Skocz do zawartości

Podmiany wody i sposób jej uzyskania.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mi nie chodzi o emocje. Każdy popełnia błędy, czasem kosztowne. Sam je popełniam, jeden całkiem niedawno :rolleyes:. Każdy ma prawo do błędów. Mnie niepokoi pewien trend. Wydaje mi się, że woda jest bardzo ważnym i skomplikowanym elementem niezbędnym dla zdrowia naszych ryb. Wydaje mi się, że poza kilkoma parametrami chemicznym, które jesteśmy w stanie zmierzyć/eliminować/podwyższać posiada bardzo istotne i niemierzalne dla nas parametry. Czy eliminacja mikroelementów z wody zawsze jest obojętna do organizmu ryby ? Skoro u nas ludzi tak istotną role wypełniają mikroelementy pozyskiwane z powietrza czy wody to zakładam, że dla pyszczaków muszą odgrywać rolę okrzemki, które są naturalną częścią ich jadlospisu a więc ich całkowita eliminacja na rzecz zielenić może mieć wpływ. Czy eliminacja krzemianów z wody jest bez wpływu na rozwój pyszczaków ? Nie znajduje odpowiedzi, bo nie znalazłem badań na ten temat ale mam taką żaróweczkę, że może tak być. Bilansowanie sztucznych karm zapewne zakłada jakąś zawartość w otoczeniu ryb a nie prawie ich brak a tu mamy zarówno ich eliminację z wody jak i brak okrzemek. Istnieje wiec ryzyko deficytu ważnego mikroelementu. Oczywiście to jeden z przykładów. Dlatego interesują mnie te doświadczenia ale sam je zastosuje gdy będę musiał lub gdy będę ich pewien.

Opublikowano
...to zakładam, że dla pyszczaków muszą odgrywać rolę okrzemki, które są naturalną częścią ich jadlospisu a więc ich całkowita eliminacja na rzecz zielenić może mieć wpływ...


Czyli zielone glony są mniej pożyteczne dla pyszczaków w diecie tak ?




[300] Malawi

Opublikowano

To fajnie że emocje opadły, więc możemy powrócić do rzeczowej dyskusji.

Obaj Wojtku zgadzamy się że woda i dla nas ludzi i ryb - to życie i sam argumentujesz że to co zawiera jest niezwykle istotne dla życia i zdrowia.

Podkreślasz niezwykle istotną rolę mikro i makro elementów w niej zawartych a odrzuciłeś rolę trucizn, pestycydów, metali ciężkich jako twoją sprawę. Zgodziłem się bo każdy ma prawo się truć wedle własnego widzimisie:evil: choć koszty tego ponosimy wszyscy ale to na bok.


Każdy z nas ma inną kranówę i są takie regiony kraju gdzie z kranów płynie woda mineralna, są gdzie jest bardzo dobra ( jak twoja) ale większość z nas z miast lub wsi ma wodę tragiczną i dla ludzi i dla ryb. Każdy w swoim baniaku tworzy pewien ekosystem najczęściej przerybiony i bez naszej ludzkiej ingerencji nie zdolny do samodzielnego funkcjonowania.


Stworzyłem własny odcięty od kranówy i obserwuję jego funkcjonowanie już 9 miesięcy.

Teraz dopiero zauważyłem że poza cyklem azotowym w akwarium trwa jeszcze kilka innych cykli.

- cykl obiegu węgla w wodzie w ogromnym uproszczeniu zaczyna się od wrzucenia karmy poprzez konsumentów ( ryby, bakterie,glony, rośliny) prowadzi poprzez DOC do powrotu wszystkich składników do postaci mikro i makro elementów, aminokwasów( vitaminy). Dowodem na to że to wszystko powraca do wody jest niezwykle powolny wzrost TDS bo po pomiarach GH jeszcze tego nie zauważam. Być może właśnie przyroda na jakimś etapie cyklu właśnie włączyła drugi bieg i więcej przerabia z tego nadmiaru a nie niedoboru.

Jedynym produktem ubocznym z którym sobie ekosystem nie radzi jest składnik humusowy DOC - ten herbatkowy kolor wody. Nie jest to wyjątek bo zobaczysz to w każdym bezodpływowym jeziorku i ryby tam żyją od setek lat do czasu gdy ktoś tam beczek z odpadami chemicznymi nie utopi.


- cykl obiegu fosforu w wodzie

- cykl bakteryjny w wodzie z naszą nitryfikacją , gniciem, rozkładem DOC na czynniki pierwsze, łacznie z bakteriami coli ( to te od g....) które są w kranówie ale zgodnie z normą dopuszczalne więc dopiero w baniaczku mogą się mnożyć:evil:


Jak w googlach wpiszesz te powyżej wymienione cykle to ja nie odczytuje mnogości i złożoności procesów ale zawsze to w przyrodzie samo się zamyka tylko z jakimś odpadem którego przyroda nie załatwia.


Pokarmy które stosujemy opracowali ludzie którzy znają się na potrzebach ryb i wiedzą że to akwaria ( systemy zamknięte) więc w tych pokarmach jest wszystko potrzebne rybie.

Nigdy takiej karmy nie znajdzie w przyrodzie gdzie żyje.

Więcej z racji zamkniętego systemu widzę ogromny nadmiar wszystkiego co potrzebne rybom do ekstra rozwoju i białek, fosforu, krzemu. Na prawdę to co dajemy rybom opracowują grupy fachowców z wszystkich dziedzin związanych z akwarystyką a nawet poszczególnymi gatunkami ryb więc masz karmę dla tropheusów, koi, bojownika ale i dla waszych predatorków:D i każda firma robi nieco inne z innych komponentów.


Wszystko co potrzebne nasze ryby mają w karmie często nawet kompleks witamin ( masz to w kranówie?).

Zauważam jedno w takim ekosystemie możliwie odciętym od otoczenia i samokręcącym się z tylko ingerencją w te elementy które szkodzą np. wyłapywanie a potem usuwanie humusu z DOC, czy wytrącanie z wody ciągle powstającego nadmiaru fosforu i krzemu i skierowanie go wyłącznie dla glonów, bakterii i roślin upatruję przyczyny że dotychczas wszystko się kręci idealnie.

Raczej w perspektywie rocznej widzę sporadyczne podmiany raz na rok np 20% wody i upatruję w nadmiarze tego co powstaje z tych super karm niż w niedoborze czegokolwiek potrzebnego rybom.

Ostatnio ichtiolog który badał rybę padłą w Tanga stwierdził że jedynym powodem śmierci była zniszczona jej wątroba i tak obrośnięta tłuszczem że przestała pracować.

Ryba zdechła z permanentnego przejedzenia a nie z choroby czy braku czegoś w wodzie.


Nie twierdzę że wiem lepiej i tylko do swoich racji nie namawiam, ale próbuję nieco inaczej i efekty oraz własne spostrzeżenia opisuję. Każdy zrobi jak sam uważa a ja to uszanuję.

  • Dziękuję 3
Opublikowano

Guban odpowiem pytaniem. Czy dla organizmu ludzkiego ważniejsza jest witamina B, magnez czy żelazo ? I odpowiem jak jak ja to widzę ☺. Wszystkie są niezbędne dla zdrowia człowieka. Wróćmy więc do okrzemek i krzemu. Wybijają w wujka google i znajdując rolę krzemu dla organizmu ludzkiego znajdziesz wiele informacji o jego pozytywnym wpływie. Czy u ryby jest inaczej? No właśnie tej części analizy mi brak w badaniach Twoich czy deccorativo. Wasze fotki jednoznacznie wskazują, że jest to mega skuteczny sposób. Jednak czy eliminując krzemiany i przy okazji okrzemki nie uderzamy w ważny dla Mbuna mikroelement ? Wszak czas który minął od waszej eureki to krótki czas. Tak sobie siedziałem i myślałem. Przecież te ryby to spożywają. Może nawet lubią bardziej zielenice ale futrują z pasją i okrzemki. Muszą czy chcą ? Chcą czy potrzebują ? Znajduję wiec adwokata diabła ☺ o ten szepta mi a przecież gamoniu drapieżniki nie jedzą okrzemek. No ale tak sobie myślę, że Mbuna to nie drapieżnik ale raz może potrzebować tego mniej bo tak przystosował się przez wieki, dwa nie je okrzemek ale je to co je okrzemki czyli mbuna a trzy może to pobierać bezpośrednio z wody. Wskazuje więc, że w jakichkolwiek badaniach nad wodą należy się skupić nie tylko na skuteczności ale także a dla mnie przede wszystkim na naszych podopiecznych. Porównał bym to do sytuacji jednego z moich kolegów. W swoją dietę włożył sterydy anaboliczne i to różnej maści. Był skuteczny do bólu. Podczas gdy ja machałem od pewnego momentu tym samym ciężarem to on zasuwał juz takim do którego potrzebowałbym sztaplarki ☺. Tyle, że on nie doczytał, że może się odwapnić. No i ja machałem dalej a on już po trzecim złamaniu nadgarstka w tym samym miejscu nue machać wcale. Natura kształtuje nasze organizmy bardzo długo i dostosowuje je do otaczającego świata. Podobnie jest z rybami. Dlatego nie krzyczę stop i nie próbuję wstrzymać ziemi i ruszyć słońce ale apeluję o szersze badanie tematu . Być może nie ma zagrożenia ale chyba większość się zgodzi, że ryzyko istnieje. Może warto by przy okazji sprawdzić i ten aspekt.

-- dołączony post:

To fajnie że emocje opadły, więc możemy powrócić do rzeczowej dyskusji.


Pokarmy które stosujemy opracowali ludzie którzy znają się na potrzebach ryb i wiedzą że to akwaria ( systemy zamknięte) więc w tych pokarmach jest wszystko potrzebne rybie.

Nigdy takiej karmy nie znajdzie w przyrodzie gdzie żyje.

Więcej z racji zamkniętego systemu widzę ogromny nadmiar wszystkiego co potrzebne rybom do ekstra rozwoju i białek, fosforu, krzemu. Na prawdę to co dajemy rybom opracowują grupy fachowców z wszystkich dziedzin związanych z akwarystyką a nawet poszczególnymi gatunkami ryb więc masz karmę dla tropheusów, koi, bojownika ale i dla waszych predatorków:D i każda firma robi nieco inne z innych komponentów.


Wszystko co potrzebne nasze ryby mają w karmie często nawet kompleks witamin ( masz to w kranówie?).

Zauważam jedno w takim ekosystemie możliwie odciętym od otoczenia i samokręcącym się z tylko ingerencją w te elementy które szkodzą np. wyłapywanie a potem usuwanie humusu z DOC, czy wytrącanie z wody ciągle powstającego nadmiaru fosforu i krzemu i skierowanie go wyłącznie dla glonów, bakterii i roślin upatruję przyczyny że dotychczas wszystko się kręci idealnie.

Raczej w perspektywie rocznej widzę sporadyczne podmiany raz na rok np 20% wody i upatruję w nadmiarze tego co powstaje z tych super karm niż w niedoborze czegokolwiek potrzebnego rybom.


Ryba zdechła z permanentnego przejedzenia a nie z choroby czy braku czegoś w wodzie.


Nie twierdzę że wiem lepiej i tylko do swoich racji nie namawiam, ale próbuję nieco inaczej i efekty oraz własne spostrzeżenia opisuję. Każdy zrobi jak sam uważa a ja to uszanuję.



Powtórzę ponownie ja jeśli czuję emocje na forum to te pozytywne, ciekawość, entuzjazm a tylko czasem szczególnie podczas klubowych wyborów lekki skok ciśnienia ☺. Tylko znaczącą przewaga tych pozytywnych sprawia , że jestem tu stałym bywałem ☺. Zarówno Ty jak i Olobolo czy wreszcie Guban to nie jest ekipa podnoszące mi ciśnienie. .. no może tylko czasem w związku z pytaniem co jeszcze napiszecie.


Wracając de meritum. Nie jestem przekonany co do tego, czy producenci zawarli wszystko w karmach. Dlatego jestem zwolennikiem zróżnicowania karmy. Nigdy nie używam jednego ich rodzaju czy firmy bo nie wierzę jakiemukolwiek producentowi. Tym na pewno się różnimy, ja podobnie jak choćby Piotriola daje rybom przekasić coś naturalnego. Przekonałem się bowiem, że jeśli ktoś myli się sporadycznie to tylko natura. Przerabiałeś podobnie jak ja zakaz jedzenia jajek, które zabijały chlesterolem, który jednak po czasie okazywał się dwojakuego rodzaju. Tego uczelni naukowcy nie zauważyli. Podobnie piłem pasjami magnez w tabletkach, który i tak był wydalany. Tak więc szanuję pracę ludzi nauki i bezkrytycznie wierzę Kopernikowi ☺ ale już twórcą karm wierzę troszkę bardziej krytycznie. Karmy są bilansowa jednak również na podstawie pewnych założeń. Eksperci zakładają że w wodzie są pewne ilości mikroelementów. Nie mogą dać dużej górki, gdyż nadmiar zaszkodzi. Nadmiar fosforanów czy krzemianów powstałych w akwarium można eliminować na starej jak świat zasadzie podmiany wody lub tak jak Wy przy zastosowaniu środka chemicznego. Czy wasza eliminacja nue idzie za daleko czy juz nie wjaławiacie wody ? Nie odpowiem bo będąc posiadaczem stałej podmiany nie mam problemów tożsamość z tymi którzy tego nie posiadają. Nie zbadałem tematu ale stawiam pytania i sygnalizuje problemy. Roi mi się jeszcze jeden problem. Czy możecie mu podać skład choćby eliminatora krzemianu ? Tak ze zwykłej ciekawości poczytałbym o tych trojpropylenach czegoś tam ☺.

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Co do producentów karm dla ryb to nie pisałem nic ale jestem identycznie jak ty zdania więc karmię tropheusy pięcioma róznych firm od Tropicala a NF kończąc. Mam tu swoje zdanie ale to nie ten temat.

Każdy producent stara się być lepszy od konkurenta więc nie tylko że uwzględniają co niesie woda w podmiankach ale walą wszystkiego podwójnie. Vide karmy które mają zalecenia podawania połowy tego co typowa karma.

Wyrażnie widzę nadmiar wszystkiego w wodzie a nie niedobór mimo że woda stale ta sama.

Ty tą nadwyżkę wylewasz ja ją pozostawiam w baniaku tylko zabieram rybom a kieruję dla glonów, bakterii, roślin - to jednak różnica choć przyznaję twoje jest prostsze i tańsze. Za to moja droga prowadzi do bujnego wzrostu glonów i roślin co dotychczas było bardzo trudne do osiągnięcia.


Nie wiem skąd ten troj-cośtam wynalazłeś ale moje rozumowanie jest takie wobec Microbe Lift Phosphate Remover ( wytrącacz PO4 i SiO2 z wody do podłoża).

Jeśłi jest od dziesiątków lat stosowany przez morszczaków w ich niezwykle czułych ekosystemach korali, ukwiałów i ryb i nie spotkałem ani jednej opinii że szkodzi temu najtrudniejszemu do utrzymania biotopowi to nie może szkodzić ani Tanga ani Malawi.

Oczywiście nie dowiemy się jaką pochodzenia roślinnego "curarę" zawiera tak jak ty nie dowiesz się co zawiera twoja kranówa poza podstawowymi składnikami monitorowanymi.

Obie to przecież najskrytsze tajemnice firm.:D

Opublikowano

Podobnie jak w przypadku karm chemia jest tworzona pod konkretne ryby. Oczywiscie nie stwierdzam, że lejecie truciznę ale jestem ciekawy wpływu tej chemii na pyszczaki oraz ograniczania krzemianów np na młodą mbuna.

Opublikowano
Podobnie jak w przypadku karm chemia jest tworzona pod konkretne ryby. Oczywiscie nie stwierdzam, że lejecie truciznę ale jestem ciekawy wpływu tej chemii na pyszczaki oraz ograniczania krzemianów np na młodą mbuna.



Junior saulosi rośnie w siłę. Może będzie drugim samcem,fajnie by było.Jest jedynym który przetrwał i żyje z resztą normalnie nie chowając się już odkąd mam malawi bo reszta nie dała rady.Po obserwacji widzę że żyje mu się dobrze bo rośnie w miarę szybko skubie często skałki no i do pokarmu z resztą się pcha jak stary wyga :D ale nie mówię też że brak krzemianów temu sprzyja bo tego nie wiem ;) Mówię co widzę że rośnie , je , pływa a jak się czuje na brak krzemianów tego nie wiem ;)


2lxxcn4.jpg




[300] Malawi

  • Dziękuję 1
Opublikowano
jestem ciekawy wpływu tej chemii na pyszczaki oraz ograniczania krzemianów np na młodą mbuna.


Każdemu zalecam ostrożność i ograniczone zaufanie tak do rybiej chemii czyli preparatów jak innych działań.

Zawsze staram się sam poznać mechanizm działania , opis producenta, ale przede wszystkim jak długo jest stosowany i jakie są o nim opinie, jakie to są biotopy i na ile podobne do naszego. Taka zasada ograniczonego zaufania jest także moją dewizą.

Nie rozumiem jednak jak ktoś nie przyjmuje do wiadomości faktów.

Ten morski "atrament" (także do słodkiej wody) od dziesiątków lat stosują morszczaki do o wiele delikatniejszych organizmów niż pyszczaki i tam od tych dziesięcioleci nie widzą negatywnych skutków. To że pół wieku siedzieliśmy za żelazną kurtyną nie znaczy że po tamtej stronie nic nie było i nic w akwarystyce się nie działo.

Ale nie jest moim celem cię przekonać a jedynie uświadomić fakty - możesz dalej latami czekać na skutki "atramentu" na pyszczaki.


Natomiast chciałbym byś podał wpływ 6000% dawek krzemianów na młode mbuna jakie fundujemy im w naszej kranówie w porównaniu z tym co młode mbuna mają w jeziorze Malawi i nie pisz że nie zabiją bo to wiem.

Dziś powtórzyłem nową metodą pomiar SiO2 w swojej węgrowskiej kranówie i jak pisałem już poprzednio zawiera się między 18- 60 mg/l SiO2 Nie jest to wyjątek a raczej reguła w polskich kranach. Dziś mierząc inaczej potwierdziłem że przekracza nawet te 60 mg/l gdy tymczasem w jeziorze Malawi jest 1,1 - 4 mg/l SiO2.

I co Pan na to??? a co chwilę temu pisałeś o nadmiarze wszystkiego.

Opublikowano

Nie przesadzajcie z tą chemią w wodzie kranowej. Najpierw proponuję sprawdzić jakość wody w wodociągach gdzie woda jest uzdatniana.

Moja decyzja o założeniu akwarium z biotypem malawi była związana właśnie z parametrami wody posiadanej w kranie.

Woda którą używam ma lepszy smak i parametry od wielu tych butelkowanych. Sprawdźcie najpierw co tak naprawdę leci z waszego kranu.

W załączeniu najnowsze badania mojej kranówki.

Srednia_woda_I_ polrocze_2015_Pulawy.pdf

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Na filmie Przemek mówi że gąbki w sumpie się nie sprawdzają, też tak uważacie? Jeżeli tak to dlaczego?
    • Ja też nie dopatrzyłem - policzyłem te szczeliny jako dwucentymetrowe. Spokojnie, cokolwiek zrobisz, będzie dobrze.
    • Teraz się dopatrzyłem, że tam jest 4,2cm ale z przegrodami. Więc jeśli przegrody są 6mm to wychodzi 3 cm pomiędzy nimi. Mój błąd.
    • Mam w sumpie 3 pompy. Głowna - obiegowa Jebao 10000 l/h, pracuje na 1/3 mocy, ponadto 2 małe - jedna porusza kształtkami K1 mikro, druga pompuje wodę z sumpa do żłobka - takie pudełko z 12 l nad sumpem , do którego trafia odłowiony narybek. Jest cisza, znacznie ciszej, niż pracuje wiatrak w komputerze. Kształtki też miały hałasować, ale jakoś nie chcą 😉.
    • Uważam, że masz bardzo sensownie zaprojektowanego sumpa. Nie potrzeba dodatkowej przegrody przed pierwszą komorą, bo tam nic nie będzie, tylko rura spustowa. U mnie szczeliny między przegrodami zrobione są na 18 mm (bo tak pewnie łatwiej było kleić, włożyli płytę wiórową jako dystans) i to całkowicie wystarcza. W Twoim projekcie, pole przekroju takiej szczeliny ma 96,8 cm^2. To odpowiada rurze o średnicy ponad 11 cm. Rura spustowa jest dużo cieńsza, więc ro, co spłynie z akwarium na pewno przejdzie przez te szczeliny. Kaskadowe ułożenie przegród w sumpie jest jak najbardziej OK. Woda spadając będzie się lepiej napowietrzać. Ja tak nie mam, ale gdybym teraz projektował sumpa, to tak bym zrobił.  W projekcie to pominięto, ale warto pamiętać o podpórkach do kratek rastrowych. Media nie powinny leżeć na dnie komór, powinna być pod nimi wolna przestrzeń, żeby woda swobodnie obmywała wszystko, co jest w komorze. Sporo sensownych informacji o budowie sumpa znajdziesz tutaj:  
    • Witajcie, wiem że podobnych tematów było wiele, ale w sumie w żadnym nie znalazłem odpowiedzi. Będę stawiał nowy baniaczek i na 80% jestem zdecydowany na sumpa. Biorę jeszcze pod uwagę kaseciaka, bo znam ten sposób filtracji doskonale, ale skoro nie mogę wcisnąć większego zbiornika, to może „schowam” trochę wody pod spód 😉 do tego nigdy jeszcze sumpa nie miałem i ciekaw jestem czy faktycznie jest taki super ja piszą na fb. Akwarium 200x75x70h i to jest naprawdę maks jakie mi wejdzie.  Planuje sumpa 120x50x40h. Dostałem od kolegi projekt, który działa w jego troszeczkę mniejszym akwarium bo 200x70x70, zdjęcia poniżej: I taka ilość komór mi odpowiada, ale zastanawiają mnie przerwy między „spiętrzeniami” czy nie powinny być również 3cm ? I czy między pierwszą, a drugą też nie powinno być podwójnej szyby, co by to zmieniło na plus lub na minus? Drugie zagadnienie, to przeczytałem w tematach o sumpach, że wszystkie wysokie przegrody powinny być jednakowe, te niskie również. Czy to ma jakieś znaczenie? Jeśli dobrze myślę, to podczas normalnej pracy byłoby mniej wody w sumpie, ale z kolei trochę mniej mediów. Otwór w sumpie u mnie będzie zbędny, bo nie mam możliwości doprowadzenia kanalizacji w miejsce gdzie stoi akwarium. Czy ktoś bardziej doświadczony mogły się wypowiedzieć w temacie?
    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.