Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Koledzy, opiszę problem.Jakiś tydzień temu do mojego stada red-red dołączyły 2 samice. Okazało się że jest to samica inkubująca i o niej będzie tutaj mowa. Samiczka nie wykazywała żadnych nietypowych objawów no poza inkubacją lecz od początku ocierała się o różne przedmioty. 3 dni temu wypuściła do zbiornika ogólnego młode. Co prawda na potwierdzenie że się udało zobaczyłem tylko 1 malucha który pływał sobie 1 dzień pod kamieniem. Po wypuszczeniu mama rzuciła się wygłodniała na jedzenie. I następnego dnia zauważyłem że coś jest nie tak. Nie przyjmowała pokarmu, ocierała się na potęgę o co popadnie nawet o inne ryby. Z dnia na dzień ma coraz więcej czerwonych wybroczyn. Płetwy grzbietowa, brzuszna i za odbytem są mocno czerwone a z jednej dziś wystaje jakaś czerwona nitka. Nie bardzo wiem co dalej robić.Bo dziś jest 3 dzień w którym samica nie pobiera pokarmu (nie licząc wcześniejszych gdy inkubowała) Moja teoria jest taka że osłabiona po inkubacji i po zmianie zbiornika ryba coś podłapała ale pojęcia nie mam co i jak postępować. Dodam że samica nie jest jakoś zastraszona lub ganiana przez inne osobniki.Inne ryby czasem o coś się obcierają ale nie jest to nagminne i nic nie wskazuje że coś z nimi nie tak.

Teraz o akwarium i obsadzie:

-240l standard

-7x socolofi młode

-8x red-red dorosłe

-2x yelow dorosłe (szukam dla nich nowego domu)

Filtracja zewnętrzna: Aquael Unimax 250 (zasypany ceramiką), wewnątrz Atman At-203

Chora ryba to ta na pierwszym planie

post-8452-14695711753298_thumb.jpg

Opublikowano

Poczytaj na początek regulamin.


Podaj wszystkie dane dotyczące wody, a przynajmniej te podstawowe.

Wypadało by chorą przenieść do innego akwa by reszta nie podłapała jeśli jest to faktycznie jakas choroba choc na zdjęciu mało widać.

Opublikowano

Z testów które mam aktualnie w domu wyszło:

NO2 wskazał 0

Drugi test na twardość węglanową i ogólną wyszedł

twardość węglanowa 16 (znacznie twarda)

twardość ogólna 23 (twarda)

Opublikowano

IMO rozmieszczenie uszkodzeń i wygląd płetwy ogonowej, grzbietowej i odbytowej wskazują na to że to skutek pobicia. Poobserwuj akwarium dokładniej, szczególnie zwróć uwagę czy przypadkiem samica czegoś tam jeszcze w pysku nie nosi

Opublikowano

Mutra zgodzę się z tobą że od pobicia mogło się zacząć.Mam w akwarium jeszcze jedną samicę red-red która inkubuje jednak nie była jakoś bardziej zaborcza w stosunku do chorej ryby niż do innych. Co do obserwacji to możesz mi wierzyć lub nie ale sporo czasu spędzam przed akwarium co nie do końca podoba się mojej żonie:>Dziś zauważyłem że chorej rybie po nocy się pogorszyło chociaż wczoraj myślałem że jest poprawa bo pływała po akwarium. Odłowiłem ją do małego akwarium i wlałem krople fmc. Liczę na podpowiedzi co do leczenia ryby. Nowe foto z dzisiejszego ranka po odłowieniu:<

post-8452-14695711755236_thumb.jpg

Opublikowano

nie wlewaj FMC - zawiera dwa silne środki a Ty nie wiesz co tej rybie jest. Jeżeli ją przeniosłeś to ok - niech sobie pływa w odosobnieniu. Przyjrzyj się tym "wybroczynom" czy są otwarte na powierzchnie skóry czy to krew uwięziona między płetwami? zdjęcie troche za słabe żeby coś powiedzieć.

Opublikowano

To była krew uwięziona między płetwami. Była bo ryby już nie ma. Po około 2 godzin od zrobienia zdjęcia ryba była tak czerwona że nie miałem sumienia jej się dłużej przyglądać. Wydaje mi się że kiedyś miałem już podobny przypadek z samicą yelowa. Tylko że u niej wystąpił jeszcze zanik płetw. No cóż najgorsze jest to że nie wiem jaka przyczyna była tej choroby no i czy może spotkać to moje pozostałe ryby.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.