eljot Opublikowano 27 Kwietnia 2009 #11 Opublikowano 27 Kwietnia 2009 Jak sam zauważyłeś napisałem "nie bardzo im to przeszkadzało" pewnie że dużo lepiej byłoby mieć i samca ale i to pewnie niewiele by dało bo do tarła przystępują tylko dobrane pary o co jest dość trudno (bardzo wybredne samce Ocena moja opierała się na tym że rosły nie chorowały i nie były płochliwe (chyba jedna z bardziej spokojnych i płochliwych pielęgnic). Ale tak jak napisałem to całkiem inny gatunek; ja również jestem za koedukacją
czester_ Opublikowano 29 Kwietnia 2009 #12 Opublikowano 29 Kwietnia 2009 Nie wiem dokładnie ile lat mam malawi z moimi sauloskami ale jeszcze żadna mi się nie uchowała jak pisał Hari. Pół roku temu jakimś cudem uratowała się rdzawa i pływa do dziś ale na SETKI narybku ta jedna to śmieszna statystyka. Wcale nie mam mało kamieni, również nie głodzę ryb etc by pożerały młode (jeśli mozna w ogóle tak robić - nie wiem:) ) Także również ja radzę zaaplikować do akwarium haremik saulosi. Zapytaj ew Sławekosw czy moje saulosi wydają mu naturalnie potomstwo i coś się uchowało. Może geny poszły dalej i spokojnie możesz od któregoś z nas zabrać młode.
slawek gorol Opublikowano 29 Kwietnia 2009 #13 Opublikowano 29 Kwietnia 2009 Zapytaj ew Sławekosw czy moje saulosi wydają mu naturalnie potomstwo i coś się uchowało. jako iz poczulem sie wywolany do odpowiedzi wiec twierdze jak nastepuje : rybska od Czestera_ mnoza sie na potege, stan na dzien dzisiejszy - nosza 3 samice czy cos sie uchowalo - nie.. ani pol sztuki.... podejrzewam ze to kwestia wystroju baniaka.. u mnie to wyglada nastepujaco : http://galeria.klub-malawi.pl/details.p ... ode=search zlosliwcy twierdza ze mam akwa pod non-mbune
czester_ Opublikowano 29 Kwietnia 2009 #14 Opublikowano 29 Kwietnia 2009 Ja tam stawiam na genetyke:P Pożerają co popadnie.. nieraz obserwowałem akcje gdy samica chciała wypuścić młode a za nią 10 innych ryb tylko czeka. Momentu wypuszczenia nie widziałem nigdy bo zawsze była mała burza piaskowa w akwarium.
aqua skalar Opublikowano 29 Kwietnia 2009 Autor #15 Opublikowano 29 Kwietnia 2009 możesz od któregoś z nas zabrać młode. Trzymam za słowo , w Krakowie bywam często więc na pewno się dogadamy . A teraz wracając do tematu: samica chciała wypuścić młode a za nią 10 innych ryb tylko czeka U mnie będą czekały najwyżej 2 lub 3 sztuki. Co biorąc pod uwagę rozmiary planowanego zbiornika 240~300 litrów, na pewno wpłynie na poprawę statystyk .
greghor Opublikowano 30 Kwietnia 2009 #16 Opublikowano 30 Kwietnia 2009 Wydaje mi się, że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli do tego zbiornika wogóle nie będzieswz wpuszczał jakichkolwiek ryb.
aqua skalar Opublikowano 30 Kwietnia 2009 Autor #17 Opublikowano 30 Kwietnia 2009 Dziękuję wszystkim za pomoc. Wydaje mi się, że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli do tego zbiornika wogóle nie będzieswz wpuszczał jakichkolwiek ryb. Rzeczywiście natury chyba nie da się oszukać. W końcu zbiornik w stylu Holenderskim to też jest jakieś rozwiązanie.
yaro Opublikowano 1 Maja 2009 #18 Opublikowano 1 Maja 2009 a do takiego holendra mozesz spokojnie wpuścić zamiast pysiów spokojne neonki lub inne kąsaczowate i też będzie super
danielj Opublikowano 3 Maja 2009 #19 Opublikowano 3 Maja 2009 A ja stanę okoniem W końcu są piękne zbiorniki w stylu niemieckim , tyle że nie z samicami , a samcami we własnym gronie. Choć sam nie pochwalam takich zbiorników to nie da się ukryć , że są , choćby w Oceanarium w Gdyni , piękne samce aulonek sobie pływają. Co do samych samic , to u siebie zauważyłem , że samice maingano pozbawione męskiego towarzystwa symulowały między sobą tarło, widziałem też na własne oczy samicę gubiącą ikrę. Choćby tylko z tego powodu , nie założyłbym takiego akwarium, smutny widok
pysi Opublikowano 5 Maja 2009 #20 Opublikowano 5 Maja 2009 Przerabiałem ostatnio zmianę wystroju, wyrzuciłem łupki i włożyłem serpentynit, tym samym znikły szczeliny. Efekt: zero małych rybek, wcześniej po każdej inkubacji widziałem w szczelinach 1 czy 2 szt młodych, teraz nie widzę nic, zostały tylko w spadku 2 małe samce saulosi, które uchowały się z pierwszej inkubacji i jeden mały saulosi którego płci jeszcze nie znam. Tak więc dekoracje to najistotniejszy element jeżeli chodzi o przeżywanie potomstwa.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się