Skocz do zawartości

Krótka historia o zakupach w http://www.cichlid.sklepna5.pl


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak sobie czytam i czytam...


Najważniejsze oczywiście, że coś się w sprawie dzieje i właściciel tego biznesu chce wywiązać się z zaciągniętego zobowiązania, kwestią poboczną jest naprawienie zaistniałej szkody itd. (ciekawe jakie zasady są w regulaminie, ci co wiedzą o co chodzi to wiedzą:)


Oczywiste jest, iż w przypadku prowadzenia tego typu działalności konieczne jest spełnienie wymogów formalnych (dane firmy i wiele innych), o któych była juz mowa.


Nie czepiając się, to jeżeli w regulaminie zawarty jest termin do 6 tygodni to o ile dobrze kojarzę mamy obecnie kwiecień a sprawa ciagnie się od poczatku stycznia. Powiedziałbym, że to dobre 6 tygodni :roll: Nawet jeżeli były domawiane ryby, to czy w momencie złożenia zamówienia był tam wówczas zapis, że w przypadku gdy zamawiający zmienia zakres zamówienia (tu opisowo zwiększa) to termin ten liczy się od momentu ostatniego zamówienia i że dotyczy to sytuacji gdy poprzednie zamówienia nie zostały jeszcze zrealizowane (oczywiście domównienia możnaby wówczas - aby się sumowały - dokonywac przed upływem biegnącego terminu 6 tygodniowego). I jak się liczy - bieg terminu przerywa się czy liczy od początku. I kolejne pytanie - regulamin regulaminem ale czy zamawiający potwierdził fakt zaznajomienia się z tym regulaminem w jakikolwiek sposób? Czy chociażby idąc nawet na skróty - jest on ogólnie dostepny a klient w momencie jego zmiany został o ewentualnej zmianie powiadomiony?


Jeżeli już czepiamy się formalizmów to to zdecydowanie działa w obie strony...


Dobrze jednak że sprawa sie wyjaśnia. Czego życzę wszystkim zainteresowanym. I oby wszystcy byli zadowoleni, rybcie też a biznes ię Pani rozwijał, oczywiście tak aby klienci też byli zadowoleni.


Gorąco pozdrawiam

Opublikowano

tak jak napisałem wcześniej...

co mnie obchodzi regulamin, skoro jestem zniesmaczonym obserwatorem... nie mówiąc już o klientach...


dajcie spokój - kiedy wreszcie społeczeństwo będzie eliminować z rynku takie podmioty?

Opublikowano
Nie mam obowiązku podawać swoich prywatnych danych. A Wam nie potrafiący czytać klienci, życzę nauczenia czytania ze zrozumieniem ( regulamin). Jeżeli ktoś z zakupjących ma problem co zrobić z rybami to nich napisze na maila,albo niech poda swoje namiary ja bardzo chętnie skontaktuję się. Pozdrawiam


Uderza mnie jakaś taka złość i agresja wypowiedzi Pani właścicielki sklepu. Domniemanie nieumiejętności czytania ze zrozumieniem - zgodnie z zasadą, że najlepszą obroną jest atak. Takie moje wrażenie jako postronnego obserwatora. Gwoli ścisłości, myślę, że klientów (czy to pisanych dużą czy małą literą) jest tu niewielu, a jeśli jacyś byli to obecnie funkcjonują raczej na zasadzie wierzycieli, którzy zapłacili za towar, ale go nie otrzymali.


Ciekawe jest też, że Neno starał się z Panią na wszelkie sposoby skontaktować: mailowo, telefonicznie, smsami i nie działało. Teraz natomiast jak gdyby nigdy nic zaprasza go Pani do wysłania maila "jeżeli ktoś z zakupjących ma problem zrobić z rybami". Swoją drogą ciekawe to, że ma rozmawiać z Panią o rybach, które kupił w innym sklepie, natomiast o rybach które zamówił u Pani i za które zapłacił rozmawiać Pani nie chciała/nie mogła i chyba nadal nie chce (przynajmniej nie wynika to z Pani wypowiedzi).


Przypadki losowe się zdarzają, wszystko można zrozumieć, trzeba tylko odpowiednio podejść do swoich Klientów (przez duże "K") i załatwić ich wnioski w taki sposób, by przyprowadzili swoich kolegów. Obawiam się, że jak napisał Makok, straciła Pani całkiem pokaźny potencjalny rynek hodowców i miłośników Malawi. Nie mam aspiracji do wydawania żadnego wyroku czy coś w tym styly - po prostu przyłączam się do grupy tych postronnych malkontentów, którzy w Pani sklepie nic już nie kupią.

Opublikowano

Normalnie ręce opadają…. Skoro „właścicielka sklepu” jest odważna wypowiadać się na forum i sugeruje nam naukę czytania regulaminu, to proponuję naukę pewnych manier jak należy uczciwe postępować z klientem zewnętrznym i odpowiadać na zaległe maile klientów, odbierać od czasu do czasu telefony (chociaż żeby jeden numer był czynny):), czytać sms-y i mieć odwagę odpowiedzieć klientowi, -om prawdę. Nie chodzi mi o robienie tej Pani awantury, pretensji, ale o zwykłe wyjaśnienie sprawy bez jakiegokolwiek ściemniania i manipulowania klientami.

Szkoda że ta informacja o zawieszeniu działalności nie pojawiła się 2-3 m-ce temu, a Pani już prawdopodobnie wcześniej wiedziała że zawiesza działalność i w jawny sposób przyjmowała dalej zamówienia, a wpłaty szczególnie. Proszę o wyrozumiałość w stosunku do klienta, a klient postara się zrozumieć Pani sytuację. Na razie robi Pani wszystko aby klientów od siebie zrazić i odsunąć.

Z tego co pamiętam to w regulaminie było, że dostawa do 14 dni, a teraz już jest 8 tygodni:).


Regulamin sklepu:


ZAMÓWIENIA

Zamówienia towaru są realizowane do 8 tygodni od ostatniej daty zaksięgowania wpłaty na naszym koncie bankowym (liczą się tylko dni robocze) nie wliczając sobót i niedziel.

Zamówienie może złożyć każda osoba pełnoletnia oraz są one realizowane tylko po uiszczeniu pełnej opłaty wraz z kosztami wysyłki.

Złożenie zamówienia nie jest równoznaczne z tym, że zostanie ono zrealizowane. Zastrzegamy sobie również prawo do odmowy realizacji zamówienia w części lub w całości bez podania przyczyn. 

REKLAMACJE

Nie ponosimy odpowiedzialności za transport ryb.

Gwarantujemy zwrot pieniędzy za niezrealizowane zamówienia do 2 tygodni.

PŁATNOŚCI

Wszelkich płatności należy dokonywac na podane niżej konto

CICHLID - PIELĘGNICE AFRYKAŃSKIE MALAWI I TANGANIKA

LUKAS BANK 66 1940 1076 3027 8400 0000 0000

Opublikowano
Regulamin sklepu:


ZAMÓWIENIA

Zamówienia towaru są realizowane do 8 tygodni od ostatniej daty zaksięgowania wpłaty na naszym koncie bankowym (liczą się tylko dni robocze) nie wliczając sobót i niedziel.



To 6 czy 8? Ten regulamin nie reguluje kwestii "domówienia". Innymi słowy każde zamówienie stanowi byt odrębny i jako takie powinno zostać zreazlizowane w terminie.


Zamówienie może złożyć każda osoba pełnoletnia oraz są one realizowane tylko po uiszczeniu pełnej opłaty wraz z kosztami wysyłki.

Złożenie zamówienia nie jest równoznaczne z tym, że zostanie ono zrealizowane. Zastrzegamy sobie również prawo do odmowy realizacji zamówienia w części lub w całości bez podania przyczyn.



Ponownie - pełna opłata - więc każde zamówienie stanowi odrębny byt. A co ma niby to oznaczać to ze złożeniem zamówienia. Złożenie zamówienia nie oznacza obowiązku realizacji? Ten regulamin w tej kwesti to piękna lektura ... . Jeżeli chodzi o to, że z przyczyn niezależnych tak może nastapić - to tu tego nie ma. Taki zapis to ciekawostka. Ale powinno to byc doprecyzowane albo to żenada. To jakie są obowiązki sprzedającego/przyjmującego zlecenie?


REKLAMACJE

Nie ponosimy odpowiedzialności za transport ryb.

Gwarantujemy zwrot pieniędzy za niezrealizowane zamówienia do 2 tygodni.



A to jest ciekawe - gdyby zastosować jedną z wykładni to jeżeli rybcie nie dotrą do 2 tygodni do klienta to już można się domagać zwrotu - termin ktoś wpisał w złym miejscu. Tutaj odnosi sie do terminu realizacji:) I pamietajmy kupującego obowiązuje regulamin z chwili zawarcia umowy (to nie jest tak że w tej chwili można go ot tak sobie zmienić dla tych którzy zamówienia już złożyli).


Ja naprawdę mam (do czasu oczywiście) charakter konsyliacyjny, ale z drugiej strony traktowanie klienta w taki sposób jak opisano w tym wątku i zamiast jakiegoś wyjaśnienia, pokory czy chociażby normalnego ludzkiego wyjaśnienia w stylu - przepraszam za opóźnienia, było ciężko, powody, to się nie powtórzy zrobię to i to, dobrze wygląda upust jeżeli dojdzie do realizacji. A tu prawie w r... i regulaminem po twarzy (zresztą jak widać to strzał ślepakiem). Dobrze że to ja nie jestem klientem, bo jestem dość konsekwentny. Zresztą miałem już jedną przygodę na Allegro z zawodnikiem który sprzedał coś czego nie miał. Jej bohater dostał wyrok w zawiasach :twisted: Oczywiście każda sytuacja jest inna.


A akurat na tym forum wystarczyło ładnie sprawę zakończyć, załatwić i byłaby reklama bo to głównie my takie ryby kupujemy. Sam niedługo będę kupował kasangi i się przyglądałem. Nie wiem gdzie je kupie ale już wiem gdzie ich nie kupię.

Opublikowano

Ciekawi mnie dlaczego właścicielka tak żwawo zareagowała na forum, a nie kwapi sie na odpowiedzi mailowe i sms-y. :):evil:

Opublikowano

No cóż, dość uważnie śledzę ten wątek, jako, że sam jestem przed kupnem obsady. Zdaję się, że polityka sklepu opiera się na założeniu: my możemy wszystko, a ty kliencie możesz wydać pieniądze. Więc zapłać i czekaj, może towar dostaniesz, a kiedy, to już zdecydujemy sobie my. Pewnie taka zasada mogłaby funkcjonować, ale z 30 lat temu. Na szczęście czasy octu na półkach i chowanych w boazerii dolarów minęły, oby bezpowrotnie. Ostre podejście właścicielki tylko zaognia sprawę. Nie twierdzę, że tu trzeba pokory i klęczenia na grochu, ale ludzkiego podejścia do tych, na których się zarabia. Bez nich? Biznes R.I.P

Jak dla mnie - sklep spalony na rynku, tym bardziej, że sprawa miała szczęście/nieszczęście trafić na tablicę klubu-malawi i zapaliła czerwoną lampkę w głowach wielu z nas. Teraz, nawet jeśli zakupy u Pani dojdą do skutku, a chciałbym wierzyć, że tak będzie, to i tak będzie ciężko zreperować stracone zaufanie. Bo większość malawistów nie będzie narażała się na koszmary, ale weźmie ryby z pewnego źródła. Sklepu CICHLID - PIELĘGNICE AFRYKAŃSKIE MALAWI I TANGANIKA za takowe nie uważam, choćby za sam sposób podejścia do klienta. Nie chcę wydać pieniędzy i martwić się własnym hobby, które ma mi sprawić przyjemność. Płacąc, chce tego za co zapłaciłem i w umówionym terminie, a nie na gwiazdkę.

Pozdrawiam

Opublikowano

Na ich stronie przy każdym zdjęciu pysi była informacja o dostępności, (na miejscu, na zamówienie). W lutym zamawiałem pysie dostępne od ręki i miały być wg regulaminu w ciągu 14 dni, ale niestety nie wyszło właścicielom. :)

a regulamin się ładnie w takim razie zmieniał...

Opublikowano

Dopiero teraz zmęczyłem cały wątek... i powiem wam tak... dziwie się przynajmniej połowie piszących tu osób.

1. Dlaczego administrator aż na czerwono kazał się zamknąć? Przepraszam, ale czy forum nie powinno m.in. służyć do wymiany poglądów, opinii itd?

MateuszT: Po raz kolejny - nie rozumiem zarzutów. Proszę przeczytać dokładnie, co napisałem, przemyśleć i wtedy wysuwać takie oskarżenia. Po pierwsze nic nie kazałem, tylko prosiłem, po drugie, nie prosiłem, żeby się zamknąć, tylko prowadzić kulturalną dyskusję, a darować miały sobie osoby, które oprócz obelg i temu podobnych, nie miały nic do wniesienia do dyskusji. Po raz trzeci tłumaczyć nie będę, jeśli ktoś potrzebuje dokładniejszych wyjaśnień, proszę o kontakt na pw, gg lub meila. Nie róbmy tutaj bałaganu.


2. Dlaczego nikt nie spróbował zadzwonić do ZG w UM do Ewidencji Działalności Gospodarczej? Podac dane firmy i poprosić na kogo jest zarejsetrowana... wtedy będzie podane imię i nazwisko...


3. Do Pani właścicielki... coś się Pani normalnie pomieszało. Dobra zwała. Wzięła pani od ludzi pieniądze i amba fatima. Jak kolega ocinekmw jest osobą postronną... skoro wystawia na aukcji ofertę firmy... nie ma czegoś takiego jak osoba postronna w tej sytuacji. Na jego dane została wystawiona aukcja, ktoś musi zapłacić prowizje...


4. Naprawde nie ma nikogo na forum z zielonej góry? Przejść i zobaczyć o co chodzi...


WNIOSKI: 1. Firma krzak. Pewnie miało pójść wyłudzenie kasy ale że ludzie na policje zaczeli śmigać to sie babka przestraszyła i już próbuje jakoś z tego wyjść.

2. CENA CZYNI CUDA... ludzie są dziwni. Na prawdę te 50zika ma takie znaczenie przy całym akwa? ;D Firma krzak i omijać z daleka....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.