milc Opublikowano 7 Lutego 2007 #1 Opublikowano 7 Lutego 2007 Czy naprawdę nie ma jakiegoś gwarantowanego sposobu na odławianie ryb? Dotychczas w życiu udało mi się odłowić tylko jedną - zdechłą. Do żywych się nawet nie zblizyłem. Po prostu bez usunięcia całości dekoracji i 3/4 wody sobie nie wyobrażam tej czynności, a to odpada :-) Może z dorosłymi rybami jest lepiej nieco? Muszę skonstruować jakąś pułapkę, bo siatką to absolutnie nie ma sensu :-) Przydała by się jakaś chemia, żeby na 15 minut wszystkie przysnęły pod powierzchnią :-) milc
Skalarowski Opublikowano 7 Lutego 2007 #2 Opublikowano 7 Lutego 2007 Mi zawsze działa sposób - aby włączyć światło gdy śpią i szybko wyłowić... Zawsze się mi udaje
WaldekN Opublikowano 7 Lutego 2007 #3 Opublikowano 7 Lutego 2007 bardzo dobry temat, który też mnie od pewnego czasu nurtuje... Otóż niespełna dwa miesiące temu zakupiłem od kolegi kisora ryby 12 saulosi i 6 rdzawych. W tej chwili mam jednego dość niebieskiego dominującego samca i trzy stuprocentowe samce, które nie podskakują do dominanta natomiast są od niego większe i zaczynają się wybarwiac. Myslę, że spośród pozostałych mogą się ujawnić jeszcze ze trzy samce ( wówczas będę miał 7 samców i 5 samic. Wśród rdzawych prawdopodobnie 4 samce i 2 samice. Ktoś mi napisze: zredukuj obsadę - tylko jak i kiedy? które samce wyłowic i co z nimi zrobić. Szczerze mówiąc nie bardzo wyobrażam sobie wyjmowanie kamieni (ponad 20) , spuszczania conajmniej 2/3 wody itd. w końcu skąd mam wiedzieć czy wyłapię właściwe sztuki. Na razie jest trochę za dużo ryb ( w tej chwili są jeszcze dosyć młode, ale szybko rosną 5-6 cm) ale muszę juz teraz myśleć co dalej...
czester_ Opublikowano 7 Lutego 2007 #4 Opublikowano 7 Lutego 2007 A ja nie spuszczam wody ani nie wyławiam kamieni. NAwet robie to w biały dzień i jeszcze nigdy mi to nie zajęło więcej niz 15min Moja taktyka jest następująca, potrzebne są ( 2 sitka, i np manipulator lub kawalek plastiku) Teraz jedno sitko pozostawiam z jedej strony akwarium(np lewej)międziy wyjściem z kamieni(pyski boją sie zbliżać) teraz manipulatorem i 2 rurkami plastikowymi poprostu blokuje większe dziury w których mogą schować sie ryby. (wsadzając miedzy je te rurki aby tak samo przestrzen w srodku była wypełniona częściowo) Następnie przeganiam "cel" manipulatorem(wszedie praktycznie dostanie) w jakis róg i łapie na sitko, metoda skuteczna w mniejszych akwariach z niewielką liczbą dużych kryjówek:) Jednak znajomy robi tak samo w 500l i także sktecznie. Ale ostatnio widziałem też ciekwą, mianowicie spuścic wodę przy podmianie i wstawic do akwarium szybę dzieląc go na dwie mniejsze przestrzenie. Zawsze to mniejsze pole do uchwycenia ryby.
milc Opublikowano 8 Lutego 2007 Autor #5 Opublikowano 8 Lutego 2007 Mi zawsze działa sposób - aby włączyć światło gdy śpią i szybko wyłowić... Zawsze się mi udaje Problem w tym, że z moich rzadko które śpią na otwartej przestrzeni :-( milc
milc Opublikowano 8 Lutego 2007 Autor #6 Opublikowano 8 Lutego 2007 Moja taktyka jest następująca, potrzebne są ( 2 sitka, i np manipulator lub kawalek plastiku) Przemyślałem to, przy mojej dekoracji musiałbym mieć ze 4 sitka, 50 kawałków plastiku i manipulator o 20 stopniach swobody :-) To jest minus biotopowej dekoracji. Moje ryby są jeszcze małe (od 4 do 7 cm) ale uwierzcie mi - w ciągu dwóch sekund z ponad 30 ryb nie widać ani jednej, i mogę sobie grzebać czym chcę za kamieniami, ryb nie ma :-) milc
VDR Opublikowano 8 Lutego 2007 #7 Opublikowano 8 Lutego 2007 gdzies tu byl opis takiej pulapki z pleksi z zapadka... opisany jest na pewno w Przewodniku Ada, albo w Pielegnice - moja pasja. sprawdza sie dosc dobrze, choc trzeba czekac na konkretna sztuke ;] Ale teraz stosuje metode "na spiocha". Ja odlawiam 2h po tym jak zgasze swiatlo... fakt jesli ryby siedza gdzies gleboko w grotach to jest problem...ale jak spia to nawet za pomoca deszczowni aquella bylem w stanie delikatnie "przesunac" rybe tak abym mogl "zaoperowac" siata Aby namierzyc osobnika, uzywam latarki z przyciemnionym snopem swiatla -- tak aby nie rozbudzic za bardzo ryb i abym cos tam widzial. Ryba zazwyczaj budzi mi sie jak jest juz w siatce... W dzien przy skalacha mozna walczyc i walczyc i tylko lut szczescia, ze ryba popelni blad i poplynie w przyslowiowy "kozi rog"... A najgorsze jest to... ze jak chce zlapac konkretnego osobnika, to ten konkretny osobnik to czuje i unika wszystkiego. Reszta nawet do siaty sama wplynie i nie robi sobie z tego wielkiego halo A ow osobnik bedzie sie trzymal z daleka.
milc Opublikowano 8 Lutego 2007 Autor #8 Opublikowano 8 Lutego 2007 Aby namierzyc osobnika, uzywam latarki z przyciemnionym snopem swiatla -- tak aby nie rozbudzic za bardzo ryb i abym cos tam widzial. Spróbuję z tą latarką, najwyżej wezmę węża 3cm i ją zassam do wiadra, cholera. A najgorsze jest to... ze jak chce zlapac konkretnego osobnika, to ten konkretny osobnik to czuje i unika wszystkiego. Reszta nawet do siaty sama wplynie i nie robi sobie z tego wielkiego halo A ow osobnik bedzie sie trzymal z daleka. Myślę, że masz rację, to tak, jak z wożeniem psa do weterynarza. Skąd ta cholera wie, gdzie jedziemy, że tak się broni przed wyjściem z domu? Wychodzimy idealnie tak samo, jak na spacer przecież! milc
sysgone Opublikowano 8 Lutego 2007 #9 Opublikowano 8 Lutego 2007 na serwisie wisi artykul n/t skonstruowania pulapki z pleksy autorstwa Leeriego
tofif Opublikowano 8 Lutego 2007 #10 Opublikowano 8 Lutego 2007 Moze to dziwne ale jak wchodze do domu po pracy a od wejscia do akwa mam ze 4 metry to wszystkie ryby juz siedza w prawym gornym rogu i czekaja na zarcie Podchodze do akwa i wkladam reke to mi skacza na dlon Wystarczy podlozyc siatke , hop siup do gory i wszystkie zlowione
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się