Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Realnie podchodząc do tematu. Część sama się zlikwiduje. Saulosi to podłe stworki. Takie trochę gremliny. Niby spokojni- roślinożerni, ale potrafią się pozbijać i zjeść.

Opublikowano

Temat jest w dziale Obsada więc nie miejsce do dyskusji o sprzęcie i pralce robionej przez HW302.

Jak chcesz podyskutować to otwórz tematy we właściwych działach, widzę że to było jednak podane informacyjnie a nie pytająco.:) więc wycofuje moje rady.

8 godzin temu, Artur67 napisał:

Przejadę się jeszcze do tego Aqua Serwisu w Opolu jak również Akwario. Potem zostaje mi jeszcze Koliber w Kędzierzynie-Koźlu i rak, krewetka albo coś w ten deseń w Głubczycach.

Wyrażnie jest " przejadę się "więc chyba to koszt ?   więc do tego się odniosłem.

Renomowane hodowle masz w  stopkach  Więcej ->Serwis -> Partnerzy  i nie ważne jak daleko od ciebie bo ty jechać nie musisz ryby same do ciebie przyjadą.

Masz też propozycję kolegów których ryby tu znamy i wiemy jakie one są.

49 minut temu, Artur67 napisał:

Co do renomowanych firm - mógłbym prosić o linki?

I znowu pojawia się pytanie - co z nadwyżką ryb?

daję tylko przykładowo  fotkę z FishMagic to nie ważne że Augustów - to blisko Opolskiego.

w9.thumb.png.3b688323a58b3dfbe118beba965c1c06.png

 

A jak do Jarka zadzwonisz ,  a nie napiszesz suchego maila ( on przez telefon jest inny niż przez internet):D i nie będziesz go uczył co i jak  ma  czysty genetycznie saulosi  to on ma takie oko że potrafi ( ale tylko jak zechce ) z takich maluchów wybrać samce i samiczki  i na 80% trafia więc problem nadwyżki da się rozwiązać.

te nie trafione 20% Agnieszka podała jak się rozwiąże.

Ale trzeba umieć słuchać .

Malawian jak jedzie po ryby do swoich dostawców to przyjmuje zamówienia także pod duże wybarwione ryby.

 

Opublikowano
6 minut temu, suricade napisał:

Realnie podchodząc do tematu.

Kontynuując realizm. Jeśli nie będziesz mógł się pozbyć nadwyżki w żaden sposób, a nie chcesz ich wszystkich trzymać i pozostawić wszystkiego naturze, to pozostaje jeszcze eutanazja. Taki realizm<_< Prosiłeś o różne opcje, więc to jest również jedna z nich.

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Artur67 napisał:

Dorosłej obsady nie dostane.

Artur... dostaniesz...z ogłoszeń ciężko kupić ale jest to możliwe.

 

Godzinę temu, Artur67 napisał:

I znowu pojawia się pytanie - co z nadwyżką ryb?

..po prostu wystawisz na nawet na OLX  i gdzie indziej i sprzedaż. Wystawiając większe jak narybek jest zawsze szansa, że  szybko znajdziesz chętnych. A szczególnie jak będą to samice.

 

8 godzin temu, Artur67 napisał:

Młodą tak, i to w co drugim sklepie. Wtedy muszę wziąć większą grupkę. 20-25 młodziaków

...wystarczy ,że kupisz po 10 sztuk z gatunku. Dziwi mnie tylko ,że sklepy uciekają się do takiej sprzedaży, że nie chcą sprzedawać pojedynczych sztuk. Gwarantuję Tobie ,że we Wrocławiu w sklepach kupisz tyle ile chcesz. A znam naprawdę wszystkie sklepy i wiem jak handlują. Nawet na giełdach sprzedają hurtowo po 10 szt. Owszem..widziałem i neonki po 40 szt. w woreczku. Ale temu się nie dziwię skoro sztuka kosztuje 0.80 zł.

Jak masz samochód   to jadąc A4 w 30-40 minut jesteś we Wrocławiu . Sklep Ikola sprzedaje dorosłe osobniki..kwestia dogadania się bo mają swoją hodowlę ..nawet na giełdzie akwarystycznej jak się umówisz to też kupisz dorosłe  na sztuki .

Godzinę temu, Artur67 napisał:

Co do renomowanych firm - mógłbym prosić o linki?

..reklamują się na banerach na naszej stronie.

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano (edytowane)

Odniosę się najpierw do pozbywania się ryb.

Eutanazja - jestem wędkarzem od prawie 15 lat, zdarzało się że jakąś rybę przez te lata wzięło się do domu i po prostu... zjadło. Nie brałem każdej ryby, ot, raz na jakiś czas większy okaz.
Tak samo w wigilię - jak się złowiło karpia (nie popieram tych stawów hodowlanych więc staram się zmniejszyć na nie popyt, ale z tym jak z bojkami w kubeczkach, ludzie i tak będą kupować to sklepy i tak będą tak je trzymać) to się go zabiło i zjadło. Jak już realnie patrzymy.

Ale ryb akwariowych jakoś nie mam sumienia ukatrupić, ani waląc młotkiem/pałką w tył głowy, ani wpuszczając ryby do kąpieli ze specjalnym specyfikiem.
Idąc na ryby idę tam z zamiarem złowienia ryby, dodatkowo mały procent rzeczywiście dostaje wyrok śmierci.
Kupując ryby do akwarium, biorę je pod swoje skrzydła...

Nie ukrywam że najchętniej kupiłbym dorosłe osobniki, tak by nie było problemu z nadwyżką.
To nie tak że sklepy nie sprzedadzą mniej jak 20-25 sztuk, ale jeśli chcę układ 3+9/10 muszę wziąc większą grupę młodzików by się okazało co jest co. A z tego co wiem Saulosi w większości to samce...

deccorativo - dojazd do tych sklepów to koszt około 10zł w obie strony autko mało pali :) , a za przesyłkę w hodowlach też będę musiał zapłacić.

Patrzę się teraz na Malawian'a z Trzebiny. Jadąc A4 musiałbym za Katowicami zjechać i ,,już jestem". Przyznam szczerze wolę jechać w stronę Katowic aniżeli Wrocka, dodatkowo po Wrocku jeździ mi się gorzej niż po Chorzowie, Katowicach czy innych Rybnikach.

Malawian - widzę banery na stronce, deccorativo również wspomniał. Będzie OK jak od nich wezmę ryby? 

 

Edytowane przez Artur67
Opublikowano
14 minut temu, Artur67 napisał:

Patrzę się teraz na Malawian'a z Trzebiny. Jadąc A4 musiałbym za Katowicami zjechać i ,,już jestem". Przyznam szczerze wolę jechać w stronę Katowic aniżeli Wrocka, dodatkowo po Wrocku jeździ mi się gorzej niż po Chorzowie, Katowicach czy innych Rybnikach.

Artur..wybacz..ale wydaje mi się ,że rozważania gdzie lepiej się jeździ nie mają znaczenia. Jedziesz tam gdzie kupisz  ryby , których  szukasz.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Dzisiaj byłem na ,,spacerze" w poszukiwaniu kamieni, głazów itp. do zbiornika. Stary kamieniołom wapienia w Kamieniu Śląskim (woj. Opolskie mimo takiej a nie innej nazwy), niektórzy mówią że to jeszcze Gogolin. Nie wiem, nie znam się. Przytaszczyłem jakieś 40-50kg kamieni różnej wielkości. Widziałem ceny w zoologach - 14,90zł za kg, w hurtowniach sporo taniej, ale tu miałem wręcz niczym nieograniczony wybór, w dodatku za free. Wada taka że dookoła las (co za tym idzie zakaz wjazdu pojazdami) i TE 40-50KG trzeba było kawałek potaszczyć ;)

Ryby będę brał na 99% od Fish Magic, polecany tu na forum, wysyła kurierem (nie widziałem opinii by komuś jakaś rybka padła), z tego co wiem ryby dobrego sortu. Aqua Serwis z kolei odradzany na tym forum (troszkę poszperałem). W tym tygodniu będę dzwonił co i jak do Fish Magic.

Edytowane przez Artur67
Nie napisałem jakie kamienie są w tymże kamieniołomie - wapienie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series.   (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.