Skocz do zawartości

Jaki falownik lepszy do mojego 450 litrowego akwa?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja zamówiłem nowa wersje JVP131 jak poczekasz kilka dni to powiem czy warto je brać.  plusem jest to ze mają mocowanie na magnes i regulacje przepływu.  Jvp 102 jest slaby ja mam go jako naped kaseciaka w akwarium od długości 90cm i szału nie robi.  

Opublikowano

Mam sobo WP 400M w zbiorniku 150x60x60 i jest za mocny. Tez zakupiłem nową serię JVP ale model 133 z myślą o regulacji. Jak nie chcesz czekać na przesyłkę z Chin to bierz Sobo Wp 300M

Opublikowano
4 godziny temu, Pumba napisał:

Mam sobo WP 400M w zbiorniku 150x60x60 i jest za mocny. Tez zakupiłem nową serię JVP ale model 133 z myślą o regulacji. Jak nie chcesz czekać na przesyłkę z Chin to bierz Sobo Wp 300M

sobo WP 400M ma 10 000 l/h jako 1 szt. więc może lepszym wyborem będzie 1 x jvp-202 w takim razie? Nie wiem co wybrać, czy 2w1 czy 2 odrębne, bo boję się, że 1 może nie pozamiatać dna na czysto. Nigdy nie miałam z tym do czynienia stąd mój dylemat :)

Opublikowano
7 minut temu, egon44 napisał:

@marcin73m Ty chyba posiadasz falownik Sobo(nie pamiętam jaki model) u Siebie w zbiorniku...

Andrzej ja mam Sobo WP-300M w 160 cm, moim zdaniem jest za słaby. Z chęcią zamieniłbym na 400-kę.

300M ma niby 7500 l/h, ale na moje, to jest to wartość czysto teoretyczna.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Koledzy, zastanawia mnie taka  rzecz: jak są falowniki np jebao z sterownikiem, gdzie można regulować parametry np seria ow (może ktoś ma) to jak on się załącza po utracie zasilania, w sensie co się dzieje jak do jednego gniazda podłączona jest pompa i falownik i jest funkcja feed z przekaźnikiem  czasowym, czy po rozłączeniu zasilana on wraca do ostatniej funkcji czy startuje w jakim trybie fabrycznym. Wiem że OW  ma on guzik feed, ale ja mam u siebie to właśnie na przekaźnik i podlaczylbym pod to gniazdo i nie chciał naciskać i na sterowniku falownika i drugi naciskać na guzik od przekaźnika 

Opublikowano

Jvp 102 jest bez porównania do jvp131 bo na papierze niby o 1000l większy przepływ w rzeczywistości dmucha o wiele lepiej do tego niższy pobór prądu, uchwyt na magnes i na ta chwile bez glośna  praca :)   

Opublikowano

Wiekszosc zalezy od wystroju. U Pumby Sobo WP 400 M jest za mocny. Ja mam również takie akwa i taki falownik i u mnie jest oki.  Kiedy mialem JVP 202. Ale po 3 miesiacach poszedł do smieci. Był na przyssawce ktora przestała trzymać,i co dziennie jak nie spadał to się obracał,startował w drugą stronę,było go strasznie słychać. Aktualnie z Sobo jestem bardzo zadowolony. A akwa mam porzadnie zagruzowane. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.