Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

montujesz zaworek na wylocie ktorym reguujesz przeplyw.

Plus kilka metrow weża na wlocie aby pozbyc sie tlenu z wodu nim dotrze do denitryfikatora i po sprawie.

Opublikowano

Okey, dzięki bardzo, poczytam na ten temat.

Btw, gdzie można kupić taki sprzęt? Ogólnie to te baniaczki, co prawda znalazłem sklep internetowy, ale wolałbym jakiś obi, czy coś w tym stylu.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Udało mi sie wreszcie pojsc troche dalej z moja filtracja narurową. :)

Spedzilem kilka godzin kombinujac na makiecie szafki jak upchnac korpusy i pompe tak aby dalo sie je sensownie polaczyc i uzywac.

Ostatecznie doszedlem do takiego ulozenia korpusow ktory daje - jak mi sie wydaje - najprostsze łączenia i zajmuje najmniej miejsca.

Co o tym myslicie ? Widzicie jakies minusy takiego ulozenia ?

korpusy2.jpg

DSCF0397_kopia.pngDSCF0403.JPG

Opublikowano
Ile zostawiłeś miejsca między korpusami, dasz radę wymienić wkłady?

W zalozeniu jest to pare (2-4) centymetrow tylko dla wlasnej wygody. Moge sobie na to pozwolic gdyz konstrukcja tych korpusow pozwala na wyjecie "body" z wkladem bezposrednio "do przodu" bez koniecznosci przesuwania go w dół. W praktyce wystarczy mi jakies 2-3mm luzu do wyciągnięcia calosci.

Na zdjeciu nie jest to uwzglednione gdyz praktycznie nic nie jest jeszcze ze soba pozczepiane.

Opublikowano

Ty dalej z tym walczysz - OMG :/

Czy dalej masz w planie denitryfikacje w jednym układzie z mechanika i biologią?

Co do miejsca to tak długo jak możesz swobodnie odkręcić korpus i podstawić pod niego wiadro/miskę/cokolwiek - jest spoko (chyba że chcesz aby Ci się woda lala na szafkę)

Opublikowano

Nie każdy ma tak fajnie jak ja że może "wyjechać" z filtracją :D

Co do deni - jeżeli planujesz je w "zestawie" przemyśl to jeszcze raz - ja teraz kombinuję jak koń po górę bo próbuję je odpalać i niestety przy odpalaniu trzeba przepływ ustawiać co do kropli i tu pojawiają się schody.

Po wymianie wkładów jest spoko ale jak się trochę przypchają przepływ w całym systemie spada i co za tym idzie spada przepływ w deni i cała robota o kant d**y.

Jak bym to robił raz jeszcze deni zrobiłbym osobno na jakiejś miniaturowej pompce np. NewJet 400

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.