-
Postów
355 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Shiroki
-
Lukastorun - prawdziwej krytyki sie nie bój. Ja nie lubie takich ukadanek kamieni, bo mi sie one kojarzą wylacznie z czyms nienaturalnym i szpetnym. Nikt tak nie układa kamieni w naturze, tak wyglądają wylacznie brzydkie gruzowiska i rdzewiejącego szkielety budowli - dla mnie jest to szkaradne, brzydkie i nieładne, ale tobie sie to podoba, wiec sie tym nie przejmuj. I tyle jesli chodzi o gusta. Mamy różne, ale jesli Ci sie podoba, mozesz sobie robic co chcesz.
-
Słuchajcie. Przy okazji ZooBotaniki spotkałem sie z ludzmi od Mułapki. Czytałem o niej, słyszałem i podjąłem decyzje, ze wyłożę kase, kupię ją i przetestuję. Dogadałem sie z właścicielem urządzenia i jeśli urządzenie działa, to.... Wlasnie, jesli to prawda to moim zdaniem rewelacja jest w zasięgu ręki. Otóż postanowiłem, że zakupię "Akwarium wszystkomajace" i jako totalny abnegat w aspekcie akwarystyki morskiej, sprawdzę ile w tym rozwiązaniu jest prawdy. Morszczuki wymagają wysokich, stałych parametrów wody o najwyższych wymaganiach. Jesli namowie Producenta do sporządzenia Akwarium z Mułapką na 1000 litrów, sprawdzimy również jak sie sprawdzi rozwiazanie dla większego akwarium. Jak szaleć to szaleć. Dlaczego morszczuk? Bo jestem w tym temacie totalnie zielony. Jesli uda mi sie ustawic morskie akwarium i utrzymac parametry oraz zdrowie zwierząt, da sie to zrobić z kazdym innym biotopem. Zamierzam prowadzić bloga opisującego moje zmagania z akwarium wszystkomającym. By miec je stale na oku, ustawie je u siebie w pracy. Tu pisaliście o projekcie testowania Mułołapki, dzieki Yaro za informacje. Sprzęt ma byc u mnie za dwa tygodnie. Jesli ktos bedzie zainteresowany, podam linka na bloga. Jesli sie uda, kazdy bedzie mogl miec akwarium bez większych trudnosci. A moze i cos w to zainwestuje Uwazam, ze warto sie temu przyjrzec poważniej. Poniewaz to bedzie morszczuk, nie wiem czy bedzie mozna o tym pisac tutaj - byłoby to troche off topic. Ale jesli bedziecie zainteresowani, bede pisał tez tutaj. Jesli to działa, moze to bedzie rewolucja w akwarystyce? Mnie to zaciekawiło.
-
Kto dominuje u was w akwarium?
Shiroki odpowiedział(a) na rumcajs temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Nie straszę - za stary jestem by straszyć :-) Podałem Ci dwie pigułki - niebieską i czerwoną. Masz wybór, tkwić dalej w Matrixie albo poznać realny świat Niestety wielu samców myśli, że rządzi. Ale tak naprawdę nimi rządzą samice -
Przepraszam, ale co to za garaże?! Takie coś kiedyś stawiano na stacjach benzynowych w akwariach z gupikami! Za chwilę Ci pyszczaki to rozwalą, jak tylko zaczną się podkopy. Wybacz, ale zajrzyj proszę do archiwum Galerii i obejrzyj sobie zdjęcia baniaków i proszę zmień to, bo to tutaj jest całkowitą pomyłką... Akwarium dojrzewa 3 dzień i już wpuściłeś "lokatorów" to znaczy kogo?! Czy lokatorami jest parę nicieni? Ślimaki - przetrwają. Pyszczaki - raczej wątpię. Czeka Cię albo szybki start - i poczytaj o tym, albo cierpliwe czekanie na zamknięcie się cyklu azotowego. Strasznie się spieszysz, a aquaskaping nadaje się do demontażu :-)
-
Kto dominuje u was w akwarium?
Shiroki odpowiedział(a) na rumcajs temat w Obsada akwarium z pyszczakami
U mnie rządzi samiec Yellowa ale już mu za plecami drepta samiec Auloncary Freibergi. Ale jak słusznie zauważył Mathias, rządy w akwarium sprawuje samiec, który uznał większą część akwarium za swój rewir i pokonał w tym rewirze konkurencję. Może się też zdarzyć matryjarchat. Natomiast nie oznacza to, że dominant jest najagresywniejszy, bo tak nie jest w ogóle w naturze. Najagresywniejszy nie oznacza najmądrzejszy, najsprawniejszy czy rządzący. Nawet wśród ludzi dominujący samiec czy samica nie oznacza, ze jest agresywny. Ja jestem agresywny=0 a czasami dominuję Za to najagresywniejszy lepiej by nie był dominantem, bo wtedy jest fatalnie, dlatego w naturze jest tak, że dominant jest najinteligentniejszy, dlatego zdarza się, ze jest nim samica, bo samice często są bardziej inteligentne od samców. A wcale nie muszą być agresywniejsze. U mnie najagresywniejszy nie jest dominantem, ale jak startuje do samca alfa, dostaje szybki bat i od razu jest spokojniejszy. Mam jednego hongiego swedena, który w opinii wielu jest bardzo zaborczy i potrafi męczyć innych. Teraz, młody i bez samic jest jak wykastrowany - siedzi w norze i tylko żre -
Możesz je wpuścić do akwarium już teraz, bo będą Ci jadły odchody i niezjedzony przez ryby pokarm. W wodzie nie zdechną. :-) One Ci te glony zjedzą wcześniej niż je zobaczysz TY PS: Dopiero teraz zobaczyłem poprzednie posty. Nie powinny Ci w akwarium zginąć, więc wrzucaj. Ale się trochę pospieszyłeś. Tylko po co?
-
Ale moze troche mniejsze moze mniej kosztować To tez przeciez biznes mozna znalezc inwestora....
-
A mnie ciekawi - czysto teoretycznie, ile by kosztowało zrobienie takiego oceanarium... z rybami z różnych biotopów ;-) Może poteoretyzujemy?
-
Ja mam siedem w 480-ciu wiec im wiecej tym szybciej Ci akwarium oczyszcza. Szyby mam juz wolne od okrzemkow przy siedmiu helmetach
-
co mocno czerownego dodać do mojej 550l
Shiroki odpowiedział(a) na pakyn temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Każda ryba także ta w świetle o widmie zbliżonym do czerwonego, będzie wyglądać jak czerwona. Red-red wbrew nazwie czerwony jest tylko w widmie dziennym, jeśli w świetle jest przewaga czerwonego koloru (o świcie i przy zachodzie słońca). W rzeczywistości redy są pomarańczowe z pasami niebiesko-szmaragdowymi (są też niebiesko-pomarańczowe - często mylone z moimi Jacob Freibergi). Ja w swoim oświetleniu, ze względu na rośliny mam sporo led czerwonych i wtedy każda ryba o pigmencie zbliżonym do tego, świeci a nawe jarzy sie na czerwono tak jak mój JacobFreibergi. Tak więc jak chcesz się bawić kolorami, to musisz mieć oświetlenie z odpowiednim widmem. Pod jasnozimnymi ledami, nawet mocno czerwona ryba będzie blado-pomarańczowa albo blado różowa. Nie oszukujmy się, ryby jakie oglądamy są kolorowe w zależności od odcienia światła i widma jakie daje nasze oświetlenie. W naturze te Auloncary wyglądają w jeziorze na brązowe (widmo wpada w niebiesko-zielony). Tak więc na twoje pytanie o "fish in red" proponuję większość Auloncar o ubarwieniu między ciemnopomarańczowym a czerwonym, i zmianę barwy oświetlenia na zawierający więcej czerwieni. Wtedy osiągniesz i wybarwienie żółci (yellowy wyglądają jakby były całe z czystego złota, paski na płetwach robią się błękitno-niebieskie, zaś kreski na płetwie ogonowej robią się szmaragdowe), a auloncary żarzą się na czerwono. I żona (jak moja) będzie tylko wzdychać i patrzeć na ryby jak na rubiny i się zachwycać. -
Napowietrzanie jest jak najbardziej prawidłowe. Niestety sa jeszcże inne przyczyny. Z racji roslin, mam mocniejsze swiatlo i to na razie zidentyfikowałem. Zobaczymy co bedzie dalej. Helmety na razie czyszczą szyby boczna i tylną.
-
Pewnie masz racje, na razie zaciemnienie powinno helmetom stworzyc warunki do działania wprost idealne
-
Rzeczywiscie, Helmety sa powolne, ale systematyczne. Nocą cieżko harują. Nie wiem czy jest korelacja, ale mi nagle strzeliły pierwotniaki, wiec zobaczymy jak dwudniowe zaciemnienie wpłynie na efekty. Dzisiaj widziałem, jak Helmety chowały sie po włączeniu swiatla. Pyszczaki juz nie były nimi zainteresowane. Na razie mam białe plamy na kamulcach ale efekt końcowy bedzie widoczny.
-
Na razie poza kilkoma centymetrami oczyszczonych kamyków, Helmety zniknęły. Jednego znalazłem schowanego pod grzałką. Reszta sie pochowała. Fakt jest taki, że moje Yellowy nie dawały im spokoju. Zobaczymy co dalej bo zaczynam sie martwic, iż ślimaki przegrały z pyszczakami
-
Dzisiaj zakupiłem kilka sztuk. Podjąłem decyzje w momencie, jak okrzemki przekroczył granice, jaka im wyznaczyłem. Jest go teraz za duzo. Na razie pyszczaki sa mocno nimi zaciekawione, oczywiscie najbardziej yellowy.tam gdzie Helmety zaczęły dziobanie, wychodzi skala jak nowa.... Myślałem, ze ominą krasnorosty. Niestety (dla niektorych stety) od razu sie za nie wzięły. Przynajmniej niektore... Jak na ślimaki, są bardzo szybkie. To mnie zdziwiło.
-
Można się tutaj wszystkiego nauczyć :-) Witaj i pytaj. Wielu z nas jest tutaj po to by odpowiadać na takie pytania, bo sami tutaj uzyskali wiele odpowiedzi. Takie akwarium jest całkowicie ok. Pod takie akwarium trzeba dokupić jeszcze szafkę :-) Pytaj w odpowiednich działach, jak napisał Prezes i opowiadaj jak Ci idzie budowa pierwszego Malawi
-
Wapień filipiński Warszawa i okolice
Shiroki odpowiedział(a) na Żurek87 temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Wpisz sobie w Googla i znajdziesz. Jest w wiekszosci hurtowni z kamieniami ozdobnymi. I zgadzam sie z przedmówca. On ładnie wyglada do czasu, potem jest wielkim skupiskiem smieci i traci swoj bialy kolor, staje sie szary i brzydki. -
Ja mam dwa samce (na 100%) a. Jacobfreibergi i dominujący wybarwia sie z kazdym dniem coraz bardziej, samiec beta wybarwia sie tez, ale mniej, jest bardziej bledszy. Jak tylko barwi sie mocniej, dominujący go pedzi. Samice pływają za Alfą, beta za kazda probe dostawienia sie do samic ma wciry. Tak to wyglada u mnie. Alfa jest starszy od bety i wiekszy.
-
Odpowiedz: silikon czarny bo mocniejszy? Optiwhite, ale tylko na szyby "wystawowe" , z tylu moze byc kazde inne. Po co dziury w dnie? Wystarcza dobre profesjonalne filtry zewnętrzne. Tyle z mojej strony
-
co mocno czerownego dodać do mojej 550l
Shiroki odpowiedział(a) na pakyn temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Dodam tylko, że czerwień poza Aulonkami jest efektem sztucznych ingerencji w genom lub ciało ryb. Pisaliśmy o tym kiedys. -
Jest archaiczny. Choćby z powodu wilgotności. Zerknij sobie do tego wątku: http://forum.klub-malawi.pl/samsung-5630-t23182.html
-
co mocno czerownego dodać do mojej 550l
Shiroki odpowiedział(a) na pakyn temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Już po wklejeniu mojego "wodza" do galerii konkursowej, pisałem na ten temat z kolegą. Najpierw historia. Ja go odziedziczyłem po moim kumplu, który mi odstąpił obsadę, bo się przestawił na Tangę. A tego otrzymał w spadku od kolegi, co mu się akwarium rozkleiło. Tak więc odpowiedź nie jest do końca jasna. On rzeczywiście czasami wygląda jak A.jacobfreibegi w odmianie zwanej z hamerykańska "Eureka Red Peacock". Ale tylko czasami. Częściej wygląda tak: a to oznacza, że to może być jakaś mieszanka albo nawet sama a.j. Reginea. Na pewno nie jest to odmiana Otter Piont, Ruby Red, ani Eureka (mój jest bardziej czerwono-pomarańczowy). Najbardziej podobny jest do tego: więc jeśli już mam sobie dać głowę odciąć, to mój jest Aulonocarą Jacobfreibergi MACHO :-) I pewnie dlatego go bardzo lubię. Na razie czekam aż dojrzeje i wtedy będę miał pewność. To wciąż młodzian... ;_) Chociaż już trochę wyrośnięty -
Tu się dopisuję do Pemergency. Ja to odkrywałem powoli. Najpierw belka led, potem belka dobarwiająca, na końcu moja belka doświetlająca. W sumie robiłem ją bardziej dla roślin a dzisiaj widzę, że ryby inaczej w akwarium pływają - są spokojniejsze (może oślepły? ;-)), pływają w toni, zaglądają do zakamarków w całym akwarium. Chociaż dla mnie większa zmora się szykuje, jak sprawić, by pozbyć się tych cholernych małych drobnych bąbelków, bo największa drobina jest bardziej w akwa widoczna. Ale rośliny mi bom-belkują I zgadzam się, że inaczej wyglądają ryby w tego rodzaju urozmaiconym akwarium niż przy mocnych, silnych kilku ledach wielkiej mocy a małej wielkości. Można się zastanowić co w tym takiego jest. Może to, że światło odbite ma dużą możliwość mieszania się, bo ma więcej możliwości kolejnych odbić i mieszania się i nakładania na siebie? (światło to w sumie fala). Ja mam wieczorne światło punktowe i chociaż urocze, chociaż magicznie i świetnie wygląda, to jednak ryby w tym świetle bledsze są i bardziej płochliwe. Jak pamiętam filmy z Malawi, to widać, że tam światło jest mocno rozproszone. Jak ktoś nurkował, to wie, że pod wodą, światło dociera zewsząd. Może to jest odpowiedź na to czego kolega nie jest w stanie skumać?!
-
Ja pamiętam co pisałeś, są nawet moduły już o mocy ponad 1 W. Ale ja wybrałem 50-tki, bo mi pasował. Wiesz, no stać mnie na trochę większy wydatek, ale za to mam dokładnie to co chcę mieć. Tak też można. Ja użyłem modułów 3pinowych a nie 4 pinowych o mocy 0,72 W każdy. Nie mam więc dużej mocy na kablu za to mam dużą moc z ledy. Pewnie Twoje rozwiązanie też jest fajne, ale moje to jakaś alternatywa. Nie chcę robić porównań. Ja te światło "dociosałem" do moich potrzeb. Jak ktoś będzie chciał iść Twoją drogą, fajnie - jak moją, ma jakiś wybór. ;-)
-
Nie. U mnie walczę z kawitacja, pecherzykami powietrza, ktora mi na powierzchni i w samym akwa czasami pluje bąbelkami. Natomiast rzeczywiscie mam troche mniej wody. Ale prosze uwierzyc, tylko na zdjęciach widac to punkty świetlne. Patrzac oczami, swiatlo jest zbyt mocne, by to psuło widok. Ryby w akwa pod ledami kolorowymi mienia sie wszelkimi kolorami. Yellowy potrafia byc brzoskwiniowe jarząc sie. W tym świetle ryby prezentują sie jak w Morskim
