Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od razu zaznaczam, że tekstem tym nie powinni się sugerować początkujący i nie powinno się na jego podstawie komponować obsady – chyba, że w toku dyskusji uda się wyłonić coś konkretnego i popartego słowami doświadczonego malawisty.

Topic skierowany jest raczej do doświadczonych klubowiczów i dotyczy obsady zbiorników powiedzmy 80-100cm i 112-200l. Do takich zbiorników polecane są najczęściej saulosi – co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę charakter tej rybki, jej kolorystykę i wielkość oraz dość dużą wiedze na temat tego gatunku.

Ale może warto na spokojnie rozważyć alternatywę dla saulosi i „odciążenie” tego gatunku.

W galerii niedawno toczyła się ciekawa rozmowa na ten temat – jednakże jak to w galerii bywa była dość nerwowa i pozostało mnóstwo niedomówień.


Kolega Jakub twierdzi, że poza saulosi w 112l(w 80cm może nie ale w 100cm?) można prowadzić chów także Metriaclima lanisticola i Melanochromis joanjohnsonae.

Hari joanjohnsonae wyklucza, za to wymienia (bez jednoznacznego polecania) Lanisticola (livingstonii) i melanochromis dialeptos.

Yaro wymienia L. L. chisumulae do 180l/90cm

Jaś73 hoduje w 100cm/200l 3 gatunki w tym M. aurora


Pewnie jeszcze parę gatunków by się znalazło do przedyskutowania i omówienia.

Może na forum uda się ten problem omówić obszerniej, a topic nawet jeśli nie zostanie rozstrzygnięty to może wniesie coś nowego. :wink:


Jeszcze raz proszę żeby nie traktować tego w sensie – „ktoś wymienił, polecił to zaraz zarybię w ten sposób moją 112l”.

Opublikowano

Ciekawy temat i dobrze meth, że go założyłeś. Uważam, że warto kwestię obsady w mniejszych zbiornikach rozwiązać, bo o Saulosi i Rdzawych to już chyba wszyscy wiedzą :wink:


Ja osobiście w ogóle nie dawałbym do 80cm pyszczaków. Jako minimum traktuję 100cm. W chwili obecnej zacząłem już zakładać zbiornik 100x40x40, do którego trafią dwa gatunki - L.Chisumulae i L.Caeruleus White. Ale od razu wyjaśniam - te ryby trafią później do większego zbiornika. Taka typowa "160" nadaje się na jeden gatunek, może dwa małe. W każdym razie będę mógł conieco powiedzieć o trzymaniu ryb w takim akwa już niebawem.

Opublikowano

Osobiście uważam, że zbiorniki poniżej 100cm nie nadają się do hodowli pyszczaków, ale jest to moje zdanie. Minimum dla jednego gat. 100x40x40 tak jak podał sision.

Opublikowano

Hehe, pytanie o gatunki jakie można dać, a jedyne odpowiedzi, to że akwaria te są w ogóle za małe :lol: Uwielbiam to.

Myślę, że z tych powszechnie znanych i dostępnych gatunków, to lista nie urośnie w ogóle. Poza tym, nic na siłę.

Opublikowano

Lanisticola- dobry gatunek do 80cm. Chyba jako jeden z niewielu ''klasycznych'' pyszczaków.

Rodzaj Pseudocrenilabrus- nie wiem czy i gdzie dostępne są w handlu ryby z tego rodzaju, ale nadaja się jak najbardziej.


Jednakże- ogólnie to ja mam w domu dwie pary pielęgniczek ramireza w akwa 300 litrów i będę sie upracie trzymała tezy- najważniejszy koszt przy zakupie zbiornika to... maksymalnie duży zbiornik.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Potrzebuję porady... akwa 160x40x50. Filtracja to kubeł + gąbki w module z pompą AC2000 + druga pompa AC2000 jako cyrkulator. Ryby podrosły, trochę ich też przybyło, doszło trochę kamieni, korzeń i widzę, że filtracja nie daje rady. Zacząłbym od wymiany pompy w module na jakąś mocniejszą, bo nie wszystkie kupska są zamiatane do modułu? Jaka pompa sprawdziłaby się w takim akwa o dość sporej ilosci ryb i gęstej zabudowie?
    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.