Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cóż, pojawię się może jako "etatowa maruda" ale niestety obawiam się, że zestawiane obsady będą prezentowane li tylko na zasadzie doboru kolorystycznego (coś w rodzaju schematycznej układanki). Po pierwsze dlatego, że z moich obserwacji wynika iż na forum jest bardzo mało osób, które mają duże doświadczenie w akwariowej hodowli typowo Non-Mbuna (chodzi mi tutaj o najszersze pojęcie tej grupy- wszystkie inne ryby od mbuny), po drugie dostępność na naszym rynku ryb z tej grupy, nawet z uwzględnieniem zorganizowanych przedsięwzięć importowych (listy oferowanych gatunków, mimo ich obszerności nie zawsze nadają się do zestawienia obsady), jest bardzo słaba, po trzecie non-mbuna między innymi z powodów wyżej wskazanych jest stosunkowo droga (z kolei nieco tańsze młode ryby są absolutnie nie do rozróżnienia jeśli chodzi o płeć, co z kolei determinuje konieczność nabywania większej ilości zwierząt). Tak więc zestawienie naprawdę ciekawej obsady jest niełatwym wyzwaniem. Oczywiście można przedstawić swoje typy, ale moim zdaniem jest to typowy "koncert życzeń" jednak aby nie być gołosłownym podam mój typ do akwarium 160X60X60:


- Aulonocara baenschi 2/5

- Copadichromis azureus 1/3

- Lethrinops marginatus 2/5

Opublikowano

Wciągam na listę ryb „B” - protomelasa steveni taiwan jako pewniaka, bo w dedykowanym wątku w dziale „chów pyszczaków” praktycy (harisimi i piotriola) uznali, że jest to ryba „relatywnie łagodna” i że akwa 150cm nie będzie za małe dla jej potrzeb, chociaż „szału tam nie będzie miała”. Pozycją steveni taiwan na naszej liście, podobnie jak w przypadku fryerii, może zachwiać jedynie wyraźne veto hodowcy, który osobiście sparzył się na konkretnym ich połączeniu z lethrinopsami lub innymi rybami A.

W następnym poście wpiszę propozycje zgłaszanych przez piotriole protomelasów i sciaenochromisów, spełniających warunki – pokojowy, niezbyt duży, superładny i dostępny (przyjmuję, że dał mi do wyboru:grin: ). Aulonocar jako ryb o zachowaniach podobnych (poza „stadnością”) do lethrinopsów na razie nie wpisuję, dobierzemy je później do ryb typy A (nie lethrinopsów).


Taeniolatus ma technikę pobierania karmy polegajacej na mniej wicej zasysaniu glonów nitkowatych do otworu gębowego i nie ma wątpliwości, że to one są jego celem. Zasysanie odbywa się troszkę tak jak czyścimy syfony w zlewach tym gumowym czymś aby je udrożnić. Natomiast Taiwan ani w peryfiton nie dmucha ( tak jak fenstratus ) ani nie czyni z pyska zasysaczki. Trudno wiec z całą pewnością wskazać czy w tym peryfitonie najważniejsze są dla niego glony tak jak dla taeniolatusa czy organizmy zwierzęce jak u fenestratusa.


Wpisuję na listę naszego taiwana, jako wszystkożercę


Cóż, pojawię się może jako "etatowa maruda" ale niestety obawiam się, że zestawiane obsady będą prezentowane li tylko na zasadzie doboru kolorystycznego (coś w rodzaju schematycznej układanki). Po pierwsze dlatego, że z moich obserwacji wynika iż na forum jest bardzo mało osób, które mają duże doświadczenie w akwariowej hodowli typowo Non-Mbuna (chodzi mi tutaj o najszersze pojęcie tej grupy- wszystkie inne ryby od mbuny), po drugie dostępność na naszym rynku ryb z tej grupy, nawet z uwzględnieniem zorganizowanych przedsięwzięć importowych (listy oferowanych gatunków, mimo ich obszerności nie zawsze nadają się do zestawienia obsady), jest bardzo słaba, po trzecie non-mbuna między innymi z powodów wyżej wskazanych jest stosunkowo droga (z kolei nieco tańsze młode ryby są absolutnie nie do rozróżnienia jeśli chodzi o płeć, co z kolei determinuje konieczność nabywania większej ilości zwierząt). Tak więc zestawienie naprawdę ciekawej obsady jest niełatwym wyzwaniem. Oczywiście można przedstawić swoje typy, ale moim zdaniem jest to typowy "koncert życzeń"


Takich „etatowych marud”, które zgłaszają propozycje ryb lub jako praktycy je zatwierdzają, chcę więcej:-D . Zwróć uwagę, że napisałem:


Dla zatwierdzenia ryby będą potrzebne relacje szczęśliwych posiadaczy tych gatunków i to dla wątku będzie kluczowe.


Poza tym wydaje mi się podział na typy ryb A, B i C jest przeciwieństwem „koncertu życzeń”.

Nie zgłaszać mi całych obsad :grin: !!!:grin: , tylko propozycje ryb A, B i C. Przyjmuję, że zgłosiłeś lethrinopsa na rybę A, copadichromisa na rybę B i aulonocarę na rybę C


Stan naszej listy na 18 kwietnia (w nawiasie dieta i maksymalny rozmiar) – po myślniku aktualny status danej ryby


Ryba A:

1/ lethrinops red cap (mięsożerny, 11cm) – prawie pewniak, potrzebne potwierdzenie od posiadacza

2/ lethrinops marginatus (mięsożerny, 11cm) – ? (już dwóch zgłaszających)

3/ lethrinops albus (mięsożerny, 13cm) – ? (być może akwa 2-gatunkowe)

4/ placidochromis phenochilus white lips Mdoka (mięsożerny, 17cm) – ? (być może akwa 2-gatunkowe i w mniejszej liczbie)

5/, 6/, … ???


Ryba B:

1/ sciaenochromis fryeri (mięsożerny,18cm) – pewniak (mądrość zbiorowa wątku monograficznego w dziale „chów pyszczaków”)

2/ protomelas sp.”steveni taiwan” (wszystkożerny,18cm) – pewniak (mądrość zbiorowa wątku monograficznego w dziale „chów pyszczaków”)

3/ copadichromis azureus (mięsożerny, 19cm) – ? (duży więc tylko do akwa160cm, wydaje mi się, że może być trochę zbyt agresywny do naszych założeń)

4/, 5/,… ???


Ryba C:

1/ aulonocara baenschi (mięsożerny, 13cm) – prawie pewniak, potrzebne potwierdzenie od posiadacza, idealna - bo to żółta non-mbuna „naturalna”, ale wydaje mi się, że ze względu na podobieństwo zachowań aulonocar i lethrinopsów (poza „stadnością”) - idealna tylko do ryb typu A innych niż lethrinopsy

2/, 3/,… ???

Opublikowano

OK, nie do końca zrozumiałem założeń, kolejna uwaga, C. azureus absolutnie nie 19 cm. moim zdaniem max. 15, moje egzemplarze w wieku około dwóch lat miały 12 cm. (samce) i nie zauważałem już powiększania wymiarów, tak że 160 jak najbardziej. Co do jego agresji względem innych mieszkańców akwarium, raczej słaba, natomiast w tym rozmiarze zbiornika dwa samce wykluczone, ja w 200 cm. miałem dwa samce,gdzie słabszy miał zdecydowanie "przewalone" i nie wybarwił się zbytnio, dopiero w akwarium zdecydowanie większym miałem dwa pięknie wybarwione samce.

Opublikowano

Wielkość copadichromisa azureus (19cm) wziąłem z bazy ryb KM, przy aktualizacji listy zmienię na 16cm (wg BTN). Ryba „B” z założenia ma mieć jednego samca i minimalną dla jego potrzeb ilość samic. Nie mamy wielkiego akwarium, a chcemy mieć stadko ryb"A". Czy to co zaproponowałeś wcześniej (1+3), to jest ta minimalna liczba? Trzymałeś tą rybę w większych akwariach niż nasze, ale Twój opis funkcjonowania zbiornika z konkretną obsadą i na tym tle zachowania c.azureus, mógłby nam pomóc. Czy Twoim zdaniem, nie byłby zbyt agresywny dla lethrinopsów? Na forum pamiętam opinię o kolizji na linii copadichromis borleyi – lethrinops (red cap lub albus).



Zdjęcia „naszych” ryb typu "A" nr 1,3 i 4

http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=2008

http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=1643

http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=2017


Miałem rację w pierwszym poście, że zdjęcia naszego kolegi to kompletny odlot?

Myślę, że będzie to zachęta do zainteresowania non-mbuna. I oczywiście do zgłaszania nowych propozycji ryb A, B i C, mających szansę spełnienia nieprzekraczalnych założeń, wymienionych w pierwszym poście tego wątku. Dołączcie do grona sympatyków non-mbuna i włączcie się do naszej zabawy. Może umeblujecie sobie w głowie przyszłą własną obsadę.

Opublikowano

Wielkości ryb w bazie KM, z tego co się orientuję, są podawane wg. cichlid-forum, a tamtejsze informacje, moim zdaniem, nie zawsze są wiarygodne. Jeśli chodzi o koegzystencję C. azureus i L. marginatus, to w moim akwarium te dwa gatunki zamieszkiwały całkiem spokojnie, samiec miał swój rewir u podstawy dużego kamienia i stamtąd odganiał inne ryby, ale na pozostałym obszarze nikogo nie zaczepiał. Układ 1+3 (co najmniej) jest optymalny, bo samiec czasami umie dokuczyć samicom, a z kolei samice też między sobą się kłócą- więc agresja jest rozłożona.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Zdjęcia „naszej” ryby typu "B" nr 3


http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=571


A takie zdjęcie, może być?


Krzysztof S – Masz/miałeś bezcenną dla naszego wątku (osobiście „przetrenowaną”) obsadę, a piszesz 2,5 linijki (nie liczę recenzji naszej bazy ryb), nic o żywieniu, o lethrinopsie itd :D !!! :D

Muszę jednak przyznać, że jest to „minimum słów – maksimum treści” i że jest krokiem milowym dla naszego wątku.


Przyszli (chociaż może o tym jeszcze nie wiedzący) sympatycy non-mbuna – pomóżcie mi wybrać na następną rybę „B”, pasującego do naszych założeń protomelasa, takiego żeby Wam się podobał:D

Opublikowano

Wrrr ... skasowałem sobie napisany wcześniej elaborat i piszę po raz drugi ... już w Wordzie ;). Na początek chciałem się odnieść do wielkości ryb. Trudno się nie zgodzić z Krzyśkiem że jednak 19 cm to dla azareusa za dużo również postulowałbym okolice 16cm . Co prawda Baza Ryb jest częścią KM ale będą trwały nad nią prace i zostanie ulepszona na tyle aby stała się miarodajna ... na razie nie jest. Podobnie zresztą zbyt duży wydaje się Protomelas bo 16 cm to chyba bardziej realna wielkość. Teraz kilka uwag o tej wielkości. Wielkość maksymalna podobnie jak grupy ;), jest jakąś miarą umowną. Trzeba wiedzieć, że ta maksymalna może być przekroczona przez pojedyncze egzemplarze i to znacznie. Szczególnie w akwariach gdzie w wyniku chowu wsobnego istnieją ryby, które skoligacone nagle z jakimś egzemplarzem lepszej jakości wybuchają zgodnie ze zjawiskiem heterozji i rosną nienaturalnie duże. Pokory nauczyła mnie możliwość obserwowania takich dziwolągów i co zabawne najczęściej dotyczy to ryb u których pseudoakwaryści łamią wszelkie zasady ;). Przykładem takiego zjawiska był choćby 18 a może nawet 20 cm samiec Pseudotropheus socolofi, który dłuższy czas pływał w akwarium w zoologu jednego ze szczecińskich centrów handlowych. Ryba była za gruba, wiekowa ale wielkaaaaa !!!. Podobne zjawisko to Aulonocara calico ( może nawet 25 cm ), wielkie red-redy czy auratusy o kilka centymetrów przekraczające wskazywane maksima. Ryba rośnie całe, Zycie a w jeziorze sobie nie pożyje zbyt długo a u nas bywa z tym różnie. Częste wymiany obsad, oddawanie ryb ludziom nie do końca mającym tyle serducha co my. Nie należy jednak podobnie jak przy grupach wyjątków traktować jako burzycieli bo napisanie, że maksymalna wielkość Pseudotropheus socolofi wynosi 18 czy 20 cm na pewno byłoby prawdziwe w kontekście tego giganta ale już nie prawdziwe w kontekście większości ryb. Te dodatkowe uwagi chciałbym napisać zanim zacznę wpisywać swoje ryby i ich rozmiary. Dam 3 obsady z lekkim komentarzem oparte na rybach dostępnych choć w większości jednak drogich ;(.


Obsada I – mięsożerna,


A – DIETA MIĘSNA


Copadichromis borlei „Mbenji" ( 17 cm, mięsożerna plankton)


Cudo natury, samiec jest przepiękny, jego subtelne barwy są kompensowane przez piękne płetwy brzuszne, u dorosłego dominanta potrafią sięgać, gdy ułoży je wzdłuż ciała do połowy płetwy ogonowej ... bajka. Samice są ładne, jasne z dużą ilością żółtych przebarwień ( IMHO ładniejsze niż Kadango ). Ryby walczą ze sobą ta straszną techniką pysk w pysk ( kontuzjoenność ) ale zazwyczaj nie robią sobie krzywdy. Możliwa pielęgnacja większej ilości samców, oderwana od substratu, nie sądzę jednak, ze będzie więc zbijał w stado w tak małym akwarium, u mnie w znacznie większym, robi to w czasie zagrożenia i super bo pływa jednak w toni. Próbowałbym 2+4-5.


B


Protomelas fenestratus ( 15 cm, mięsożerna bezkręgowce )


W tej dominującej w żółtych odcieniach obsadzie śliczny niebieski samic przydałby się jak nic. Ryba mięsożerna, grzebiąca w peryfitonie więc przebywająca przy skalach i zajmując w tej obsadzie 3 nisze. Myślę, ze z wieloma samcami mogłoby się udać ale Protomelasy są w tym względzie bardziej nieprzewidywalne niż choćby powyższe i poniższe. Do tego ryba relatywnie nie duża. Przy dość dużych Copadichromisach można by się ograniczyć do układu 1 samiec i 4 samice.


C


Aulonocara sp. stuartgranti maleri „Maleri” ( 13 cm, mięsożerna bezkręgowce )


Śmiem twierdzić, że to najbardziej żółty samiec non - Mbuna w Malawi. Wielosomcowość możliwa jak najbardziej ( ryzyko uszkodzeń w wyniku walk pysk w pysk ) samice niestety nie dekoracyjne ale niezbędne ;). Pływająca przy dnie i zajmującą się piaskiem. Próbowałbym 2+4-5.


II OBSADA - DIETA Z DOMINUJĄCĄ KARMĄ ROŚLINNĄ


A


Placidochromis elektra ( 17 cm, wszystkożerna – bezkręgowce, glony )


Grzebacz w piasku zaklepany, ładna ryba, w zależności od wariantu geograficznego posiadająca bardziej lub mniej niebieskiego samca. Samice niezbyt ładne ale u non – Mbuna nie najgorsze. Wielosamcowośc jak najbardziej możliwa. Próbowałbym 2+4-5.


B


Othoparynx lithobates ( 16 cm, wszystkożerna, odchody innych ryb )


Odmiana Zimbabwe rock zdejmuje z nóg ale i pozostałe ujmują urodą. W sumie pomimo wskazywanej diety wygląda podobnie jak drapieżnik i z powodzeniem w baniaku wszystkożerców sprawdza się jako tępiciel narybku. Próbowałbym 1+3. Ryba raczej pływa po całym baniaku. Dla mnie to taka atrapa drapieżnika ;).


C


Protomelas sp. taeniolatus wariant Boadzulu Red lub Namalenje ( 19cm, wszystkożerna - peryfiton, plankton )


Ze względu na piękną i niepowtarzalna kolorystykę ( czerwienie ) w takiej obsadzie nie może go zabraknąć. Samiec ujmuje uroda. W tak małym baniaku tylko z 1 samcem drugi ma iluzoryczne szanse na wybarwienie. Ciągnie je wyraźnie do skał wiec aby mieć ją troszkę wyżej nie wystarczy dąć kilku głazów na dno lepsze usypisko. Próbowałbym w układzie 1+4-5.


III OBSADA – DIETA KOMPROMISOWA – Malawi - Mix


A


Protomelas sp. spilonatus Tanzania ( 17cm, wszystkożerna – owady, peryfiton )


Cudny samiec i stadny gatunek. Samica śledzik ale już samiec palce lizać, próbowałbym wielosamcowo 2+5 ( Protomelasy są lekko nieobliczalne ale szansa istnieje ), ryba toniowa.


B

Placidochromis sp. phenochilus Tanzania ( 17 cm, wszystkożerna – resztki pozostawione przez duże gatunki przesiewające )


Bardzo interesujący gatunek, kolorystyka samca ujmująca, samice maja ładny niebieski połysk i są ciekawe, ryba grzebacz. Planowałbym 1+4.


C


Labidochromis caeruleus żółte odmiany Kakusa, Lions Cove, yellow ( 10 ( odmiany jeziorowe, 12 cm popularne Fxx , mięsożerna – bezkręgowce )


No tego gatunku nie muszę przedstawiać, jeśli zdecydujecie się na Fxx to paciorek, żeby toto się z czasem nie zrobiło brzydkie i przyczerniałe ale takie jak mój pamiętny i ukochany ;). Dlatego proponuje pomyśleć o pokazujących się F1 z konkretnych obszarów jeziora ryby powinny nie zaliczać takich defektów. Próbowałbym wielosamcowo nawet 3+5 ale wbrew pozorom wcale to nie takie łatwe ;). Może zostać 1+5 ale i tak będzie żółciutko.


No i tyle ;). Obsad jest jeszcze w każdej kategorii naście ale przyznam że z moim niefortunnym restartem pisałem to 1,5 godziny tak więc musi wystarczyć ... przynajmniej na razie ;).

  • Dziękuję 5
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
    • Po co nawozisz? Trafiłeś na forum miłośników ryb z j. Malawi, nie uświadczysz u nas bogactwa roślin. Podejrzewam, że Ty założyłeś akwarium z innym biotopem.
    • Będe bardzo wdzięczny za podpowiedzi od bardziej doświadczonych akwarystów
    • Cześć, Mam pytanie dotyczące okrzemków w moim nowym akwarium. 200l brutto-150 l wody netto, filtr aquael ultramax2000, co2 (indykator ciemnozielony), oświetlenie 2x 14 w aquael leddy tube + sinkor x 42 w (aktualnie sinkor świeci na 70%, a leddy tube są wyłączone od momentu jak pojawiły się okrzemki), świece 7 h dziennie. Akwarium ma 4 tygodnie, a okrzemki zaczęły się pojawiać ok tydzień temu. Chyba za wcześnie zacząłem nawozić potasem + mikro + makro + carbo( mikro i makro 1/4 dawki, a carbo pełna dawka), jak pojawiły się glony to przestałem lać mikro i zostałem tylko przy carbo, makro i potasie. Podpowiedzcie czy to normalne? czy coś jeszcze moge zrobić żeby się ich pozbyć? Szybę czyści się łatwo, ale znaczna część monte carlo jest pokryta okrzemkami, a pomimo to widzę, że nowe zielone listki wystają ponad glony, ale potem znowu są zasłaniane i znowu się pokazują i tak w kółko... Mniej więcej w 3 tygodniu no2 i amoniak zeszło do 0 i jak utrzymywało się tam kilka dni to wpuściłem parę ślimaków i parę krewetek amano. Dodam, że to moje 2 akwarium- pierwsza jest kostka 30 l z krewetkami i tam okrzemki też pojawiły się na starcie, ale nie w takiej ilości.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.