Tylko, ilość roboty z tym związana jest przerażająca.
Dodatkowo, co znacznie ważniejsze, po bokach blat jest uszczelniony/wyrównany, i jednocześnie przyklejony taką żywicą i jest spora szansa, że podnosząc blat wyrwę go razem z tym postumentem z gazobetonu.
Stary blat nie chciał się ruszyc i dopiero po uzyciu mega siły poszedł w góre.... razem z wiszacymi na nim 3 bloczkami.... :/
--
To jest stary blat ktory aby zdjąć musiałem przeciąć w połowie. Bo ciezki, bo napuchł od wody. Bo chemia go mocno trzymała do podłoża.
Stoja sobie bloczki, na nie jest nałożony cement z grubsza wyrównujący poziomy (podłoga jest b.krzywa). Potem pomiedzy blat, a ten cement jest położona/wstrzyknięta jakaś żywica która uzupełnia luki i poziomuje blat już znacznie dokładniej.