Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moje doświadczenia z pułapką wg. Igorowego projektu są następujące:


1. pułapka ta absolutnie nie nadaje się do łapania inkubujących samic, jeśli komuś się to udało to był tylko przypadek potwierdzający regułę.

2. faktycznie jedno wejście w zupełności wystarczy

3. W pułapkę można złapać wszystko co pływa po baniaku, to tylko kwestia doświadczenia.


Ja postepuję tak: w przeddzień "wielkiego odłowu" wieczorem nie karmię ryb i wstawiam im pułapke na całą noc. Następnego dnia po południu zaczynam sypać do pułapki niewielkie ilości pokarmu - na początku w pułapce będą pojawiały się dominujace samce, potem samice, w końcu najmłodsze osobniki. Tak więc połowy trzeba zacząć od tych najsilniejszych. W końcu jak najedzą się wszystkie duże ryby, mam okazję połowić te młodsze.

Tak czy inaczej w pułapce w końcu pojawi się każda ryba - za wyjątkiem inkubujących samic, z prostego powodu - nie są zainteresowane pokarmem.


Na inkubujące samice mam inny sposób, ale jako że jest on ściśle związany ze specyficznym rozwiązaniem powrotu wody w moim baniaku raczej mało kogo zainteresuje.


P.S. jeśli chodzi o klejenie plexi idealny jest klej do instalacji wodnych, agresywnie rozpuszczający PCV (nie trzeba jej dokładnie odtłuszczać) i odporny na działanie wody

Opublikowano
a postepuję tak: w przeddzień "wielkiego odłowu" wieczorem nie karmię ryb i wstawiam im pułapke na całą noc. Następnego dnia po południu zaczynam sypać do pułapki niewielkie ilości pokarmu - na początku w pułapce będą pojawiały się dominujace samce, potem samice, w końcu najmłodsze osobniki.

Zacnie prawisz, imć cezarix :D

Zrobiłem dokładnie tak samo i moje obserwacje są identyczne. Mam pułapkę zatopioną od trzech dni i były w niej już wszystkie ryby, w kolejności właśnie takiej jak wymieniłeś.

Niestety:

za wyjątkiem inkubujących samic, z prostego powodu - nie są zainteresowane pokarmem

to też z żalem potwierdzam :cry:

Ta inkubująca samica, którą udało mi się wyłowić wpłynęła tam niejako przez przypadek, no może pomogłem jej trochę zawieszając pułapkę w obszarze, gdzie najczęściej przebywała :wink: Wpłynęła tam niechcąco "na wstecznym" schodząc z drogi goniącym się innym samcom :)


Niemniej jednak, jeżeli komuś nie chce się ganiać z siatką i przestawiać kamieni w celu odłowu:

W pułapkę można złapać wszystko co pływa po baniaku, to tylko kwestia doświadczenia

w 100% potwierdzam!! wynalazek jest przedni :wink:

Opublikowano

zrób w jednej czesci akwa taka grote wysmienita do schowania sie dla inkubatorka , a zarazem taka która mozesz rozłozyc szybko np z 3-4 elementów


u mnie tak jest w czesci lewej gdzie jest filtr wewnetrzny zazwyczaj tam siedza samice inkubijace , dlaczego tam ?


pyski karmie po przeciwnej stronie czyli jakies 2 metry od miejsca gdzie samiczki sie chowaja , i tak niejedza bo maja pelne pyski a ryby jedza jak szalone piranie


wystarczy namierzyc samiczke gdy tam spłynie , ewentualnie lekko przegonic w tamta strone i chop siup siateczka o wymiarach 50x50 zazucam na cala szerokosc wysokosc akwa ( moze byc i plexi ale zle sie wklada obok wzmocnien ) w tak odgordzonej czesci akwa wyjmuje dekoracje i mam czysty teren do zlapania ryby


btw siateczke najlepiej przykleic do poprzecznego wzmocnienia i dobrze dociazyc np miedziana rurka na dole

Opublikowano

kurcze to tylko moje samice podpływają do pokarmu i są nim zainteresowane?

rzecywiście są na samym końcu jeśli chodzi o pobranie pokarmu - ale i tak tam są i w miarę moźliwości pałaszują to co im się uda wziąść do pyszczka.

Opublikowano

Kurcze, a ja Was podziwiam, że w ogóle udaję się Wam wyłowić inkubującą. Ja wczoraj próbowałam i nic mi z tego nie wyszło. Myślałam, że spróbuję w nocy jak będą spały, ale śpią w takim miejscu, że nie mam szans tam nawet siatką dojść :evil:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.