Udało mi się wreszcie zmajstrować pierwszy filtr naturalny roślinny...
Moje wrażenia i uwagi po zakupie i instalacji "zestawu" Versa Garden od Aquael (250 zeta).
1. Dołączona niby "pompka" (czyli jakiś mały filierek czy mini falownik) to istna porażka. Wody nie podnosi nawet na wysokość samych doniczek... Wstydziliby się dołączać coś takiego do zestawu. Musiałem to zastąpić inną pompką (Newa Jest 600), którą wraz z wężem dokupiłem dodatkowo.
2. Niby "doniczki" są absolutnie za małe, co w połączeniu z grubym keramzytem (mógłby być wypłukany, do celów akwarystycznych lub w ogóle z niego zrezygnować) powoduje, że nie mieszczą się tam rośliny oraz trudno je w tym keramzycie "zakopać".
3. Bardzo dużą wadą jest konstrukcja pojemników przelewowych, gdzie nie ma możliwości wyjęcia / włożenia wspomnianych wyżej "doniczek" z warstw niższych. Aby wyjąć doniczkę z dolnej warstwy trzeba zdemontować wszystko powyżej, przy czym wysypujący się keramzyt zatyka otwory przelotowe - to jest koszmar.
4. Oświetlenie wygląda wystarczająco. Wadą jest jednak jego mocowanie - delikatny ruch (mam w domu kota) powoduje grzmotnięcie belki oświetleniowej z delikatnych i ruszających się drucików na pokrywę akwarium. Tylko patrzeć, jak to szkło kiedyś się tam rozbije. Szkoda, że belka nie też jest zasilana 12V (oddzielny zasilacz), bo podłączyłbym ją do komputera sterującego oświetleniem i miał spójną regulację światłem dla całości.
Ps. Dzisiaj wymieniłem też belkę oświetleniową na Zoolight i mam całe światło sterowane komputerkiem! Hurra.
Tylko z tego zestawu Aquael Versa Garden został sam plastik Szkoda, bo to w końcu polska firma.