Skocz do zawartości

Filtracja 800l. Filtr ciśnieniowy + stała podmiana wody.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Sugerowałbym aby pompa pompowała w górę, będzie ją łatwiej odpowietrzyć.
Dokładnie, popełniłem ten błąd i zanim nie nauczyłem się czyścić korpusów bez zapowietrzania pompy szlag mnie trafiał kiedy słyszałem to mielenie wody z powietrzem.

Wy-Tapatalkowane

  • Lubię to 1
Opublikowano

Dzięki za zwrócenie uwagi! Tutaj lepiej nie popełniać błędów... trzeba to wiele razy przemyśleć...

Koncepcja pchania wody do filtra by @miron.dmt i dalej @Bartek_De. Dzięki! Zresztą filtr ciśnieniowy jest zaprojektowany do takiej pracy...

Przy pompie przed filtracją muszę na krótszym wewnętrznym łuku zmieścić pompę ze śrubunkami, tak aby przejście przez ścianę znalazło się na wysokości ok. 50 cm – na wysokości wlotu do filtra ciśnieniowego. Niestety, pompa pracująca do góry - przy wykorzystaniu łuków się nie zmieści, a 2 kolanka 90 stopni ograniczą mi trochę przepływ maksymalny i zwiększą zużycie energii (może nie ma się o co bić … pytanie czy nie wzrośnie hałas?) i już bym nie podłożył miski pod instalację do wymiany pompy:/

Mogę natomiast dać zawór za pompą – i wtedy raz zalana pompa się nie zapowietrzy jeśli otworzę zawór po włączeniu pompy ? (pompa odesłana – miarka robi za substytut; ostre kolanka przytrzymują łuki które dalej przechodzą przez ścianę):

IMG_20210307_102036__01.thumb.jpg.9b176ac97ec2ec269edc14061df6faaa.jpg

 

Zostaje 19 cm na nóżki, stelaż i sklejkę (i miskę ;).

 

Z drugiej strony….

1. Filtr ciśnieniowy ma na wysokości wlotu (przejścia przez ścianę) wskaźnik ciśnienie, który robi za odpowietrznik. Jeśli będzie otwarty, to ciśnienie słupa wody z akwarium wypełni wodą ten cały łuk z pompą ( powrotny pewnie też), która powinna być w pełni zalana…. o ile na wirniku nie powstanie poduszka powietrzna. MDC 5000 miała sporo przestrzeni wokół wirnika. Popatrzę jak przyjdzie nowa obiegowa… ale 1 dodatkowy zawór dla świętego spokoju chyba warto…

2. Otwarcie zalanego filtra w łazience nie zapowietrzy tego odcinka instalacji z pompą - woda zostanie w tej U-rurce do poziomu filtra/odpowietrznika - 50cm po lewej stronie (przy zamkniętym dodatkowym zaworze dole łatwo to sobie wyobrazić;  bez zaworu trudniej - ciśnienie atmosferyczne (z łazienki) naciska na ten słup wody po lewej (przy zamkniętym zaworze pod akwarium- po prawej stronie U-rurki - nie ma ciśnienia atmosferycznego - więc woda zostanie); dla pewności nalałem wody do węża i zatkałem z jednej strony... i można podnieść zatkany koniec o ile otwarty jest skierowany do góry - czyli teoria potwierdza praktykę... ;).)

3. Czyli zalewanie  z ptk 1 będzie tylko raz na starcie, a potem tylko przy wymianie pompy. Pompa będzie zawsze zalana.

4. No i jak wszystko się uda… to zamierzam częściej wymieniać pompy obiegowe, niż otwierać filtr… ;)

Przy pompie na powrocie z filtra, instalacja hydrauliczna jest mniejsza...

IMG_20210227_180532_Bokeh.thumb.jpg.a74b0ab58ef02df9cb1b7a803b681e25.jpg

 

{tylko dodatkowe rurki, by do ściany wchodziło w odpowiednich miejscach}. W tym wariancie pompa mogłaby się zapowietrzać powietrzem z filtra (?) ... chociaż z drugiej strony jest ciśnienie słupa wody na powrocie z pompy zalewające U - rurkę... pewnie by i pompa wymieliła całe powietrze ? Jak sądzicie...?

 

 

Opublikowano
Godzinę temu, triamond napisał:

Przy pompie przed filtracją

Ja tak zrobiłem i wczoraj musiałem rozbierać układ, bo po uruchomieniu cyrulatora do zasysu dostał się kawałek patyka z korzenia i wbił się w wirnik. Pompa bez uszczerbku, ale musiałem ją demontowac i pensetą grzebać w wirniku, bo hałas był taki jakby się pompa rozpadła ;)

Przy kolejnej konstrukcji na pewno dam pompę za filtracją mechaniczna. Ciśnienie wody ze zbiornika zrobi swoje. Kwestia odpowietrzenia też nie jest jakim dużym problemem, wystarczy kranik, który i tak się przyda prędzej czy później.

Opublikowano (edytowane)

To dobry argument za drugim zaworem do łatwego dostępu do pompy... dzięki! Przez ruchome K1 może (potencjalnie) jakaś drobinka przelecieć, jeśli nie przyczepi się do szlamu w rurkach - przynajmniej na początku dojrzewania, więc pompa za filtrem niewiele zmienia...

Miejsce dla 2 zaworu jest - w wariancie z pompą na powrocie (redukcja to zawór):IMG_20210307_165821__01.jpg.37e3a5a983e9a83feb43f9b7eb0a7dc7.jpg

Tylko filtr inaczej działał przy podciśnieniu - jakby zasysał powietrze przez nieszczelności w tubusie i się sam odpowietrzał wylotem. Trudno było też odpowietrzyć pompę... (nie było ciśnienia wody z akwarium, ale zlew też jest powyżej; pompa leżała na podłodze; mało rąk).  Z jednej strony na podciśnieniu powinno być bezpieczniej ale boję się tego rozwiązania... bo to filtr ciśnieniowy...

{Zamiana miejscami wlotu z wylotem bardzo upraszcza układ (do pracy z pompą przed filtrem), ale wtedy wylot musi być nad wlotem w kierunku którego dmucha. Wyższe kamienie do maskowania, niższa gąbka...?}: EDIT: Niestety, nie zmieści się w takim układzie zawór za pompą. Ale najkrótsza/ najprostsza wersja...

IMG_20210307_175356__01.jpg.8eb8697b6cda3234a5a38b6179d4b076.jpg

Na zasysie będzie gąbka ppi 10 (przynajmniej na początku). Kusi mnie zasys przez filtr podżwirowy, ale żwirek 2-3mm może przelecieć przez otwory w kształtkach; przy 3-5mm już nie będzie kopania w piasku...   Można dać siatkę o oczkach 1mm i żwirek 2-3mm... ale boję się, że się zapcha...:/

Może jest jeszcze jest jakieś rozwiązanie, którego nie widzę ???

Wczoraj dodałem ok 40 mg NO2- i 40 mg NH3 (jakieś 0,57 ppm NO2-) - dzisiaj już 0,05 NO2- ppm. Potwór się rozkręca ;) NH3 pewnie wysokie... ale na gąbce dużo rozkładającej się karmy... przesadziłem z intensywnością karmienia....

 

 

Edytowane przez triamond
Opublikowano
7 minut temu, triamond napisał:

To dobry argument za drugim zaworem do łatwego dostępu do pompy... dzięki! Przez ruchome K1 może (potencjalnie) jakaś drobinka przelecieć, jeśli nie przyczepi się do szlamu w rurkach - przynajmniej na początku dojrzewania, więc pompa za filtrem niewiele zmienia...

Jak teraz będę budował nowy system, to będę miał dużo więcej miejsca i pomysł miałem taki, żeby poświęcić 2 zawory, kran (odpowietrznik) i 1 korpus przed pompą, może być w nim bardzo rzadka gąbka lub może być pusty, żeby tylko wyłapać największe elementy zassane ze zbiornika (w zbiorniku chce mieć tylko zasys, nic więcej). Wymyśliłem to jak Chipokae zaczęły kopać w okolicach zasysu i do pompy wpadał piasek, dźwięk jakby zaraz pompa miała wybuchnąć, ale nigdy nic złego się nie wydarzyło. Po wczorajszej historii z patykiem stwierdziłem, że pomysł ma rację bytu. Gdyby pompa była wklejona w instalację, albo zaprojektowalbym zbyt mała ilość zaworów, to by była katastrofa ;)

Oczywiście pojawia się tu pytanie, czy pompa za filtracją mechaniczną, poza problemem z odpowietrzeniem, który łatwo rozwiązać, powoduje jakieś straty w całym układzie i czy warto poświęcać miejsce i kasę na taki korpus przed pompą...🤔

Opublikowano

A gąbka 10 ppi założona na sitko zasysowe ? lub zamiast sitka -  nawet taka 5x5x15 ? Czarna powinna wyglądać ładniej niż sitko, rozmiar niewiele większy.... Właśnie sprawdziłem czysta - 10x10x15 10 ppi nie wpływa na przepływ (przy 2400 l/h), nawet 45 ppi też nie! 10 ppi się prędko nie zapcha... Zamiast zabawy w odkręcanie korpusu/odpowietrzania - zamoczenie ręki w akwarium i wymiana?

Opublikowano
Godzinę temu, triamond napisał:

10 ppi się prędko nie zapcha...

No właśnie pytanie kiedy się zapcha. Mała powierzchnia, duży przepływ. 

Godzinę temu, triamond napisał:

Zamiast zabawy w odkręcanie korpusu/odpowietrzania - zamoczenie ręki w akwarium i wymiana?

Właśnie mam jakieś takie "zboczenie"? że ingeruje w środku zbiornika tylko wtedy kiedy jest to konieczne. Druga sprawa, to kiedyś mam nadzieję że stanie zbiornik w którym nie tak łatwo będzie sięgnąć dna, więc teraz testuję różne rozwiązania, żeby później było łatwej ;)

Moim zdaniem albo pompa za mechanikami, albo mały korpus przed pompą, który może być pusty i zaglądać do niego można raz na pół roku/rok ;)

Opublikowano

1. W ramach eksperymentu  miałem kiedyś w sumpie na wlocie pompy powrotnej (1700l/h realne) gąbkę 15x10x10 45ppi. Zapychała się w kilka tygodni ograniczając przepływ. 10 ppi może się nie zapchać przez miesiące... 10 ppi to 10 porów na cal... czyli pory niewiele mniejsze niż 2,5 mm.... Jeśli się nie mylę... to nacięcia w sitku mają 2mm. Zapycha się ? Duży przepływ tutaj akurat może odrywać biofilm. Za kilka miesięcy będę wiedział ;)

2. Gąbka 10x10x15 to 1,5 litra. W korpusie trzeba zapewnić jeszcze miejsce na przepływ... Wejdzie max połowa jeśli nie mniej... więc przy tej samej porowatości korpus będzie trzeba częściej otwierać.... Ja wolę gąbkę za kamieniami niż korpus. Jak będą problemy - to wymienię na sitko...

3. Coraz bardziej mi się podoba ostatni wariant orurowania. Czy ma jakieś wady ?

  • Lubię to 1
Opublikowano
18 minut temu, triamond napisał:

3. Coraz bardziej mi się podoba ostatni wariant orurowania.

A nie myślałeś żeby za pompą dać trójnik z zaworem czerpalnym? Przyda się do podmian, jak i do odpowietrzania pompy.

20210308_204016.thumb.jpg.10e9cda538c4e35c1d2258b5984de003.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.