-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
To jak po łacinie powiedzieć joanjohnsonae jak to Aśka Dżonson w nazwie . Jakoś nie wierze w to, że Edek mówi to nie po angielsku.
-
Nazewnictwo to mieszanina łaciny, angielskiego a nawet greki więc order temu, kto stworzy taki słownik .
-
Tak jak napisał Kunta. Nawet w układzie bez 2 samców agresja w takich mniejszych zbiornikach jest spotęgowana i np w czasie tarła samiec moze tak silnie wymuszać tarło na samicach, że je zabije.
-
A powinniśmy pisać saulosi i cyaenorhabdos a mówić sałlozi i łamać sobie jezyk tak jak sie pisze przy tym drugim . Swoja drogą dobrze że poławiacz saulosi miał takie łatwe imię Joanjohnsonae też miło brzmi to chyba mówimy dżoandżonsonae lecz nie dam sie pociąć .
-
Podjadają przede wszystkim fitoplankton i a mphangi są bardziej zielone niż np. chewere ale tak jak napisałes nie są to roślinożercy i w diecie 50 na 50 bez problemu sobie poradzą ... obie strony. Musisz kupić spirulinę ... wydaje mi się, że najgorzej ryby jedzą tą z JBL która ma aż 40 % ale jest taka jakaś dziwna, natomiast Tropicala polecam jak najbardziej, nie zaprzecze tezie, ze najlepsza jest OSI ale też jej nie potwierdze, różnica cenowa jest znaczna. Jednak to jedyne co bym wział z Tropicala, resztę bierz już z NF, OSI, SERY Tetry. Poza spiruliną co najmniej 3 polecane dla pielęgnic roślinożernych i co najmniej 2 polecane dla pielęgnic mięsożernych lub ryb miżesożernych ( np. dla paletek ). Uważam, ze powninnas mieć przynajmniej 6 pokarmów i co najmniej 2 mrożonki. Mrożonki dawaj ze względu na Mphangę lzejsze unikaj kryla, mieś małży czy krewetek ale możesz kupić artemie, szklarkę, czarnego komara, mysis, dafnie ( w młodym wieku ), oczlika ( póki sa młode ). Nie kupywałbym Malawi - MIx bo to jednak śmieciucha zawierajaca np ochotkę. Możesz też w sezonie ogrodowym od czasu do czasu dac im spażonego liścia sałaty, spoażoną wrzątkiem kasze manną, makaron chiński czy ugotowany bez soli i drobno posiekany zwykły makaron.
-
Witam ... co to za żołte stworki ... saulosi ?
-
Nie ma problemu tylko pamiętaj, zeby nie przesadzac z mięchem . Sztuczny tworek pojedzie ci nawet na 50 na 50 ale już jak przesadzsz z miesną dietą to problemy u saulosi i acei gwarantowane.
-
Widziałem akwarium gdzie występowały regularne tarła samców saulosi z samicami interruptusa i nigdy samice nie donosiły młodych. Jednak nie wiem czy jest to zasada i ten mezalians nie ma szans na wychowanie niepotrzebnych bastardów czy to jeszcze po prostu młode samice Melano zawodziły. Gdy odpowiednio zmężniał samiec interruptusa na stałe wybił z głowy samicom i samcowi saulosi takie bezeceństwa.
-
Pod względem estetyki zbiornika sa juz tylko kontrowersyjne, nie zachodzi tu ryzyko bastardyzacji ale będziesz miał bardzooo żółto. Coś tak sie uparł na żołte samice .
-
Razem w 450 tce powinno być około 25 ryb, jeśli zdecydowałeś się na duże stada 2 gatunków, razem 18 ryb to zostaje ich 7 czyli jeden harem duży lub 2 bardzo małe 1+3. Wielkość ryb też odgrywa rolę wiec obok dużych acei dałbym małe sprengerae. Czy jest jednak sens trzymania acei w tak malutkiej grupce wg mnie nie bo to ryba oderwana od substratu skalnego i raczej winna być pielęgnowana w grupie co najmniej 6-7 sztuk. Pozostają więc trzy rozwiązania. Pielęgnujesz tylko trzy gatunki. Aulony, acei, saulosi lub dajesz sprengi 1+3 i jakiś inny gatunek niż acei 1+3 ( nieterytorialny, wszystko lub mięsożerny np. Astatotilapia calipitera czy Pseudotropheus livingstonii ). Trzecim rozwiązaniem byłoby wg mnie zakup Acei w większej grupie i w razie skrystalizowania grup haremowych ewentualne uzupełnienie obsady o sprengi. Pyszczaki to ryby bardzo niepewne i może być tak, ze uda ci się utrzymać wymarzone 3+7 u saulosi, 3+5 u rubinów i 2+5 u acei ( razem 25 ryb ) a może być tak że zostanie odpowiednio 1+7, 1+5, 1+5 razem ryb 20. Wtedy najlepiej byłoby zredukować samice zostawiając odpowiednio 1+5, 1+4, 1+4 razem 16 sztuk i dodać stadko sprengerae z których też finalnie może zostać 1+4 ale i 3+5 czy 3+6.
-
Tak wytapetowałem rybom akwarium.
harisimi odpowiedział(a) na jaro13 temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Gratuluje pomysłu, zdolności manualnych i efektu końcowego. -
Samce Aulonocara toczą ze sobą wojnę a walki te są niestety często kontuzyjne. Rozwierają pysk na całą szerokość i atakują nieraz trafią się w oko, wtedy niestety jest to koniec drugiego samca. Jednak nie zawsze kontuzje występują i wielokrotnie wielosamcowość wystąpiła i trwała latami. Ryzykować wg mnie warto bo generalnie nie są to zbyt bojowe ryby tylko walkę mają głupio wymyśloną . Układ jaki wypisałeś byłby idealny ale wiesz ze może się skończyć 1 na 5 i 1 na 7 . Jednak nawet gdyby było to czasowe IMHO warto.
-
To będzie miał chociaż szanse ... sam bym go przygarnał do akwarium klubowego bo mam tam crabro ale nie wiem czy to realne. W sklepiepoza tym są chyba większe baniaki choc róznie z tym bywa. Najlepiej oddaj go komuś ale jeśli nie będziesz miał takiej osoby to oddaj go do sklepu.
-
Podobnie jak i w życiu ryby idą za swoim przykładem. Inicjacja tarła przez jednego samca sprowokował do działania inne samce. Takie sytuacje miały u mnie często miejsce. Sezonowość nie wchodzi w rachubę a skoro nie sprowokowałes tego podmianą to zapewne i u ciebie któraś z ryb sprowokowała inne. W czasie tarła w baniaku pojawiają sie specyficzne zapachy i to zapewne prowokuje ryby. Rzadko zdarzy sie , że samiec wytrze przy okazji gotowe do tarła samice innych gatunków ale raczej tylko wtedy gdy nie ma dostatecznie dojrzałego samca. U mnie np. samice socolofi wolały trzeć się ze sobą bo samca zmieniłem i nie był dojrzały a one wcześniej wielokrotnie sie rozmnażały, ale z innymi gatunkami sie nie krzyżowały. Za pewne też Twoje ryby są w podobnym wieku i własnie teraz nastał ich czas.
-
i sprengerae
-
To już lepiej zostaw go samego bo w Twoim baniaku nie ma szans na prokreacje bez ofiar śmiertelnych ale spojrzyj mu głeboko w oczy, wyobraź sobie Pudzianowskiego w Mazda 121 i rozważ to jeszcze raz.
-
To nie oburzenie to taka rada bo sam jak kupowałem Wiecheckich to zaraz ich sprzedałem ale warto poczytać wg mnie wszystko o ile sie uda nie wtopić w to nadmiernie kasy. Ja akurat Wiecheckich poczytałem i wyszedłem na zero . Co do wielkosci baniaków to malawistyka będzie miała tendencję do zwiększania zbiorników bo tak na prawdę ryby najlepiej prezentowałby sie w warunkach zblizonych do naturalnych. Czy nie marzyliście sobie o baniaczku w którum stado saulosi zeskorbuje peryfiton na dnie a nad nimi unosza się zbite w stado Protomelasy ... ja marzyłem ale nawet w moim czy Pereza baniaku to nie wykonalne. Minima jednak będa wzrastać bo mamy oniebo większe mozliwości. Ja otarłem sie o erę mniejszych baniaków ( 112-tek ) i pewnie że postawiłem sobie jak najwiekszy ale do tej pory pamiętam tamte czasy i wystarczy poczytac ile moje wypowiedzi budzą kontrowersji. Jednak to dobry trend.
-
IV Habitatu to powinna byc lektura obowiazkową ... poza tym aktualizowac wiedzę warto chociażby z Cichlid Book-ami. Niestety jak dla nas ciągle tego za mało. Wiechcekich warto przeczytać choćby poto aby zobaczyć róznice, nazewnictwo było kosmiczne.
-
Oczywiście młodych z jego gatunku ... chyba, że to tajemnicze coś zupełnie się nie nadaje do Twojego baniaka i dlatego nadal pozostaje tajemnicą
-
Warto przejrzeć ale jeśli inwestowac to w nowsze pozycje.
-
Jak przyjdzie zew natury to nawet saulosi z aulonocarą chce się trzeć i trze tyle że nie wychodzi z tego potomstwo. Ryba pozbawiona swych praw nie będzie szczęśliwa choć to oczywiście przenośnia.
-
Aulony zostaw tak jak masz lub próbuj dokupić i wtedy celuj w obsadę z większa ilością samców 2, 3 i z tymi 5 samicami. W związku z tym, ze to relatywnie łagodne ryby w obsadzie z peryfitonożercami musisz uważać na dietę i poprzestać na tych sztucznych tworach z non-Mbuny i uzupełniać łagodną Mbuna, wszystkie pomysły szczególnie sprengerae są dobre z tym, ze ja bym dał sprengerae w większym stadzie np 3 x 6.
-
I Labeotropheus trewavasae (Thumbi West ) 1 samiec x 4-5 samic Pseudotropheus demasoni 15 szt Pseudotropheus sp. elongatus spot ( neon spot ) 1 samiec na 4-5 samic Melanochromis interruptus 1 samiec na 4-5 samic II Labeotropheus trewavasae (Thumbi West ) 1-3 samce x 5 samic Pseudotropheus sp. elongatus Mphanga 1-3 samce x 5 samic; Melanochromis cyaenorhabdos 1 samiec x 4-5 samic; Metriaclima estherae red - red lub OB 1 samiec x 4-5 samic; III Labeotropheus trewavasae (Thumbi West ) 1-3 samce x 5 samic; Labidochromis sp. mbamba 1-3 samce x 5 samic Metriacilima sp. msobo Magunga 1-3 samce x 6 samic Protomelas similis 1 samiec na 4-5 samic; I można jeszcze tak długo
-
Dałem ci najpełniejszą odpowiedź ... musisz zrozumieć, ze u nas w nowej nomenklaturze zawsze będzie to Metriaclima, w starych artach moze byc już różnie nawet jak sie pojawi Pseudotropheus to tak zostanie bo arty są kogoś i ten ktoś pisał je w określonym czasie i nie powinniśmy ich poprawiać sam kiedyś równiez używałem opcji Maylandia. Po prostu obie nazwy mogą być prawidłowe i tylko dla celów porządkowych zastosowaliśmy linię nazewniczą by Ad Konings. Tak dla przykładu jeśli całe życie w nomenklaturze człowiek o ciemnym zabarwieniu skóry był w naszym jezyku murzynem a teraz z róznych względów jest to uważane za prawidłowe aczkolwiek niesympatyczne określenie to nie znaczy ze trzeba poprawiać wszystko z przeszłości na inną bardziej poprawną politycznie nazwę.
-
Dodatkowo dieta zmienia sie w zalezności od pory dnia ( migracje planktonu do swiatła i nie podążanie za nim przez ryby wymusza takie zachowania, dodatkowo inaczej u wielu gatunków sytuacja wygląda w przypadku samców terytorialnych a pozostałymi rybami w gatunku ( zjawisko żywienia się zupełnie odmienną karmą samca w swoim rewirze ). Tak wiec sprawa diety to nie jest prosta sprawa, jednak Mbuna generalnie poza wyjątkami są bardzo elastyczne i to pozwala przez wiele lat cieszyć sie dobrą kondycją ryb w teoretycznie nieoptymalnej dla nich diecie.
