-
Postów
5 907 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez pozner
-
Witaj. W pierwszym poście wyczytałem, że chcesz dla swoich ryb jak najwięcej miejsca, a myślisz o kaseciaku Jeśli jednak myślisz o kaseciaku, a obawiasz się, że nie podołasz, to możesz sobie sprawić JBL Cristal Profi i100. Dobry, cichy filtr i stosunkowo niedrogi. Pracował u mnie w dwusetce i200 i byłem zadowolony.
-
F0 ile w tym prawdy a ile kłamstwa?
pozner odpowiedział(a) na grzegorz77 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Tu jest mini reportaż z niemieckiego "Galileo" o Aqua Treff. Nie znam niemieckiego, ale z filmu wynika, że zaopatruje się w centrum S. Granta. Tak jak pisał harisimi; " Idzie kuterek kilku nurków pracujących za grosze i na cholerę budować hale czy kopać , adaptować jakieś stawy naturalne ? " Jak widać na filmie. Na podstawie swoich doświadczeń potwierdzam słowa harisimiego, że samce wyraźnie się różniły. U samic takiej różnicy nie zauważyłem. Jest jeszcze jeden aspekt. Ryby z odłowu to nie 3-4cm. młodziki. To są ryby dojrzałe, lub prawie dojrzałe. Jest nieprawdopodobnym, aby hodowle przyjeziorne chowały ryby przez rok czy dwa (w zależności od gatunku). Moje miały ok. 13-14cm. Żeby osiągnąć taki rozmiar potrzebują ok. 1,5 do 2 lat. Jeszcze inna sprawa to to, że cena ryb z odłowu nie wyda się już taka wysoka, gdy weźmie się pod uwagę cenę dorosłych haremów F. To też nie są małe pieniądze. -
Hipokryzja w naszym wykonaniu
pozner odpowiedział(a) na grzegorz77 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Grzegorzu77, źle to postrzegasz. Kto jak kto, ale to właśnie my, PRZEDE WSZYSTKIM, powinniśmy wspierać takie inicjatywy, jako ci pośrednio odpowiedzialni za to wszystko. Zbieraczom znaczków i pudełek po papierosach to dynda i powiewa. Nie mamy bezpośredniego wpływu na poprawę sytuacji w jeziorze, więc powinniśmy wspierać każdego i każdą organizację działającą w kierunku poprawy sytuacji w jeziorze. To co się dzieje nie musi być złem, może być dobrem. Świadome i odpowiedzialne korzystanie z fauny i flory tego jeziora może przynieść korzyści tak krajom położonym nad brzegami tego jeziora (turystyka, kontrolowane odłowy), jak i nam (czyste gatunkowo ryby). Takie organizacje jak ta Ada pomagają poznać ten biotop, a dzięki temu wprowadzić odpowiedzialne zasady korzystania z zasobów jeziora, mają bezpośredni wpływ na to co tam się dzieje. Pyszczaki będą nadal odławiane i to dzięki takim organizacjom jak ta Ada może nie będą odławiane jak sardynki. Całą mocą powinniśmy wspierać jej działalność, a Twoje samozadowolenie, że jesteś tylko egoistą, a nie egoistą i hipokrytą jest płytkie. Może jestem hipokrytą i te moje 100 zł. jest naiwną formą oczyszczania sumienia, ale jest to lepsze, niż nie robienie niczego. -
Nie masz czym się przejmować. Mój Stefan (Protomelas steveni Taiwan Reef) był jeszcze mniejszy przy pierwszym tarle i to pierwsze tarło było w pełni udane. Główna moja obawa dotyczyła dalszego rozwoju, obawiałem się karłowatości. Moje obawy okazały się bezpodstawne. Gdy pozbywałem się Protomelasów samiec miał ok. 16-17 cm.
-
Gosiu, wiem. Pysie są kreatywne i wszędzie znajdą sobie miejsce, ale nie o to mi chodzi. Nie podoba mi się ta minimalistyczna moda w aranżowaniu akwarium dla ryb z grupy mbuna. Ty tej modzie uległaś, a ja wyraziłem tylko swoją opinię. Głównym argumentem przemawiającym za takim minimalizmem jest obawa o zachwianie cyrkulacji w akwarium i odkładające się kupy. Czyli co, aranżujemy akwarium pod siebie, nie pod ryby. Mitem też jest to, że odkładające się kupy jakoś znacząco zatruwają wodę. Kupy źle wyglądają w akwarium i tyle. Głównym źródłem amoniaku w wodzie jest mocz ryb. Przepływ wody plus ruch ryb powoduje, że woda nigdzie nie stoi i filtracja ten amoniak neutralizuje. Miałem mbunarium (jest na naszym kanale YT) zawalone kamieniami (dobrze ponad 100kg.) z tłem strukturalnym i ponad 20 dorosłych pyszczaków plus młodziki i wszystko funkcjonowało bez problemu. Podkreślę, akwarium bardzo ładne, dałem 5 (chociaż nie powinienem za ten minimalizm :)) Niech Ci się ryby dobrze chowają.
-
Miałem też problemy z utrzymaniem "trawy". Padała mi bez względu na oświetlenie. Kilka miesięcy temu postanowiłem posadzić ją do ziemi ogrodowej. Z pojemnika gastronomicznego odciąłem górę do poziomu ok. 5cm., do tego pojemnika nasypałem ok. 3cm. warstwę ziemi ogrodowej, do tego posadziłem "trawę" i przysypałem to piaskiem wyjętym z miejsca umieszczenia "trawy". Nad "trawą" świeci świetlówka Aqua sun. Nie mogę napisać, że "trawa" rozrasta mi się szaleńczo, ale nie marnieje, świeże liście ładnie rosną, odnóżki się ładnie rozrastają. Ogólnie jestem zadowolony z efektów.
-
Moczenie się w naszych rzekach szkodzi ludziom i wszystkim organizmom organicznym, nie kamieniom, nie piaskowi. Czy wiecie skąd pochodzą kamienie w składach? Skąd pochodzi piach? Czy mają certyfikat czystości? Te kamienie, czy piach mogą być tak samo "czyste" jak te z rzeki. Każdy piach przed użyciem gotowałem, wszystkie kamienie szorowałem i wyparzałem. Niektórzy koledzy mogą mieć swoje kłopoty właśnie z powodu niedostatecznego spreparowania piachu i kamieni. Nie dyskwalifikuję kamieni i piasku z rzeki, bo moim zdaniem jest tak samo wartościowy jak ten ze składów...oczywiście przy odpowiednim przygotowaniu.
-
Można też piasek wygotować. Nie każdy kamień zmieści się do piecyka Po rozpuszczeniu kamienia pewnie znaleźlibyśmy i ołów i wiele innych metali ciężkich w jakichś tam ilościach, ale nie o to chodzi. Związki metali ciężkich zanieczyszczające rzeki wiążą się nie z kamieniami, czy piachem, a z materią organiczną, która osadza się na kamieniach, czy piachu (ale nie wiążą się z nimi). Dlatego uważam, że wystarczy wyszorowanie, wyparzenie, wygotowanie, wypieczenie kamieni, czy piachu. Zgadzam się z Plezim, nie ma co popadać w paranoję. Tak my, jak i ryby, mamy na co dzień do czynienia z tymi metalami (no może oprócz rtęci ). Wszystko zależy od ich stężenia. Jetem przekonany, że po takiej "kuracji" kamienie i piasek z rzeki będą nadawać się do akwarium.
-
Może wyjaśnisz, jak ołów, a szczególnie rtęć może się weżreć w kamień, czy piach, bo ja uważam, że to jest niemożliwe.
-
Tak jak pisałem, nie wszystko edytor zaznaczy. Przykładem jest moje "niema", czy stana "nie wiele", czy lufy555 "moim rybą" (wyraz bez błędu, ale użyty niewłaściwie). Jeszcze jeden przykład z tej samej kategorii, co moje "niema", czuli piszemy razem, czy oddzielnie? Oryginał: http://forum.klub-malawi.pl/sterownik-oswietlenia-led-szukam-testerow-p355114.html#post355114 Widzę, że temat jest załatwiony , więc można go zamknąć. -- dołączony post: Proszę o zamknięcie wątku.
-
Nie wszystkie formy zostają podkreślone. W moim przypadku Perez poprawił "niema ", co jest też określeniem osoby, która nie mówi. Bardzo wiele jest takich sytuacji, gdzie wyraz, czy forma gramatyczna, nie będą podkreślone. Normalnie bym to pewnie wychwycił, ale byłem po paru głębszych z kolegą, więc nie byłem dostatecznie skupiony
-
Bez reakcji ze strony władz Klubu. Sądziłem, że gdy zgłaszam problem członkowi Zarządu, to nie skończy się to na wyjaśnieniu sobie. Nie chodzi mi o poprawianie błędów przez moderatorów, tylko o formę. Jeśli tak bardzo moderatora kłują w oczy błędy, to może to normalnie poprawić, albo zwrócić uwagę na PW. Forma zaznaczania na czerwono błędów jest niepoważna, infantylna i wręcz obraźliwa. I nie interesuje mnie, jak jest na innych forach. Piszę posty tutaj i to forum mnie interesuje. Nie musicie przenosić złych praktyk z innych for. Dziwię się, że tego nie dostrzegacie. Może dlatego, że Was to nie dotyczy. Nikt Waszych postów tak nie skoryguje. Może inaczej byście spojrzeli na to, gdybyście zobaczyli swoje posty skorygowane na czerwono przez zupełnie obcego gościa, którego intencje nie są tak do końca jasne. Cyt. stan "Hmm,Rafcio z tego co się dowiedziałem podczas klejenia mojego akwarium to te wzmocnienia po bokach niewiele dają w porównaniu do wzmocnień poprzecznych na środku akwarium. Do tej 200l jak nie chcesz wymieniać wzmocnień wzdłużnych to daj jedno poprzeczne na środku, Sylwku." Oryginał: http://forum.klub-malawi.pl/mbunarium-stan-p354751.html#post354751 Oryginał: http://forum.klub-malawi.pl/przesiadka-200x40x60-p347914.html#post347914 Cóż, widzę po Waszych postach, że wszystko jest ok i tematu nie ma. Trudno, ja nie zamierzam tego akceptować. Szkołę skończyłem dawno temu i takich żenujących "szkoleń" nie muszę znosić.
-
Witam. Poruszę w tym wątku temat poprawiania błędów przez administrację Klubu. Będzie to raczej oświadczenie z mojej strony, niż zaproszenie do dyskusji, gdyż takowa już kiedyś się toczyła...o ile dobrze pamiętam. Dwa dni temu Perez666 poprawił błędy w moim poście: http://forum.klub-malawi.pl/zycie-akwarium-t26371.html?p=355060#post355060 Rozumiem dbałość Klubu o język ojczysty, dlatego nie widzę nic złego w zwróceniu uwagi, ale mógł to zrobić na PW, jeśli te błędy tak bardzo Go raziły. Od razu bym je poprawił. Jak widać wybrał inną formę, niepoważną i dziecinną. Rozumiem, że ta forma jest akceptowana przez władze Klubu, gdyż nie po raz pierwszy się z nią spotykam i doświadczam. Nie wiem jaki jest cel stosowania takiej formy? Chęć ośmieszenia autora postu? Jeśli tak, to ośmieszają się Ci, którzy tak robią, gdyż to dziecinada. W nauczycieli i uczniów bawią się dzieci, a nie dorośli ludzie. Czy to chęć zawstydzenia autora postu? Nie mam się czego wstydzić, każdemu może zdarzyć się popełnić błąd i to Forum daje mnóstwo na to przykładów, nawet ze strony członków Zarządu. A może cele są dydaktyczne? No, ale ludzie tutaj piszący podstawówkę mają już za sobą, więc jeśli nie nauczyli się gramatyki i ortografii w szkole, to nie nauczą się teraz. A co z ludźmi, którzy mają dysortografię? Mają administracji Klubu przedstawiać zaświadczenia od specjalisty? Jeśli chcecie być traktowani poważnie, to innych ludzi traktujcie poważnie, a nie jak gówniarzy. Ja sobie na to nie pozwolę. Dwa razy przymknąłem na to oko. Za drugim razem zwróciłem na to uwagę stanowi, na PW. Jak widać bez reakcji. Napisałem też teraz na PW do Pereza. Nie zniżył się nawet do odpowiedzi. Bawi Was to, co robicie? Nie widzicie w tym nic niewłaściwego? Proszę bardzo, róbcie tak dalej, ale beze mnie. Nie pozwolę się tak traktować. Może innym to nie przeszkadza, mi przeszkadza. To na tyle. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
-
Czytam tak sobie ten wątek i wydaje mi się, że Damian ma rację. Narurowiec w Twoim wypadku byłby lepszym rozwiązaniem, mniej gimnastyki, łatwiejsza obsługa i nie masz puszki w akwarium, co przy przelotowym akwarium jest istotne. Masz tylko rurki, które możesz łatwo zamaskować. To tylko moja opinia.
-
Niestety młodego już nie_ma. Nie_ma też samca Copadichromisa (ostatni z odłowu). Dwa tygodnie temu spłoszył się w nocy i wyskoczył z wody. Niestety trafił w wycięcie na rurki od filtrów. Rano znalazłem zasuszone zwłoki. Życie nie znosi próżni, więc niemal natychmiast zaczął się wybarwiać jeden z podrostków. Wygląda bardzo obiecująco, momentami adoruje samicę i wtedy robi się czarny z jaskrawo cytrynowymi obrzeżami płetw. Połyskuje przy tym fioletem. Jest śliczny. Ma na razie ok. 10cm. Jeszcze wiele miesięcy będę musiał poczekać aż wybarwi się całkowicie. Oprócz niego mam chyba jeszcze dwa samce, ale one jeszcze się nie wybarwiają. Prawdopodobnie mam układ 3+3. Wszystko wskazuje na to, że warto będzie czekać. Pstryknąłem fotkę tego samca. Nie najlepszej jakości, ale nie o to chodzi. Wielosamcowość tetrastigmy nadal w 100% aktualna. Nie wiem jak zaczną się rozkładać siły, gdy dorosną Copadichromisy, ale póki co mam jeszcze trochę czasu. To jest pewne, że zaczną szukać swojego miejsca w akwarium. Szczerze pisząc, czekam na te roszady. Jeszcze coś, wcześniej pisałem, że nie zaobserwowałem tarła u tetrastigmy. Dzisiaj zaobserwowałem, doszło do niego o świcie, przy zgaszonym świetle, dziennej szarówce. Tak jak się domyślałem, panuje wtedy względny spokój w akwarium i nic nie niepokoi tarła.
-
W prawie 2000l. 20 ryb? Obawiam się, że kolega będzie miał dużo większe rozterki. Tak na marginesie, to u Tanzanii niebieskie są tylko samce. Prosisz o wizje każdego wobec takiego litrażu, to przedstawię swoją. 1) Któryś z Nimbochromisów, Dimidiochromisów i Exochochromis anagenys yellow...może jeszcze Sciaenochromis (może do wyboru)...jednosamcowo. 2) Taeniolethrinops furcicauda, Placidochromis mdoka (grzebacze, wyjadacze) wielosamcowe (może kolegę da się namówić na Taeniolethrinopsa ). Tak to wygląda, gdy zakopie się trochę pokarmu: Malawi Biotope Tank - my African Cichlids feeding frenzy "Reloaded"..in HD - YouTube 3) Protomelas Sp. "Spilonotus Tanzania" terytorialny skalniak (raczej 1 samiec) 4) Copadichromis borleyi kadango (toniowiec)...najodpowiedniejsza, ale z innymi też można spróbować (Namalenje, mbenji) wielosamcowe, stadne. 5) Możesz dorzucić yellow w skałki. To taka luźna propozycja z mojej strony.,
-
Mam w planach podobny baniaczek. Nie tak szeroki, ale litrażowo podobny i ja spróbowałbym w nim trzymać non mbunę z mniejszymi predatorami (Nimbochromis, Exochochromis, Dimidiochromis). Wśród non mbuny masz gatunki o różnych zachowaniach, masz grzebacze, toniowce, gatunki terytorialne i stadne, te co trzymają się bliżej skał i te które preferują toń. Jest z czego wybierać. Jeśli zdecydujesz się na mbunę, to moim zdaniem, w grę wchodzi tylko ta większa mbuna. Mniejsze gatunki mogą być mało widoczne ze względu, chociażby, na szerokość akwarium. Trochę też szkoda wysokości dla mbuny. Co prawda, możesz wpuścić acei, ale ile ich musiałoby być, żeby wypełnić toń. Tak ja to widzę.
-
Nie wiem jakie pyszczaki miałeś z tej grupy, ale u mnie nie było i nie jest nudno. Chyba że masz na myśli to, że trup się nie kładzie gęsto
-
585 litrów non-mbuna-czarna głębia
pozner odpowiedział(a) na Agnieszka&Marcin temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
To było pytanie retoryczne. Ta ramka powinna odpowiednio zabezpieczyć ryby. Niestety ryby często płoszą się też w nocy. Dwa tygodnie temu straciłem tak samca Copadichromisa. Trafił w szczelinę w pokrywie, gdzie wchodzą rurki od filtra. Wyjątkowy pech. -
Piasek z akwarium co dalej?
pozner odpowiedział(a) na bajron1984 temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Tu całe nieporozumienie. O co bajronowi chodziło? Ja w swojej wypowiedzi nie traktowałem piasku jako materiał startowy, tylko jako materiał dodatkowy/podstawowy, jako zwykłe podłoże. Tak odebrałem zapytanie bajrona, czy gdy odstawi mokry piach, nic się z nim nie stanie (zacznie gnić, pleśnieć, itp.)? -
585 litrów non-mbuna-czarna głębia
pozner odpowiedział(a) na Agnieszka&Marcin temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Czy otwarte, czy zamknięte, tyle samo paruje. Przy otwartych paruje w powietrze (dlatego twierdzi się, że akwarium jest wskazane, gdyż zwiększa wilgotność powietrza ). Przy zamkniętych od razu wysycha. A tak wogóle to ile tej wody wyparuje przy cotygodniowych podmiankach? -
Piasek z akwarium co dalej?
pozner odpowiedział(a) na bajron1984 temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Wyjąłem piach z akwarium (też Malawi), gdyż był biały, drobny, a do nowego akwarium kupiłem w Castoramie. Wsadziłem do reklamówki i wyniosłem do piwnicy. Reklamówkę zostawiłem otwartą. Nic się nie stało, woda odparowała, a suchy piach został. Gdy zakładałem non mbunarium, to go dosypałem, gdyż tego z Castoramy było za mało. Piach z roślinnego można by ewentualnie wypłukać przed zmagazynowaniem. -
Tetra EX 800 PLUS czy AQUAEL UNIMAX 250
pozner odpowiedział(a) na djavid temat w Osprzęt do akwarium
Od wielu lat pracują u mnie Tetry i nie mogę złego słowa powiedzieć o tych filtrach. -
Ozonowanie jest najnowszą i najlepszą metodą dezynfekcji wody. Niestety ozon ulega szybkiemu utlenieniu. Z tego względu i tak dodaje się chlor do wody. W Warszawie jest to w dwóch ujęciach dwutlenek chloru, a na Pradze północ chlor wolny. Plezzi, u nas woda jest dezynfekowana (natleniana) ozonem, a dodatkowo dwutlenkiem chloru. Leję od lat wodę przy podmiankach prosto z kranu i jakoś nie zniszczyła mi biologi ...chyba że moje pysie są wyjątkowo odporne :mrgreen:...albo taki swoisty mikroklimat Jak ma się ta Twoja teoria do praktyki?! Robek, wodę też masz dezynfekowaną dwutlenkiem chloru, więc nie ma znaczenia, że zalałeś kranówą. Do podmian też nie musisz stosować żadnych bajerów. Lej prosto z kranu i jeśli już , to kontroluj NO3, ale jeśli chcesz być spokojniejszy, to możesz zamontować przy podmianach ustrojstwo z węglem aktywnym. Parametry zmierz gdy woda się odgazuje, czyli za kilka dni, gdy znikną bąbelki. Teraz może przekłamywać. -- dołączony post: W którym miejscu to koliduje z tym co napisałem? Kupuje się to w workach bez jonów amonu, gdyż one doprowadziły do powstania tej chloraminy. Nie napisałem, że chloramina nie istnieje, tylko że jej stężenie w wodzie kanalizacyjnej zależy od wartości jonów amonowych, a takowa jest tak niska, że nie ma znaczenia. Sama chloramina nie jest dodawana do kanalizacji, ona jest skutkiem ubocznym.
-
Nie ma czegoś takiego. Chloramina jest to chlor związany i powstaje z reakcji chloru wolnego z jonami amonowymi. Ilość chloraminy zależy od zawartości jonów amonowych w wodzie.
