Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wpompowałam wodę do filtra(ex700) i leje się spod przączek tych nieoznaczonych logo tetra. Czy miał ktoś z was taki przypadek? Filtr jest nówka błagam o pomoc

Opublikowano

Udało się, w sumie pisałam ten temat na szybko a potem szukałam i dziękuję Zealota bo to był strzał w dziesiątkę:) A już miałam serce w gardle he he

Opublikowano

hmm moze masz gdzies przy zlaczeniu wode? wtedy filtr nie jest (chyba) do konca szczelny i dlatego Ci woda kapie?

tzn ja mam podobna sytuacje we fluvalu 304, jesli na krawedziach i w takich rowkach mam wode i mimo to zloze kubel i uruchomie, wtedy mi bedzie kapac tak dlugo az go nie otworze i nie usune tej wody...(skomplikowane, ale mam nadzieje ze wiesz o co mi chodzi:P)

pzdr

Opublikowano
Kurcze dalej kapie co to może być?


pamietasz moje..


Moim zdaniem blad, zasyfisz sobie filtry resztkami piachu (tej mega drobnicy, ktora jak sama piszesz unosi sie w wodzie) zapchasz wirniki itp itd, filtr sie zepsuje(moze nawet wybuchnie) pusci wode(mnostwo wody na podlodze), zalejesz cala chate(jak mieszkasz w bloku to sasiadow ,ktorzy Cie znienawidza), rodzine wywrze presje aby zlikwidowac akwarium, ktore kosztowalo ich XXX tysiecy PLNow(usuwanie zniszczen). Ty bedziesz bez zbiornika nieszczesliwa do konca zycia a kot nie bedzie mial do czego wskakiwac ..


IT HAS BEGUN !!


Jesli to nie apokalipsa, to sprawdz dokladnie uszczelke, jesli jest wszystko ok, to zloz filtr jeszcze raz od poczatku.

Uwazaj z wieczkiem...bedzie dobrze.

Opublikowano

Już jest ok chyba rzeczywiście to były resztki tych litrów wody które się zaczęły lać przy pierwszym uruchomieniu, bo otworzyłam, wytarłam i narazie luz, ale jeszcze go nie chowam do szafki:) I proszę Sabotage nie strasz mnie bo ja już jak na szpilkach siedzę...Wodę zalałam i owszem jest mętna ale naprawdę myślałam, że będzie gorzej:)

Opublikowano

Kurcze nie wiem co z nim jest. Jak włożyłam go do szafki to znowu zaczęło kapać, wysuszylam, było ok, znowu włożyłam do szafki i znowu kap kap pomóżcie

Opublikowano

Hmm...przez neta ciezko bedzie Ci pomoc :wink: zapros malawistow na chate to cos poradzimy :lol::lol:

a teraz powaznie.wysusz uszczelki,sprawdz poprawnosc zalozenia, ew.nasmaruj specjalnym smarem do uszczelek kubelkow. jesli nie masz takowego to wez na recznik papierowy,papier toaletowy troszke oleju i przejedz nim uszczelki...powinno pomoc :wink:

Opublikowano

U mnie pomogła dopiero wymiana pompki/przycisku i uszczelki głównej . Ale u ciebie kapie a u mnie lało się na potege ok.2-3litry na minute :( No i masz nowy filtr , moj był uzywany . Ale nie pomogłosmarowanie itp zabiegi . Dziesiatki razy był rozkrecany , rozbierany itp itd , i nic. Po tygodniu walki zamówiłem to co wyzej napisałem i mam teraz spokój .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.