Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Okey A powiedzcie mi jeszcze jedna rzecz dwie przednie boczne nogi cofamy. Wzgledem tej srodkowej.  Ale o ile ? Jak to wygląda biorąc pod uwagę że. Aha być właśnie otwierane drzwiczki lewa prawa strona.  
Nie wiem czy dobrze rozumie o co Ci chodzi, ale jeżeli chodzi Ci o cofnięcie przednich, pionowych profili stelaża to cofamy je o tyle żeby zmieściły się zawiasy na boku płyty tworzącej zabudowę. W przypadku tradycyjnych zawiasów meblowych wystarczy 8cm

Wysłane z mojego VTR-L09 przy użyciu Tapatalka


f2bd21f1091029b4321b6ef1b3e10592.jpg
  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

U mnie jest 9,5cm. Minimum jakie musisz zachować to tak jak @aro600 napisał to 8cm żeby mieć jeszcze możliwość regulacji. W przypadku środkowych profili (tych nie cofniętych) jeśli chcesz mieć trzecie, środkowe drzwi, wystarczy dokręcić do nich pasek sklejki i zawiasy przykręcasz do sklejki.

20210210_213605.thumb.jpg.091c4f62c8c5f1c6a83927cb50ede0f5.jpg

20210210_213618.thumb.jpg.5612210d949714df0e7da80cc5c97b0a.jpg

@aro600 świetny pomysł z tymi spowalniaczami z Ikea👍 Tyle, że trzeba mieć uchwyty do otwierania, czego u mnie brak. Muszę o tym pomyśleć, bo tych spowalniaczy wala się kilka u mnie w szufladzie i nawet pasują do zawiasów, sprawdzałem;)

Edytowane przez Bartek_De
Opublikowano
13 godzin temu, Bartek_De napisał:

świetny pomysł z tymi spowalniaczami z Ikea👍 Tyle, że trzeba mieć uchwyty do otwierania, czego u mnie brak. 

Ja w szafach mam u siebie spowalniacze z wypychaczem. Wystarczy nacisnąć na zamknięte drzwi i same się wypychają. Polecam. Żadnych klamek.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Ja też nie mam klamek ja mam fronty wyższe o 4cm od stelaża i robi mi od razu za przysłonę dna akwarium, akwarium jest cofnięte o jakieś 2 może 3 mm względem przodu stelaża i do otwierania łapie za tą szpare. Ciche domyki sprawdzają się super nie ma szans wystraszyć ryb trzaśnięciem. Polecam wszystkim

Wysłane z mojego VTR-L09 przy użyciu Tapatalka



  • Lubię to 1
Opublikowano

Planując wysokość szafki pod akwarium, weź też pod uwagę domowników. Przy małych dzieciach wyżej równa się bezpieczniej dla szkła i spokojniej dla ryb.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.