Skocz do zawartości

pozner

Klubowicz
  • Postów

    5 951
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez pozner

  1. A może to samiec, tylko Ty o tym jeszcze nie wiesz?
  2. Chyba większość gatunków pyszczaków tak różni się od samic. Nie tylko kolor, ale również kształt. Widzę to po swoich tetrastigmach, wcześniej po mdokach, a wcześniej po mbunie. Taki wygląd charakterystyczny jest dla dojrzałych samców. Dorosły samiec ma wyższy korpus. Najważniejszą cechą jednak jest moim zdaniem masywne czoło, narośl tłuszczowa nad oczami. Nie jest to istotne w wypadku wyraźnego dymorfizmu, ale gdy samce nie różnią się kolorystycznie od samic, to może być istotna wskazówka.
  3. No to masz chyba jakieś choróbsko w akwarium. Czy masz jakieś przemyślenia, skąd to mogło się wziąć? Pokarm, nowe ryby? To może nakierować. Choroba, na szczęście, nie charakteryzuje się ostrym przebiegiem. Wygląda to na jakieś pasożyty, przy infekcji bakteryjnej przebieg byłby ostrzejszy. Może będę nudny, ale na początek zastosowałbym dwa preparaty firmy Microbe Lift; Herbtana i Artemiss. Pierwszy jest na pasożyty, drugi jest na bakterie. Dwa, gdyż nie wiadomo z czym mamy do czynienia. Po kilku dniach powinieneś zauważyć różnicę w zachowaniu. Jeśli nie, to zmienisz kurację.
  4. Super porady, ale chyba lepiej by było, gdyby ten wątek znalazł się w odpowiednim dziale. Ludzie takim tematem zainteresowani łatwiej by na niego trafili.
  5. Fajna fotorelacja. Zauważyłem, że oprócz kolorystyki zmieniał się też kształt samca. Samice, jak widzę, pozostały smukłe.
  6. Minęły 2 tygodnie. Mogę tylko potwierdzić relacje między samcami. Do krótkotrwałych potyczek dochodzi kilka razy dziennie. Samce ścierają się przy lustrze wody pyskami. Żaden inny organ nie jest atakowany. Uchodzący z pola samiec jest jedynie "eskortowany", przeganiany przez dominanta i tylko do tego ogranicza się jego agresja. Nadal podtrzymuję, że wielosamcowość jest możliwa. Uważam nawet, że lepszy jest układ z 3 samcami, niż z 2. Oczywiście wybór ten ogranicza wielkość akwarium. Trzy samice powinny być bezwzględnym minimum. Przy dwóch samicach agresja jest ukierunkowana, przy większej ilości rozkłada się. Wyjątkową ciekawostką, wg. mnie, jest to, że samiec alfa tetrastigmy zajął dokładnie to samo terytorium co Stefan I i Stefan II. Czyżby chodziło o jakiś ciek wodny? :mrgreen: A może ryby przejmują od siebie pewne wzorce zachowań, również miejsca tarliskowe. Może moje mdoki zapatrzyły się na zachowania Stefana i je przejęły.
  7. Miałem właśnie napisać o tych mrożonkach. Tak czy inaczej nie mogły złapać tej choroby u Ciebie, skoro karmiłeś tylko suchym. Czyli wygląda na to, że u saulosi ta choroba przybrała formę przewlekłą, a u maingano ostrą. Cholera, człowiek chowa ryby i nie wie, że są tykającą bombą. W wykazie chorób, które leczy Artemiss (Microbe Lift) jest ta choroba. Ciekawe, jak by sobie poradził. Kuracja musiałaby trwać przynajmniej 6 miesięcy. Dla tych kilku saulosi nie warto, ale gdyby chodziło o bardziej wartościową obsadę (nie ujmując nic saulosi), wartoby spróbować.
  8. Co do zasady, to może być tak jak piszesz. Może też być bardziej prozaicznie. Kupuje się młode, gdyż trudno jest kupić gotową dorosłą obsadę, a i koszt takiej obsady nie jest mały. Często też się zdarza, że w czasie aklimatyzacji niektóre ryby padają. Nic się nie dzieje gdy z 10szt. padną np. 2. Gorzej, gdyby z dorosłych ryb padły np. takie 2 z 3 samic. Poza tym chyba przyznasz, że dorosłe ryby, wpuszczone do nowego środowiska, też muszą znaleźć w nim swoje miejsce, ustalić hierarchię. Inaczej wygląda kwestia, gdy wymienia się część obsady. Wtedy, moim zdaniem, powinno się dokupić młode ryby, ale oczywiście nie za małe. Co do mojego Protka, to nieuważnie przeczytałeś mojego poprzedniego posta. Nie musiałem się go pozbywać. Mogłem go zostawić razem z mdokami. One doskonale sobie radziły z nim. Już nie był panem całego akwarium. Oczywiście nie zdominowały go, ale gdybym dokupił do obsady silniejszą i agresywniejszą rybę, sytuacja mogłaby się zmienić. Zmieniałem gatunki, min. właśnie na mdoki, ale nie na takie, które mogłyby zagrozić pozycji Stefana. W ostatnim zdaniu chodziło mi o to, że są różne zabiegi osłonowe, towarzyszące wpuszczeniu nowych ryb, choćby zmiana aranżacji, wpuszczanie ryb w nocy, wyjęcie dominanta na jakiś czas z akwarium. Gdzieś przeczytałem, że dobrym sposobem ograniczenia wpływu agresywnego samca na całe akwarium jest utworzenie wysokiej formacji skalnej po środku akwarium, przedzielającej je. To może być dobry sposób przy mniejszych akwariach. Nie wiem, czy jest skuteczny, ale skłonny jestem w to uwierzyć. Jakoś nie zauważyłem, żeby ktoś z Klubu czegoś takiego spróbował. To tylko przykład.
  9. No to bardzo Ci współczuję, wszystko na marne. Napisz może coś więcej. Na pewno porozmawiałeś z P. dr. Dlaczego saulosi, jeśli to one, nie wykazywały objawów? Co prawda na filmie też są chude, ale pływają normalnie. Nie napisałeś ile je miałeś zanim wpuściłeś maingano. Jak Ona widzi tą sytuację? Skąd masz saulosi? Powinieneś chyba skontaktować się ze sprzedawcą saulosi.
  10. Jeśli potrzebujesz aparatu tylko do robienia zdjęć rybom, to w wypadku tych dwóch aparatów, najważniejszym kryterium jest cena. Nie ma między nimi dużych różnic. Na pewno 1100d jest nowszą konstrukcją, ma nowszy procesor, redukcję szumów przy wysokim ISO. Ma też możliwość nagrywania filmów. Moją uwagę zwróciło też więcej opcji wykorzystania wbudowanej lampy. To są najistotniejsze różnice, które zauważyłem.
  11. Tan-Mal, Gorzów Wielkopolski.
  12. Powtórzę za kolegami, nie masz co obawiać się, że przeholujesz z ciężarem. Na pewno strop w twoim domu obliczony jest na utrzymanie dużo większych ciężarów. Jeśli nie jesteś pewien, sprawdź jakie są normy. Przede wszystkim zastanów się; jakie pyszczaki chcesz trzymać, czy to będzie mbuna, czy non mbuna? Jeśli non mbuna, temat ciężaru kamieni staje się jałowy. Pamiętaj też, że kamienie wyprą wodę, co zrekompensuje w jakimś stopniu ciężar kamieni. Tak jak napisał AndrzejWałb, glony są wręcz pożądanym elementem akwarium z pyszczakami, przede wszystkim dla tych z grupy mbuna. Pooglądaj w necie filmy z jeziora, jest tego bardzo dużo, a zobaczysz jak tam są zarośnięte glonami kamienie.
  13. pozner

    warto obejrzeć

    Kolejne dwa fajne filmiki Mylochromis sp 'lateristriga nkhata' at Nkhata Bay - YouTube Linganjala Reef, Chizumulu Island - YouTube
  14. Wszystko zależy od stopnia ingerencji. Jeśli ma to tylko podkreślić walory zdjęcia, to czemu nie. Programy dają bardzo duże możliwości, niestety łatwo można przesadzić. Harisimi kiedyś założył wątek http://forum.klub-malawi.pl/konkurs-najbardziej-przesadzone-kolorowanie-ryb-t25007p2.html
  15. Ja też używam programu graficznego. Nie ma się czego wstydzić. Od zarania fotografii stosowany był retusz zdjęć, a obróbka zdjęć w programie komputerowym nie jest niczym innym.
  16. Nie no, to oczywiste, że jest granica światła, przy której nawet takim jasnym obiektywem nie zrobi się udanego zdjęcia bez lampy. Podnosząc iso trzeba pamiętać, że może zwiększyć się zaszumienie. Współczesne aparaty radzą sobie z tym już całkiem dobrze, ale nie zostało to wyeliminowane. Czas 1/30s jest czasem granicznym, ale ciężko jest zrobić przy nim nieporuszone zdjęcie. Oczywiście nie mówię tu o obiektywie szerokokątnym, bo taki w naszej sytuacji jest bezużyteczny.
  17. Oprócz przysłony, na głębię ostrości duży wpływ ma ogniskowa. Przy tele-ogniskowej i zdjęciu z bliska ta głębia jest minimalna. Tak jak napisał maqus, bardzo jasny obiektyw daje nam komfort robienia zdjęć bez lampy przy kiepskim oświetleniu. A jeszcze gdy to jest stała, niska jasność przy zoomie...tylko wtedy trzeba mieć gruby portfel
  18. Oprócz C. geertsi są też tetrastigmy i one też nie dawały rady. Kupienie maluchów też chyba nie miałoby znaczenia. Gdy kupiłem mdoki, miały ok. 4cm. Miałem już wtedy ponad 10-cio centymetrowe Copadichromisy. Nie tylko ja miałem takie doświadczenia z mdokami. Dlatego miałem taką zagwozdkę. Mogłem zostawić Protki i mdoki i wszystko byłoby ok, bo mdoki radziły sobie ze Stefanem. Wybrałem inaczej. Nad Tanzaniami cały czas się zastanawiam. Chyba jednak poczekam aż dorosną młode Copadichromisy i zobaczę jaka sytuacja się wyklaruje. Zakładam, że dorośnie mi jeszcze jakiś samiec. Piotriola, zacytuję siebie: "albo resztę obsady wymienić na silniejszą i agresywniejszą, która poradzi sobie z agresją takiego samca. Nie muszą to być dorosłe ryby, ale też nie mogą być za małe." Druga sprawa to to, że Ty bardziej masz na uwadze mbunę, a ja non mbunę , ale do mbuny też ma zastosowanie to co napisałem wyżej. Chyba oczywistym też jest, że wymiana części obsady nie polega tylko na wyjęciu jednych i wpuszczeniu drugich.
  19. No to jest to kwestia autofokusa, szybkości reakcji systemu, a nie czasu otwarcia migawki. Dlatego min. profesjonalne aparaty są takie drogie . Czas nie ma znaczenia dla ostrości przy zdjęciach z użyciem lampy. Zresztą bez niej też nie ma znaczenia. Ma znaczenie dla poruszenia ujęcia. Może wydawać się, że to jest to samo, ale tak nie jest. -- dołączony post: Można, ale trochę to kłopotliwe
  20. Mdok było 6, układ 4+2. Trzy samce liczyły się w akwarium, czwarty, najmniejszy schowany był cały czas w rogu za kamieniami.
  21. Stefana, w ogóle Protomelasów już nie mam. Mdok zresztą też. Gdy był, jego terytorializm był permanentny. Przeganiał wszystko, co zbliżyło się do jego terytorium. Cały czas coś tam przy nim robił, usypywał górkę z piasku, zamiatał brzuchem po kamieniu i cały czas patrolował, cały czas zachęcał samice. Przejął miejsce po pierwszym Stefanie...i zachowanie też. Nie była to agresja zagrażająca w choćby najmniejszym stopniu innym rybom, ale jego ciągłe, agresywne zachowanie zepchnęło resztę obsady na skrawek akwarium. Swoje dołożyły też mdoki. Zachowywały się dokładnie jak on, jakby się od niego nauczyły Samiec Copadichromisa dopiero teraz zaczyna pokazywać swoje kolorki. To jest ryba WF, więc różnice są subtelne, ale zauważalne. Zmieniło się też jego zachowanie. Wcześniej wyglądał jak zaszczute zwierzę. Teraz pływa po całym akwarium z pięknie rozwiniętymi płetwami. Ps. Harisimi, czytaj swoje posty przed puszczeniem. Twój słowniczek w telefonie wybiera czasami takie słowa, że nie wiadomo o co chodzi. Patrz pierwsze zdanie
  22. Dodam, że może dlatego jeszcze nie wracają, bo nie mają gdzie. Trudno nazwać jest tonią nasze 60, czy nawet 70-80cm. wysokości. Co do silniejszej ryby, to moim zdaniem przede wszystkim nie powinien być terytorialistą, takim stałym. Nie wiem, czy takie ryby są.
  23. Użycie lampy dodatkowej zwiększa na pewno możliwości. Wykorzystywanie tylko lampy wbudowanej ogranicza się do błysku na wprost. Z lampą zewnętrzną można więcej. Można użyć odbłyśnika, można użyć dyfuzora, można użyć kabla synchronizacyjnego (myślę o czymś takim) http://www.foto-net.pl/sklep/produkt/kabel-synchronizacyjny-2m-moc-Nikon.html Poza tym taka lampa jest na pewno mocniejsza od tej wbudowanej, co też znacznie zwiększa opcje ustawienia czasu i przysłony. "Cytat: Zamieszczone przez piotriola Zobacz posta Myślę że kluczowe w robieniu zdjęć w akwarium jest światło, to nad akwarium cyt. timi: Też tak myślę. Wystarczy porównać czasy migawki u Ciebie i Zbyszka z czasem Staszka. Jest krótszy, a ISO mniejsze niż u Ciebie. Podejrzewam, że Stan podczas fotografowania doświetla akwa czymś extra. Dzięki krótszej migawce zdjęcia są ostrzejsze. Dodatkowo bardzo duży wpływ na jakość ma obiektyw." Też tak uważam, światło w akwarium ma kluczowe znaczenie, ale ważna może też być właśnie moc lampy. Długość otwarcia migawki nie ma w tym wypadku żadnego wpływu na ostrość. Wpływ taki jest, gdy robi się zdjęcia z ręki bez użycia lampy i nie chodzi tu o ostrość, tylko o poruszenie. Zasada jest taka, że nie powinno się ustawiać czasu dłuższego, niż ogniskowa, czyli ogniskowa 50mm.- czas nie dłuższy niż 1/50s, ogniskowa 200mm.- czas nie dłuższy niż 1/200s. Też myślę, że stan używa dodatkowego światła z góry, które dopełnia efekt. Ja też używam dodatkowego światła z góry, ale takiego efektu nigdy nie osiągnę. Mam u siebie listwy led. Jest tego kilkadziesiąt pojedynczych ledzików, przez co światło mam miękkie i rozproszone. Jeśli stan ma moduły, to jego światło jest znacznie ostrzejsze, kontrastowe i bardziej punktowe, niż moje. Używając światła dodatkowego może nastawić bardzo krótki czas, co powoduje, że na zdjęciach uwydatnione są te najlepiej oświetlone miejsca. Zdjęcie jest bardziej kontrastowe, przez co bardziej plastyczne i ekspresyjne. Nie wiem, czy stan ma pokrywę, ale to też ogranicza możliwości. Tak to widzę, może się mylę.
  24. Czyli co, nie powinno być w ogóle samic? Wtedy samiec budowałby krater licząc, że zza horyzontu przypłynie samica? Moim zdaniem nie budują kraterów, gdyż nie mają do tego warunków (za mała powierzchnia, za mało piasku), a i tak próbują. CIMG6617 Copadichromis geertsi Gome f1 - YouTube Copadichromis Geertsi von Gome - YouTube Copadichromis Geertsi breeding - YouTube Gatunek ten w naturze tworzy półkoliste gniazda w sąsiedztwie dużych kamieni, lub groty. A wpuszcza się 5 samic, żeby rozładować ewentualną agresję między samicami. Sam to przerobiłem. Do niedawna miałem 2 samice tetrastigmy i jedna prawie cały czas siedziała za filtrem. Odkąd przybyły następne 3, wszystko się uspokoiło. Oczywiście dochodzi do potyczek, ale agresja się rozmyła. -- dołączony post: Nie zgodzę się z tym, a przynajmniej nie zgodzę się na generalizowanie. Na niejednym filmie z jeziora widziałem dno usiane kopcami/gniazdami, które sąsiadowały bezpośrednio ze sobą. Dzieliła je odległość może 2-3m. (tak na oko.) Zwróć uwagę na drugi film. Dwa samce wybudowały karykaturę gniazda (takie warunki), ale tylko jeden z nich się trze. Morze ten drugi też któregoś pięknego dnia zachęci którąś samicę. Pojedynczy samiec pewnie też tak by się zachowywał, ale czy byłby tak wybarwiony? Dla mnie piękny przykład zachowań naturalnych w akwarium. -- dołączony post: Uważam, że właśnie trzeba gmerać, jeśli jest to konieczne. Jeśli obsada się nie sprawdza. Jeśli np. duża część obsady jest zepchnięta na skrawek akwarium przez agresywnego i terytorialnego samca, trzeba reagować i pozbyć się, albo tego agresywnego gatunku, albo resztę obsady wymienić na silniejszą i agresywniejszą, która poradzi sobie z agresją takiego samca. Nie muszą to być dorosłe ryby, ale też nie mogą być za małe. -- dołączony post: Zgadza się, ale zasadami trzeba się kierować przy zakładaniu akwarium, doborze początkowej obsady. Jednak nasze zasady nie zawsze się sprawdzają i przestają się liczyć, gdy ryby dojrzeją i zaczynają kierować się swoimi zasadami. Wtedy zostaje nam, albo gmeranie, albo "podziwianie" jakie piekiełko stworzyliśmy naszym rybom i wyjmowanie trupów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.