Skocz do zawartości

Pierwsze Malawi 112l - 160l


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,


Na początku chciałbym się przywitać. Jestem amatorem i jak widać jako pierwsze akwarium w życiu wybrałem biotop Malawi. Na pewno będzie mi trudno na początku, ale mam nadzieje że się jakoś uda.

Wybór był prosty- żona (ja też) nie chce mieć w domu akwarium z roślinami- głównie ze względów estetycznych. Po przewertowaniu stron internetowych wybór padł na to forum, duży wpływ miały częste bardzo rzeczowe porady i odpowiedzi.

Jest wersja pierwszego zestawu obawiam się tylko czy niezbyt pochopnie i tu bardzo proszę o opinie co wymienić lub dołożyć a co może zostać i czy taki zestaw na początek jest ok?:


1.Zbiornik niestety mały bo 112l: 80x35x40 zestaw gotowy z matą na spód i gotową klapą:

http://allegro.pl/akwarium-112l-pokrywa-czarna-prosta-gratisy-i1664389244.html


Tło: wiem, że ma być ciemne i najlepiej strukturalne. Wybór padł na to:

http://allegro.pl/tlo-dekoracyjne-do-akwarium-80x35-super-efekt-i1660971620.html


2. Filtr:

Ze względów na ograniczenia w litrażu i ograniczania miejsca chcę zrezygnować z filtra wewnętrznego (ale wymaga to doczytania czy zastosować tylko zewnętrzny):


Wewnętrzny (opcjonalnie): http://allegro.pl/aquaszut-senior-750-bukowno-k-olkusza-i1673304044.html


Zewnętrzny:

JBL Cristal Profi e700: http://allegro.pl/filtr-jbl-cristal-profi-e700-mega-zestaw-hit-i1664816700.html

– planuję zrezygnować z węgla aktywnego i włożyć gąbkę. Doradca w sklepie zoo.. doradził, że węgiel aktywny trzeba co najmniej raz w miesiącu wymieniać, a zaniechanie wymiany ma negatywne skutki na wodę. Bredził?


3. Podłoże i dekoracja:


Styropian tu nie wiem czy na cale dno akwarium czy tylko kawałki pod kamienie.

Na styropian skały:



a) Wapień filipiński- biały http://allegro.pl/wapien-filipinski-do-akwarium-najtaniej-na-allegro-i1666303937.html

lub

B) Piaskowiec czerwony: http://allegro.pl/piaskowiec-czerwony-wyjatkowy-kamien-naturalny-i1670706016.html

c) Lawa – kolor ciemny wiem, ze jest lekka ale nie wiem jeszcze jaki ma wplyw na ph w wodzie


Na dno 20kg lub 25kg biały piasek kwarcowy:

http://allegro.pl/bialy-piasek-kwarcowy-z-certyfikatem-jakosci-i1656152253.html


4. Roślin brak.


5. Grzałka z termostatem + termometr. Nie mam jeszcze koncepcji która, ale pewnie jakaś standardowa ze sklepu.


Czas na uruchomienie zestawu ok. 3 tygodnie nawet 4. Będę na pewno testował wodę pod względem No2, ph pewnie wykorzystując ogólno dostępne testy ze sklepów.


Docelowa obsada Pseudotropheus Saulosi:

1 Samiec+3 lub max 4 panie.


Dziekuję za pomoc i ewentetulane uwagi. Mam nadzieję, ze ten post jest we właściwym miejscu jeśli nie to proszę o przeniesienie w inne.

Opublikowano

niestety mały bo 112l: 80x35x40


Nie poszalejemy, wg mnei nie nadaje się do trzymania pyszczaków, inni twierdzą że można jednogatunkowo.


Tło: wiem, że ma być ciemne i najlepiej strukturalne


..które urwie jeszcze trochę miejsca z tych 35cm. Nie warto zmniejszać im cennej powierzchni do pływania ,chyba że ustawione za tylną szybą.

[qoute]

Ze względów na ograniczenia w litrażu i ograniczania miejsca chcę zrezygnować z filtra wewnętrznego (ale wymaga to doczytania czy zastosować tylko zewnętrzny):


Można w takim niewielkim akwa, tylko w zależności od pkt widzenia - utrzymanie czystości jest trochę bardziej utrudnione.


– planuję zrezygnować z węgla aktywnego i włożyć gąbkę. Doradca w sklepie zoo.. doradził, że węgiel aktywny trzeba co najmniej raz w miesiącu wymieniać, a zaniechanie wymiany ma negatywne skutki na wodę. Bredził?


Potrzebujesz wkładu do filtracji biologiocznej w typie niebieska gąbka aquamedica, taka gradacja lub ceramika i jakiś prefiltr z gęstszego wkładu do wyłapywania grubszycj brudów. Węgiel aktrywowany w ciągu kilku tygodni pochłania substrancje organiczne i przestaje spełnaić swoją rolę.Pozostawiony w kuble stanie się podłożem dla bakterii azotowych.


Ogólnie to sporo dylematów rozwiąże lektura forum, można zacząc od FAQ.

Opublikowano

Kurczę szkoda że tak jest, ale mam tego świadomość, że akwa jest za małe nawet na 4 rybki. Ja koniecznie chcę mieć akwarium w domu, ale nie chcę mieć w nim roślin i tu w opcji nie mam chyba wyboru (no jeszcze Tanganika z tym, że ryby mi się nie podobają). Nie wpuszczę tam przecież Bocji, które też sa ładne albo brzanek czy tym podobnych ryb... ale dzieki za odp. Jako, że zestaw nie jest jeszcze kupiony na razie się wstrzymam z decyzją i zastanowię co dalej.


pozdrawiam.

Opublikowano
Akwarium z pyszczkami z Malawi nie wyklucza roślin!


Ale właśnie on chce akwa bez roślinek :wink:


Według mnie, tak naprawde "nie mam miejsca na wieksze akwarium" to tylko pretekst. Założę się, że znalazło by się miejsce na 450l. Chyba, że chodzi o pieniądze lub inne sprawy.

Opublikowano

To się tak mówi z tym trochę większym litrażem. Ja za akwarium 240l, pokrywy, szafki, piaski, kamienie, filtry, grzałka, jarzeniówki, czyli potrzebne rzeczy wydałem 1500zł. Plus ryby, chemia itp wyjdzie 2000zł. Chciałem akwarium 375l 150cm ale niestety zabrakło mi miejsca. Mówię o miejscu ale sam sprzęt do 375l wyszedł by mnie ok 700zł drożej także jest różnica. Z tym, że jak bym postawił 300l 150cm, to sprzęt byłby ten sam tylko trochę szafka droższa i pokrywa ale to już pikuś z tym, że ten brak miejsca. Może warto poszukać używanej 240l. Na allegro jest dużo ofert szkła z pokrywami i szafką. Wystarczy zmienić okleinę i już. A sprzęt typu filtry i grzałki już kupić nowe. Chyba, że znajdzie się komplet z filtrami, cenowo to 800-1200zł.

Wczoraj w zoologicznym słyszałem rozmowę małżeństwa o kuli ze złotą rybką u ich koleżanki, też takiej zapragnęli, pan sprzedawca odradził im ale zaproponował zestaw małego litrażu Tetry + plastikowe roślinki. Dla mnie i nie tylko myślę dla mnie, to bzdura. Niech se mają te 30-60l ale plastik nie poprawi im parametrów wody jak prawdziwe rośliny. Piszę o tych ludziach celowo bo czasem ktoś gdzieś coś zobaczy i tez tak chce mimo, że nie ma warunków na "prawdziwe akwarium". Po za tym 80cm, 120cm, czyli 40cm to nie dużo ale koszta już większe, chyba, że używki. Osobiście proponuje przejechać się po marketach i pooglądać ekspozycje. Czasem zbiorniki wydają się małe a mają 400l. A co dopiero 112l.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.