Skocz do zawartości

Malawi 500L - przygotowanie i rozruch


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

E, to jak świderki dają radę, to ampularie spokojnie też wytrzymają. Chyba, że masz roślinożerców tylko.

 

Druga sprawa - zastanawiam się, czy na "wyklucie" młodych z pyska lepiej matkę separować w akwa roślinnym 20 litrów, które mam ślimaki i 2 bojowniki (pewnie już niedługo), czy lepiej kotnik z siatki wsadzany do głównego zbiornika?

Edytowane przez Falcowski
Opublikowano (edytowane)
14 minutes ago, Jerry_jerry said:

Tylko pamiętaj, że Ty może i jesteś systematyczny plus wiesz jakie negatywne skutki powoduje przetrzymywanie wszelkich nieczystości. Są jednak osoby w akwarystyce, które uważają, że akwarium ma być tak rozwiązane by było pewnego rodzaju perpetum mobile i chcą wymyślić taki cwancik aby prace konserwacyjne robić jak najrzadziej.

Dzięki klombom, Purolite i węglowi drzewnemu mógłbym gąbki nie czyścić pewnie i przez miesiąc bez szkody dla ryb. ;) Ale po prostu lubię te drobne prace przy baniaku. 

Masz rację, że każdy filtr ma swoje wady i zalety, nie twierdzę że kaseciak czy sump to jedyna słuszna droga. Każdemu co jego, byle rybom było dobrze. :)

@FalcowskiJasne, moje świderki sobie świetnie radzą, helenki, asasyny czy helmety podobno też. Ślimaki to chyba jedyne stworzenia, które sobie poradzą, o krewetkach czy krabach (poza Potamonautus Orbitospinus) zapomnij, długo nie pożyją.

EDIT: Matkę z ikrą najlepiej zostawić w baniaku, po co rybę stresować? Niewiele maluchów przeżyje, jeśli w ogóle jakieś ale takie życie, inaczej baniak by ci się przerybił w kilka miesięcy. 

Edytowane przez hilux
Opublikowano
16 minut temu, Falcowski napisał:

E, to jak świderki dają radę, to ampularie spokojnie też wytrzymają. Chyba, że masz roślinożerców tylko.

Ampularie zostaną raczej pożarte, także przez roślinożerców. Helmety , helenki i niektóre drobne ślimaki żyją w akwariach malwi ale praktycznie są niewidoczne, żerują tylko w nocy.

Opublikowano (edytowane)

Mam akrylowego kaseciaka z gąbką 45ppi, ceramiką, grzałką i Atmanem 306. W komorze pompy jest zasys kubełka JBL 901, w którym mam trochę ceramicznych kulek, dwie rajstopy po ćwierć litra Purolite A520E każda i woreczek węgla drzewnego Fluvala. Raz na około sześć tygodni otwieram kubełek, wymieniam wkład z węgla na nowy a rajstopy na drugi zestaw. Węgiel idzie do śmieci, rajty do gorącej solanki, żeby się żywica zregenerowała. Wylot z kubełka załamuje taflę, żeby rozbijać film i napowietrzać wodę. Na wszelki wypadek w kącie siedzi sobie jeszcze skimmer JBL, który włącza się na godzinę w ciągu dnia, żeby ściągnąć film z powierzchni.

Klomby to rośliny, nurzaniec i coś co wygląda jak anubias ale sadzi się toto w piasku a nie na kamieniach. 

Kombinacja roślin, żywicy i częstego płukania gąbki daje mi NO3 w zielonym zakresie przez cały czas. 

EDIT: Moje świderki przez pierwszych kilka miesięcy chowały się w piasek po zapaleniu światła ale teraz zawsze kilka jest na widoku a ryby dają im spokój. 

Edytowane przez hilux
  • Lubię to 1
Opublikowano

Taką kasetę, czyli filtr panelowy możesz też zrobić na grzebieniu i wtedy odpada skimer i przecinanie tafli sikiem z wylotu. Woda przelewa się od góry przez złoża, dołem przepływa do komory pompy i to cały samp bez dziur w dnie, rurociągu z zaworami itd. 

Opublikowano

@przemo-h Wiem ale w turbokaseciaku to nie do końca działa bo nie ma przegród, w dodatku mój jest w wersji mikro czyli jeszcze mniej miejsca. Poza tym trzeba mieć odpowiedni poziom wody a ja robie dolewki tylko jak już mi woda spod korony błyska. ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.