-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
O terminologii i taksonomii słów kilka.
harisimi odpowiedział(a) na harisimi temat w Chów pyszczaków
Spokojnie , spokojnie mają co robić bo to 800-900 gatunków ale cieszy, że to jednak trwa i że wziął się za to nie byle kto . -
O terminologii i taksonomii słów kilka.
harisimi odpowiedział(a) na harisimi temat w Chów pyszczaków
Kiedyś rozmawiałem z właścicielem jednej z hodowli. Przekonywał mnie, ze Konings coś tam sobie wymyśla ale widzę, że i u niego w ofercie coraz więcej przemianowane jest zgodnie z Koningsem ). Istnieje bowiem grupa naukowców w których głos wsłuchuje się Konings ale tych naukowców słuchają także inni. Na początku jak zobaczyłem, ze afra stała sie zebroidesem a bardzo popularne Melanochromis stało się pseudotropheus to miałem co najmniej mieszane uczucia . Jednak gdy się wczytałem to faktycznie Tawil za pewne ma racje a smukłe Melanochromis takie jak np johannii czy cyaneorhabdos trafiły do tej grupy tak troszkę na oko. Melanochromis joanjohnsonae faktycznie też bardziej przypomina Labidochromis . Zupełnie nie pasuje mi za to mój Mylochromis spilostichus bo to ryba bardzo przypominająca któregoś z małych drapieżników takich jak Stigmatochromis czy Sciaenochromis no ale to wszystko na moje oko i to bez lupy . Dlatego jeszcze kilka lat temu miałem duże nadzieje związane z japończykami i nie wykluczam, że badania trwają i skończa się jakimś naukowym tomiskiem, który spowoduje rewolucję w nazewnictwie. Czy jednak będzie zgoda w środowisku to nie wiem, pożyjemy zobaczymy. -
O terminologii i taksonomii słów kilka.
harisimi odpowiedział(a) na harisimi temat w Chów pyszczaków
Tak są limity ale już nie pamiętam jakie ... tutaj powinieneś to znaleźć: http://forum.klub-malawi.pl/reputacja-droga-slawy-itp-t20620p4.html?&highlight=reputacja Co do filogenetyki molekularnej to mogę ci jedynie zaufać na słowo . Jednak tak poważnie pisząc, dla mnie metoda oparta na czymkolwiek będzie świetna, jeśli pójdą za tym prace dające praktyczna i czytelną systematykę ryb z jeziora Malawi, uznaną przez wszystkich i przez wszystkich stosowaną. Męka jest niesamowita gdy przychodzi mi odkodowywać ryby z cennika TM a to ma wymiar praktyczny. Patrzyłem na cennik przez rok i szukałem ryby która godnie zastąpi w moim baniaku będącego obecnie nie do kupienia Lethrinops lethrinus. Patrzyłem i widziałem Otopharynx granderus ale mimo, że 2-krotnie szukałem co to za stwór, to jakoś nie znalazłem, że to mój dawno wymarzony Placidochromis sp. "blue otter" . Tak wiec, precz z lupami i niech żyje filogenetyka molekularna, byle by się streszczała i jeszcze za mojego życia pozwoliła mi się przekonać, że można mieć cennik tożsamy z nazewnictwem w najlepszych bazach ryb . -
O terminologii i taksonomii słów kilka.
harisimi odpowiedział(a) na harisimi temat w Chów pyszczaków
Jakąkolwiek dziedzinę nauki byśmy wzieli to ma ona swoje zdania alternatywne . Definicja gatunku użyta przez olobolo jest teoretycznie ścisła i miarodajna: Najlepszą definicją gatunku jest definicja, która mówi o tym, ze jeśli 2 organizmy dają płodne potomstwo to jest to gat. ale idąc za Wikipedią: Dotychczas nie opracowano całkowicie uniwersalnej definicji gatunku. Pierwsza z wymienionych definicji, choć powszechnie stosowana, nie jest ścisła – zawiera liczne wyjątki i rodzi trudności odzwierciedlające skalę złożoności zagadnienia. ... przykładowo pies, który dla części naukowców jest odrębnym gatunkiem, daje płodne potomstwo z wilkiem podobnie jest chyba w przypadku żbika i kota domowego. Odrębnymi gatunkami dla większości o ile nie dla wszystkich są żbiki i koty domowe a mają płodne potomstwo. Nie neguję oczywiście tym samym, że najbardziej ścisłym byłoby właśnie takie określenie gatunku i później układanie ewentualnie podgatunków i za taki podgatunek wilka cześć naukowców uważa psa domowego. Myślę, ze znalazłoby się tego sporo więcej ale bastardyzacja tak ew przypadku ryb jak i innych zwierząt nie wzbudza entuzjazmu więc jest dość słabo zbadana. Wracając na podwórko malawisty. Należało by zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Większość ryb nie jest opisana naukowo ( stąd tak wiele nazw hipotetycznych gdzie po nazwie rodzajowej pojawia się sp. i cudzysłów ) a ich przynależność opiera się na zachowaniach, czy wręcz wyglądzie a wiec tak na prawdę na domysłach. Ogromna różnorodność tych ryb nie pozwala na jednoznaczne przebadanie całej populacji i ścisłe naukowe jej usystematyzowanie. Kilka lat temu odtrąbiono, ze japończycy biorą się za systematyzowanie pielęgnic z wielkich jezior afrykańskich metoda genetyczną i jak na razie jest cisza. Nie wykluczam, że na tej podstawie ryby z Malawi to jeden wielki rodzaj no moze 2 czy 3 rodzaje . Nie ma to więc jakiegokolwiek znaczenia praktycznego. Nie ma szans aby naukowcy badający jezioro zgodzili się z takim werdyktem. Tym bardziej handlowcy. Co najwyżej zostało by Pseudotropheus pseudotropheus saulosi , Pseudotropheus melanochromis dialeptos , do niedawna istniał wszak Pseudotropheus tropheops tropheops . Ze wzgledu na bogactwo tych ryb wrzucenie ich w jeden wielki rodzaj po prostu mija się z celem. 900 Pseudotropheusów i weź to dookreśl . Nie jest jednak tak, że Edek czy Patrick tak se siedzą i wymyślają nazwy. Rodzaj aby był zatwierdzony wymaga dużego nakładu pracy i to naukowcy a nie pojedyncze osoby zgodnie z prawami panującymi przy systematyzacji gatunków uznają bądź nie dany rodzaj za dostatecznie wyodrębniony. Dlatego tez jako akwarysta a nie naukowiec zostawiam tą działkę mądrzejszym od siebie, choćbym czasem tak na oko się z nimi nie zgadzał :cool:. Nie zgodzę się ze metody stosowane przez badaczy Malawi są prymitywne, nieskuteczne i po prostu błędne. Metody sa zbliżone do tych stosowanych przez innych naukowców. Jest to zestandaryzowane. Nie są na pewno bardziej prymitywne, nieskuteczne i błędne jak w przypadku innych rejonów świata czy innych zwierząt. Polacy ze swoją różnorodnością gatunkową wśród ryb na pewno mają mniej szans na pomyłki wszak cały zakres gatunkowy naszych ryb mieści sie w jednym rodzaju albo kawałku większego rodzaju u ryb z Malawi . Olobolo i to nie my nadajemy nazwy . Nadają je badacze a naukowcy to weryfikują, często z dużym opóźnieniem. Dlatego tez przyjrzyj się jak są nadawane. Właśnie tak jak proponujesz w cudzysłowiu ale jednak w większości po łacinie. Ryb opisanych naukowo w sposób wymagany przez miedzynarodowe standardy jest o wiele mniej. Dlatego mamy i owszem Pseudotropheus saulosi ale i Pseudotropheus sp. "polit" czy Labidochromis sp. "mbamba". Tych drugich jest o wiele więcej. To, że mamy w Malawi niezły burdel to fakt , związane jest bardziej z dynamiką odkrywania gatunków niż widzimisię Koningsa . Edek tylko nieliczną cześć zmian wprowadza sam a większość przejmuje bądź nie od innych np ostatnią rewizję rodzaju Melanochromis uznał na podstawie pracy Patricka Tawil. Francuza który napisał na ten temat prace naukową. uwierz mi, że tylko pospiech i bogactwo ryb sprawia, że wydaje się to upraszczane itp. Nazewnictwo jest jednak bardzo potrzebne i choć może wyda ci się to niewiarygodne, może z czasem podobnie cześć z nas poczujesz, że zbyt uogólniono te nazewnictwo . Osobiście jestem troszkę zdegustowany np tym, że wszystkie drapiezniki wystepujące w wiekszości na obszarze całego jeziora zostały podzielone tylko rodzajowo i gatunkowo. Bardzo brakuje mi jeszcze podziału na warianty geograficzne. Dlaczego ? Ot choćby dlatego, że kupując np. Dimidiochromis strigatus możesz poczuć zawód bo to kupując ten gatunek nie wiesz czy jest on z okolic Mbamba czy chizumulu a to może okazać się bardzo brzemienne w skutki. Ryba z okolic chizumulu może być o niebo ładniejsza niż ta z okolic Mbamba Biedne predatory a wraz z nimi miłośnicy tych ryb są dyskryminowani. Tylko przy odłowie mogą czasem coś zobaczyć. -- dołączony post: Nawet Edek w habitacie pisze, że bardzo by chciał to wiedzieć . Jednym z potencjalnych protoplastów Mbuna, mogłaby być Astatotilapia calliptera, choć Edek nie jest tego pewien i raczej przychyla się do tego, że jest ona najbliższa wspólnemu przodkowi wszystkich Mbuna . W praktyce wiem tylko tyle, że krzyżując się z Pseudotropheus saulosi daje płodne samice . U nabe wystąpił mezalians jak oddawał ryby to było mi szkoda tego ubić, wpuściłem 2 bastardy do akwarium w klubie a ze tam nie ma szans na to aby cokolwiek stamtąd wyszło na zewnątrz, bastard dorósł i sie wytarł z samcem Astatotilapia sp. "calliptera chizumulu". Jak do tej pory nie widziałem, żeby młode przeżyły. Nie wiadomo też jak jest z samcami i czy są one płodne. -
Nowy projekt Stana - Predatorium 1147l
harisimi odpowiedział(a) na stan temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Z Waldkiem w środku pokazuje jakie na prawdę jest duże. Fajny projekt i czekamy na więcej . -
Biopolimer TMBT - biologiczne usuwanie NO3 oraz PO4
harisimi odpowiedział(a) na deccorativo temat w Woda
Z takimi rzeczami PW na ☺. KM nie może rozstrzygnąć czy dany klubowicz na tym zarabia czy nie a zaraz mielibyśmy giełdę i tablicę ogłoszeniową. Tylko partnerzy mogą więcej. -
Nowy projekt Stana - Predatorium 1147l
harisimi odpowiedział(a) na stan temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Albo drabinke w akwarium, coby koty jak sobie popływają miały jak wyjść. Zamiast drapania miałyby pływanie a predatory odgryzały by im pazurki ;-) -
Nowy projekt Stana - Predatorium 1147l
harisimi odpowiedział(a) na stan temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
No Stasiu profanacja, dla jakiś futrzaków tracić tyle litrów ;-) . Zedytuj i napisz, że będzie stała szafa pancerna na broń czy jakoś tak . . . inaczej zabrzmi :-). -
Co prawda to prawda ☺.
-
65 osób wzięło udział w sondażu, to raczej nie wszyscy. Zapraszamy do udziału w ankiecie na temat tego czy chcemy mieć własne czasopismo.
-
jak podniesc i utrzymac parametry wody PH i GH
harisimi odpowiedział(a) na arekkowal666 temat w Woda
Wystarczy jeden, bo grys tak na prawdę lekko stabilizuje parametry. Z tak miękka wodę jaką masz nie wystarczą nawet trzy. Wg mnie soda nie odzowana. Pytanie dodatkowe. Nie masz czasem przeterminowanych testów ... ja kiedyś wpadłem w panikę, dosypywałem sody bo pokazało mi 2 KH ale test był przeterminowany gdy go skończyłem i kupiłem nowy to nagle okazało się, że dojechałem do 18 -
Co prawda to prawda ☺ -- dołączony post: Czasu do końca jeszcze sporo ale jak na razie stuknęło mniej niż 60 osób.
-
Kilka fotek wcześniej jest fota Jurgena, kawał chłopa to se poradził ... trza trenować a nie stukać w klawiaturę :mrgreen:.
-
Jak będą tam ryby to będzie to wyglądało jak strefa przejściowa ... dla mnie bomba. Borejki wreszcie będą miały dużo miejsc tarliskowych, bo trą się na pionowych ścianach
-
jak podniesc i utrzymac parametry wody PH i GH
harisimi odpowiedział(a) na arekkowal666 temat w Woda
Soda musi pomóc nie ma szansy aby było inaczej za te preparaty zapłacisz od kilku do kilkunastu razy więcej a efekt i tak będzie niestabilny bo będziesz wypłukiwał dodane substancje podczas każdej podmiany no ale Twoje pieniądze i Twoje akwarium . -
No tak teraz to już nie wygląda fajnie ... po prostu zgina kolana. Bajka . Teraz jeszcze ryby i mogę się przeprowadzać .
-
Za jakiś czas nie będziesz o tym pamiętał a akwarium nie da o sobie zapomnieć ☺
-
jak podniesc i utrzymac parametry wody PH i GH
harisimi odpowiedział(a) na arekkowal666 temat w Woda
Poddani królowej chyba znają coś takiego jak soda oczyszczona , jeśli tak to jej zakup rozwiąże Twoje problemy a wyjdzie o niebo taniej. Dodatkowo do filtra powinieneś włożyć grys koralowy. Dawkowanie sody musisz wypracować badając KH. Dasznp 5 łyżeczek uzyskasz jakąś wartość a później przed następną podmianą zbadzasz znowu. KH się obniża i masz je niskie w kranie. Musisz je utrzymywać na poziomie 8-10, wtedy PH będziesz miał na poziomie 8 czy 8,4. -
Wszystkie pyszczaki będą zazdrościć Twoim ☺. Już się robi fajnie ... zresztą myślę, że zazdroszczą nie tylko pyszczaki ;-) .
-
Anonimowa jest dlatego, że nie widać kto jak głosował. Wolą osoby głosującej jest napisać bądź nie napisać jak głosował.
-
Relatywnie mało osób przyklikało w tej ankiecie. Klikajcie nawet jak nie chcecie gazety. Da nam to pełniejszy obraz.
-
Niech inni zdecydują czy ja kłamie czy ty po prostu nie rozumiesz co się piszę i nie masz pojęcia o skomplikowanym aspekcie prawnym naszego funkcjonowania. Dla mnie i innych członków Zarządu KM Twoje działania to typowy trolling zapewne spowodowany urazem powyborczym, gdzie uzyskałeś trzeba przyznać niezbyt wysoki wynik wyborczy. Twoje wpisy świadczą tez o tym, że nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć tego co się do ciebie pisze w celu wyjaśnienia ci różnic pomiędzy czymś czego prawo nie dopuszcza i na co nie pozwala Klubowi a co może szary obywatel. Twój jedyny cel to dyskredytacja mojej osoby oraz Zarządu oparta na osobistych przesłankach. Trolling a już szczególnie ten godzący w działalność klubową jest uznany za coś wysoce niepożądanego otrzymujesz bana na 3 miesiące. Być może pozwoli ci to przewartościować czy jesteś na Forum poto aby rozmawiać o rybkach i ewentualnie budować wspólnotę czy po to żeby poprzez wypisywanie rzeczy czasami wręcz groteskowych burzyć i niszczyć to co inni zbudowali. Temat zamykam. Wydaje mi się, ze wykazałem i tak o dużo za dużo cierpliwości. FORUM to nie jest miejsce gdzie ktoś odreagowuje problemy z samym sobą.
-
Idea czasopisma ☺ jest ideą poznera i jako miłośnik słowa pisanego oczywiście mogę jej przyklasnąć. Jako organizator 2 lub 3 konkursów na artykuł miałem duże wątpliwości co do wsparcia tej formy życia klubowego przez rzesze malawistów. Moje matematyczne szacunki wskazywały, że jeśli gazeta/ czasopismo ma powstać to na pewno nie w węższym tylko szerszym gronie. Stąd nigdy nie zakładałem, że dostęp do niej będą mieli tylko klubowicze. Podobne podejście mam do galerii ,forum, czatu jestem pewien, że muszą one pozostać otwarte i propagować malawistykę. Czym innym są gadżety, konkursy , część artykułów i inne bonusy. Szanuję to, że są osoby które mają ochotę być z boku klubu ale wewnątrz forum i nie wnikam w ich motywy. Ja szanuję ich decyzję a oni podejrzewam, że w większości rozumieją to, że będąc z boku czasem czegoś nie dostają. Ja bym rozumiał. Tak jak gdzieś napisałem. Ludzie, którzy idąc obok posesji zobaczyli imprezę i z dobrej woli pomogli układać stoły, zostali poczęstowani jakimś jedzonkiem, usiedli z właścicielami i pogadali, nie powinni mieć pretensji, że wewnątrz domu był jeszcze alkohol i dodatkowe jedzenie. Nie dołożyli przecież złotówki do zakupu tego wszystkiego.
-
Myślę, że ze strony KM 10 egzemplarzy to prawdziwe maksimum. Co do pisania i dawania fotografii to ciekawy jestem ilu byłoby chętnych o których nie wiem, że by chętnymi byli ☺. Kto poza Tomkiem miałby jeszcze na to chęć. -- dołączony post: czasopismo klubowe ... to brzmi dumnie i sugeruje, że będzie więcej edycji ... też ładnie ☺
-
No o żeby nie było, że o wspomnianej części ciała Maryny no to na temat. Głosujcie Panowie i Panie bo jak na razie wizja gazety raczej się rozmazuje zamiast klarować.
