-
Postów
355 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Shiroki
-
Oczywiscie. Wyglada to jak balet. Staram sie im tego nie zakłócać. Ale ustawie kamerę i spróbuję. Zawsze to robią o zmierzchu i rano. Jak tylko to sfilmuję tu wrzucę -- dołączony post: Siki, to środek aseptyczny. Tak na przyszłość, jak bedziesz miał rany i nie bedziesz mogl ich przemyć, to na nie sikaj. Nie ma sensu, tu sie z tobą w pełni zgadzam. Dlatego miałem opór w laniu roztworu amoniaku. Poza amoniakiem, sa w tej wodzie rozne rzeczy. Ja nie udałem dokewaniu chemii. Dlatego po prostu z powagą podszedłem do tego co robiłem. Nie było to aptekarstwo, a bardziej rozsądek i wiele obaw. One sporo przeszły. Trzeba było je ewakuować do jednego zbiornika bo poprzedni sie rozszczelnil, potem trzeba było je od kolegi odłowić. Jak wpłynęły do akwarium, miały 480 l do swojej wyłącznej dyspozycji. Ale faktycznie w kilka dni przeszły przez dwa zbiorniki, wiec maja prawo być Strachliwe, wlasnie piszac patrze, ze mi sie samiec trze z samiczką. -- dołączony post: Wiesz, chyba nie było tak źle, ale na pewno yelowki u mnie maja pierwsze miejsce i nadałem im tytuł towarzyszy Bear Grylls'a - przetrwały kilka dni w wiaderku, jak sie koledze kolegi akwarium rozczelniło. Potem pokonały pare kilometrów. Potem wylądowały w akwarium kolegi razem z formosami. Przetrwały odlowienie, kolejna podróż i dodatkowo dwa tygodnie w dojrzewającym moim akwarium. Nic nie straciły z urody, sa pełne życia i jako startery zdały egzamin. Moze nie uwierzysz, ale czasami powtarzałem pomiary, bo nie mogłem uwierzyć, ze pomimo skrajnych warunków sa w świetnej formie. a teraz sie kolejna parka bździ miedzy kamieniami
-
Grzegorz, o ile pamietam zwróciłem uwagę, że wrzucenie ryb do zupełnie świeżego akwarium to nie najlepszy pomysł i nadal tak uwazam. Jaka jest miedzy nami roznica? Ja mogłem wrzucić kazda rybę, nawet śledzia, ale trafiła mi sie darmowa dostawa 9 yelowkow i przekonało mnie kilka osob, ze im pomimo tego co tu pisza nawet im łuska z głowy nie spadnie. Ale miałem - uwierz - dusze na ramieniu. Znajomy Tanganikowiec powiedział, ze wieku ludzi traci ryby na etapie dojrzewania, bo kupują akwaria, niewiedza jak były wczesniej użytkowane, jakie wirusy i bakterie siedzą w szczelinach silikonu, i czemu ludzie przestali ich uzywac, wiec mysla, ze jak te akwaria umyją, to juz wszystko chwacit'. A zapominają o odkażaniu (stara metoda i sprawdzona, zalanie akwarium po umyciu, wrzucenie paru ziaren nadmaganianu potasu i po kilku godzinach zlanie wody i ponowne czyszczenie). Ja miałem wszystko nowe, miałem zbadane parametry, wyrzucone do filtrów kultury bakterii i kilka dni akwarium przygotowane do dojrzewania. Miałem wybor i okazje, wybor pomiedzy kilkoma metodami, z ktorych wybrałem najpierw sikanie. Bakterie w try miga zżarly mi mocznik. Musiałem znowu im dać "papu" wybor po konsultacjach padł na ryby. Jesli dobrze pamiętam podpowiedział mi to Yaro. Ryby dostarczył mi kolega, ktory chyba z rybami w wodach plodowych juz miał do czynienia. Zdrowe, jurne i zaaklimatyzowane. Do tego dostarczyłem kultur bakteryjnych (dawkowanych specjalnie) i jeszcze dolalem wody z dojrzalego akwarium. To jednak jest roznica, niż wrzucenie w ciemno paru gatunków ryb. Ale co do jedego i Ty masz racje - tradycyjna metoda polega na kontrolowanym zarybianiu akwarium, po przymusowym odstaniu zbiornika i ewentualnym wcześniejszym odkażaniu. Kiedy widdzialem i miałem pewnosc (bo mi tu nad głowa ryczał rozsierdzony kolega) że w kubłach mam głodne mocznika bakterie, musiałem im dostarczać stałego papu, czyli mocznika. Ńie majac roślin, musiałem kontrolować poziom NO3/NO2/NH4 i obserwować jak zanika ostatnie i jak zwiększają sie dwa pierwsze markery. Drażałem jak kazda z rybek nagle otarla sie o piasek. Żona pukała sie w czoło, jak wracałem z roboty i ani buzi, ani papu, tylko siad przed akwarium, licze ile jest ryb, patrzenie na to co w akwarium sie dzieje, wyciąganie testów JbL, notowanie, dzwonienie do kolegi by zrozumiec zmiany parametrów a potem dopiero cmok w policzek obrazowej żony i "witaj kochanie". Jeszcze dzisiaj robie dwa wiadra Podmiany, w jednym kuble wyrzucam BioPO4 i wsadzam filtr likwidujący NO2/NO3 JBLa i... W piątek jadę po ryby. Ja czytam ze zrozumieniem wszystkie dyskusje. Ale wszyscy w jednym maja racje - jak sie ktoś zna na biologii akwarium, to moze sobie pozwolic na element ryzyka. Nie wolno sie spieszyć. Ja sie nie spieszyłem, ale zastosowałem wiedze kolegów, by sprobowac innej metody. Nazywam ja "metodą klasyczną" bo kiedys, kiedy ja rozpoczynałem swoja przygodę z akwarystyka, a było to w połowie lat 90-tych, to taki sposob zakładania akwarium był obowiązujący. Nim zabrałem sie za swoje pierwsze akwarium z rybami z Malawi, mialem za soba kilka lat akwarystyki holenderskiej. O tym czy woda jest zdrowa służyły nie testy, ale obserwacja zycia w akwarium. Do dzisiaj czy bedzie padało na dworze poznaje po tym jak ryby pływają w toni. Błędów nauczyłem sie na swoim pierwszym Malawi, wczesniej miałem pielęgnice pawiookie. Ale potem miałem wiele lat przerwy i pare akwariów ozdobnych, przy ktorych pomagalem kolegom. Były duze i piekne ale nie były to Malawi. Dzisiaj wiem, ze jesli akwarysta wie cos tam wiecej niz początkujący, moze zaryzykować sposobu jak nazywam "przyspieszonym startem a'la classico" Potwierdzam na bazie moich doswiadczen (dlatego nie sa miarodajne, ale beda, jak wiecej osob ta droga dojdzie do dojrzalego akwarium), że przestrzegając ściśle zasad aseptyki (np. myjąc rece nim sie je wsadzi do akwarium), używając odkazonych narzędzi, czystej niecholorowanej wody (ja mam wode glebinowa, oligocen, bez żelaza za to o stałym pH 7,4 wyjątkowej czystości w kranie), dbając o parametry z prawie z aptekarska upierdliwoscia, dodając stałe uzupełniające mieszanki bakterii, wypełniając kosze odpowiednimi filtrami, mozna po tygodniu w akwarium umiescic mała obsade ale tu zaznaczam: wytrzymałych ryb. Yellowki sa wytrzymałe. Na razie prrzy zmianach parametrów widac ich drażliwość i lękliwość. Ale nie traca nic na zdrowiu, wybarwieniu i pogodzie ducha. Pieknie wyglądają kręcąc mlynki w strumieniu wody z filtra... Początkującym akwarystom zalecam metody nowoczesne. Obecnie królujące tu na Forum. Warto pamietac, ze pod względem czystości, woda w naszych kranach czesto jest lepsza od tej ze zbiorników wodnych. Poza tym jest uzdatniania i oczyszczana. Jesli nie szkodzi nami niepozbawiona jest chloru, wiekszosci ryb tez nie szkodzi. Rybom szkodzi czasami brak pewnych składników wody, mikroelementiw i drobnoustrojów, ktore stabilizującą florę bakteryjna w rybach i ich warunki fizyczne. Jesli wiec dodamy je do wody, ustabilizujemy parametry wody, to jestem prrzekonany, ze przy rybach z Malawi, zdrowych, zaaklimatyzowanych, mozna zaryzykować sposobu na dojrzewanie a'la classico. Natomiast Grzegorz, nie wiem czy na na ciebie akurat napadlem - ale jesli zwracalem Ci uwage, to znaczy, ze cos pomiedzy moim sposobem podejścia do akwarium a Twoim jednak nas różniło. Jesli było takie samo jak u mnie, to zwracam honor i przyznaje Ci racje. Pozdrawiam
-
Harisimi, i sie stało Minęły dwa tygodnie. Jak obiecałem krótki raport. Słuchałem mądrych Kolegow, kolezanki od wodnych stworzeń i w koncu wybrałem metode dojrzewania akwarium. Na razie podaje parametry, jakie otrzymywałem w ramach przyjętej metody. Data wpuszczenia starterów, co by sra...y i sikły podana. Łatwo policzyć ile to było od zalania. Tam gdzie nie ma cyfr, nie robiłem testów, koncentrując sie na podstawowych markerach, czyli amoniak, azotany i azotyny Mam nadzieje, ze bedzie czytelne (tam gdzie wartosci sa podane jako ,01 czy ,04 to oczywiscie chodzi o 0,01 czy 0,04) http://zapodaj.net/0ddd3eeeeedd0.jpg.html Rybki maja sie swietnie, maja apetyt, wyglądają pieknie, w akwarium juz pierwsze glony, na razie zieloniutkie jak świeża sałata i w drobnych malutkich kępach, miedzy okrzemkami na kamieniach początki glonów. Woda klarowna... Od razu mowie - żadnych cudów. Zastosowana metoda klasyczna - bakterie + samoistne źródło mocznika, czyli darmowe yellowy, ktore pozostaną już w akwa i karma, którą rybki nie zjadły. Jeszcze kilka podmian, dodam prawdopodobnie jeden wkład denitryfikacyjny jbl na miejsce wkładu bio-po4 i mam nadzieje, ze zakonczy sie dojrzewanie. Ukłony dla wszystkich "klasyków" czyli tych co mi podpowiadali, że stare i sprawdzone jest lepsze. Special thanks dla Yaro i Harisimi i dla Kolegi Marcina Dobranoc Ps: jesli dobrze policzyłem całość to 20 dni od zalania, czuli niecałe 3 tygodnie.
-
Zostawcie te rybcię w spokoju i dbajcie o czystość wody w akwarium. Czy ktoś widział aby ryby zgłaszały sie do lekarza w jeziorze? System regeneracji ryb spowoduje, ze wszystko sie zabliźni, jesli warunki wodne sa odpowiednie.
-
Nie jest to choroba Yaro. Moge powiedziec, że jestem niemal pewny. Zdjecie jest dobre, to rana szarpana, do tego czysta. Czyli prawdopodobnie rybka albo uciekała i dociśnięta sie szarpnela albo uciekając otarla sie o cos ostrego.
-
Zacytuje parę sposobów znalezionych w sieci - znajomosc angielskiego niekonieczna, choć przydatna, ale pomimo gadatliwosci panów, mozna zrozumiec o co kaman Sposob pierwszy, na pułapkę z butelki po coli: [ame] [/ame] Sposob drugi: Na pułapkę z pleksi, tu mozliwosci jest wiecej, bo w sumie mozna tutaj zrobic pare kombinacji, z większymi rozmiarami [ame] [/ame] Tu jest całe rozwiazanie aquamedica [ame] [/ame] Tu jest fajny pomysł na pułapkę dla cierpliwych, tez z użyciem pleksi [ame] [/ame] Mozna to zmodyfikować używając dwoch butelek albo używając jednej Dudek butelki po coli, przecinając z obu stron i podklejając żyłki Ja kiedys używałem odwroconego kotnika, do góry dnem. Kładłem klasycznie dnem do góry, podpierane kawałkiem złamanej linijki z podlkejoną żyłką, podrzucalem pod kotnik jedna kostkę zmrożonego pokarmu, wcżesniej głosząc ryby, gdy wpłynęły, cap, potem po dnie kawałek pleksi, wybierałam te ryby co miałem podebrać a reszta wracała do akwarium. Mój kolega ma prosta metode - załatwia najwieksze siaty do łapania ryb (dwie) wyjmuje kamulce, i łapie co wpadnie w sieć. Kazdy wiec moze coś sobie wybrać. Przyjemnych dla rybć łowów życzę
-
Ja nie znam, ale nie widze aby w ofercie mieli tworzenie akwariów? Myślę, że jeśli je robią to nie jest ich główna działalność wiec robia akwaria tak jak wiekszosc szklarzy. Poproś ich czy mogliby Cie skontaktować z kims, komu robili akwarium.
-
Zrobisz jak uwazasz. Moja belka led leży na wzmocnieniu i ma sie dobrze. Jest pod pokrywą. Czy zostają Ci tylko świetlówki? Pewnie, ze nie. Power ledy to nie jedyne źródła światła Mozesz zastosować chociazby żarówki led, paski led, sa świetne listwy led. Masz w czym wybierać. Ja stosuje na zmiane 3 rodzaje oświetlenia oparte na led, listwa jest tylko w dzien, wieczorem używam pasków led, a nocą lampki led. Inni stosują naswietlacze led. Masz w czym wybierać,
-
Ja mam krystaliczną wodę, ale i tak widać w niej florę bakteryjną (kolonie) i pęcherzyki powietrza. Nurkowałiem w swoim zyciu w zbiornikach wodnych, gdzie określono wode tzw. Najwyższa klasa czystości. Przy bliższym przyjrzeniu się woda zawsze ma w sobie przeróżne zawiesiny, ktore sprawiają, ze woda nigdy nie jest całkowicie przezroczysta. W zależności od tego, z jakiego kierunku padało na mnie pod woda swiatlo, o tyle woda wydawała sie klarowniejsza. Ale klarowność wody bardziej zależna jest od fitoplanktonu i pierwotniaków niz od bakteri. Co zrobic wiec, by osiągnąć efekt krystalicznej czystości? Moim zdaniem sa trzy rozwiązania, w ktorych jeden moze wykończyć Ci ryby, a drugi wymaga pobawienia sie światłem, trzeci to związany jest z chemią. 1. Węgiel - dodany do filtra. Do tego wkład torfowy. Kiedys miałem taka mieszankę w sumpie, gdy miałem ryby z lasów deszczowych. Woda jest krystalicznie czysta, bo nie ma w sobie zadnej flory bakteryjnej. Dlatego m.in. w trakcie leczenia ryb poleca sie wrzucenie do filtra wkładu węglowego. Ja kiedys kupowałem węgiel apteczny w dużych ilościach i budowałem własny filtr węglowy. Ale na pewno koledzy powiedza Ci, ze w ten sposob wyjaławiasz akwarium z bakterii (bakterie sa niestety potrzebne w akwarium i rybom i walce z szkodliwymi substancjami pochodnymi przemiany materii). Rozwiazanie nie nadaje sie do akwarium Malawi. 2. Ustawienie świateł. Musisz zastosować oswietlenie punktowe. Albo ustawiać tak swiatlo, aby nie padało ono na boki, ale pionowo w dół i w wąskim a nie szerokim kącie. Takie mozesz osiągnąć sięgając po lampki, ktore ja stosuję w oświetleniu nocnym http://forum.klub-malawi.pl/oswietlenie-nocne-akwarium-bazie-led-t23195.html Tam znajdziesz link do lampek punktowych. Wiecej takich lampek led rozmieszczonych tak by oświetlać środek akwarium a nie wode bezpośrednio wzdłuż szyby przedniej i bocznych i tak by swiatlo padało pionowo, powinno pozwolic Ci osiągnąć wrazenie pełnej klarowności wody. Ale podkreślam, zawsze cos w wodzie sie plawi i w takim oświetleniu zawsze cos zobaczysz przy powierzchni wody. 3. Tu moze odpiszą Ci cos koledzy, ale sa w sprzedazy preparaty czyszczące wode. Wode bardziej zamulają pierwotniaki, oraz zarodniki glonów, to one tworzą zawiesinę w wodzie, same bakterie nie sa widoczne w wodzie gołym okiem, bo sa za małe. Natomiast moga tworzyc kolonie, ktore krążąc w wodzie psują widok. Trzeba tutaj wiec sięgnąć albo po środki tego typu: http://www.zoofokus.pl/?krystalicznie-przejrzysta-woda...-z-nami-to-mozliwe,123&PHPSESSID=638e4c368e86b681bb930af8636d2030 Albo po bakterie zżerajace pierwotniaki. Ja kiedys tez wylapywalem drobinki stosujac własny filtr, w ktorym woda przechodziła przez rurę z pleksi, w ktorej stosowałem kilka warstw piaskow i żwirów. Rura miała szeroka średnicę (prawie 10 cm), gdzie stosowałem zmienne warstwy piasku i roznych żwirów, na długości prawie metra. Wszystko ci było w wodzie zostało w piachu Nie wiem tez jakie masz szyby w akwa. Ja mam Optiwhite, to sprawia, ze przy moim oświetleniu woda jest wyjatkowo klarowna, wprost jak kryształ. Ale jak zbliżę nos do szyby to zobacze i fruwające farfocle i jakieś pęcherzyki powietrza oraz pęcherzyki kawitacyjne z wylotu filtra i cała mikrobiologie, którą zasilam proces dojrzewania akwarium. Tak wiec nie wierzę osobiscie w to, że osiągniesz czystą krystaliczną klarowność wody. Pamiętaj, ze woda czysta i klarowna to woda martwa. Martwe zbiorniki wodne sa wyjatkowo klarowne. Efekt ten jest skutkiem całkowitego czesto odtlenienia wody i śmiercią wszystkiego co w niej pływało. Resztę załatwiają garbniki.
-
Grzegorz, masz racje. Ale jak napisałem, jak juz wszystko zakończę, wtedy napisze. Wielu ludzi jak trafia na takie dyskusje, uczy się na Waszym doświadczeniu i ....waszych błędach. :-) Ja chcę sprawdzic pewna teorie, ktora mi wpadła do głowy, gdy czytałem.... Was imrozmawialem z kumpelą. Jak ja sprawdzę, to ją tutaj zrefreuje. Bo postawiłem pewna tezę i chce ja najpierw sprawdzic. Dajcie mi prosze 2 tygodnie :-)
-
Obecnie mam w obu filtrach 4 poziomy filtrów - 1 biolog, 2 - biolog, 3-biolog/mechanik, 4-mechanik. Jak wyjmie zeolit i PO4, pozostanie w nim biolog i biolo/mechanik, czuli ponad litrową warstwa kruszonego koralowca. I to co jest. Koralowcu, bedzie dalej likwidowało amoniak. Ceramiki nie mam wogole. ;-) Ja tez tego nie robie - mam dwa jbl-e w obu beda po połowie biolog i mechanik. Tak ustawiłem cyrkulację, by woda na maksa była filtrowana. Nie o wszystkim piszę, ale doskonale wiem, ze mozna rozwiązania stosować wymiennie. Ja przyjąłem taka opcje, bo zawsze w przypadku awarii jeden moze pociągając filtracji zA drugiego, gdyby sie ten zepsuł. Zeolit i po4 to ostatnie warstwy w strumieniu wody w filtrze, wiec zabranie ich zmieni ilosc bakterii i zmniejszy moze na chwile filtracje biologiczna ale nie az tak drastycznie, by obieg azotowy został zahamowany albo poważnie zaburzony. Wymieniając wkłady, nalezy robic to w wodzie z akwarium (w podmienianej wodzie) w jej miejsce cokolwiek wsadzamy, musimy zanurzyć w wodzie z bakteriami, tak wiec te osądzają sie np. na gąbkach. Nie powinno to wywołać szoku. -- dołączony post: To Ci wspolczuje. Ja pije wode z kranu, bo mamy na osiedlu własne ujęcie (oligocen) o pH-7,4 bez chloru, a mimo wszystko płukać bede w tym, co odprowadze z akwarium
-
Bo nie chce teraz marnować swojej pracy. Bakterie mam, kupiłem świeży preparat, dzisiaj odrzucilem nastepne. Na zeolicie tez sa bakterie, sa na gąbkach, sa w koralowcu, sa na rurkach, sa wszedzie, jak napisałem, na zeolit mozna rowniez spojrzec jak na normalny żwir na ktorym toczy sie zycie. Akurat u mnie zeolit jest w filtrach na koncu obiegu wody, tak wiec woda najpierw przechodzi przez bakterie, w koralowcu, w PO4 a na koncu przechodzi przez zeolit. Tak wiec zeolit pełni w filtrze funkcje ostatecznego eliminatora amoniaku. Bakterie zdążą sie nahapać jesli teraz wyjmie zeolit, nie wierze, bym zmienil cokolwiek. Poza tym jak juz pewnie wiecie, nie lubie prostych rozwiązań. Interesuje mnie zderzenie pogladow, ktore reprezentuje tu kilka osob. Pozwólcie mi sprawdzic to. Co najwyzej bedziecie mieli satysfakcję, i racje a ja bede miał wiecej roboty i poczucie, ze dokonałem złego wyboru. Chce sprobowac, kto miał racje.
-
Powiedziałem jej wszystko, rachunek telefoniczny bedzie po byku. Zachęcała mnie do Tanganiki, ale musiałem odmówić Wie dokładnie co mam. Wie, ze startowałem od zera. Jeden z jej komentarzy moze zainteresuje co niektorych. Otoz powiedziała, ze w naszych akwariach jesli sa zadbane a nie zapuszczone, to woda przez długi czas jest lepsza od tej, jaka maja ryby w jeziorach. Tak naprawde wode "psujemy dla ryb". Ale to tak na marginesie.
-
Zadzwoniłem do mojej kolezanki, ktora jest ichtiologiem pracujacym z wszystkim co w wodzie pływa obecnie w Turcji (po SGGW) z delfinami. Jej odpowiedz była prosta potwierdzająca w sumie wszystko o czym mówiliśmy: dostarczaj stale amoniaku w niewielkich ilościach w dowolny sposob, byleby był. Jednoczesnie dostarczaj przez minimum 10 dni bakterie i witaminy (pożywka) i czekaj. By miec pewnosc, badaj wode i obserwuj startery jesli je masz. Niczego nie ruszać dopóki nie pojawią sie złe parametry lub niepokojące objawy. Bakterie sa wszedzie, nie tylko w filtrach, ale i w wodzie, w piasku, na rurkach, w zeolicie i w koralowcach. Usuwają amoniak tak samo jak zeolit. Zdolność do absorpcji amoniaku sie sumuje (zdolność absorpcji zeolitu i bakterii). Bakterie sa tez w zeolicie. Dlatego trzeba po około 3 miesiącach wyjąć zeolit. W tym czasie obieg bedzie zamknięty. Dziewczyna chociaz młoda jest tradycjonalistką. Podjąłem decyzje i by juz nikt mnie nie odsadzał od czci i wiary, jak juz wszystko ruszy, podzielę sie ostatecznymi wynikami. Dziekuje Wam za pomoc. W sumie kazdy z Was miał racje. :-) -- dołączony post: Aha, dolalem wodę z dojrzalego zbiornika mojego kolegi. :-)
-
Ja stawiam na stawienia kamery, czyli złe ustawiony balans bieli, dobarwienie albo opcja "kolor żywy", ktora wystepuje w ustawieniach.
-
Przemyślę to w drodze do domu i podejmę decyzję sam. Jak będzie zła, to kij mi w oko...
-
To dlaczego w innych wątkach i na wszystkich forach dyskusyjnych zachwala sie te mieszanki zeolitu, jako skutecznie pozwalające usuwać amoniak? A nie lepiej po prostu do tego wrzucić pae ryb startowych i potem za 3 miesiace usunąć mieszanki zoolitu i tego Bio-PO4? Zaraz jade po bakterie - a co tam, wrzucę. Los bakterii mi nie straszny Ale co będzie, jak sie okaże, że tamte nie padły z głodu?! Myslisz, że przez kilka dni one tak szybko umierają?! Nie sądzę - potrafią przetrwac w butelce nawet kilka lat... -- dołączony post: No to idę sobie strzelić w mózg i mózg wrzucę zamiast zeolitu ;-) I pozwę akwarystyczny24.pl za wprowadzenie mnie w błąd?
-
A tego nie skumałem Drogi Kolego. Czyli rozumiem, że sklep akwarystyczny, gdzie zakupiłem i biostarter 11 in 1, oraz wkłady do jbl-a1500, oraz moje (wiem, nie najlepszej jakości, ale dającej dobry amoniak) siki nie spowodowały naturalnego startu zbiornika? To co zeżarło moje siki? ;-) A zo zeżarłoby siki paru ryb? Nie zeżarłoby? Coś mi się tutaj nie klei. Po co restart? Mam spuścić wodę, by dolac taką samą? A bakterie znikną w ten sposób? Nie znikną! Wiecie, doceniam Waszą dobrą wolę - ale podsumuję Wasze wypowiedzi - w sumie wszyscy mówicie to samo - aby uruchomić przemkianę amoniaku w dobry azot, trzeba wpuścić kultury bakteryjne i dać im amoniak. Amoniak jest w wodzie amoniakalnej, w sikach, w gnijącym truchełku, w dupce rybki i pod jej ogonkiem. Wazne więc, aby bakterie były, woda miała dobre parametry, były bakterie zywiące się złym amoniakiem i zmieniające je w dobry azot. Część z Was robiła to sikając, część wrzucając startowe ryby, cześć wlewając krople wody amoniakalnej i od 2 do 4 tygodni udawało się Wam doprowadzić do dojrzania akwarium. Ja dolałem bakterie, ustawiłem filtry w złaściwymi podłozami, nasikałem i co? Parametry nie są idealne, ale widać, że amoniak znika. O co chodzi w tym dojrzewaniu, bo może ja nie rozumiem - czy chodzi o to, by coś dodac i dolać i by to znikło, czy chodzi o to, by mechanizm niszczenia złego amoniaku ruszył? Czy musi ruszyc we właściwy sposób? Czy istnieje podejrzenie, że to co zżera mi amoniak - przestanie go później zżerać? No właśnie Pemargency - u mnie też tak było. A teraz wychodzi, że muszę robić restart zbiornika, mimo, że idę o zakład, że jutro woda w moim akwarium będzie miała takie same parametry albo zbliżone do tych sprzed dwóch tygodni? Więc nie lepiej mi było od razu wpuścić ryby startowe, które nb. mam za darmo i w dowolnej ilości?! One już by nasikały, nasrały na maksa i... powinno być tak samo :-) Sorry, ale naprawdę zaraz wsiadam w auto i musze zdecydować, czy szukac bakterii i wody amoniakalnej, czy jechac do kolegi po startery? I bąć tu chłopie mądry!
-
Faktycznie - nie pisałeś. Ale inni pisali i zrobili mi chyba wodę amoniakalną z mózgu ;-) Ja również - wszystkie zbiorniki w moim zyciu (jakie ząłożyłem dla siebie czyli jedno malawi, dwa azjatyckie bo dla kolegów zakładałem inne) - zaczynałem od dwutygodniowego odstania i wpuszczenia staterów. Ale po latach przerwy (przeszło 10-ciu - akwarium syjamskie, 200l 2003 r) postanowiłem mieć Malawi i zacząłem czytać te forum i nagle trafiłem na "zamknięcie wymiany azotowej w akwarium" i poczułem się jak idiota na wykładzie z fizyki kwantowej Sika i sra, żre i to nie wszystko, więc część zarcia się psuje. Ja to przećwiczyłem w akwarium syna - założonym w Boże narodzenie. Gdzie wrzuciłem na życzenie synka, dwa glonojady i wymagające ale inne niż Malawi pielegniczki, żółtaczki indyjskie, z których dwa padło, bo paść musiały (po zakupie w pewnym znanym sklepie) a reszta zeszła bo się samce alfa tłukły ze sobą. I dzisiaj pieknie wybarwione i upasione na tetrze, pływają, srają i sikają na potęgę w małym zbiorniczku. I teraz po przeczytaniu tego uzmysłowiłem sobie, że bardzo możliwe, że ja sobie sam skomplikowałem sprawę.... ;-( -- dołączony post: Jestem bliski i czuję, że musże przejąć sprawy we swoje ręce, ale jeszcze słucham rad mądrzejszych od siebie. Tak podałem, zestaw startowy z wieloma kulturami bakteryjnymi, Zrobiłem to od razu jak tylko uruchomiłem filtry, zrobiłem to jak zawsze. Po tygodniu zrobiłem pomiary, które zamieściłem w wątku. Powiem więcej, mam drugie akwarium i w obu miałem podobne parametry - i w startowanym niedojrzałym nowym i w małym dojrzałym starym. Dlatego zatytułowałem mój wpis: "Dobra woda?" I onego dnia wlałem pozywkę, świeżo odcedzoną, jeszcze ciepłą, która po dwóch dniach została skonsumowana i nadal jest konsumowana, jak to przewidzieli Mędrcy z tegoż Forum. Ale wszystko zostało skonsumowane za szybko i.... A ja zapytam prosto: A po co? Albo mniej dyplomatycznie - "po kiego?" Co dodanie kolejnej kultury bakteryjnej, do tej, która sobie w akwarium już jest zmieni? Przeciez bakterie dostały papu, zeżarły i czekają na kolejne papu, czyli amoniak? To czy ja doleję amoniak w posaci mojego siku, czy doleję 10 kropel wody amoniakalnej w roztworze 20%-owym, czy dorzucę ścierwa, co będzie w tym akwarium gniło przez 2 tygodnie i śmierdziało, czy wrzucę kilka rybek, to co to zmieni? Rybki, truchło, amoniak i tak będzie strawiony przez te same bakterie! No właśnie posiada - pod tym linkiem jest zakupiony przeze mnie baniaczek (mam ich dwa, które tak mi mieszają wodę w akwarium, że aż mi powstają wiry) http://www.akwarystyczny24.pl/jbl-cristalprofi-greenline-e1501-filtr-zewnetrzny-do-akwarium-700l-p-2071.html Na dole wymienione są dwa wkłady - ja mam takie: na dole - grupy tłuczony koralowiec - prawie kilogram na każdy baniak, potem mam to: Multizeolit - który jest mieszanką skutecznie usuwającą azot, oraz BIO-PO4 usuwający fosforany i inne szkodliwe substancje w tym elimiujący podobno glony. Bakterie wciąż są. Więc nie wiem po co miałbym dodawać. Powiem więcej, pisałem o tym i o wkładach, oraz wskazałem czym jest biostarter (to 11 kultur bakteryjnych). Mało tego, starter był świeży - 4 miesiące od produkcji. No i co teraz?! -- dołączony post: Myslę głośno, ale idę o zakład, że wielu poczatkujących mawawistów, będzie sobie te pytanie zadawać jak ja. Mam pytanie - (podobno w cenie sa mądre i podchwytliwe pytania): Czy dodając powiedzmy 3 ryby, srające i sikające od chwili włożenia ich do akwarium aż do ich zgonu, gdzie amoniak w postaci moich sików, znikł w ciagu 24 h, będzie w świetle Twojej wiedzy dodaniem w ten sposób amoniaku i to w taki sposób, że tenże amoniak będzie dodawany już cały czas w proporcji odpowiadajacej obsadzie? Kiedy teraz wiadomo, że mam dwa złoża w akwarium które wychwytują kazdy amoniak jaki tam wpadnie? A ja chciałbym pospać ;-)
-
Decorativo, tak wiem. Jak juz zakrople i zamieszam, to włączam w swoim iPhone timer na 15 min Postaram sie znakeźć i kupic dzisiaj wode amońiakalną i bakterie. Dzieki Wam za pomoc. Harissimi. W sumie mógłbyś położyć sie na tym blacie i wiesz... w te dziurkie wcelować ;-) tylko po co? Ty masz juz akwarium dojrzałe ale dla osob ktore to czytają polecam sikanie do kubeczka jednorazowego z odmieżoną i zaznaczona markerem linią oznaczającą 50 ml To prostsze i trudno potem nie trafić do akwarium. Słuchajcie, macie racje. Jeszcze nie mam w akwarium ryb, jeszcże bakterie są. Spróbujemy. Do odważnych świat nalezy. Musze tylko wracając z pracy kupic te wode a wczesniej znaleźć sklep chemiczny wkroplic wskazaną ilość wody amoniakalnej i potem znalezc bakterie jesli to bedzie potrzebne. I patrzec na kolorki testów wody a wyńiki tu podać Dzieki.
-
Decorativo, dzieki. Nie ciskam sie Po prostu kazdy z Was ma racje a wybrać cos trzeba. Ok, pojemność akwarium to 480 l, piachu jest z. 80kg, kamieni nie wiem, powiedzmy ze z 50 kg. To jesli dolewać tej amoniakalnej to ile? A teraz te bakterie, musze je kupic gdzies w sklepie, bo czasu na ściąganie z Alegro ni ma. Ide spac, w ciagu dnia cos musze postanowić.
-
No a ja użyłem, bo nigdzie na Forum nie znalazłem, by nie używać. No i z tego wynika, ze tez działa, bo mi amoniak znika w dwa dni! I co teraz? Zamiast sie cieszyć, to sie martwię.
-
No ale ja uzylem i teraz widzę, ze cokolwiek naleje czy nasikam, to umrze i moja skromna wiedza i intuicja mowi mi, ze trzeba cos zrobic. Pierwsza mysl, to jakies ryby kamikadze wrzucić. Niech nawet je potem pyszczaki zjedzą ;-), potem Yaro mi chodzi po głowie. Potem kolega z Amoniakiem, ale ktos napisal, ze za pozno... I bać tu mądry! Ja mam obawę, ze po tym co wlałem, cokolwiek teraz dosikam, doleje, ryba dosika i dopryka, to i tak zginie i bedzie wszystko na zero... I powinienem wrzucić pare ryb i ich poobserwowač. Ale co tu zrobic? Prześpię sie z tym...
-
Chłopaki, jestescie najlepsza ekipa facetów w sieci i ja doceniam to co piszecie. Zrozumcie, wy jestescie dla mnie Mistrzami, a ja chce z wmi sie czegos nauczać a w szczegolnosci jak rozwiązać taki przypadek jak mój. Ale robie z Wami "burze mózgów" i chce dokonać najlepszego wyboru. Prosze o wyrozumiałość, Zaczynam myslec, ze wszystko co ma w konstrukcji N to co wrzuciłem mi zeżre. Sikanie nic nie da. Nawet gdybym nalal wiecej amoniaku, to tez mi zeżre. Tu jest link http://www.akwarystyczny24.pl/azoo-11in1-super-bio-bacteria-250ml-wielozadaniowy-preparat-bakteryjny-biostarter-naturalnie-rozklada-zwiazki-organiczne-amoniaknh3-azotyny-p-2501.html AZOO 11in1 SUPER BIO-BACTERIA 250ml - Wielozadaniowy preparat bakteryjny (biostarter), naturalnie rozkłada związki organiczne, amoniak(NH3), azotyny. Ja tylko przypomne, ze pierwsśe wyniki podalem po tygodniu od wpuszczenia teg cos do akwarium... Decorativo, wybacz jesli uraziłem. Ale ja naprawde na głowie staje, by było jak najlepiej. -- dołączony post: Fragment opisu: Wielozadaniowy preparat bakteryjno-enzymatyczny, specjalnie zaprojektowany w celu stabilizacji akwarium i osiągnięcia doskonale funkcjonującego biosystemu w akwarium słodkowodnym i morskim. Natychmiast usuwa toksyczną materię jak amoniak (NH4), azotyny (NO2) z akwarium. Używany regularnie co tydzień pomaga osiągnąć optymalną aktywność biologicznego rozkładu toksyn poprzez mikroorganizmy. Używany regularnie razem z PSB ogranicza podmiany wody i tworzy najwyższej jakości czyste i przyjazne środowisko wodne, idealne dla żywych organizmów. NAJWAŻNIEJSZE WŁAŚCIWOŚCI - Zapobiega „syndromowi nowego akwarium” - Natychmiast aktywuje filtry poprzez aktywne szczepy bakterii - Szybko i naturalnie rozkłada związki organiczne, amoniak (NH3), azotyny (NO2) - Ustala zdrowy i stabilny system biologicznego rozkładu przez mikroorganizmy - Stabilizuje jakość wody na wysokim poziomie - Sprawia, że woda jest krystalicznie czysta - Zwiększa ilość rozpuszczonego tlenu - stymuluje rozwój dużej odporności przeciwko chorobom - Znacznie poprawia metabolizm ryb - Zmniejsza straty w obsadzie spowodowane przerybieniem, minimalizuje stres - Zawiera Bacillus sp, Lactobacillus sp, Streptococcus sp, Aspergillus spp, grzyby, ekstrakt z jukki, enzymy....
-
Słuchaj Decorativo. Pamiętaj, ze Ty jestes tu juz stara wyga, a ja jestem amator. Kogos musze słuchać, kogoś z jego radami musze wybrać. Nie obrażaj ani mnie ani Ty na mnie, ze wybrałem sposob na sikanie. Jak juz nasikałem, to musze isc dalej, bo jak ktos mi napisal,teraz dolewać amoniaku to bedzie za duzo. Odzywasz sie do mnie, jakbym Ci akwarium stłukł albo żonę obraził. A ja chyba na takie traktowanie to nie zasługuje, a wobec Ciebie jestem chyba grzeczny mimo, ze zaczynasz powoli startować do mnie jak obrażona panna na wydaniu. Spuśc troche z tonu i zamiast sie obrażać podpowiedz co najlepiej byłoby zrobic, Jesli nie masz ni nic do powiedzenia poza swoimi obawami, to daj mi prosze spokoj, ok? Wybrałem opcje sikania. Badam parametry jak ktos zaproponował. Widze, co znika a co sie pojawia. Wiem, że w pewnym momencie trzeba podkarmic bakterie. Ja jestem za tym, by wrzucić pare ryb. Ktos ma lepszą propozycje? Bo jak ktos chce mi walic po nerach to niech pomyśli, ze tu pojawiają sie ludzie, ktorzy sa na Waszym etapie tylko parenascie moze lat temu jak wy i chca sie czegos nauczyc poza słuchaniem, jacy sa durni, albo nie kumaci. Ja to juz wiem, ze jestescie ode mnie bardziej madrzy i doskonalsi, dlatego prosiłem o pomoc a nie walenie po oczach. Ps: nic nie bede dosikiwal - albo teraz wrzucam pare ryb startowych albo wrzucam mrozonkę. Albo dokraplam wody amoniakalnej? Ja jestem za starterami. Czy to jest ok?
