Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 godzin temu, Jusza napisał:

 

Starałem się w mojej koncepcji nie wpuszczać do wnętrza kubełka zanieczyszczeń mechanicznych, stąd ten prefiltr. Skoro już mam prefiltr przed biologią, to czy on w czymś przeszkadza? Jest duży, ma duży przepływ i nie wydaje się, żeby miał negatywny wpływ na silną pompkę w Eheimie Prof. 3e. Dużo gorzej pod każdym względem miałem z gąbką na wlocie wewnątrz akwarium.

Dla mnie ten chiński kubełek HW to jest istna rewelacja ;-) Będę go stosował przed każdym obiegiem wody poza akwarium ;-) Robi świetną robotę.

Maksymalna wydajność pompy to 1850l/h czyli dość średnio, a jeśli dorzucisz do tego zawalony watą prefiltr oraz cały zagruzowany kubełek to wyjdzie Ci może 1000l/h, a gdy po kilku dniach zasyfi Ci się prefiltr to jeszcze mniej. Moim zdaniem taki filtr warto wykorzystać w pełni jako mechaniczny bez prefiltra. Pozostaje jeszcze kwestia biologii i ewentualnie chemii - albo dodatkowy nieduży filtr zewnętrzny, albo... no właśnie, wracamy do punktu wyjścia, czyli deficytu filtracji mechanicznej. Pamiętaj jeszcze o właściwej cyrkulacji, Twoje rozwiązanie oznacza praktycznie zerowy ruch wody z racji mocno ograniczonych przepływów. 570L to kawał szkła i nawet przy 20stu rybach potrzeba porządnej cyrkulacji wody i filtracji mechanicznej. Aquael 1500 do tego się nie nada, może robić ewentualnie za cyrkulator jako sama goła pompa, natomiast Eheim albo 100% mechanik i dokładasz drugi filtr jako bio-chem lub Eheim jako bio-chem z prefiltrem, ale wtedy musisz myśleć nad filtracją stricte mechaniczną. Tak to widzę :)

Opublikowano
8 minutes ago, Masterjam said:

Bardzo mi się podoba, od początku ten rodzaj kamienia mi wpadł w oko

Może tego nie widać, ale jest ich blisko 80 kg.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Minęło dwa miesiące od metamorfozy mojego zbiornika.

W wodzie pływają 54 ryby. Okrzemki przeminęły. Tu i tam pojawia się zielony kolor. Za mną jedna śmierć Yellowa oraz podejżenie nicieni, które okazało się jedynie skutkiem przekarmiania - pomogła głodówka i zmiana diety. W tym czasie zmieniłem nieco układ filtracji (najważniejsza zmiana to rozdział filtracji biologiczno-chemicznej od mechanicznej).  Dodałem kilka niewielkich kamieni oraz dodatkowy falownik. Dwa samce Saulosi kończą przebarwianie.  Wszystkie ryby walczą, dobierają się, tworzą terytoria, kopią jamy... życie w pełnej krasie... jest na co popatrzeć wieczorami :)

Nie żałuję wyboru biotopu Malawi. To doprawdy niezwykły świat! 

 

5a6b41d441d16_akwa01_2018.thumb.jpg.9ae88045f7059e7ec81fea4cea3635c9.jpg

 

 

Edytowane przez Jusza
  • Lubię to 3
  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.