Skocz do zawartości

Krótka historia o zakupach w http://www.cichlid.sklepna5.pl


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziś dostałem pisemko z komendy , ze jednak dochodzenie ruszyło . Co z tego wyjdzie - powiadomię .

Co do sklepu to oczywiście nie przywieziono mi rybek na miejsce ani ich nie wysłano .

Na moja pisemna prośbe o zwrot gotówki również brak odzewu . Na dodatek zgłosiło sie do mnie jeszcze 2 osoby , które również straciły kontakt z omawianym sklepem i nie wiedzą co się w sprawie dzieje . Podejżewam , że z czasem bedzie ich jednak przybywało ...

Opublikowano
Na dodatek zgłosiło sie do mnie jeszcze 2 osoby , które również straciły kontakt z omawianym sklepem i nie wiedzą co się w sprawie dzieje .

Te osoby również powinni złożyc doniesienie na Policję, możesz podać im również numer sprawy która masz na piśmie, aby policjant dobrze to połączyl, rzeczywiście w Polsce może byc wielu oszukanych przez ten "sklep".

Natomiast jak będzie wiecej poszkodowanych to nie wypną się niską szkodliwością społeczną, przy tylko jednej osobie mogło by się to zdarzyć.

Opublikowano

Niestety nr sprawy nie ma tym pismie ale napisałem tym zainteresowanym kto i w jakiej jednostce prowadzi to dochodzenie i jaka prokuratura to nadzoruje.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Minął kolejny miesiąc - jak tam wygląda sprawa u pozostałych zainteresowanych ?

Do mnie właściciel sklepu odezwał sie jakoś tak tydzien temu , okazało się , ze przez Zambrów przejeżdza autobus z Zielonej Góry więc umówiliśmy się na wysyłkę ryb, których jeszcze nie udało mi sie zakupic, a na zwrot gotówki po 01.06.2008r . Nastepnego dnia (po wczesniejszym jeszcze powiadomieniu , ze rybki wyjechały) miałem zameldowac sie o 8.35 na przystanku PKS. Telefonu potwierdzajacego wysyłke ryb nie było ( ja nie mogłem oddzwonic bo dzwoniono do mnie z zastrzezonego numeru) ale na wszelkie wypadek wstalem po 2h snu (nocna zmiana) i pojechałem . To samo zrobiłem nastepnego dnia ( znów po 2 h snu) tak dla pewnosci ( o ja naiwny:) ) .

Pociesza mnie tylko fakt , ze Policja jednak cos działa w tym temacie . Ale to pocieszenie kosztuje mnie na dzien dzisiejszy blisko 500zł :(

Opublikowano

Neno a byłeś np. u rzecznika praw konsumenta, w urzędzie ochrony konkurencji i konsumentów albo w państwowej inspekcji handlu? Może oni się sprawą zainteresują i nadadzą jej szybszy tok. Bo wydaje mi się, że ten sklep będzie cię długo zwodził i ganiał po wszelakich dworcach...

Opublikowano

Oj przeciez wszystko można załatwić.


Dzisiaj rozmawiałem na gg z przedstawicielem sklepu - Katarzyną Puzicką

Jej gg to: 2650056

Aktualny numer telefonu: 880 227 996


Może to komuś pomoże. Z rozmowy wynikało że działają i ryby są dostępne.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Potrzebuję porady... akwa 160x40x50. Filtracja to kubeł + gąbki w module z pompą AC2000 + druga pompa AC2000 jako cyrkulator. Ryby podrosły, trochę ich też przybyło, doszło trochę kamieni, korzeń i widzę, że filtracja nie daje rady. Zacząłbym od wymiany pompy w module na jakąś mocniejszą, bo nie wszystkie kupska są zamiatane do modułu? Jaka pompa sprawdziłaby się w takim akwa o dość sporej ilosci ryb i gęstej zabudowie?
    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.