sision Opublikowano 16 Grudnia 2008 #11 Opublikowano 16 Grudnia 2008 Jeśli nie uszkodziłeś ryby, to ma szanse na przeżycie. Wyeliminować mogą go inne ryby. U mniesamice Red Blue tak się piorą, że zadziwiały mnie już nie raz obrażeniami, a później ich świetnym gojeniem.
yaro Opublikowano 16 Grudnia 2008 #12 Opublikowano 16 Grudnia 2008 masz rację sis tylko inna polka z leczeniem pobicia a co innego jeżeli został uszkodzony szkielet ryby, nawet jak się zrośnie będzie miała ten pyszczek krzywy -i o ile nie będzie to przeszkadzało w życiu to może się udać, gorzej gdy będzie to takim uszkodzeniem że w końcu zginie np z powodu nie jedzenia.
Darjush Opublikowano 16 Grudnia 2008 #13 Opublikowano 16 Grudnia 2008 No dokladnie jesli ma krzywy pyszczek na bank cos zlamane a jesli zlamane to musi ja to bolec i moze nie przyjmowac pokarmu a wtedy to juz wogle kiepska smierc z powodu bolu i glodu... Niewspominajac o innych rybkach ktore w cierpieniu niepomoga... Moze by odlowic ta rybke do dodzielnego baniaka, podniesc temperature i moze sa jakies srodki co to wlac mozna do wody i zeby troche bol zmniejszyly??? (Ale to tylko moje wymysly nigdy o niczym takim nie slyszalem ale kto wie moze??)
MateuszT Opublikowano 16 Grudnia 2008 #14 Opublikowano 16 Grudnia 2008 Moze by odlowic ta rybke do dodzielnego baniaka, podniesc temperature i moze sa jakies srodki co to wlac mozna do wody i zeby troche bol zmniejszyly??? Kiepski pomysł. W wyższej temperaturze owszem, metabolizm jest szybszy, więc teoretycznie wszystko powinno goić się szybciej, ale może wystąpić deficyt tlenu. Najlepiej cały czas utrzymywać temperaturę na optymalnym poziomie i bez potrzeby jej nie zmieniać. Niestety, ryba ucierpiała i ma o tyle szczęście, że w akwarium ma szanse przeżyć. W naturze selekcja naturalna zadziałałaby w mig i ryba najprawdopodobniej nie zdążyłaby wrócić do zdrowia. Karm i obserwuj - nic więcej nie możesz zrobić.
romekjagoda Opublikowano 17 Grudnia 2008 #15 Opublikowano 17 Grudnia 2008 Popieram Mateusza. U siebie niedawno z krainy umarłych wróciła samica johanni (zza tła), była obita, postrzępione płetwy, podejrzenie uszkodzenia pęcherza pławnego. Zostawiłem i się wykurowała i wraca do sił. Ja uważam, że jeśli ryba zdechnie, to jest to po prostu selekcja naturalna i trzeba sie z tym pogodzić, a sztucznie ją odławiać (w takim przypadku) oznacza dla mnie w takich przypadkach inegerencję ponad konieczny/ pożądany poziom.
majkband Opublikowano 17 Grudnia 2008 Autor #16 Opublikowano 17 Grudnia 2008 narazie czuje sie chyba lepiej z tego co widać. pokarm przyjmuje normalnie, jest jakaś taka żywsza, tylko brak płetwy ogonowej!
yaro Opublikowano 17 Grudnia 2008 #17 Opublikowano 17 Grudnia 2008 jeżeli może połykać, to super. Płetwa ogonowa w końcu odrośnie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się