Falcowski Opublikowano 9 Listopada 2019 #1 Opublikowano 9 Listopada 2019 (edytowane) No wiem, że niezbyt naturalne, ale ile ona mogła to jeszcze trzymać. Przytrzymałem za boki o poruszałem w wodzie. Nie wydłubywałem, czy coś. Ostatnio był filmik hodowcy, który robi tak co 2 tygodnie i wszystko ok, a myślę że to lepsze, niż trzymanie ryby tydzień w wiadrze, a potem jej ponowna adaptacja w zbiorniku. Swoją droga to długo trzymała. Myślę, że się bała o młode, które by były od razu zjedzone. Więc suma sumarum jej pomogłem, bo ocaliłem jej młode. Matka już pływa normalnie w zbiorniku. Edytowane 18 Listopada 2019 przez AndrzejGłuszyca 1
Morganelo Opublikowano 9 Listopada 2019 #2 Opublikowano 9 Listopada 2019 6 minut temu, Falcowski napisał: No wiem, że niezbyt naturalne, ale ile ona mogła to jeszcze trzymać. Ostatnio był filmik hodowcy, który robi tak co 2 tygodnie i wszystko ok, a myślę że to lepsze, niż trzymanie ryby tydzień w wiadrze, a potem jej ponowna adaptacja w zbiorniku. Swoją droga to długo trzymała. Myślę, że się bała o młode, które by były od razu zjedzone. Więc suma sumarum jej pomogłem, bo ocaliłem jej młode. Matka już pływa normalnie w zbiorniku. No tutaj to poszalałeś... Jeśli zauważyłeś i sam doszedłeś do wniosku że samica bała się je wypuścić, to znaczy jedno - masz za mało kryjówek dla narybku... Zamiast drastycznie pozbawiać jej narybku, powinieneś zastanowić się nad dołożeniem kamieni do aranżacji. Mniejsze drobniejsze kamyki i już małe brzdące mają gdzie się chować... Ode mnie masz minusa i naganę !!! 6
Bartek_De Opublikowano 9 Listopada 2019 #3 Opublikowano 9 Listopada 2019 Jeszcze inna sprawa. Po co Ci ten narybek? Bedziesz nim handlował? Moim zdaniem więcej frajdy daje obserwacja maluchów, które zdołały przeżyć w ogólnym, to jak mimo nie sprzyjającym warunkom dają sobie radę, zdobywają pożywienie, rosną...Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka 5
Falcowski Opublikowano 9 Listopada 2019 Autor #4 Opublikowano 9 Listopada 2019 6 minut temu, Morganelo napisał: masz za mało kryjówek dla narybku... I nie planuję tego zmieniać. Wręcz odwrotnie. A dla na rybku mam dużo rurek, do których dorosłe nie wpłyną, więc kryjówki są.
Falcowski Opublikowano 9 Listopada 2019 Autor #5 Opublikowano 9 Listopada 2019 2 minuty temu, Bartek_De napisał: Jeszcze inna sprawa. Po co Ci ten narybek? Bedziesz nim handlował? Moim zdaniem więcej frajdy daje obserwacja maluchów, które zdołały przeżyć w ogólnym, to jak mimo nie sprzyjającym warunkom dają sobie radę, zdobywają pożywienie, rosną... Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka To prawda, następne pewnie tak zrobię, bo też chcę zobaczyć ten efekt, kiedy wpływają i wypływają z pyska.Dla tej jednej, jako że pierwsza, to zrobiłem wyjątek, żeby cokolwiek przetrwało początki.
Bartek_De Opublikowano 9 Listopada 2019 #6 Opublikowano 9 Listopada 2019 Ja tego nie pochwalam. A mówią, że cierpliwość cnotą akwarysty.Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka 3
Slawek-meszek Opublikowano 10 Listopada 2019 #7 Opublikowano 10 Listopada 2019 (edytowane) 10 godzin temu, Falcowski napisał: No wiem, że niezbyt naturalne, ale ile ona mogła to jeszcze trzymać. Przytrzymałem za boki o poruszałem w wodzie. Nie wydłubywałem, czy coś. Ostatnio był filmik hodowcy, który robi tak co 2 tygodnie i wszystko ok, a myślę że to lepsze, niż trzymanie ryby tydzień w wiadrze, a potem jej ponowna adaptacja w zbiorniku. Swoją droga to długo trzymała. Myślę, że się bała o młode, które by były od razu zjedzone. Więc suma sumarum jej pomogłem, bo ocaliłem jej młode. Matka już pływa normalnie w zbiorniku. Jak to czytam to mi się "nóż w kieszeni otwiera" CZŁOWIEKU bo chyba takową istotą jesteś, wszedłeś na forum miłośników tych ryb i wypisujesz takie rzeczy a z tego co widzę to nie jesteś tu pierwszy raz. Jaki dajesz przykład tym swoim opisem. Tak tylko robią handlarze którym zależy na kasie. BRAWO wszyscy jesteśmy dumni i będziemy Ciebie głaskać jeszcze raz BRAWO!!!!! Chciałbym Ciebie tak przytrzymać za boki tego co nosisz na karku u innych to się nazywa głowa. Samiczka ta powinna pływać cały czas normalnie w akwarium bez żadnego stresu i wtedy na pewno by wypuściła młode w terminie. Ale NIE, trzeba odłowić bo się chce zobaczyć jak bierze młode do pyska. I co zobaczyłeś??? Takiego czegoś długo nie zobaczysz . Dopiero jak zapewnisz rybą spokój i nie będziesz ingerował w ten świat wkładając cały czas łapy do zbiornika. 11 godzin temu, Falcowski napisał: Drogi pamiętniczku! Dziś minął 34. dzień, od kiedy samiczka 7.5 cm Labidochromis Caeruleus Yellow inkubuje. Nie wytrzymałem napięcia, zrobiłem prowizoryczny, ale bezpieczny kotnik, po czym podczas podmiany wody odłowiłem ciężarną i wypłukałem młode. Matka dzięki temu natychmiast mogła wrócić do zbiornika. Sposób na odłowienie: spuścić 1/3 wody, zrobić przegrodę na 1/3 zbiornika, zagonić tam zwierzynę i odłowić. Poniżej szczęśliwa rodzinka. Obecnie stan mojego zbiornika powiększył się o 14 nowych osobników, więc się podwoił. Teraz z 13 ryb jest 27. Co więcej, te maluchy, mimo że są jeszcze przeźroczyste (fajnie oczka widać na całą głowę), to są faktycznie spore. Gupiki to po 3 tygodniach takie nie są jeszcze. I jeszcze jedno BRAWO, po co spuściłeś 1/3 wody aby złapać "ZWIERZYNĘ" Trzeba było spuścić całość wytrzepać akwarium sama by wypadła. Nie musiałbyś łapać i zaganiać "ZWIERZYNY" ŻENUA Edytowane 10 Listopada 2019 przez Slawek-meszek 7
Mróz Opublikowano 10 Listopada 2019 #8 Opublikowano 10 Listopada 2019 10 godzin temu, Bartek_De napisał: Jeszcze inna sprawa. Po co Ci ten narybek? Bedziesz nim handlował? Moim zdaniem więcej frajdy daje obserwacja maluchów, które zdołały przeżyć w ogólnym, to jak mimo nie sprzyjającym warunkom dają sobie radę, zdobywają pożywienie, rosną... Tu Bartek ma rację, mi przez dwa lata przetrwał tylko jeden maluch - teraz już pewnie pływający po akwarium 3,5 cm maingano. Obserwacja tego jak od małego chował się w jednej grocie i z zaciekłością polującego na niego osobnika Labidochromisa była bezcenna.. Ty na to sobie nie dałeś szansy niestety, natomiast przyspożyłeś sobie problemu w późniejszym czasie z nadmiarem Yellowów w swoim baniaku W przyszłości zostaw samicę w baniaku, szkoda jej stresu i niech natura robi swoje. 1
piotriola Opublikowano 12 Listopada 2019 #9 Opublikowano 12 Listopada 2019 W dniu 10.11.2019 o 00:06, Falcowski napisał: To prawda, następne pewnie tak zrobię, bo też chcę zobaczyć ten efekt, kiedy wpływają i wypływają z pyska.Dla tej jednej, jako że pierwsza, to zrobiłem wyjątek, żeby cokolwiek przetrwało początki. Po takich działaniach możesz mieć problemy z obserwacją naturalnych zachowań u tych ryb. Jeżeli chcesz pozyskiwać młode możesz przenosić je do kotnika, możesz wykonać przegrodę w ogólnym zbiorniku. Sposobów jest wiele. Działania takie powodują że ryby pozyskane w ten sposób mają problemy z donoszeniem swoich młodych, warto o tym pamiętać gdy będziesz sprzedawał lub oddawał ryby. Polecam artykuł pana Pawlaka, jeżeli jesteś zainteresowany pytaj. Poniżej masz coś do czytania,podobny temat pozdrawiam Piotr https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwjc2cv19ePlAhUPYlAKHY7QC5UQFjAAegQIABAB&url=http%3A%2F%2Fwww.tanganika.pl%2Fsite%2Fartykuly%2Fetyka%2Fetyka_rutkowski.html&usg=AOvVaw2yqCuTQ0T-2dQ0gf1Rl4Jp 3
piotriola Opublikowano 17 Listopada 2019 #10 Opublikowano 17 Listopada 2019 Odłowienie ryb ma również plusy, nie robisz ze swoich ryb kanibali tak jak to czyni większość na tym forum.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się