-
Postów
9 399 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Wideoteka
Treść opublikowana przez harisimi
-
Jeśli chcesz mieć te gatunki to niech to będą haremy z jednym samcem.
-
Nie trafiłem na słaby odłów tylko odłów pomimo dobrych genów nie jest dostosowany do życia w tak małych zbiornikach wodnych jak akwarium. Ryby kupowałem z bodajże najlepszego źródła jakie jest w tej części Europy ( z przyczyn kryptoreklamowych nie wymienię go z nazwy ). Kwarantanna oczywiście była przeprowadzona a część ryb żyła latami. Miałem uwierz mi jednak znaczną skalę porównawczą i wiem jakie problemy przysparzał mi odłów a jakie ryby F1 czy Fxx. Żeby barwnie to porównać, cześć afrykańskich niewolników która przeżyła sprawdzała się w najbardziej ekstremalnych warunkach ale tych którzy przeżyli było jednak relatywnie mało był to tylko pewien procent. U ryb dochodzi jeszcze problem ten który nie występował na linii biali - czarni ludzie a mianowicie choroby. Kwarantanna musiała by trwać bardzo długo a tak nie jest to jeszcze nie są najsilniejsi niewolnicy . Poza tym ryb F1 nie nazywaj cudakami bo to ryby ze świetnymi genami ( od najsilniejszych i najpiękniejszych niewolników ) jednak urodzone w niewoli i wychowywane w warunkach zblizonych do akwarium. To nie cudaki ale bardzo wartościowe ryby, których uzyskanie przy okazji nie niszczy środowiska naturalnego. Ryby F1 i Fxx są poza tym odporniejsze na leki bardziej elastyczne pod względem diety a te F1 tak jak już wcześniej wspomniałem mają świetne geny na pewno nie gorsze od ryb z odłowu. Nie odradzam odłowu, zalecam jedynie ostrożność i nie traktowanie ich tak jak np planuje autor wątku. Nie zabawy z wyjmowaniem i wkładaniem maingano to IMHO nieracjonalny pomysł.
-
Najpierw uzupełnij obsadę ryb które masz o ile Acei może być 1 +3 o tyle reszta gatunków raczej 1+2 czy jeszcze w gorszym układzie nie powinna być. Yellow najlepiej 1+4, red red najmniej 1+3 a lepiej 1+4. Z ryb które podałeś nadaje się jedynie Cynotilapia afra ale raczej w ogóle to sobie odpuść bo masz dwa duże gatunki ryb, więc tylko zrób większe grupy i będzie OK
-
IMHO nie dołączaj odłowu do innych dorosłych ryb. Zwłaszcza jak go nie miałeś wcześniej. Twój pierwszy raz powinien być raczej jednogatunkowy a jeśli wielogatunkowy to tylko w towarzystwie odłowu. Zagrożeń jest kilka odłów często jest słaby i delikatny, może posiadać pasożyty. Ryby nie jedzą czesci karm a będac osłabionymi i zestresowanymi czesto wpuszczone do innych ryb są skazane na porażkę. Warto więc się zastanowić nad ich zakupem do juz funkcjonującego baniaka. Do tego dołożyć trzeba to, ze leczenie popularnego bloatu jest nie takie proste a odłów na leki reaguje inaczej. Warunki muszą być stabilne z karmami bardzo trzeba uważać tj. delikatnie przyzwyczajać do mrożonek. Nie zawsze tak jest i czasem ryby odłowowe są niewiele mniej delikatne niż te F1. Jednak raczej jest gorzej niż lepiej i optymalnie jest mieć sam odłów.
-
Dlaczego samica red red nie chce złożyć ikry?
harisimi odpowiedział(a) na lewy93 temat w Rozmnażanie
Jeśli jesteś pewny na 100 % że to para i ryby podchodzą do tarła ( w erze związków partnerskich to jeszcze nie dowód że to para ) to zazwyczaj znaczy, że samica jest do tego zmuszona przez samca ale nie jest do tego gotowa. Często dzieje się tak, gdy samic jest za mało i są nadmiernie wyeksploatowane. Tarła są wymuszane zbyt często i samice nie mają ikry ale doświadczenie życiowe wskazuje im, ze warto samca postymulować aby nie być pobitym. Jako że akurat większość mbuna to ryby haremowe w parze po prostu samica nie daje rady. Samice w takiej sytuacji często nie mają ikry nawet kilkadziesiąt dni a to jest po prostu obrona organizmu przed śmiercią ( produkcja ikry nie pozostaje bez wpływu na kondycje ryby a głodówka totalnie osłabia rybę ). Czasami samica wpada w taką zapaść, że już do tarła więcej nie przystępują i z czasem giną zamęczone przez partnera. Gatunek który posiadasz to Mbuna typowo haremowa i 3 albo lepiej 4,5 samic to rozwiązanie Twojego problemu. -
Graniczna temperatura dla pyszczaków.
harisimi odpowiedział(a) na oleraf temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Osobiście zbierałem kiedyś pyski kumpla po awarii grzałki przy 34 stopniach ( uratowały się 3 szt ) a 6 letnia córeczka siostry + stary typ zewnętrznego termostatu skojarzony z grzałką bez termostatu doszła do 36 ( nic nie przeżyło ). Były to jednak zbiorniki standardowe bez jakichś specjalnych natlenień. Kiedyś kolega Jakub opowiadał już o prawie kosmicznych technologiach ( butle tlenowe itp. pozwalających na podniesienie temperatury na wyższe poziomy ale mam pewne wątpliwości. Myślę ze zabawa w takie leczenie to ryzykowanie życia wszystkich ryb i lepsze są lekarstwa. -
Pomocy cynotilapia afra !!!
harisimi odpowiedział(a) na Tomek W. temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Ryba się udusiła a zapewne przyczyną była zła woda. -
Pomocy cynotilapia afra !!!
harisimi odpowiedział(a) na Tomek W. temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
A masz ty jakiś aparat fotograficzny ?jak masz toją sfoć i wstaw bo inkubacja za nic nie przypomina jakiegoś stożka na brzuchu jest to wypchane podgardle. -
Spuchnięte oczy samca Saulosi
harisimi odpowiedział(a) na k33l temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Myślę że to Mykobakterioza a skoro ryba i tak zdycha to skończ jej cierpienia. Swoja drogą zaopatrz się te testy. Przynajmniej paskowe. Nie są potrzebne często ale czasem ratują całą obsadę. -
Pomocy cynotilapia afra !!!
harisimi odpowiedział(a) na Tomek W. temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Bo ta jedna może być słabsza. Co to za stożek na brzuchu. lejesz kranówkę woda nie była czasem mleczna nasycona jakby powietrzem ? -
Spuchnięte oczy samca Saulosi
harisimi odpowiedział(a) na k33l temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Jeśli objawy są tak silne to ja uśmierć. Obserwuj też inne ryby. Czy masz test na nH3 i/lub NO2. Wodę można uznać za OK gdy ma się wyniku tego testu. Kiedyś zabiłem sobie bakterie w filtrze ozonowaną kranówką i NO3 spadło ale NH3 i No2 mnie przeraziło. Inne ryby wskażą ci też czy coś jet nie w porządku -
Pomocy cynotilapia afra !!!
harisimi odpowiedział(a) na Tomek W. temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
A masz test na NH3 i/lub No2 -
Spuchnięte oczy samca Saulosi
harisimi odpowiedział(a) na k33l temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
To raczej nie mechaniczne uszkodzenie. Bo gdyby ryba dostała w oko ( wygląda to bardzo podobnie ) to byłoby to jedno oko a nawet gdyby były oba to zapewne nie byłoby to symetryczne. Przypomina mi się jednak podobna sytuacja do Twojej . Bodajże Ps. elongatus luhuchi miał kilka nawrotów takiego wytrzszczu oczu. Finalnie jednak problem ustał a ryba przeżyła kilka lat. Podejrzewam że byłą to Mykobakterioza a dokładnie guzki tej gruźlicy umieszczone w mózgu. Ryba walcząc z chorobą izoluje je lub ginie. Mojej chyba się udało. Mykobakterioze można leczyć antybiotykami ale nie jest to skuteczne gdyż bardzo ciężko je aplikować naszym małym wodnym istotom. Rozmawiałem kiedyś z Prof. Jerzym Antychowiczem i stwierdził, ze walka z Mykobakteriozą to poważny problem i nosicielstwo tej choroby dotyka nawet wg szacunków pomiędzy 20 a 40 % importowanych ryb. Diagnozowanie choroby tak zróżnicowanej pod względem objawów to też na naszym poziomie wiedzy troszeczkę wróżenie z fusów. Moje obawy co do tej choroby się potwierdziły w jednym przypadku ( objawy na skórze ) bo rybom Pan Antychowicz przeprowadził badania ( sekcje ) i ponad wszelka wątpliwość stwierdził to schorzenie. Zlikwidowałem cały zbiornik ryby uśmiercając. Teraz pytanie co masz zrobić Ty. Moim zdaniem na razie nic. Poczekaj co będzie działo się z nią dalej i czy podobny objaw nie wystąpi u innych ryb. Jeśli to Mykobakterioza to stan ryby będzie się pogarszał i wtedy ją uśmierć. Jeśli oczy się ustabilizują to być może ryba zwalczyła gruźlice. Uśmiercanie całej obsady na podstawie jednej ryby i tak niepewnej diagnozy uznałbym za dramatyczne rozwiązanie choć ku mojemu przerażeniu Jerzy Antychowicz stwierdził ze tylko tak radykalne rozwiązanie zniosło by problem z nosicielstwem tej choroby w akwarystyce. Co mogłoby to być łagodniejszego ... zatrucie chemikaliami ale pytanie dlaczego tylko u jednej ryby i nawracające. Myślę że jeśli to nie Mykobakterioza to własnie problemy wywołane karmą. Może ta konkretna ryba ma problemy z jakimś organem wewnętrznym i dlatego jako jedyna negatywnie reaguje na którąś z karm które podajesz reszta nie mając w sobie nic wadliwego nie maja tego problemu. -
Spuchnięte oczy samca Saulosi
harisimi odpowiedział(a) na k33l temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Czy ma takie oczy czy jedno oko ? Jak często to się pojawia. Czy w akwarium znajdują się rywalizujące z nim ryby ? -
Inkubujące matki pomimo obiegowej opinii częściej jedzą niż nie jedzą w czasie inkubacji. Z moich obserwacji wynika, że z jednej strony zależy to od doświadczenia samicy a z drugiej strony do cech konkretnego gatunku. Samice spożywające pokarm wychwytują po prostu drobiny karmy z toni wodnej podczas karmienia. Nie każde potrafią to jednak robić i zdarza się że samice nie jedzą zupełnie nic. Ryby są jednak dostosowane do takich długotrwałych głodówek i nie masz powodu obawiać się o życie samicy. Bardzo dobre matki czasem giną ale po inkubacji gdy osłabione są zaganiane przez inne ryby. Zazwyczaj te umiejące spożywać karmę dłużej inkubują bo organizm im na to pozwala. Jest to cenna umiejętność bo pozwala wychować większe młode i później je wypuścić. W twoim przypadku odpuściłbym jednak karmienie bo dawkowanie pyłków to karkołomne zadanie.
-
Spokojnie wytrzyma do momentu kiedy wypuści młode. Czy ty masz kotnik podwieszany w ogólnym bo już się trochę pogubiłem ?
-
Lub rozdzielić je szybką i zasłonić ją czymś ciemnym
-
yellow,red red plus jeszcze jeden gatunek
harisimi odpowiedział(a) na Tyski71 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Jeśli już to nie za duży najlepiej wszystkożerny i może być terytorialny, jest takich sporo. Popularny saulosi, sprengerae, ładny i mniej popularny Pseudotropheus livingstonii. -
Poruszyłem kiedyś temat tła i zaproponowano mi pomalowanie szyby na zewnątrz. Wtedy z tego nie skorzystałem ale pomysł wraca w innym mniejszym zbiorniku. Czy jesteście w stanie wskazać mi konkretna farbę ( tło ma mieć barwę niebieską ) jej rodzaj ( spray czy pucha ). Wszelkie uwagi mile widziane. Chciałbym wiedzieć czy to się złuszcza czy trzeba zostawić zapas na domalowywanie itp. Będę bardzo wdzięczny za pomoc.
-
Zgodnie z sugestiami przedmówców pozostaw te trzy gatunki Mbuna uzupełniając je do odpowiednich grup haremowych. Czy wiesz jakiej płci są ryby ?
-
Albo fajny yellow a martwy hongi. Celuj z dietą tak aby jednak pokrzywdzony był yellow czyli góra 40 na 60 karm mięsnych do roślinnych. Nie baw się ślepo w wybarwianie hongi na czerwono bo może się skończyć tak, ze będzie lekko czerwieńszy z pięknie napiętymi płetwami i kolorami że ho ho ale dziwnie osowiały a po kilku dniach martwy. Jeden z ataków bloat czyni rybki dziwnie pięknymi przed śmiercią. Łączenie ryb o skrajnych preferencjach dietetycznych jest ryzykowne. Jednak lepiej mieć chudszego i mniejszego yellow niż martwego roślinożerce. Marzena Kielan wręcz stwierdza, że łączenie bardzo elastycznych ryb z grupy mbuna jest możliwe w całej rozciągłości gatunkowej. Osobiście jednak nie byłbym takim hurraoptymistą. Z odłowem i F1 ryzyko jeszcze się zwiększa, ryby Fxx na pewno są bardziej odporne jednak nadal budowę maja swoich przodków więc organy wewnętrzne przystosowane do konkretnej diety. Poza tym należy zauważyć, ze mięsko mięsku nierówne i mięsne karmy preparowane dla ryb z Malawiu czy pielęgnic są czymś innym niż przykładowo mrożony kryl. Te ostatnie to typowe mięcho podobnie jak solowiec ( często wskazywany jako zagrożenie życia roślinożerców np. trewków czy fulebornów ). Ryby roślinożerne wchłaniając dużego kryla bardzo obciążają układ pokarmowy dużo mocniej niż w przypadku karm suchych ( które nigdy nie są 100% mięsne). Dlatego skup się na doborze karm suchych a jak już się napalisz na dobarwianie ryb mrożonką to sugerowałbym jednak stosowanie tylko i wyłącznie oczlika.
-
Wybarwianie wadliwych czy niewadliwych coralów w akwarium gdzie są zdominowane i takimi pozostaną nie będzie na tyle pełne abyś ocenił każdy aspekt ich ciała. Dopiero gdy zaczną aspirować do przewodzenia lub je zdobędą zobaczysz jak będą wyglądać. Jednak powinny zmienić barwę ciała o tyle żebyś wykluczył to iż są samicami. Zazwyczaj trwa to około 8-9 miesięcy czasem nawet ponad rok. Samce dominanci ukryte samce będą jednak traktować inaczej i obserwacja wskaże ci z kim chcą prokreować a kogo zamordować. Te drugie to będą samce. Związki partnerskie raczej nie wchodzą u tych ryb w grę .
-
Z ciekawością czytałem ten wątek i dołączę swoją opinię. IMHO nikt łącznie z osobami które te ryby sprowadzają nie wie w czym tkwi sekret piękności/czerwoności jednych i braku piękności innych hongi sweden. Próby złożenia problemu na światło dietę itp to trochę dziwny pomysł. Każdy ustabilizowany gatunek ma wyraźne cechy barwne ryb gatunku z którego się wywodzi. Różnice światła i diety mogą uwypuklać jakiś kolor. Jest to jednak powiedzmy pewne dopięknienie danego samca czasem nawet wyraźne ale niech nikt mnie nie przekonuje że zdjęcia z tego wątku na którym widać przejechane PS-em czy innym tego typu programem rybki są prawdziwe i powinny być ideałem do osiągnięcia . Osoba nawet lekko obeznana z PS-em nasyci rybkę czerwienią że aż miło . MARS bawił się moim coralem i jednym suwakiem zapewnił mi komercyjnego hiciora gdybym się w to bawił, http://www.klub-malawi.pl/index.php/galeria/?g2_itemId=120211czy . To jednak najmniej brutalna ingerencja człowieka, bywają gorsze. Tymi gorszymi jest oczywiście futrowanie ryb sterydami czy hormonami a nawet mechaniczne wstrzykiwanie barwników. Czy na prawdę nikt z was nie miał do czynienia z fosforyzującymi przeźroczkami indyjskimi czy szybko zdychającymi i pięknymi przez krótki okres czasu ramirezami czy prętnikami, które są pod działaniem prawdopodobnie hormonów ? Budzi to oczywiście wątpliwości natury etycznej. Czasem ryby są pozyskane np. poprzez zabawę z genami i chyba takim przykładem są "trwałe" Danio koralowe, które mnożą się i dają koralowe ładne potomstwo. Tzw chów selektywny również ma różne oblicza. Azjaci różne standardy nazwijmy to umownie złotej rybki osiągają na zasadzie namnożenia z jednostek bazowych kilkudziesięciu tysięcy młodych które selekcjonują na zasadzie: staw A niebowid, Staw B welonek, staw C kometka a staw D Pasza dla innych ryb. W profesjonalnej hodowli paletek widziałem także dość dziwne rzeczy i tak w jednym akwarium pływała paletka standard Panther coś tam bagatela 240 euro za sztukę, w drugim Panter coś tam ale gorszy bo już z pionowymi paskami jedyne 40 euro w trzecim bardzo podobna rybka która już nie miała pantery ale cenę 12-15 euro i jakąś nazwę. Myślę że te rybki także miały tych samych rodziców. Oczywiście nie wiem tego na pewno i są to domniemania bo nikt na zaplecze mnie nie wpuścił a tylko podglądałem Panów w białych kitlach biegających w ichnej hodowli. Generalnie lepiej opłaci się wychować coś mniej stałego i obarczonego tajemnicą producenta niż coś co po rozmnożeniu masowo zasili sklepy bez zysku twórcy. Temat wątku jest rybą bardzo wątpliwą. Gdyby nie to że u kogoś tam pływają ryby cały czas czerwonawe i ładne śmiałbym twierdzić że młode są szprycowane lub skarmiane czymś co czasowo je przyczerwienia podobnie jak prątniki ( i nie jest to artemia czy oczlik ) , teraz pytanie czy te jedyne piękne egzemplarze nie są czasem szprycowane/ skarmiane na bieżąco aby nadal służyć jako żywa reklama. Wymaganie od producenta/głównego importera zdrady tajemnicy jest oczywiście bezsensu i od niego nie dowiecie się prawdy. Zła będzie woda, dieta światło ... a może za mało z rybami rozmawiacie . IMHO straszna lipa jeśli w grę wchodzi doszprycowanie/skarmianie bo choćbyście karmili tego roślinożerce mszycą kaktusową i śpiewali mu kołysanki nic z tego nie będzie, bez czerwonego lakieru do paznokci efektu nie będzie . Ryba będąca naturalnie czerwonawą nie potrzebuje specjalnych zabiegów aby to prezentować, może być troszeczkę ładniejsza przy diecie zawierającej odpowiednie składniki, trochę lepiej zaświeci przy odpowiednim świetle ale to będzie zauważalne ale nie tak dramatyczne jak foty które tu przedstawiacie. To tak jakby wciskać że Didier Drogba byłby biały jakby karmić go kurczakiem i fruti di mare. Nasz nieodżałowany Maiki był co prawda biały ale spowodowała to taka samo dieta jak i ta która zapewne z waszych hongi zrobiłaby ryby czerwone. Jedyna szansa na posiadanie ryb zbliżonych do tych z realnych fotek ( a nie tych nasyconych PS-em ) jest taka, ze producent ze względu na chęć zysku nie czeka z selekcją i że cześć rybek faktycznie będzie jak ich rodzice. Czy jednak warto kupować takie dziwne coś ? Trzeba się pogodzić ze czerwień to nie Malawi kupić sobie mniejszy zbiornik wpuścić Czerwieniaki dwuplame a w Malawi pielęgnować ryby prawdziwe a jak nam to nie przeszkadza to faktycznie bardziej już ostałe na rynku produkty typu Fire Fish czy Rubin Red, te ryby mają piękną barwę całe życie. Ze swojej strony polecam naturalnego Protomelas taeniolatus Boadzulu Red bo to chyba najbardziej czerwonawy "orginal Malawi" jakiego widziałem a do tego peryfitonożerny a więc nadający się do Mix-a z mbuną.
-
Też można tak to rozwiązać. Osobiście nie dawałem prefiltra bo miałem utrudniony dostęp ale na pewno pomoże to jeszcze rzadziej zaglądać do biologa.
-
Według mnie najlepiej jest zastosować układ gdzie jednym kubłem dajesz biologie a więc na maxa zasypujesz go ceramiką grysem koralowym i grubą gąbką a drugi zapełniasz mała ilością zwykłej ceramiki i dodajesz gąbkę oraz watę. Ten drugi oczywiście jest nastawiony głównie na mechanikę a wiec częściej do niego zaglądasz ale ceramika spełnia również role filtracji biologicznej. Ten pierwszy buja się dużo dłużej i nie musisz w nim grzebać zbyt często.
