Skocz do zawartości

grzegorz77

Użytkownik
  • Postów

    445
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez grzegorz77

  1. Ostatnio w zupełnie innym temacie w rozmowie z klubowiczem,dowiedziałem się że nasze forum prowadzi wraz z Ad-Konings zbiórkę kasy na ratowanie biotypu malawi.Panie i Panowie czy nie jest to szczyt hipokryzji?To tak jakby stali bywalcy burdeli robili zrzutkę na organizacje zajmujące się zwalczaniem prostytucji.To przecież na tym forum promuje się akwarystykę biotypu malawi,to tutaj reklamują się różni hodowcy którzy proponują nam ryby z odłowu, to tutaj zachęca się do kupna w sprawdzonych hodowlach i to najlepiej F1.A żeby były te F1 muszą być F0.Ja osobiście mam w swoim domu akwarium z rybkami z malawi,i w pełni zdaje sobie sprawę że przyczyniam się do wyniszczenia tego biotypu.Prawa popytu i podaży są zapewne każdemu z nas znane, i nie ma co winić i uświadamiać biednych tubylców którzy za kilka dolców łapią rybki z jeziora,bo oni za tą kasy często utrzymują rodzinę.Tak naprawdę za niszczeniem tego i nie tylko tego biotypu stoi szeroko rozumiana akwarystyka i związane z nią wielomilionowe zyski.
  2. To że w jeziorze jest prowadzony intensywny odłów to rzeczywiście smutne,ale jakże ludzkie niestety.Prawa rynku są nieubłagane i nie liczy się dla nich ani człowiek ani dopiero jakaś tam rybka.A w tym postcie chodziło mi raczej o to że tak naprawdę jesteśmy my jako kupujący niemiłosiernie "rolowani" przez rożne hodowle które wciskają nam często kit że to jest F0 nie dając żadnej gwarancji, a każą płacić słono.A osobiście to jeżeli ryba jest pięknie wybarwiona to nie ma dla mnie znaczenia czy to F0 czy F50.Nikt mi nie każe kupować F0,ale czy nie byłbyś lekko zdenerwowany gdybyś zapłacił powiedzmy za nowy samochód a by się okazało że nowy to on był ale kilka lat temu.
  3. Zastanawia mnie pewna sprawa, zapewne nieraz poruszana na tym forum.A mianowicie skąd pewność że rybka F0 to rzeczywiście "dzikusek" z jeziora?Certyfikat to sobie każdy wypisać może,zapewnienie hodowcy że "Panie drogi murzyn płakał jak mi sprzedawał":)też spokojnie można poddać w wątpliwość,itp.Tak naprawdę moim zdaniem nie mamy żadnej pewności że to co kupujemy to rzeczywiście F0 ,no chyba że osobiście jesteśmy przy połowie ryby z jeziora.Mały problem gdy za powiedzmy F1 płacimy kilkadziesiąt złoty,ale w przypadku F0 może to wynieś kilkaset złoty wzwyż za sztukę.Wiele hodowli z Mlawianem,Tan-mal itp. każe nam płacić całkiem nie małe pieniądze za F0, ale jaka dają gwarancję że to na 100% ryba z odłowu?Od razu mówię że argumenty w stylu "Proszę Pana na 100% są to dzikusy ponieważ zostały zakupione od renomowanego hodowcy z Niemiec" mnie nie przekonują.Zaznaczam też że przez F0 w tym przypadku rozumiem rybę z odłowu,bo zdaję sobie sprawę że oznaczenie F0 nie koniecznie musi oznaczać że mamy do czynienia z "dzikusem".
  4. To może ja podzielę się ciekawym spostrzeżeniem dotyczących tych ślimaków.Mam je w swoim akwarium około pół roku.W swoim akwarium mam lawę wulkaniczną zamiast kamieni,lawa ta zarosła tak że teraz wygląda jak falująca łąka:). Ciekawostka jest taka że helmety idealnie wyczyściły szyby akwarium ale za kamienie się nie wezmą za żadne skarby:)
  5. Myślę że to niezbyt dobry pomysł.Możesz doprowadzić do tego że akwarium będzie Ci dojrzewać sporo czasu,bo resztki podchlorynu skutecznie będą tłukły Ci wszelakie bakterie a nie masz gwarancji że dokładnie usuniesz go z baniaka.Pamiętaj że służy on do uzdatniana wody do picia pod względem bakteriologicznym,a z tego co mi wiadomo w akwarystyce chodzi aby wręcz wzbogacić pewnymi kulturami bakterii wodę
  6. W akwarium dojrzałym powinno to "wypalić".
  7. Pomijając to że ze swojego akwarium zrobiłeś zupę rybną,to wrzuciłeś sporą ilość rybek do niedojrzałego akwarium przez co zapewne nastąpił wzrost wszelakich pochodnych azotu w wodzie co zapewne powoduje śmierć Twoich rybek.Taka uwaga na przyszłość zanim przystąpisz do hodowli jakiegokolwiek zwierzęcia warto o nim poczytać,zwłaszcza w dobie gdzie dostęp do informacji jest banalnie prosty.Poczytaj sobie FAQ, a zapewne kilka spraw Ci się wyklaruje.
  8. Myślę że to co masz w zupełności wystarczy.Musisz pamiętać że piach ,kamienie które masz w akwarium tez stanowią dobre miejsce gdzie mogą ulokować się bakterie.
  9. A ja polecam zanieść tą wodę do np.laboratorium sanepidowskiego czy wodociągowego i kazać ją sobie zbadać prywatnie.U mnie takie badanie kosztuje około 50 zł ale człowiek ma przynajmniej dokładną wiedzę ile tych azotanów jest.A niech kolega mi uwierzy przygotowanie próbki wody do badania NO3 wcale do prostych nie należy,aby usunąć z niej matrycę która zakłóca dokładny pomiar metodą spektroskopową.Wszelakie testy kropelkowe czy to JBL czy też inne maja na celu stwierdzić czy tych NO3 jest mało,średnio czy dużo.Z własnej praktyki wiem że oko ludzkie raczej zawyża wynik. Nie tak dawno testem JBL zbadałem sobie wodę i stwierdziłem że się mieści miedzy 20 a 40 mg/l NO3, a po zbadaniu w laboratorium okazało się że 16,5 mg/l.
  10. Chyba że zastosujesz przerybienie.
  11. Na pewno słyszał kolega powiedzenie "że lepsze jest wrogiem dobrego". Priorytetem jest to żeby filtr dobrze działa,a nie to żeby ciągle coś w nim zmieniać jeżeli działa dobrze.Czasami odnoszę wrażenie że co po nie którzy traktują akwarystykę jak małego majsterkowicza.Za przeproszeniem nie umieją wysiedzieć spokojnie na czterech literach i podziwiać jak rozwija się im życie w akwarium,ale już kombinują jak by tu "poprawić" bytowanie swoim milusińskim.Z własnego doświadczenia wiem że lepiej nie ruszać czegoś co działa dobrze bo większości przypadkach można to tylko zepsuć.Należy tez pamiętać że mamy tu do czynienia z żywymi organizmami które przyzwyczajają się do pewnych warunków w akwarium i ciągłą zmiana dotyczącą wystroju,ostrych zmian parametrów wody czy oświetlenia może doprowadzić do opłakanych stuków.
  12. Dokładnie tak jak napisałeś.Jeszcze wyraźniej je widać jak się mocniej wkurzą.Ogólnie ciężko na początku odróżnić samca od samicy,jeżeli są z tego samego miotu to chyba tylko po wielkości.
  13. Czy przypadkiem nie masz tradycyjnej pokrywy?Bo jeżeli tak to wystarczy że rura doprowadzająca lub odprowadzająca wodę(ogólnie ta która ma pewne drgania) dotyka tej pokrywy a drgania rozchodzą się po niej co powoduje dość mocne buczenie.Sprawdzić to możesz łatwo, podnosząc pokrywę na tyle aby plastikowe końcówki z filtra jej nie dotykały.Miałem podobny problem ale z innym filtrem.
  14. Może taka moja uwaga.Czy nie uważasz że akwarium przy schodach i to jeszcze wystające to pewne ryzyko?Jednak zapewne tymi schodami będziesz wcześniej czy później przenosił ze szwagrem jakieś cięższe rzeczy i o wypadek łatwo.Jeżeli posiadasz pociechy które uwielbiają gonić po schodach to też stanowią one pewne ryzyko że mogą wpaść na to akwarium.I pal licho jakieś tam szkło,ale zdrowie ludzkie bezcenne.
  15. To jest jedna z pierwszych konstrukcji może z niewielkimi ulepszeniami.I zgadzam się z Ravenem że chyba jedna z najlepszych.Naprawdę chyba tylko z nudów zaczęliście kombinować z tymi pozostałymi wersjami:).Filtry panelowe są już stosowane od wielu lat w akwarystyce,wystarczy się im tylko przyjrzeć aby zrozumieć że ich budowa jest prosta jak budowa cepa.Bo często we wszelakich konstrukcjach bywa że im prostsza budowa tym lepsze działanie.
  16. grzegorz77

    Start 200l

    Myślę że te biurko spokojnie by wytrzymało bez tych wzmocnień płytami.Bo po prawdzie wcale nie o to chodzi jak gruby masz blat(no chyba że ława dębowa)a to jak pod biurkiem masz rozmieszczone podparcia.Z tego co widzę na zdjęciu podparcia są rozmieszczone tam gdzie występują największe siły nacisku czyli środek i boki.Jeżeli masz stabilną podłogę to nie masz się czym martwić.
  17. grzegorz77

    Start 200l

    Nie to żebym się czepiał,ale czy nie łatwiej przenieść filtr?.Po za tym fajny zbiornik.
  18. Bardzo ładne akwarium.Ja uwielbiam "kamieniołom" w akwarium.
  19. Przy cenie grundfosa około 420 zł,tylko stówa mniej to jest prawie 1/4 wartości pompy,co już wcale tak mało nie jest.Trzeba sobie zadać pytanie czy grundfos jest lepszy o 1/4 od aqua novy,jeżeli tak to warto kupić.Ale wątpię aby na to pytanie udało się uzyskać obiektywną odpowiedź
  20. Ja tam nie wiem ale mi to na u-boota wygląda:). Co nie zmienia faktu że bym go wyciągnął.
  21. Rozumiem że kolega się zalicza do nurtu"nie mam,ale na pewno by to działało gdyby tak zrobić":)
  22. W tym co piszecie wiele jest racji.Swoje rybki kupowałem u hodowcy który w swoich akwariach ma tylko mechanika,a pływają tam same F0(przynajmniej on tak twierdzi).Wiadomo że jak to u hodowcy przerybienie jak cholera,a on twierdzi że jedyne co robi to co tydzień stosuje podmianę.Ile w tym prawdy to nie wiem,ale ja u niego żadnego biologa nie widziałem.
  23. Z tego co widzę to kolega Jojo dołączył do tego forum w 2009 roku więc podejrzewam że coś tam o sumpach słyszał przez ten czas:),zwłaszcza że to jest dosyć stara metoda filtracji.Ja osobiście wcześniej słyszałem o sumpie niż o filtrze kubełkowym.Ja przy moich siostrzenicach raczej mogę zapomnieć o sumpie,bo istnieje spore ryzyko że może się w nim znaleźć pełen zestaw chemii gospodarstwa domowego od mydła w płynie poczynając,a do akwarium na rezie nie sięgną
  24. Jeżeli kolega jogo chce budować kaseciaka to niech buduje,gdyby chciał sumpa na pewno wszedłby na wątek o budowie sumpów,gdyby chciał narurowca pojawiłby się z zapytaniem w innym wątku.Więc teksty ja bym zrobił sumpa zamiast kasecika to zaśmiecanie tego wątku.Pamiętaj kolego Jogo stare przysłowie "każda sroczka swój ogonek chwali",więc rób tego kaseciaka skoro się na niego zdecydowałeś,bo każda filtracja ma swoje wady i zalety.
  25. Czyli nie wymuszasz za pomocą żadnej pompy ruchu wody?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.