harisimi Opublikowano 9 Maja 2009 #11 Opublikowano 9 Maja 2009 faktycznie jestem trochę zapracowany i nawet jak pisze to tak dopadnę jeden wątek i w nowe się nie wbijam ale obsada i to jeszcze u doświadczonego malawisty to zawsze pokusa no wiec tak mieszanie w obsadzie odłowu z F1 to zawsze ryzyko ... problemem jest jednak zawsze taki sam ... a jak możemy mieć tylko odłów . Pokusa zwycięża tak to już jest. Przykładowo kwarantanna dla ryb z odłowu powinna trwać ponad pół roku bo taki jest zazwyczaj najdłuższy okres potrzebny na stwierdzenie że choroba w rybie wykiełkowała. Oczywiście uległem pokusie bo w domu i u teściowej mam tylko 450-ke i 375-ke a do kwarantanny potrzebowałbym przynajmniej te 240 litrów bo odłów to dorosłe ryby. Startując nowy zbiornik pomyślałem wiec że to będzie wielka kwarantanna. No i ... sie nie udało odłów częściowo przeżył ale F1 przejęły od nich jakiś szczep mykobakteriozy i jeden gatunek poszedł do zamrażalki drugi w kwarantanne i okazał się niedotknięty. F1 to zazwyczaj ryby czyste i zdrowe choroba dotyka je najcześciej w transporcie właśnie z odłowem. Często jest tak że wyglądająca niby porządnie i ładnie ryba jest nosicielem, u mnie akurat nie przywlokły sie żadne egzotyczne stwory ( bo mykobakteriozę mógłby i przywlec F1, który gdzieś styknął się z chorym odłowem) ale takie ryzyko to norma. Co ciekawe takie stwory nie stanowią zbyt wielkiego problemu dla odłowu który bądź w ogóle nie ma objawów chorobowych lub szybko zwalcza problem. Nawet z mykobakteriozą odłów poradził sobie lepiej. Zakładając więc, że posiadamy sam odłów możemy liczyć ze w ciągu tego pół rocznego okresu ryba się wyleczy ... ale zawsze istnieje ryzyko ze może być nosicielem czegoś co dotknie inne ryby. Dlatego obiecałem sobie ze odłów będę miał osobno ... ale czy dotrzymam słowa . Taki głupi jest ten człowiek ... zobaczy coś co pragnie i rozsądek pryska. Na pocieszenie poweim ze pozostałe kilka prób się powiodło. Jednak meth powinieneś wziąć to pod rozwagę jeśli będzie skucha to pozbędziesz się pewno całego baniaka. Startujesz nowy baniak wiec rozszerzasz potencjalnych zamrożonych ale nadal jest to zbiornik quasi-kwarantanowy i niw wrzucasz jednego odłowu w stara ukochaną obsadę czego już w ogóle nie polecam bo przywiązuje sie do ryb. Teraz obsada: Mbamba magunga flavus imho super obsada pod względem urody ryb ... pod względem diety nie jest źle bo nawet preferowanie przez msobo peryfitonu nie zmienia faktu że może spożywać i plankton ... pięta achillesowa to zachowanie ryb .... wszystkie wykazują terytorializm nie miałem mbamby ale jeśłi ryba w okresie tarłą wykazuje znaczny terytorializm w jeziorku to w młodości w baniaku będzie co najmniej umiarkowanie terytorialna. Msobo jest terytorialny w stopniu znacznym podobnie jak flavus. Twoje akwa to jednak tylko 120 cm w 150 cm mógłbyś zaryzykować ale w tym to IMHO bez sensu. Możesz wydać sporo grosza i mieć tak na prawdę śliczne 1 góra 2 samce i samice msobo. Tak wiec lepiej dodać coś mniej terytorialnego i IMHO z ładniejszymi samicami. Z ryb alternatywnych afra jest terytorialna, więc nic się nie zmieni long pelvicki umiarkowanie terytorialne zostaje wiec coś z ładnymi samicami a to coś zamiast msobo magunga dla mnie odpada. Msobo to przecudna ryba. U mnie F1 z Tan- Malu w klubie tak przyciąga widzów ze nawet 2 samce łobuzy mają swoje imiona ( sierżant i plutonowy , obok mnie ma zajęcia klub emerytów i kojarzą im sie z policjantami ). Ryba kwiatek z cudnymi samicami nawet z jednym samcem warto je mieć. W 120 cm już można więc od nich bym zaczynał układanie obsady. Gdybyś dodał afry lub zaryzykował z mbambą to zostaje coś trzeciego ale stanowczo mniej terytorialnego. I tu czekam na Twoją inwencje. Musisz zdecydować sie na 2 i 3 gatunek bo nie wiem czy bardziej ci zależy na mbambach czy flavusie. Przemyśl i popatrz 2 terytorialne + 1 nieterytorialny. Wypełnij więc puste pola
meth Opublikowano 9 Maja 2009 Autor #12 Opublikowano 9 Maja 2009 To się nazywa kompleksowa odpowiedź - dzięki wielkie I tak: Podstawa to mbamba + msobo - jeśli zaryzykuje WF lub afra + msobo - jeśli F1 I tak właśnie chyba sam siebie oszukiwałem, bo początkowo zakładałem 3 gatunek nieterytorialny, dobrze że mnie zastopowałeś . Ale z nieterytorialnych nic mi do głowy nie przyszło... Yellow odpada, acei za duże... Ewentualnie dwugatunkowe też mnie urządza (zwłaszcza z mbamba ), ale jakby się znalazł ładny nie terytorialista było by lepiej
Nuroslaw Opublikowano 9 Maja 2009 #13 Opublikowano 9 Maja 2009 a gdzie można dostać młode msobo obecnie ? U mnie coś się znajdzie. wiadomosc na pw
harisimi Opublikowano 9 Maja 2009 #14 Opublikowano 9 Maja 2009 Nieterytorialne ryby są niestety wśród mbuna rzadkie pasowały by do twojej obsady Labidochromis sp perllmut czy chisiumulae, Melanochromis pararellus oraz umiarkowanie terytorialne ale oderwane od substratu skalnego red red-y czy red - blue. Ciekawym rozwiązaniem byłoby też dodanie Maingano. Ta ryba jest terytorialna inaczej. W akwarium nie zajmuje konkretnego miejsca i nie broni go przed innymi rybami ale w samych skałach w danym dniu czy chwili będzie się bronić i przepędzać intruzów choć na drugi czy trzeci dzień już się tam w ogóle nie pojawi. Jeśli będzie dużo skał to tak na prawdę przywiązanie do skał będzie demonstrowane tylko tym, ze ryba będzie w nich znikać. Tylko jeśli kryjówek w skałach będzie za mało maingano powalczy o te jedyne dobre dla niego miejsce, mając dużą alternatywę nie będzie walczył demonstrując piękną barwę. Podobnie zachowuje sie johannii ale on jest już ma zbyt podobny kolorystycznie schemat do msobo
meth Opublikowano 10 Maja 2009 Autor #15 Opublikowano 10 Maja 2009 Czyli ostatecznie: Cynotilapia sp. "Mbamba", Metriaclima sp. "Msobo", Melanochromis parallelus lub Cynotilapia afra, Metriaclima sp. "Msobo", Melanochromis parallelus ewentulanie Pseudotropheus sp. "Zebra Long Pelvic", Metriaclima sp. "Msobo", Melanochromis parallelus? Pozostaje poczekać na nową ofertę, wybór będzie zależał od dostępnych odmian barwnych... Hari ile trwa kwarantanna w TM po nowej dostawie?
harisimi Opublikowano 10 Maja 2009 #16 Opublikowano 10 Maja 2009 Hmm wszystkie trzy są OK najciekawsza i najbardziej ryzykowna to nr 1, w zależności od odmiany najpiękniejsza może być 2-ka ale i trójka jest niczego sobie . Wszystkie 3 są OK. Co do kwaratanny, w samym TM nie trwa długo gdzieś chyba do miesiąca ale u ich dostacy ... hmmm ... jest jakaś kwarantanna ale ile czasu trwa tego pewnie nie wie nawet TM. Ryby mniej popularne z odłowu mogą siedzieć tam ze względu na brak chętnych długo a te popularne pewno schodzą prawie na pniu. F1 to tylko kwarantanna TM.
meth Opublikowano 10 Maja 2009 Autor #17 Opublikowano 10 Maja 2009 Czyli 3 zestawy - coś z tego powinienem dostać - dzięki wielkie Żebym się tylko na msobo zdążył załapać... Miałbym jeszcze kilka pytań odnośnie odmian, ale w sumie nie wiadomo co będzie dostępne.
harisimi Opublikowano 10 Maja 2009 #18 Opublikowano 10 Maja 2009 Samych pięknych afr jest kilka gatunków ale dostępne 2-3 lepiej poczekajmy
meth Opublikowano 17 Maja 2009 Autor #19 Opublikowano 17 Maja 2009 Oferta w końcu dotarła Dostępny jest i msobo i parallelus. Natomiast z mbamby i afry dostępne są takie odmiany (nazewnictwo jak w ofercie): Cyno. spec. Mbamba white head Mdoka 5 - 7 cm MALES - WF - czyli odpada Cynotilapia spec. Mbamba Luwino yellow head 6 - 8 cm - WF Cynotilapia afra Hai Reef yellow top 5 - 7 cm - WF Cynotilapia afra Lumbira 5 - 7 cm Males - WF - też same samce? Cynotilapia afra Likoma white top 5 - 6 cm - F1 Cynotilapia afra Lions Cove 5 - 6 cm - F1 Wybór nie za wielki Co z tego zestawy byście proponowali ? Ewentualnie co mi jeszcze na szybko przychodzi do głowy... 1. msobo, parallelus, long pelvic 2. msobo, parallelus, flavus ?? 3. red-red, afra, long pelvic 4. red-red, afra, flavus Chociaż w takich układach to flavus może opanować całe akwa? A w red-redach trapi nie ich wielkość (widziałem niezłe krówki), jakie one średnio rosną? Jeszcze jedno pytanie o odłów. W sprzedaży są dość sporo osobniki i widzę że zostaje im sporo samców - można wybierać przy zakupie rozkład płci?
harisimi Opublikowano 17 Maja 2009 #20 Opublikowano 17 Maja 2009 Flavus jest dynamiczny i agresywniejszy co wcale nie znaczy że będzie szeryfem bo jest relatywnie mały... gdy trafi na mocnego red-reda nie będzie miał szans, podobnie jak z parallelusem ( tu w ogóle nie dałbym mu większych szans ) z msobo, afrą czy longpelvickiem na dwoje babka wróżyła choć tu na pewno nie byłby bez szans. Red redy jednak rosną nie ma co tego ukrywać 15 cm byki też się zdarzają a 13-14 cm w przypadku samca to raczej norma. Ich plus to np wzbudzanie respektu u mniejszych agresorów oraz oderwanie od skał a minus właśnie wielkość. Jednak w układzie jednosamcowym można pokusić się o nie w takiej przerośniętej 120tce nawet z 2 dodatkowymi gatunkami. Jeśli flavus to właśnie z krówkami. W 2 i 4 miałby temperówki w postaci parallelusów i red- redów, choć lepiej jednak żeby przy zawadiace była ryba bardziej cierpliwa czyli red-red. Melono mogłyby puszczać nerwy i mógłby totalnie zdominować flavusa a to oznacza albo słabe barwy albo nawet zagonienie. Tak więc lepsza wydaje się 4-ka. Jeśli bez flavusa to najbezpieczniejsza i najciekawsza wydaje się 1ka. Jednak wszystkie cztery są do przełknięcia. Co do dostępnych afr i mbamb to oglądam i szukam . Wypowiem sie za jakiś czas bo nazwy handlowe to dżungla
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się