Skocz do zawartości

grzegorz77

Użytkownik
  • Postów

    445
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez grzegorz77

  1. Oj to chyba kolega nigdy na rybach nie był,gdyby takie to łatwe było,to by się wędkarze tyle nie nakombinowali z tymi przynętami żeby dzikusa zachęcić( wędkarza często w tajemnicy trzyma to jakie mieszanki stosuję np.do zanęcania) .Jeżeli kolega mi nie wierzy to niech idzie nad byle rzekę czy jezioro i wrzuci kawałek jakieś przynęty i zaobserwuje czy te "dzikusy" ją tak od razu łapczywie pożrą.Natomiast te akwariowe to wręcz rękę chcą zeżreć.Jeżeli łapczywie podchodziły koledze te WF do sypanej karmy to jest spore ryzyko że to nie są WF.Ogólnie jest to jedna z metod sprawdzania przez hodowców czy nie są nabijani w butelkę przy zakupie odłowu przez pośredników.
  2. Przed momentem rozmawiałem z hodowcą ryb malawi i tanganiki.I z tego co on mi mówił jeżeli 1/3 z ryb w hodowlach rodzimych które są uważane przez hodowców siedzących często kilkadziesiąt lat w tym fachu za dzikusy to rzeczywiście ryby z odłowu to jest dobrze.To co wyczynia się teraz aby przekręcić klienta to głowa mała.Rodzime hodowle w dużej mierze zaopatrują się u Niemców,a z kolei Niemcy u Czechów a ci spryciarze sprzedają im już dorosłe osobniki wmawiając nieraz że to z odłowu,bo jak dobrze zauważył harisimi ryby z odłowu to dorosłe osobniki.I tu ciekawostkowa dla mnie ,jednym ze sposobów oczywiście nie w 100% pewnym jest obserwacja jak ryba podchodzi do karmienia.Dorosłe ryby z odłowu nawet po asymilacji nigdy nie będą tak chętnie podchodzić do spreparowanej karmy jak te wychowane w niewoli.Jak to mówią "starego niedźwiedzia na sztuczny miód nie złapiesz ".
  3. Ja nie twierdze że nie można kupić.Stwierdziłem tylko że tam gdzie są tak duże pieniądze jest taka możliwość przekrętu,a Ty mi odpisałeś że jestem zwolennikiem jakiś teorii spiskowych.Sam do swojej świadomości przyjmujesz tylko te argumenty które potwierdzają Twoją teorie,inne argumenty jakoś nie mogą do Ciebie dotrzeć.
  4. Zabawne gdy wcześniej napisałem o możliwości podobnego przekrętu,to mi tu odpisano że tworze teorie spiskowe Nasuwa się pytanie,dlaczego?Bo jeżeli to ten sam gość co chce ratować jezioro Malawi, a sam się przyznaje że o mało nie wytrzebił danego gatunku na danym obszarze Tanganiki,to się nie dziwię że go nie lubią.Sam bym raczej za gościem nie przepadał.Dla mnie nie ma znaczenia czy ratujemy Malawi czy Tanganikę.
  5. U mnie też,kopiując ten tekst nie zwracałem na to uwagi.Fakt tekst jest dosyć stary maże wtedy link działał.
  6. Pozwolę sobie zamieścić post z forum tanganiki,ale dający tez do myślenia: Co do eksploracji i prawdziwości F0 to przytoczę tu fragment artykułu Ada Koningsa http://www.tanganika.inet.pl/ „Toby chciał 400 samic - szacując, że 10 - 15% nie przetrwa podróży do Zambii, wiedzieliśmy, że potrzebujemy więcej. Dlatego zdecydowaliśmy się przeszukać po raz kolejny ten sam dwukilometrowy odcinek (1.25 mili) wybrzeża, następnego dnia. Została zgromadzona niezwykła liczba 500 samic. Bałem się, że kompletnie wytrzebiliśmy tą część jeziora z T. duboisi "Maswa", ale gdy nurkowałem po tym, jak odławianie zostało zakończone, nadal widziałem "Maswa" na większych głębokościach.” -Dodam że część z tych ryb padła w drodze do bazy akwarystycznej. Takie wyprawy są dosyć kosztowne, dodając do tego sprowadzenie takiego egzemplarza do Europy plus marżę kilku pośredników cena powinna była by się wahać grubo powyżej tych, jakie mamy na naszym rynku. Wniosek. Sprowadzany materiał mający być F0 to nic innego jak ryby odchowane w zbiornikach stacji akwarystycznych nad brzegami jeziora, zresztą specjalizujących się w tego typu działalności.. Zresztą gdzie podziały by się te wszystkie wyhodowane rybki z tych wielu, wielu zbiorników hodowlanych np. Pana Ada Koningsa. Czy ktoś słyszał o sprowadzanych z Afryki F1 lub F2? Nie, bo by się one nie sprzedały. Natomiast każdy kupi „dzikusa” i da sporo pieniędzy dla własnej przyjemności posiadania. Tak na marginesie mam nadzieję to zbieżność nazwisk z tym panem co prowadzi zbiórkę na ratowanie jeziora Malawi?
  7. Od razu zaznaczam nie interesuje mnie zakup ryb z odłowu,jak wcześniej napisałem jest mi bez różnicy jakie F-y pływają w moim akwarium.Natomiast po rozmowie ze znajomym hodowcą i przeczytaniu wielu postów od ludzi którzy kupowali ryby z odłowu,ciężko jest dać gwarancję 100%-wą że to naturszczyk.Oczywiście że na pewno istnieją uczciwy hodowcy,ale wiesz jak jest, jeżeli tylko istnieje przy tak ogromnych pieniądzach możliwość przekrętu,kto ktoś go zrobi,a im mniejsze prawdopodobieństwo wykrycia tym przekrętów więcej.Suma którą tu opisałeś jest zawrotna,a możliwość przekrętu banalna,nawet ja od razu na niego wpadłem.Zakupiłbym nad jeziorem powiedzmy 20 szt. F1,F2,F3 byle ładnie wybarwiona za kilkaset lub kilka dolców (nie wiem po ile w malawi chodzą F1,F2,czy F3 ) ,gdy ty zamawiałeś z odłowu 10 szt..Następnie nurkowie zabrali by te rybki pod wodę i wypuścili,nagrali by Ci piękny filmik jak je łapią,i nie ważne że część by ich uciekła i tak mieli ich z nadmiarem a ty byś im z uśmiechem zabulił 10tyś.dol.( rozumiem że ziela to dolce?,jeżeli złote to i tak suma nie licha)
  8. Dokładniej brzmiała "Jeżeli chodzi o pieniądze i kobiety....."
  9. Dzięki za informację. Moja nieufność do hodowców wynika z tego że jestem Polakiem.I nie raz , nie dwa słyszałem tekst w stylu "Panie Niemiec płakał jak sprzedawał". Podejrzewam że nasze hodowle dopiero raczkują w porównaniu z niemieckimi,angielskimi czy francuskimi.Często słyszę odpowiedź w rodzimych hodowlach że te "dzikusy" są zakupione od np.renomowanej hodowli niemieckiej.Nasuwa się oczywiste pytanie.To co jesteś na tyle cienki,że musisz mieć pośrednika?I zawsze ,przynajmniej u mnie w tyle głowy siedzi pytanie.Ilu jak to napisał harisimi się skuma a ilu nie skuma że to nie z odłowu?Bo jeżeli nawet 10% czy 20% się zorientuje że zostali nabici w balona,to i tak na tych 80% wychodzę do przodu.I nie szkodzi że te 20% odeszło do firmy B,ważne że 80% jeszcze wróci.Panowie jestem daleki od tego co pokutuje w Polsce że jeżeli to niemiec,anglik czy francuz to na pewno jest to gwarant uczciwości,tylko polak,rusek czy ukrainiec oszukuje.Ostatnio wyczytałem na innym forum że ktoś kupił jakiś gatunek młodych rybek od malawiana,ale gdy podrosły okazał się że to inny gatunek.Oczywiście 90% jak nie więcej jest pozytywnych opinii o tym hodowcy.I reakcja hodowcy była jak najbardziej pozytywna,ale nasuwa się pytanie czy właśnie nie oszukano tego hodowcy,ponieważ korzystał z pośrednika.Wybaczcie ale z natury jestem nieufny.Ktoś mi kiedyś powiedział świetną maksymę "Jeżeli chodzi o pieniądze,zawsze miej ograniczone zaufanie".
  10. Chyba troszkę Panowie odbiegliśmy od tematu.Mi raczej chodziło o to że hodowcy mogą nam za cenę F0 ,wciskać F coś tam, bo ciężko to udowodnić.A tak na marginesie,takie pytanko do was.Czy ryba kupiona z hodowli przyjeziornej to jest jeszcze F0 czy już F1?Wydaje mi się że F1,ale mogę się mylić.
  11. A mógłbyś podać jakiś odnośni gdzie to znaleźć,bo na tym nowym forum jeszcze się odnaleźć nie mogę.Z góry dzięki.Zresztą cały ten wątek założyłem po rozmowie ze znajomym hodowcą.Przyznał on że wcale nie łatwo rozpoznać "dzikusa" a w tym fachu siedzi wiele lat.Wprost powiedział że jeśli się nie było przy odłowie to 100% nigdy nie ma.Coś tam mówił o intensywności wybarwienia i częstotliwości podchodzenia do tarła,ale to też nie jest reguła.I tu wtrącę taką moją osobistą dygresje.Pewno akwaryście który ma super urządzone akwarium pełne skał,piachu i oczywiście wody łatwiej zauważyć inne naturalne zachowanie ryby z odłowu,niż hodowcy który wrzuca je do "gołego" zbiornika.Ale może się mylę.
  12. Jak wcześniej prosiłbym o zamknięcie tego wątku.Panie i Panowie jeżeli wam jawna dwulicowość nie przeszkadza,a wręcz przeciwnie z tego powodu jesteście dumni,to nigdy nie dojdziemy do porozumienia.W swoim życiu staram się kierować jasnymi zasadami i w odróżnieniu od większości ludzi wypowiadających się w tym wątku dla mnie ma znacznie nie tylko na co się daje kasę,ale kto ją daje.Akwaryści wydający tysiące na biznes niszczący ten piękny biotyp ,a dający marne ochłapy na jego uratowanie,chylę przed wami czoło, a zwłaszcza przed waszą "szlachetnością".I żadne wasze usprawiedliwiające się argumenty mnie nie przekonają.JESZCZE RAZ PROSZĘ O ZAMKNIĘCIE TEGO WĄTKU.
  13. Najwyższy czas zamknąć ten wątek:)
  14. Muszę Cię zasmucić jest hipokrytą i egoistą,bo każdy akwarysta to egoista o czym pisałem wcześniej.Ja jestem tylko egoistą A tutaj Panie kolego się z Panem się nie zgadzam.I z takimi opiniami należy uważać.Zapewne wielu z was wie o tym jak przestępczość zorganizowana prała a możne i nadal pierze za pomocą różnych organizacji charytatywnych brudne pieniądze,wykorzystując często nieszczęście biednych chorych dzieci.Więc każda szanująca się organizacja bardzo uważnie teraz przygląda się otrzymanej złotówce aby nie być posądzonym o udział w praniu kasy.Właśnie przez takie myślenie jak Pańskie przez wiele lat bezkarnie rożne mafie czyściły kasiorę.Bo przecież jeżeli na zbożny cel to i od diabła kasa dobra .Więc niech mi Pan nie mówi że różne organizacje nie są wybiórcze w kierowaniu swoich próśb,i niech mi Pan uwierzy ze wybierają sobie odpowiednie gremia.
  15. Pewnie najlepiej tak nazwać każdego co ma odmienne zdanie.
  16. Coraz bardziej ten wątek zaczyna przypominać bicie piany,co ktoś już zauważył.Jeżeli ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem to nie moja wina.Czy ja w którymś momencie potępiłem cel tej akcji,jako taki?Mówię tylko że moim zdaniem akurat na tym forum taka akcja jest objawem hipokryzji,a dlaczego to już tłumaczyłem w kilku wcześniejszych postach.Chcecie się wybielać w swoich oczach to się wybielajcie.Dla mnie człowiek który na rzecz ochrony jeziora malawi wydaje 100 zł ,a na hodowców od których kupuje ryby 1000 zł jest hipokrytą ( ja nim nie jestem bo nic nie daje na żadną akcje ratowania jeziora malawi). Jestem akwarystą a co za tym idzie egoistą który dla "swojego widzi mi się" chce mieć piękne rybki z jeziora malawi w domu,i się tego nie wstydzę,innym widzę to trochę ciężko przychodzi.Ludzie przecież to forum jest pełne postów w stylu co,gdzie,jak i za ile kupić.Natomiast wątki na temat zagrożonego biotypu malawi można na tym forum policzyć na palcach jednej ręki.Promujemy AKWARYSTYKĘ biotypu malawi.A nie da się ukryć że akwarystyka,a może konkretniej ogromne zyski z jej uprawiania ,stoją bardzo często w sprzeczności z ochroną środowiska.
  17. A odpowiedz tak sobie szczerze,czy wspieranie akcji uświadamiających przez koncerny alkoholowe nie jest przejawem hipokryzji?A na marginesie dowiedz się czy przypadkiem Ministerstwo Zdrowia to na nich nie wymogło.Co do wojska i klęsk żywiołowych zupełnie nie trafiony przykład, moim zdaniem.I że tak się posłużę Twoimi słowami "Twój tok rozumowania do mnie też kompletnie nie przemawia"
  18. Z tego co mi wiadomo to tak.Tylko musisz to czymś roztłuc,bo inaczej rozpuszczanie tych tabletek zajmuje trochę czasu.
  19. Nie ważne jak sobie te forum nazwiesz,ważne co na nim propagujesz.
  20. Ten post kieruję do Harisimiego (chyba dobrze odmieniłem ).Po pierwsze stwierdzenie że istnienie człowiek a jest dla przyrody złe,i lepiej by dla niej było gdybyśmy wymarli to spora przesada.Jesteśmy naszczycie łańcucha pokarmowego jako najdoskonalszy drapieżnik (tak na marginesie według naukowców gdyby nie to że nasza dieta zmieniła się na bardziej mięsną, dalej siedzielibyśmy na drzewach)i wyeliminowanie nas z niego na pewno pociągnęłoby za sobą daleko idące skutki,nie koniecznie korzystne dla całego ekosystemu.Po drugie dając kasę na F0 czy tam F1 hodowcy a zarazem wspierając tą fundację,jesteś hipokrytą i basta.I po trzecie i możne najważniejsze ja nie neguje szczytnego celu tej fundacji,neguje to że zachęca się do jej propagowania na tym forum.Od wspomagania są inne fora ekologiczne,to do nich na pewno się nie zalicza.
  21. Nikomu nic nie odmawiam,po prostu stwierdzam ze jest to przejaw hipokryzji.Te błędy popełniałeś,popełniasz i będziesz popełniał z pełną premedytacją. Nie dziwi mnie że członek zarządu klubu pisze w takim stylu.Jeżeli jest ciężki temat to lepiej "stul pysk" bo o pewnych sprawach lepiej nie mówić,bo możesz zaszkodzić tak zbożnej sprawie.Smutne.A tak na marginesie czy z tego że na forum reklamują się tacy hodowcy jak np malawian itp. forum nie ma wymiernych korzyści?
  22. Panie i Panowie,czy idea fundacji jest słuszna?Odpowiedź jest oczywista, jak najbardziej tak.Czy powinna być ona propagowana na TYM FORUM? Moim zdaniem nie.Chyba zgodzicie się ze mną że te forum ma na celu głównie uświadamianie ludzi jak prawidłowo prowadzić akwaria z biotypem malawi.Prawada jest taka że gdyby ktoś naprawdę pokochał ten biotyp to byłbym mocnym przeciwnikiem akwarystyki (pewno prawdziwi ekolodzy są).Problem w tym że wszyscy w tym przypadku akwaryści to egoiści.Zresztą akwarystyka powstała z egoizmu ludzkiego,bo komuś tam zachciało się mieć w domku kolorowe rybki,nie w celach konsumpcyjnych ale żeby zaspakajały jego potrzebę estetyki.Wydajemy często kupę pieniędzy i poświęcamy sporo czasu aby nasze "szkiełka" cieszyły oko nasze i nie tylko nasze.Reasumując, czy te FORUM w głównej mierze przyczynia się do propagowania akwarystyki biotypu mlawi?Odpowiedź oczywista.Czy akwarystyka w mniejszym lub większym stopniu przyczynia się do degradacji naturalnego środowiska tego jeziora?Odpowiedź też jak dla mnie oczywista.Ja nie mam problemu z tym aby powiedzieć o sobie że jestem egoistą i często hipokrytą, nie staram się wybielić.Uważam że skoro te FORUM w dużo większym stopniu wspiera szeroko rozumianą akwarystykę niż ekologię,to zwykła ludzka przyzwoitość mówi:"Sorry panowie wiemy że wasz cel jest szczytny,ale niestety na tym forum bardziej sprzyja się drugiej stronie konfliktu,i propagowanie takiej akcji akurat tutaj byłoby z naszej strony czystą hipokryzją."
  23. W każdej dziedzinie można znaleźć jakiś szczyt hipokryzji i tu się z Tobą zgodzę.Hipokryzja występuje wtedy gdy z jednej strony się coś wspomaga a z drugiej przyczynia do zniszczenia tego, i moim zdaniem ta akcja jest tego klasycznym przykładem.Trzeba sobie zadać jasno pytanie, ileż to pieniążków wydaliśmy na tą akcję,a ile wydaliśmy i wydamy u hodowców na F0 czy F1?I kogo tak naprawdę bardziej wspieramy swoim często wieloletnim działaniem, ekologów czy hodowców?I naprawdę nie mówcie mi że to nie jest hipokryzja.Moim skromnym zdaniem akurat fora promujące akwarystykę nie powinny brać udział w takich akcjach,bo we mnie to budzi lekki niesmak.
  24. Dokładnie.Przynajmniej w dużym stopniu ograniczyłoby to odłów.
  25. Oczywiście na czynniki takie jak niszczenie środowiska naturalnego jeziora malawi ,my jako akwaryści zbytnio wpływu nie mamy.Ale za notoryczne odłowy w celu sprzedaży do hodowli w 100% odpowiada właśnie akwarystyka.Ileż to gatunków zwierząt znikło z naszego globu przez ludzką hipokryzję,i żadna rekompensata pieniężna już ich nie wróci.Nie ma co zagłuszać własnego sumienia "dając na tace",trzeba sobie jasno powiedzieć "mea culpa".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.