-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Obsada 200L - Oszuści w sklepach
harisimi odpowiedział(a) na djplead temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Definicje "dworca kolejowego" wypracowałem gdzies na tym forumi podpisuje sie pod nią do tej pory obiema rękami. Oczywiście można napchać pysków w baniak rezygnując z ich naturalnego zachowania i "kastrując" je emocjonalnie . Trzeba tylko doładować filtrów regularnie podmieniając wodę i regularnie wyłapując ewentualne ofiary instynktu co pewien czas oczywiście kupujac jakieś uzupełnienie najlepiej nowe bo przeca kolorowo. Jeśli to jednak jest akwarystyka to trzymanie krokodyla w wannie można nazwać terrarystyką. Ta szkoła kontrolowanego przerybienia to tak na prawdę próba pomalowania obrazka ( nędznego obrazka dodajmy ) żywymi rybami. Zbite w małym akwa karłowaciejące kolorowe rybki pływajace bez celu to jednak nie są pyszczaki. To taki powiedzmy Adamek w habicie , znając go i tak od czasu do czasu lutnał by kogo i byłoby niesione lub wleczone ale jednak habit by zobowiązywał . Tłum po prostu dezorientuje ale po pierwsze zabija pyszczaka w pyszczaku a po drugie dałbym ci do porównania wygląd powiedzmy nawet tracego sie na pionowej szybie wśród 30 tu innych pysków samca saulosi a takiego samca, który po kilkudniowych zalotach i cięzkich walkach z innym samcem trze na wywalczonym rewirze samicę to szybko zrozumiałbyś o czym mówie. Jeden do drugiego ma sie tak jak wysilikonowana i wybotoksowana laska z 30 mm tapetą w łożku nad ranem, do pięknej dziewczyny na łące pokrytej kwiatami biegającej w porannej rosie ( chyba Nabe obudził we mnie Mickiewicza ). Miałem ostatni zły okres w Malawistyce ( budowa, zmiana pracy, konieczność likwidacji 2 baniaków i kotników ) zaniedbałem baniaki, zdworcowałem jeden prywatny który posiadam ( zbicie za dużej liczby ryb z 3 zbiorników ) i powiem ci szczerze, ze ... nawet nie chce mi sie w niego patrzyć. Nuda, nuda i jeszce raz nuda a ryby tam pływajace wyglądają jakbym oglądał je przez zadymioną szybę. Tęsknie już za normalnością ale pewne okolicznosci każą mi jeszce poczekać a nagroda za cierpliwość stanie się baniak życia I jeszcze coś bo zapomniałem ... nie dziwcie sie sprzedawcą oni zawsze będą wspierali kontrolowane przerybienie pokażą nawet swoje przerybione akwaria. Przecież muszą z czegoś żyć a nie ich obowiazkiem jest wiedzieć a tym bardziej nonsensem jest działać przeciw sobie. Nas nazwie fanatykami pokaże hodowlaną 500kę z 300 rybami i gitara. Jednak wystarczy pomyśleć ... rachunek jest prosty ... więcej ryb większy zysk. Śmierć połowy obsady następny zysk. Kiedyś widziałem jak gościu z akwarystyka przekonywał że obgryzione przez Pielegnice pawiooką płetwy u welonka to wynik ... złego karmienia . Co z tego że hodowca ... a poco hoduje ... żeby pooglądac czy sprzedać. Proszę Was nie bądźcie naiwni to tylko taki wariat jak ja gdy sprzedaje swoje ryby strzela sobie w stoppę pisząć na Allegro że Zebra Chilumba nie nadaje sie do akwarium mniejszego niz 150x50. Ja z tego jednak nie zyję ot tak sprzedaje czasem to co mi sie uchowało. Myśłe, ze nie robuiłbym tego i gdybym miał sklep ale pewno bym zbankrutował Druga rzecz to pozory przyzwoitości. Zaproponowanie do 200ki 3 gatunków np. 30 młodych iodków, saulosi i yellow i zaznaczenie, ze to i tak później trzeba redukować to jeszcze przerybienie ale to co wciśnięto tobie to już zwykłe ... niecenzuralne słowo -
Maingano to ryba relatywnie terytorialna. Jej terytorium to skały a nie konkretna skała. Melanochromisy rzadko są haremowe a haremowymi czynimy je alby rozładowac agresje w zbyt małej przestrzeni. Takie kontrolowane przerybienie w jednym gatunku. Bardziej prwidłowym zamiast haremu byłoby pozostawienie pary ale jako, że te ryby w naturze występuja o niebo rzadziej to tak naprawdę przydałaby sie przepływanka z pokoju do pokoju gdzie w każdym stałby zbiornik . Tylko troche to mało realne. Dlatego też koniecznie jest wieksze stadko bo jednego Melano nie ma sensu pielęgnować. Ryby silne ale jako, że ich terytorialność jest inna od typowej przy sensownym ułożeniu skał Melano moze nie czynić krzywdy saulosi. Saulosi się okopie a Melano nie zabraknie skał. Na nasze plany haremowe zawsze trzeba brać poprawkę, mozemy sobie planować a ryby wytną nam numer i przykładowo najaramy sie na saulosi 3+5 ( nie trzeba więcej samic, Malawi to nie matematyka 1 na 3, 2 na 4, 3 na 5 te układy świetnie sprawdzają się u saulosi ale już i 1 na 6 to czasem mało dla dialeptosów ) i pogodzimy z 1 na 4 maingano, zdecydujemy sie na 10 sztukowe stadka i wyjdzie 1 na 6 saulosi bo samiec będzie agresor i nie stoleruje innych Panów a Mingano będa równe siłą i wyjdzie - 3 na 7 przez 2 lata, a nastepne 2 lata - 2 na 7, nie warto spróbować ? IMHO warto zamiast z góry skazywać się na 1/3 czy 1/4 Dlatego węź 12 młodych saulosi, 8-10 maingano i niech ryby same zdecydują.
-
Zmiana afry byłaby wskazana raz dieta a dwa trzy gatunki niebieskich pasiaków trochę mogą komplikować współżycie. Co do krzyżowania to zasadniczo pyski nie krzyżuja się z innymi gatunkami, gdy mają własne haremy. Problem powstaje, gdy czegoś im brak. VCzasem jednak zdarzają sie sytuacje, gdy w pozornie idealnej obsadzie dochodzi do bastardyzacji decyduje o tym najprawdopodobnie własnie ta pozorna prawidłowość. Mamy 4 samice a samiec potrzebuje częściej i wtedy przykładowo taki Melanochromis interruptus wyciera samice saulosi. Zazwyczaj jest tak, że są to samice podobne. Pomijam tu takie sytuacje jak np chów Aulonocara różnych wariantów. Te ryby są juz bardzo blisko skoligacone. Przykładowo pozornie bardzo bliskie sobie ryby z grupy Pseudotrophesu sp. elongatus w odmianach Neon spot i luhuchi pływały sobie ze soba w jednym baniaku i nawet do głowy im nie przyszło aby sie trzeć. Ciekawostką jest to, że samiec Melanochromis cyaneorhabdos włśnie samca Neon spota traktował jak własne samce dalszej hierarchii. Widocznie ryby widzą się inaczej. Temat jest bardzo szeroki a pewne sklasyfikowanie ryb w kontekście ich łączenia wcale niełatwe. U ciebie jednak wyglada to bardzo dobrze. Nie bedziesz miał podobnych samic a nazwą Pseudotropheus sie nie przejmuj bo to i tak taka poczekalnia gdzie znajdują sie nie do końca sklasyfikowane ryby. Elongatusy już dawno miały wylecieć w odrębny rodzaj ale jakoś sie badacze nie mogą pogodzić a rodzaj Pseudotrophesu łaczy takie ryby jak acei i crabro a jak one sa jednym rodzajem to ja powinienem być w jednej kategorii wagowej i Małyszem . Co do ryb. Demasoni powinny być raczej w wielkim stadku a i tak powolutku mogą sie wycinać. Kup więc jak najwiecej ryb co najmniej 15 i daj im sie "dotrzeć". Docelowo zostanie tyle ile bedzie chciało. Zebra docelowo 1 na 4 a wiec z 8-10 młodych powinieneś mieć. Mphanga spróbuj wielosamcowo docelowo moze uda się 2 na 5 a więc z 10-12 młodych by sie zdało. Czwarty gatunek do dyskusji.
-
-
Odnośnie rozdmuchiwania to IMHO jest to możliwe jeśli siła strumienia wody gdzieś zawirowuje to syfek tym zawirowaniem może być wręcz odpychany a wydajność mechanika spada. Może byc też tak, że mechanik ma wadliwą konstrukcje. Szczerze mówiąc nigdy za bardzo się nie zajmowałem wewnętrznymi, gdyż unikam tego jak ognia a tam gdzie są ( kotniki, sanitarki ) zazwyczaj bardzo dobrze spełniają swoja funkcje. Dziwnie by było, żeby było inaczej skoro są to krótkie akwa. Kubełka nie bedziesz musiał czyscić co 2 tygodnie. Mój FX w klubie robi i za mechanika i potrzeba zdjęcia waty z warstw wierzchnich i nałożenia nowych występuje co 1,5 miesiąca. Po 2 miesiacach też jeszcze nie ma dramatu. Później po prostu spada przepływ co widać ... na oko ;). Baboli w bazie jest więcej i wyeliminuje je gdy tylko dostane możliwość edytowania ( yaro nad tym pracuje :mrgreen: ). Iodotropheus sprengerae to obok Pseudotropheus crabro najwiekszy śmieciaż żywieniowy w Malawi. Jest bardzo uniwersalny w diecie co pozwala mu skolonizować olbrzymie obszary w jeziorku. Specyfika tej kolonizacji nie polega jednak na tym, że rybcia zajmuje olbrzymie powierzchnie w poziomie a wręcz przeciwnie występuje bodajże w 4 miejscach ale za to na ogromnym zakresie różnych głębokości. Moje doswiadczenia z tym ciekawym niedużym i sympatycznym pyskiem wskazują, że jednak lepiej rozwija sie na diecie bogatej w białko zwierzęce a więc z Yellow można dawać spokojnie diete mięsną a nie kompromisową.
-
Jeśli samiec jest mniejszy od samic najczęściej nie dojdzie do tarła. Ryba na fotce niekoniecznie musi być samicą ale na pewno jeszcze jeśli jest samcem daleko jej do pełnego wybarwienia. Nie wybarwiony samiec to ryba jeszcze nie gotowa do tarła.
-
Jak najbardziej albo zamiast mphangi, Labidochromisa sp. mbamba.
-
-
Na gorąco po analizie 4ki Habitatu nie sposób pominąć faktu, że Edek rozgraniczył 2 gatunki bardzo wyraźnie a że jest to najnowsza wersja aktualizująca przy okazji i BTN kierując się opinią tego naukowca powinniśmy rozróżniać Pseudotropheus livingstonii ( te ryby posiadałem i te ryby rosną do około 11 cm ) oraz Metriaclima lanisticola ( zapewne ta mniejsza i dorastajaca do 8 cm i żyjąca blizej z muszlami ). Dziwi mnie tylko brak sp. sugerujacy opis naukowy. Temat jest rozwojowy i burzący naszą dotychczasową wiedzę na temat tych ryb. Nie tylko Edek ale i Spreinat łaczył te ryby w jeden gatunek. Wczytam się w toco mam i poszukam jeszcze co na to inni i może jest jakas publikacja na ten temat ... swoja drogą lanisticola to bardziej łakomy kąsek niż livingstonii w kontekście małych zbiorników.
-
Chilumba jest za duża na taki baniak. 150x50 powierzchni dna to absolutne minimum dla tej pięknej ryby.
-
W sumei dziwne, że się nie wycierają. Druga osoba która je nabyła miał tarło w kilka dni od przyjazdu tak, że byłem w szoku że tak młode rybska sie wycierały. Stres spowodowany dominacją drugiego gatunku zazwyczaj utrudnia a nie uniemożliwia odbywanie tarła. Trą sie jak sie uda w któtkich sesjach. Te Metriaclimy ( a chyba wychodzi, ze trzeba to powoli zacząć weryfikować czyli Pseudotropheus ) w sumie wychowałem dla celów naukowych a pochodzą od Mars-a a więc są to F2 po Tan Malowe nie koniecznie posiadajace rodzeństwo jako rodziców. Obserwowałem tarło tych ryb w wielogatunkowcu. Misiek masz jakies fotki ? Samiec jest tak inny że widać to jak na dłoni.
-
Baniaka ci nie posprząta, to zrobi dopiero młynek ale i tak wskazane jest czyszczenie dna nawet przy stałej podmianie wody a wiec dla mnie akurat to nie problem. Zalety kubełka jako mechanika są ogromne. Na pewno da rade jakiś chińczyk. Jednak Imho ceramikę warto dać. Po pierwsze złoże takie powoduje lepszy rozwój bakterii co w konsekwencji wspomaga biologa zwłaszcza w razie awarii. Po drugie wata i tak sie zapycha a więc jej większa ilość praktycznie nie pomoże i tak pracują te pierwsze warstwy. Ceramika więc nie zaszkodzi choc nie musi być jej dużo.
-
Ten gatunek to bardzo ciekawa rybka ... spojrzyj sobie na rybkę z twojego linka ... po chwili przerzuć sie na galerie i znajdź livingstonki moje czy MARS-a ( jedna linia by Tan-Mal ) czy widzisz różnice ? Ja widzę i to ogromną. Rybka z linka ma pysk muszlowca krótki zagięty jakbys nie patrzył widzisz w tej rybie muszlowca. W naszych za cholerkę nie można dostrzec tych skróconych cech. Czytałem o tych populacjach i wiem że tak jest. Wielokrotnie miałem jednak ogromną wątpliwość czy jest to jednak jeden gatunek. Na pewno są bliskie wyglądem choć te Metriaclima livingstoni które są z Tan - Malu to śliczna dostojna ryba jak większość mbuna. Króciaczek z fotki a więc mniejsza populacja ( zapewne ona nie przeskakuje 8 cm ) nie jest tak piękna ale świetna jako ewentualny lokator 112tek i bliższy prawdziwym muszlowcom muszlaczek. Na pewno polulacja z Tan - Malu lubi przebywać w muszli ( relatywnie do innych gatunków robią to chętniej ) jednak nie ma to nic wspólnego z typowymi muszlowcami. Młode przebywają tam i się chronią ... bo to świetne schronienie. Na szybkiego obejrzałem nowe wydanie kniżki Edka i chyba sam zdecydował sie rozdzielić te populacje na nowe gatunki, chyba nawet z innych linni. Wieczorem to zbadam i wam napisze, bo teraz nie mam czasu . Nie zmienia to jednak faktu, że we wszystkich postach wskazuje na wielkosci i zachowania ryb dostepnych w Tan Malu, które wychowywałem też osobiście. Poznanie tych innych populacji a szczególnie nabycie krótkopyskich livingstonków byłoby świetną rzeczą. Niestety ja osobiście nie pielęgnowałem innych populacji.
-
Osobiście od wielu lat stosuje system 2 kubełków i jest to dobre rozwiązanie własnie do długości baniaka twojego baniaka. Nowy kubełek musiałbyś wypełnić. Ceramiką, gąbką i watą. Mniej ściśle i regularnie odświeżać. W mojej 450tce obok fluvala bujał się kiedyś eheim2213 i to maleństwo klarowało wodę idealnie. Odłamałem króciec i mam jeden kubełek i teraz jest klęska ;). Niby małe g ... ale idelanie zastępowało wstrętne głowice. Polecam takie rozwiązanie
-
Masz na razie niemowlaki to i jest względny spokój za jakiś czas będziesz miał młodzieńców i dyskotekę. Możesz mieć prawdziwe malawi i w takim baniaczku. Przykładowo saulosi czy dialeptosy byś w nim mógł pielęgnować. Odnośnie NN poco ci je identyfikować jak i tak nie jest dla ciebie ważne że masz za mały baniak. Nie wiele tu zmieni chyba, ze byłby to fosso ten miałby już problem z nawrotami :evil: :roll:
-
A ja widziałem tydzień temu 11 cm samca u kolegi i jest największy jakiego widziałem ale jest taki jak określił go Edek w BTN.
-
Malawi 450l (zmiany w obsadzie)
harisimi odpowiedział(a) na Sebo0707 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
IMHO zostaw w takim razie Elongatusy, uzupełnij polity, uzupełnij esterki a hajomaylandii się pozbyj podobnie jak tangi. Hajomailandii to jednak planktonożerca a polit wegetarianin. Gdyby ułożyły ci się haremiki ewentualni pomyślałbyś o 4 gatunku. -
I oznacza też to, że już tam nie ma ikry tylko larwy a więc nagroda Rockefellera jest już bliżej . Ładne dzieci ci się szykują ... wow ... będziesz dziadkiem . Pierwsza inkubacja to większe ryzyko, saulosi inkubują długo jednak za pierwszym razem odłowił bym ją po około 16-17 dniach. Z powrotem na stare śmieci raczej nie będzie miała problemu.
-
Ankieta, najmniejsze malawi.
harisimi odpowiedział(a) na kisor temat w Obsada akwarium z pyszczakami
hari - załamałem się jeśli ten trend jest jasny to ja stoję po czarnej stronie mocy zaczynałem w 2002 z 440l, dalej 350, potem 160 a kończyłem w 2007 na 136l .... teraz idąc moim czarnym trendem pozostało mi tylko 'krewetkarium' Wojtek trochę nadziei ty po prostu będziesz miał niedługo 10x 136 litrów i na jedno wyjdzie Szczerze,nie bardzo to sobie wyobrażam jak tak duża ryba pływa w 180cm baniaku.To musi wyglądać jak red-red w 112l.Osobiście nigdy bym nie zaryzykował,no chyba że tylko dla tych dwóch ryb.Ja kieruję się m.in.tym iż na rybę musi przypadać min.15l wody czy też baniak musi być 10 razy większy(dłuższy)od długości ryby(dorosłej). Może przesadzamy ale to tylko w trosce o ryby Dalej podtrzymuję to co napisałem wcześniej,iż absolutnym min. to baniak 100x40. Uwierz mi że ta ryba ma całkowity komfort, podobnie jak borleika samica gigant która wygląda jak karaś i ma około 20 cm. Dimidiochromisy jedne i drugie to relatywnie smukłe ryby ich długość nie idzie w parze z masą i tak Fossorochromis podobnej długości ( czyli powiedzmy dorastający ) na pewno do takiego baniak by się nie nadawał. Oczywiście możesz w to nie wierzyć ale wszelkie wzory typu 15 litrów na litr czy 10x długość są do bani, można je traktować tylko pomocniczo. Gdzie będzie lepiej 20 cm rybie w baniaku 180x80 czy 220x50 ? Gwarantuje ci że w tym krótszym. Ryba nie będzie z uporem maniaka pływała w tej wąskiej kiszce tylko po całym zbiorniku. Gdzie będzie łatwiej o harem z większą ilością samców silnej mbuna typu zebra w akwarium 180x80 czy 220x50 oczywiście, że w tym dłuższym a gdzie będzie łatwiej o wielosamcowość w przypadku saulosi ? Nie koniecznie w dłuższym bo ryby na powierzchni dna 180x80 żyją już wszerz i wzdłuż a tak małe pyski jak saulosi mogą rozłożyć się na dnie np w kształcie trójkąta. Elastycznie a nie dogmatycznie ... bardzo ważnym jest odniesienie się do konkretnej obsady konkretnego gatunku i potrzeb ryb. -
Hari ale jak miało być Metriaclima livingstonii to chyba i mniejsze i łagodniejsze Samce livingstoni są zazwyczaj większe niż ich odpowiednicy wśród saulosi.
-
Ankieta, najmniejsze malawi.
harisimi odpowiedział(a) na kisor temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Jest wybitnie łagodna i nadaje się do 112ki ale tak do ... 5 miesiąca życia -
Oczywiście że chodzi mi o ilość. Nie wiem czy wypowiadam się kwieciście ale na pewno rozwlekle ... czy przy tym ciągle ciekawie, tego nie wiem bo nie mi oceniać moje posty. Wiem jednak na pewno, że jak pisze średnio 4x tyle treści co inni to nawet mając dość ubogi słownik wyrazowy czasem się zagalopuje a jak mam przebiegać tekst kasując emotki to mnie coś niecenzuralnego trafia. Emotikon jest jedna z lepszych form wyrażania uczuć ( chyba nawet Baralczyk czy Brylczyk ten spec od polszczyzny to potwierdził ) w tak luźnych formach wypowiedzi jak posty. Wybacz Krzysiek na Szymborską w postach się silić nie będę. Bo pisać "na ten czas paszczak nadpłynął piasku wzbudzając tumany i popłoch wśród swoich dzierlatek czyniąc" też zapewne można ale jakem Harisimi nic innego bym nie robił tylko strofę ćwiczył
-
Ankieta, najmniejsze malawi.
harisimi odpowiedział(a) na kisor temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Ależ oczywiście chodzi tu o jednogatunkowe i trafia to raczej do młodszych adeptów malawistyki ... swoja drugą połówkę raczej przekonasz do większego baniaka nawet w bloku, rodzice często tego nie zrozumieją. Niech młodzieniec wystartuje ze 112ką rodzice zobaczą cudny harem saulosi a jest szansa że ryby zmienią lokum czy chłopak nazbiera kasy, może facet wyrzuci mebel albo żonę i będzie git . Jednak z całą odpowiedzialnością mówię, że te nieliczne gatunki ( Lerii szukaj bo to może zwiększyć nasze szeregi ) nawet jeśli rodzice nie pozwolą, młodzieniec przepije kasę a żona się nie da wyrzucić, będą wiele lat cieszyć oczy ich posiadacza bezpiecznie dla nich samych. Co nie czyni oczywiście z samych 112tek wymarzonego baniaka. Trend jest jasny sam startowałem z 240ki, przeszedłem na 450tke a dzisiaj się umówiłem już na stelaż pod ponad 1200, jednak nie zapomnę moich początków i nie będe zniechęcał do saulosi w mniejszym baniaku Łagodniejsze i mniejsze są choćby Iodotropheusy sprengerae ( czasami samce bywają większe, wierzę Kissowi bo ja takiego nie widziałem ), Pseudotropheusy sp. neon spot a większe ale łagodniejsze Metriaclima sp. zebra chilumba a mniejsze ale agresywniejsze choćby Melanochromisy dialeptosy ... można by tak więcej ale podałem tylko z głowy te raczej ogólnie dostępne. ale się udałem specjalnie nie będę poprawiał, ta chilumba siedzi mi w głowie bo jednocześnie robię obsadę dla naszego kolegi z klubu z tą rybą w rolach głównych ... oczywiście chilumba to jeden z największych bandytów chodzi o Metriaclima livingstonii -
Ankieta, najmniejsze malawi.
harisimi odpowiedział(a) na kisor temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Łagodniejsze i mniejsze są choćby Iodotropheusy sprengerae ( czasami samce bywają większe, wierzę Kissowi bo ja takiego nie widziałem ), Pseudotropheusy sp. neon spot a większe ale łagodniejsze Metriaclima sp. zebra chilumba ( błąd he he wybitny błąd ale żeby nie umniejszać czujności kolegi tylko dopisuje ) a mniejsze ale agresywniejsze choćby Melanochromisy dialeptosy ... można by tak więcej ale podałem tylko z głowy te raczej ogólnie dostępne. -
