie do konkretnych ryb! Bo fan demasoni do akwarium 240 litrów nie zaproponuje raczej 2+4 demasoni i 2+4 redred, ale prędzej 1+3 redred i 3+6 demasoni Liczba samców w gatunku pociąga za sobą możliwe konkretne zachowania ryb wobec siebie. I tak, w przypadku 1 samca, może on być łagodny jak baranek, nie czując konkurencji ze strony pobratymca, ale może też być diabłem wcielonym, który będzie nękał wszystkie samice i samce innych gatunków - taki rasowy "king of the tank". Co do wybarwienia, ponoć pojedynczy samiec nie wybarwi się tak ładnie, jak inny, który ma konkurencję w akwarium. Nie wiem - nie robiłem badań porównawczych, ale pewnie tak jest. Jednego samca często poleca się po prostu, gdy chce się trzymać kilka gatunków w stosunkowo niewielkim akwarium. Ciężko mi stwierdzić, czy agresja gatunku ma tu jakieś znaczenie. 2 samce... często się sprawdza, jeśli mogą podzielić akwarium na 2 części. Spotykają się co jakiś czas na środku tocząc mniej lub bardziej zajadłe boje i jest cacy, mamy 2 łądnie wybarwione ryby, bo obaj chcą być "viva najpiękniejsi " Ale... szczerze przyznam, że u mnie zawsze taka sielanka prędzej czy później się kończyła. Zostawał 1, który chciał jednak władać całym akwarium, a drugi był non stop ganiany i niewybarwiony. Ale jeśli samce sa podobnej wielkości, są od dawna (początku) razem w akwarium, to szansa na zgodne życie jest duża, tak z 1,5 roku 3 samce. 2 fajnych i chłopiec do bicia? Chyba najczęściej tak, ale u mnie rdzawe, przez dobre 2 lata, były wszystkie 3 pięknie wybarwione w 240 litrach i każdy wycierał samice regularnie. Po 2 latach, najmniejszy dostał bęcki, musiał zmienić lokum (żal mi go było, chociaż jego obecność gwarantowała ładne ubarwienie pozostałych 2 samców). Zostały 2 samce, żyły zgodnie, ale również do czasu, później został już tylko 1 ładny i 1 ukryty brzydal. Tu też sprawdza się zasada, że im większe akwarium, tym większa szansa, na utrzymanie kilku samców z gatunku ładnie wybarwionych. Tu musieliby się wypowiedzieć posiadacze naprawdę wielkich akwariów, z długo trzymanymi stałymi obsadami, czy np. w akwarium 1000 litrowym i np. 4+8, jeden z samców i tak będzie dążył do dominacji w całym zbiorniku, czy "do śmierci" mogą żyć zgodnie na 3 terytoriach i 1 popychadło. Też jest tak, że im większa przestrzeń w zbiorniku, tym większe aspiracje ryb i chęć władania dużym terenem, widzę to u siebie w 375. Reasumując - to ile samców, często ustalają same ryby, ale i przypadek, bo nie wiadomo co się trafi wśród młodych rybek. Odnośnie dokładnego ustalenia, często jest tak: akwarium 240, chce 3 gatunki, no dobra, to tego 1+3 bo duży i dwóch by się nie udało utrzymać w zgodzie, tego 2+4, bo mi się podobają, są małe i dwukolorowe i nie zrobią sobie krzywdy, a tego to też 1+3, bo samce i samice podobne, więc żeby nie było monotonnie. Niedawno jeszcze były OK 3 gatunki w 240l. właśnie w układach 1+.... Ale, większość osób przeszła przez to i widzi, że układ z 2, 3 samcami i wieloma samicami jest ciekawszy. Jest więcej interakcji wewnątrzgatunkowych, a widok 6-8 jednakowych np. żółtych samic robi wrażenie, a gdy są tylko 3 i są jednym z 6 kolorów w akwarium - giną w oczach, tzn. nie widać ich. gdy masz 1+3 wszystkiego, to masz po prostu kolorowe akwarium z kolorowymi rybkami - tak takie akwarium jest postrzegane. Ale jak już masz 2 gatunki i "tylko" 3 kolory, to już widać w nim ryby, można je jakoś odróżnić, widać, że te to są rybki A, a te to są B. Stąd tendencja teraz, by na przekór amerykańskiej modzie, by do 240 litrów dać 15 gatunków po 1 samcu lub 1+1, dawać jedynie 2 lub nawet 1 gatunek, ale liczniejszy. Pytasz, które gatunki wybrać - wybierz 2, wszystko jedno w jakiej konfiguracji O matko, ale się rozpisałem...
-
...że zacytuję pewną reklamę: nie każdy może poczuć przestrzeń... ryby w 112 litrach jej nie poczują. ...nie każdy powinien mieć w związku z tym pyszczaki. Muszlowce też są podobno fajne. ...nie każdy... ;P Pytanie pomocnicze: Czy wielkość akwarium powinno dopasowywać się do wymagań ryb, czy do możliwości przestrzennych własnego mieszkania? zastanawiałem się, tworząc ankietę, czy nie dodać 375 litrów jako 5. opcję, ale na razie po odpowiedziach widzę, że raczej bym się wygłupił. Chociaż jako minimum optymalne już się pojawiło. Jak przypominam sobie moje 240l, to widzę, że ono było malutkie...
-
Zapraszam do udziału w ankiecie. Ciekawy jestem Waszych opinii, tylko proszę nie pisać postów w stylu: "zaznaczyłem 200 litrów, bo tak." Ankieta trwa dożywotnio...
-
nasze diy znam, pytałem o linki do stronki, czyli w domyśle, jakiejś innej...
-
zabieram się niedługo do robienia jej. Mam tylko pytanie, czym trwale kleić ze sobą płyty pcv? Ma ktoś może link do stronki z jakimś dobrym projektem takiej pokrywy?
-
Maingano prawie cały czas siedzą w skałach
kisor odpowiedział(a) na Patrykolo14 temat w Chów pyszczaków
tak jak piszą koledzy, powodów może być kilka - np. woda, której nie sprawdziłeś do końca. U mnie w 375 jak wpuściłem na początku 7 msobo, to też były bardzo płochliwe, uciekały już jak byłem kilka metrów przed akwarium. Trwało to cały czas, a ryby były płochliwe, bo siedziały troszkę za długo w kotniku, gdzie nie miały dużo kryjówek, do tego zbiornik stał przy drzwiach, gdzie był duży ruch. Woda w 375 była już OK, o czym świadczył fakt, iż jak tylko wpuściłem kolejne gatunki, które nie były "skażone" płochliwością, msobo momentalnie się zmieniły i przestały uciekać. Być może to też czasem jest przyczyną płochliwości ryb w naszych akwariach, kiedy parametry i warunki są OK i nie mamy pojęcia, dlaczego uciekają czy siedzą w skałach, a nie przypływają do nas radośnie. Mniej kryjówek, może pomóc, ale nie musi... Taka refleksja... -
demasoni też jest malutki, afry rosną nawet większe niż demasoni. Z agresją jest podobnie, a żywieniowo bardziej by pasowała do reszty. Tylko samiczki nie są takie ładne... Błagam, nie nazywajcie tak ryb... groszki...
-
-
ej meth, bez przesady. ja wiem, że to nie jest gatunek z serii "ładnych". Ale jest inny, ciemny, a takich gatunków za dużo w mbunie nie mamy. Zależało mi na kontraście, acei ponoć ładniej prezentują się w grupce, więc myślę, że te 8 sztuk da fajny klimat. I szukajmy oryginalnych gatunków do obsad, a nie tylko: rdzawy + saulosi, redred + demasoni, yellow + maingano..
-
no to mam brzydale przyda się przeciwwaga dla msobo ;P
-
zobacz na linki, ktore wrzucil mateusz, tam widac jak wygladaja obie odmiany. co do wielkosci, to mysle ze rosna podobne.
-
fotę z ostatniego linku znam, wygląda świetnie. Jednak różnią się dorosłe, black jest raczej jednolite, nie ma takich pasów jak ngara, której prześwituje niebieski kolor. Do tego oczywiście ogon. A młodziaki są śmieszne, w pierwszej chwili myślałem że to duboisi Moje mają teraz ok 5 cm i wyglądają jak ngary, czekam aż sczernieją. Niestety nie mam czym zrobić zdjęć bo mi padł aparat, tylko jakiś lipny idiotenkamera został...
-
walcze i pewnie teraz przez wszystkich świetych się nie wyrobię do wekkendu ale już za chwileczkę już za momęcik FAQ z pyszcakami zacznie sie kręcić ... i ruch na forum spadnie o 75%... będą posty z linkami do faq, eot i zamykamy wątek...
-
kolego: albo przychodzisz na to forum, żeby skorzystać z opinii i rad kolegów, albo żeby głosić prawdy zasłyszane od hodowców. Zdecyduj się. Tu nikt Ci raczej źle nie doradzi. Nasze sugestie wynikają z doświadczenia. Że hodowca 29 lat trzyma pyski? My w sumie pewnie kilkaset lat. BTW - chcesz mieć akwarium hodowlane, czy dekoracyjne? Bo to troszkę co innego... Podobni Tobie pojawiają się u nas regularnie. Większość na dzień dobry stwierdza, że jesteśmy nienormalni i chcemy trzymać akwaria "niedorybione". Po jakimś czasie jednak znowu większość przyznaje nam rację. Czasem to tylko rzecz gustu, a czasem zdrowia i komfortu dla ryb. Decyzja należy do Ciebie :!:
-
a widziałeś blacki od małego i jak się ew. przebarwiają w trakcie dorastania? Czy mówisz tylko o dorosłych?
-
fotki są gdzie nie gdzie, ale opisów mało. Pewnie takie same jak acei
-
czy ktoś jest dobrym netowym szperaczem (sys ) i ma/znajdzie mi coś o tej rybie?
-
Obsada 375l - demasoni, maylandia estherae i ...
kisor odpowiedział(a) na Marcin0603 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
tzn. w jakim? 375? Też myślałem, że będę miał duże akwarium, a dziś nie widzę już niemal różnicy po swoim 240 litrowym akwarium Chciałem większe, ale ściana niestety jest niewydłużalna, a musiał się na niej również znaleźć TV, więc z planowanego 200cm zostało mi 150. Żałuję, ale przynajmniej prawie każdą mbunę mogę już wpuścić. -
Obsada 375l - demasoni, maylandia estherae i ...
kisor odpowiedział(a) na Marcin0603 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
hej, od 2 dni mam u siebie acei black tanzania. Przynajmniej tak mi powiedział hodowca, bo w tej chwili rybki wielkości 4-5cm wyglądają dokładnie jak młode ngary. U kilku widać delikatnie przebarwiający się ogon z białego na żółty, więc chyba jednak mam te blacki. Również szukałem 3 gatunku do 375 litrów, mając msobi i trewki i wahałem się między demasoni, acei różnymi odmianami i jakimś elongatusem. Stanęło na acei black, żeby spróbować z jakąś rzadką rybą, nie oklepaną, która będzie jakąś niespodzianką i odmianą kolorystyczną do wszystkich żółto niebieskich obsad naszych baniaków. A niespodzianką bo na temat tej ryby jest niemal próżnia w internecie. Pewnie poza kolorem niczym od acei zwykłego się nie różni, ale zawsze to jednak coś innego Czekam, aż zaczną się wybarwiać... -
j.w. - jeden gatunek!
-
Moje śp msobo też późno przystąpiły do pierwszego tarła. Miały wtedy ok. 7-8cm. Samiczka połknęła po kilku dniach. Jednak jak już dorosły, to tarły się częściej, w układzie 3+5 czasem 3 samiczki na raz inkubowały. Mioty były raczej niewielkie w porównaniu z innymi gatunkami, średnio ok. 10-12szt, max z 20. Młody były dość spore po wypuszczeniu, a samica w koniku wielokrotnie brała młode do pyska w sytuacji wg niej stresującej. W tej chwili zostało mi 8 młodziaków, potomstwo starej osady, zobaczymy co z tego wyrośnie - od niedzieli pływają w 375.
