Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

wydajność poprawiona przez zwykłą wymianę wkładu filtra. Sznurkowa 100 poszła na bok (nie wymagał wymiany, ale sporo odchodów i pokarmu miała już na sobie), w zamian gąbka 45PPI. Nie mierzyłem, ale widzę że strumień jest mocniejszy. 

IMG_20200417_200749.thumb.jpg.a6dedc1ee91bb1bcbcf32051f74cbafb.jpg

Edytowane przez tomekTOja
Opublikowano
W dniu 14.04.2020 o 13:43, tomekTOja napisał:

... dziś ruszyła budowa górnych skałek ;)
(przyłącze robiłem z tego co miałem pod ręką) 41eda68f4d6bf2bfbe082e809f3484da.jpg4683727454697baa110b0a1bc9a6eb49.jpg

Z czego robiłeś te maskownice do wylotów i tło? Kupowałeś gdzieś gotowe?

Opublikowano
Z czego robiłeś te maskownice do wylotów i tło? Kupowałeś gdzieś gotowe?
Tło mam już parę ładnych lat. Kupiłem na olx, nie dojde do tego. Jest mega 3D, z tyłu sporo miejsca ale nigdy nie miałem z tym kłopotu. Młody narybek ma skrytke, a ja gdzie puścić rure z zasysu czy grzałke.
Maskownice zrobiłem z tego:
https://allegro.pl/oferta/at-sztuczna-skala-akwariowa-sh-27gr-6913143480?utm_medium=app_share&utm_source=facebook

Mam jedną całą na sprzedaż. Choć sczerze to się zastanawiam czy jej noe wykorzystam w dolnej partii aby spowielić kolor
Opublikowano (edytowane)

Bańki w "dziupli" oprócz ciekawego efektu dobrze natleniły mi akwa. Widać to po zachowaniu ryb.

IMG_20200418_211858.thumb.jpg.77169ff192bd152895df7ebeb6877c49.jpg

Finalna wersja powyżej. Sprzęt pochowany, rybki się oswajają, ja staram się już tam rąk nie wkładać ;)

Edytowane przez tomekTOja
Opublikowano

Projekt wymagał cierpliwości, ale też nie był prosty. Od samego początku przyświecał mi cel zbudowania filtracji mechanicznej, z mocnym przepływem oraz filtracji biologicznej ze słabszym. Całość na jednej pompie. Wielkość szafki również była wyzwaniem. Uważam, że udało się! Co najważniejsze to działa, cudnie zbiera brud i ładnie klaruje wodę niemal od samego początku (w biologi część złoża była użyta z poprzedniego filtra, już dojrzała).

 Widzę, że w pierwszym poście nic nie dopiszę więc swoje przemyślenia/podsumowanie dopisuję tutaj:

Moim zdaniem nawet przy 240 litrach zasys narurowca powinien przelatywać przez 1" rury, węże, kolanka.

Ważne aby zwrócić uwagę na zawory i mocowanie do węży, tam często jest zwężenie, które zakłóci pracę reszty.

Bez względu na gwint, korpus w środku zwęża się do 1/2" !!! Dlatego ważne jest aby przepływ tuż po zasysie rozdzielić na minimum dwa korpusy.

Producenci plastikowych kolanek czy trójników zwężają przepływ. Kupiłem 3/4", gwinty tak, ale środek zwężka do 1/2" 😕

Pomysł na cyrkulację podpatrzyłem na jednym z zamieszczonych tu filmików. Tam cyrkulator robił za mocarza, a wylot z filtra za wspomagacza. Całość operowała na 750 litrach. U mnie mocarzem jest wylot z mechanika, wspomagaczem wylot z biologa. Całość wspólnie z zasysem odpowiednio ustawiona działa na prawdę świetnie. Rysunek jest w tym wątku na drugiej stronie (rzut z góry).

Z czasem jeszcze planuję drobne poprawki. Ale oprócz zmiany filtracji postanowiłem przebudować wnętrze oraz obsadę i całość mnie już mocno zmęczyła. Za to miło jest usiąść z kawą i popatrzeć na ten podwodny świat :)

Dziękuję aktywnym za wsparcie, wszelaką pomoc, a szczególnie za wskazanie niedociągnięć w rzeczach o których nawet nie myślałem. 

Tym, którzy się zastanawiają nad budową powiem, że nie ma co się zastanawiać. Budowa to super zabawa :D

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 17.04.2020 o 20:23, tomekTOja napisał:

wydajność poprawiona przez zwykłą wymianę wkładu filtra. Sznurkowa 100 poszła na bok (nie wymagał wymiany, ale sporo odchodów i pokarmu miała już na sobie), w zamian gąbka 45PPI. Nie mierzyłem, ale widzę że strumień jest mocniejszy. 

IMG_20200417_200749.thumb.jpg.a6dedc1ee91bb1bcbcf32051f74cbafb.jpg

Gdzie kupiłeś taką gąbkę?

Opublikowano

Dokładnie tutaj. Zgodnie z instrukcją kolegi z forum tniesz ją w pół i owijasz koszyczek po wkładzie sznurkowym. Ja do mocowania jej użyłem wielorazowej "trytytki" z Obi, ale możesz ją po prostu związać sznurkiem.

Nie mniej jednak szukam jeszcze innego rozwiązania, filtr sznurkowy robi mega robotę. Gąbka jednak to gąbka. Nie jest zła, ale wolałbym coś bardziej efektywnego. Wymieniać dwa wkłady sznurkowe co ~dwa tygodnie średnio widzę.

  • Lubię to 1
Opublikowano



Gąbka jednak to gąbka. Nie jest zła, ale wolałbym coś bardziej efektywnego. Wymieniać dwa wkłady sznurkowe co ~dwa tygodnie średnio widzę.


To może wypróbuj piankę tapicerską. Tu masz najbardziej gęstą i już od 1cm grubości. Kombinuj https://allegro.pl/oferta/pianka-tapicerska-gąbka-t35-na-dowolny-wymiar-8902920283?utm_medium=app_share&utm_source=facebook

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.