SlavekG Opublikowano 28 Kwietnia 2019 #1 Opublikowano 28 Kwietnia 2019 @Mróz bardzo ciekawy opis i miło się to czyta. Nie wiem czy Ci to w czymś pomoże, mam kilka własnych obserwacji dotyczących zachowań maingano, a mianowicie kupiłem 10 sztuk małych, gdy dorosły okazało się że jest 7 samców i 3 samiczki. Postanowiłem nic z nimi nie robić i to był strzał w 10. Samce zajmują się sobą (bez rozlewu krwi i zgonów) a samiczki mają spokój. Zdaję sobie sprawę że każdy zbiornik jest inny i każda grupa ryb będzie się inaczej zachowywać, nie mniej pomyślałem że podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Powodzenia w hodowli 3 1
Bartek_De Opublikowano 28 Kwietnia 2019 #2 Opublikowano 28 Kwietnia 2019 Godzinę temu, SlavekG napisał: @Mróz bardzo ciekawy opis i miło się to czyta. Nie wiem czy Ci to w czymś pomoże, mam kilka własnych obserwacji dotyczących zachowań maingano, a mianowicie kupiłem 10 sztuk małych, gdy dorosły okazało się że jest 7 samców i 3 samiczki. Postanowiłem nic z nimi nie robić i to był strzał w 10. Samce zajmują się sobą (bez rozlewu krwi i zgonów) a samiczki mają spokój. Zdaję sobie sprawę że każdy zbiornik jest inny i każda grupa ryb będzie się inaczej zachowywać, nie mniej pomyślałem że podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Powodzenia w hodowli Podobne spostrzeżenia mam u siebie z tym, że u Chindongo Elongatus Mphanga. Z 11 zakupionych maluchów początkowo wyłoniło mi się 6 pewnych samców. Zostawiłem jednego i 5 domniemanych samic z myślą, że będzie układ 1+5. Krótko po redukcji z tych pięciu "samic" wybarwiły mi się jeszcze 3 samce i tak na chwilę obecną zostałem z układem 4 samce i 2 samice, które mają święty spokój. Chłopaki nie mają czasu na sex bo są zajęci sobą. 2
AFOL Opublikowano 29 Kwietnia 2019 #3 Opublikowano 29 Kwietnia 2019 11 godzin temu, Bartek_De napisał: wybarwiły mi się jeszcze 3 samce i tak na chwilę obecną zostałem z układem 4 samce i 2 samice, które mają święty spokój. Chłopaki nie mają czasu na sex bo są zajęci sobą Spróbuj przetłumaczyć na grupach na facebooku, czy forach, że układy 1+1, czy nawet układy 2+1 mogą być lepsze od układów haremowych. 3
SlavekG Opublikowano 29 Kwietnia 2019 Autor #4 Opublikowano 29 Kwietnia 2019 6 minut temu, AFOL napisał: Spróbuj przetłumaczyć na grupach na facebooku, czy forach, że układy 1+1, czy nawet układy 2+1 mogą być lepsze od układów haremowych. Ja nawet nie próbuje choć chyba zacznę, widząc tych wszystkich którzy robią redukcję i dążą do układów książkowych a i tak czasem coś nie gra. Od lat hodujac ryby z odlowu, zazwyczaj kupuje je w parach i nigdy nie ma z nimi kłopotów. Problemy zaczynają się jak są dwa samce i robią rozpierduchę, przy trzech i więcej tego już nie ma. I nie dotyczy to tylko maingano a każdego gatunku. 5
Mróz Opublikowano 29 Kwietnia 2019 #5 Opublikowano 29 Kwietnia 2019 @SlavekG @Bartek_De @AFOL dzięki!! Spróbuję zrobić tak jak piszecie, zostawić wszystkie rybska same sobie i tylko w przypadku mocnych poturbowań ryb przez inne działać z redukcją bądź tylko z odseparowaniem agresora. Coś musi w tym być co piszecie, bo te moje Maingano w układzie 3+2 już takie najmniejsze nie są, a samice mają się dobrze. Samce odreagowują stres z roboty między sobą i nie przenoszą go do domu na płeć piękną 3
Andrzej Głuszyca Opublikowano 29 Kwietnia 2019 #6 Opublikowano 29 Kwietnia 2019 Myślę ,że na to nie ma konkretnej zasady jeżeli chodzi o układy ilościowe samców względem samic. Miałem kiedyś młodą obsadę Maingano , gdzie były chyba 3 samce i 5 samic. Do czasu było OK. Ale przyszedł moment , że jeden z samców wybił mi wszystkie samice i samce. I to co napisałem też nie jest zasadą. Myślę, że ma na to wpływ wielkość szkła, aranżacja, obsada ( cała) jak i charakter ryby itp. Dlatego nie wysnuwałbym wniosków co ( układ) lepsze a co gorsze. Jest to łut szczęścia plus wspomniane czynniki i ...będą zdania podzielone i każde poparte swoim doświadczeniem. Pomijam oczywiście to jakie układy panują (Maingano bo o nim pisze) w naturalnym ich środowisku. 5
Tomasz78 Opublikowano 29 Kwietnia 2019 #7 Opublikowano 29 Kwietnia 2019 Również miałem maingano, w akwarium 450l 9 sztuk, 5 samców i 4 samice. Wszystkie samce miały swój mały rewir i zajmowały się sobą. Nie było żadnych zgonów ani pobić. Jeszcze wcześniej w 450l miałem chindongo demasoni 16 sztuk, 8 samców i 8 samic. Wszystkie samce miały swoje rewiry. Nie było żadnych zgonów ani pobić. Samce zajmowały się sobą, walki "na odległość'', ciągle tylko ''tańczyły", prężyły płetwy przed konkurentami. Także książkowy wzorcowy układ "1+3" to totalna nieprawda. Wszystko zależy od wielkości zbiornika, gatunków, ilości ryb, ukształtowania terenu. Także różnie może być z proporcjami płci. 6
AFOL Opublikowano 29 Kwietnia 2019 #8 Opublikowano 29 Kwietnia 2019 6 godzin temu, AndrzejGłuszyca napisał: chyba 3 samce i 5 samic. Miałem na myśli @AndrzejGłuszycanie 3 samce jednego gatunku, a na przykład 6 czy nawet 7. 6 godzin temu, AndrzejGłuszyca napisał: Dlatego nie wysnuwałbym wniosków co ( układ) lepsze a co gorsze Mogło to tak zabrzmieć, ale chodziło mi o nie negowanie tak bardzo układów 1:1, czy "przerybienia" i nie wyśmiewania i robienia sobie szydery z hodowców, czy sprzedawców, którzy polecają takie rozwiązania. Ja preferuje mniej gatunków, ale większe grupy (wielosamcowe). Argument "nie zobaczysz naturalnych zachowań ryb" i "ryby obijają się o siebie i nie wiedzą co mają robić" w ogóle do mnie nie trafiają. Spokojnie w takich układach zaobserwujesz tarło, podchody do tarła, kopanie nor, walki o hierarchię w stadzie, pięknie wybarwione ryby itd. 3
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. pozner Opublikowano 30 Kwietnia 2019 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #9 Opublikowano 30 Kwietnia 2019 (edytowane) 10 godzin temu, Tomasz78 napisał: Również miałem maingano, w akwarium 450l 9 sztuk, 5 samców i 4 samice. Wszystkie samce miały swój mały rewir i zajmowały się sobą. Nie było żadnych zgonów ani pobić. Jeszcze wcześniej w 450l miałem chindongo demasoni 16 sztuk, 8 samców i 8 samic. Wszystkie samce miały swoje rewiry. Nie było żadnych zgonów ani pobić. Samce zajmowały się sobą, walki "na odległość'', ciągle tylko ''tańczyły", prężyły płetwy przed konkurentami. Nikt tu nie poleca przy tych gatunkach układu 1+3. Wręcz przeciwnie, przy demasoni poleca się zakup stada, żeby rozłożyć agresję. To samo może dotyczyć maingano. Każdy gatunek pyszczaków ma swoje wymagania ze względu na swoje cechy gatunkowe. Dlatego dobiera się gatunki nie tylko ze względu na dietę, ale również ze względu na zachowania, w połączeniu też z wielkością. Też jestem zwolennikiem mniejszej ilości gatunków, ale w układzie wielosamcowym, przede wszystkim ze względu na wygląd samców, gdy mają konkurenta w tym samym gatunku. Ale do powodzenia takiego układu dochodzi też właśnie wielkość akwarium, obsada, wystrój...może taż oświetlenie?...wiele czynników. Nie ma idealnego układu, wszystko w chowie pyszczaków jest w dużym stopniu improwizacją. Funkcjonujące zasady są wynikiem doświadczeń wielu malawistów. Nie można ich jednak traktować jako regułę...zasadę, a tylko jako wskazówkę. Nie tyczy się to też do wszystkich gatunków. Z czym mamy do czynienia może zobrazować pewne porównanie. Na afrykańskiej sawannie żyją obok siebie roślinożercy, drapieżniki, padlinożercy i cała masa różnych stworzeń. Wszystko stanowi idealny ekosystem, ale gdyby te stworzenia umieścić na nie wiem jak wielkim, ale ograniczonym wybiegu, ten ekosystem nie utrzymałby się długo. To samo dotyczy pyszczaków z Malawi. Tworzymy zamknięty, ograniczony...i to bardzo, ekosystem i musimy nim zarządzać. Jeśli sprawdza się układ wielosamcowy, to trzeba tak zostawić. Jeśli sprawdza się układ 1+3...4...5, to trzeba tak utrzymać. Nie ma reguły. Są wskazówki. Cała reszta to obserwacja i reakcja na to, co się dzieje w akwarium. Pyszczaki wymagają dużej uwagi. Edytowane 30 Kwietnia 2019 przez pozner 12
Andrzej Głuszyca Opublikowano 30 Kwietnia 2019 #10 Opublikowano 30 Kwietnia 2019 7 godzin temu, AFOL napisał: Mogło to tak zabrzmieć, ale chodziło mi o nie negowanie tak bardzo układów 1:1, czy "przerybienia" i nie wyśmiewania i robienia sobie szydery z hodowców, czy sprzedawców, którzy polecają takie rozwiązania. Tu nie byłem pewny właśnie Twojej wypowiedzi:) A mam bardzo podobne zdanie. 7 godzin temu, AFOL napisał: . Argument "nie zobaczysz naturalnych zachowań ryb" i "ryby obijają się o siebie i nie wiedzą co mają robić" w ogóle do mnie nie trafiają. Spokojnie w takich układach zaobserwujesz tarło, podchody do tarła, kopanie nor, walki o hierarchię w stadzie, pięknie wybarwione ryby itd. Dokładnie...A tak na marginesie to uważam ,że bardzo często takie wypowiedzi są po prostu wypowiadane (nie zawsze ale..) jako " podaj dalej bo kolega tak mówił) a nie przemyślane i wynikające naprawdę z własnych obserwacji. Artur...spokojnie...myślimy podobnie. I w całej rozciągłości popieram to Krzysztof napisał w poście 13. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się