Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jest to mój pierwszy wątek, dlatego na wstępie wszystkich Was gorąco witam. Czytam Waszo forum od jakiegoś czasu i przyznam, że jest dla mnie bardzo pomocne. Z akwarystyką rozstałem się jakieś 10 lat temu, ale teraz stwierdziłem, że najwyższy czas na "come back", no i zdecydowałem się na 200 litrowe malawi (125x40x40). Przyznam, że trochę się przez te 10 lat zmieniło, tak że na początek proszę Was o pomoc przy wyborze FILTRÓW: i kubła, i mechanika. Muszą spełniać następujące wymagania:MAKSYMALNIE CICHE (akwa będzie w sypialni zaraz koło łóżka), zapewniać CZYSTOŚĆ I PRZEJŻYSTOŚĆ WODY (chciałbym w miarę możliwości uniknąć pływających po akwa nieczystości i pokarmu), z drugiej jednak strony nie chcę przesadzić z powerem sprzętu żeby NIE MIEĆ TSUNAMI W ZBIORNIKU. Jeśli chodzi o pieniądze, to myslę że przy wyborze fitrów mają raczej drugorzędne znaczenie... dla mnie najważniejsze jest, żeby spełniały to co napisałem powyżej. Z góry dzięki za pomoc.

Opublikowano

filtry eheima - jako biolog

jako mechanik - statnio dużo się mówi o resunie, ja jednak lubię AT-202 i 203, a ostatnio przekonuję się do weipro.

Jednak nie są one aż tak ciche aby nie były całkowicie niesłyszalne. Jednak nie wiem jaki masz sen - czy mogą one przeszkadzać w spaniu.

Opublikowano

Jako kubeł Eheim pro 2226

jako wewnętrzny ferplast blumodular 3


co do AT to mam oba At202 i At203, bardzo dobre głowice ale na pewno nie są ciche :(

Opublikowano

Dzięki za mega szybką odpowiedź. Szczerze mówiąc jako biologa również typowałem EHEIMA! Tyle tylko, że miałem 2 typy: PROFESIONALA 2224 z przepływem 700 l/h i PROFESIONAL 2226 z przepływem 950 l/h. Moje obawy co do pierwszego – czy nie jest trochę za słaby, a co do drugiego wręcz odwrotnie? Widzę, że Mutra poleca 226. A co do mechanika to po pierwsze naprawdę musi być cichutki. Brałem pod uwagę AQUA SZUTA 750 TURBO (ponoć jest bardzo cichy, tyle tylko czy przepływ 750 l/h nie jest za słaby do 200 litrowego baniaczka) i FLUVALA 4 PLUS z przepływem 1000 l/h… ale czy on jest cichy? O tym Ferplaccie Blumodular w ogóle nie słyszałem – przepływ ma spory bo aż 1200 l/h, ale czy jest cichy?

Opublikowano

Kubełek, o którym myślałeś, jest za słaby (2224), musiałbyś brać mocniejszy.

Wew musi być mocny, akwa ma "już" 120cm. Szut, o którym piszesz, jest za słaby. Na to akwa musi być minimum 1200l przepływu. Czy fluval starczy? ciężko... z tego co pamiętam, nawet po tuningu makok mi go odradzał do 120cm.

Opublikowano

niestety prawda jest taka że większa moc zawsze wiąże się z hałasem, przepływu dużego się nie obawiaj. Ja mam AT202 w 112l bez szkody dla ryb

Opublikowano

Czyli jako biolog EHEIM PROFESIONAL 2226 z przepływem 950 l/h byłby odpowiedni? Chyba że jest coś jeszcze bardziej optymalnego do mojego akwa? A wewnętrzny z przepływem 1200 l/h nie zrobi mi burzy w akwa?

Opublikowano

W 120cm nie zrobi.

Ten model Eheima będzie ok. Ja osobiście lubię Atmany np, ktoś inny fluvale, jeszcze inny tetry. Każdy napisze co innego. Są tacy, co nawet eheima nie lubią. Ale jest to z pewnością filtr z wyższej półki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.