Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Skróć węże od filtra, bo niepotrzebnie są za długie i tracisz wydajność

Sorry za OT
Nie da się ich skrócić tak by się nie łamały. I tak są krótsze niż oryginalne, sztywne Aquawlowskie. Teraz jest eheim.

Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Zbieram informacje w lokalnych zoologach, porządkuję akwaria. W 112l odpalony HW-302 z 6l lawy wulkanicznej (będzie tam aktualna obsada, danio, kiryski, otoski i wielkopłetwy). Myślę że wystarczy. Jako prefiltr założę stary multikani, z dwoma komorami.

Później będę jeszcze odpalał 54l pod muszlowce z Minikani 80 ale to dopiero po ogarnięciu całej reszty.

Ale teraz do rzeczy - do 240l chcę wpakować Saulosi. Raczej układ 3+9 (w najgorszym wypadku jeden samiec się nie wybarwi do końca).
Tylko pojawia się problem.
Dorosłej obsady nie dostane.
Młodą tak, i to w co drugim sklepie. Wtedy muszę wziąć większą grupkę. 20-25 młodziaków. Pytałem się czy poszliby na coś takiego że kupuję 20-25 saulosi, potem oddaję nadwyżkę bez zwrotów kosztu. Na logikę mają i ryby i kase.
Ale wszędzie (ot co) mówią - NIE.

Przejadę się jeszcze do tego Aqua Serwisu w Opolu jak również Akwario. Potem zostaje mi jeszcze Koliber w Kędzierzynie-Koźlu i rak, krewetka albo coś w ten deseń w Głubczycach.

Opublikowano

Nie kupuj ryb w zoologach tylko w renomowanej hodowli, będziesz miał pewność co do jakości. Spytaj Marka "demasoni" tu na forum lub Malawi Mbuna na FB ostatnio pokazywał fajne fotki saulosi. Polecamy też chodowlę TanganikaMalawi p. Dariusza Gaży ma konto na FB.

 

 

Opublikowano
3 godziny temu, Artur67 napisał:

Zbieram informacje w lokalnych zoologach, porządkuję akwaria. W 112l odpalony HW-302 z 6l lawy wulkanicznej (będzie tam aktualna obsada, danio, kiryski, otoski i wielkopłetwy). Myślę że wystarczy.



Przejadę się jeszcze do tego Aqua Serwisu w Opolu jak również Akwario. Potem zostaje mi jeszcze Koliber w Kędzierzynie-Koźlu i rak, krewetka albo coś w ten deseń w Głubczycach.

Jeśli to tylko nam podajesz informacyjnie - to może tak być.;)

Natomiast jeśli napisałeś to by uzyskać poradę to  masakra:cry:

Do HW 302 w 112l wystarcza 0,5 litra lawy a nie nasypane gruzu 6 litrów co go zatrzymało  a nc nie daje w zamian.  Ani lepszej biologii a tylko więcej NO3 . Może pomyśl nad odetkaniem tego kubła i włożeniem czegoś co nie zatka kubła a będzie usuwało NO3.

 

Bardziej kosztownego i bezsensownego wariantu poszukiwania obsady nie da się wymyślić.:D

Zamiast latać po  zoologach gdzie kupisz skrzyżowanie Saulosi coral z psem , co wyjdzie jak podrosną ( dlatego nie chcą iść na taki układ zwrotu nadwyżki ryb bo sami nie wiedzą co sprzedają)  masz renomowane hodowle które przyślą ci ryby z drugiego krańca Polski w idealnej kondycji ale na bank czyste genetycznie.

przekombinowałeś w obu sprawach.

Opublikowano (edytowane)

Nie wiem czy miałeś styczność z HW-302. Tak, jest to rodowita chińszczyzna, ale ma naprawdę duży przepływ. Z tymi 6l może przesadziłem, bo wsypywane dawno temu ,,na oko" z worka 15l. Uwierz, naprawdę nie jest przytkany. Lawa ma to do siebie że mniej przytyka filtr niż np. Substrat Pro od Eheim którego używałem wcześniej. Bez ,,skręcania" filtra tworzy pralkę w akwarium, także o to się nie martwię.

Odnośnie tego że w 112l wystarczy 0,5l lawy - piszesz to w założeniu że pływać tam będzie parka czerwieniaków dwuplamych, czy może 10x otosek, 15x kirysek pstry, 20+ sztuk danio pręgowanego i dwa wielkopłetwy?
Bo z tego co wiem obsada też ma znaczenie jakiej filtracji nam potrzeba, więc uogólnianie że 112l = 0,5l lawy ,,styknie" jest trochę bez sensu.

Co do Saulosi - koniec języka za przewodnika.

Nie jadę do zoologa i nie pytam się w stylu - macie saulosi? SUPER! Biere!

Ludziom z Akwario i Kolibra ufam, mimo że ten pierwszy ostatnimi czasy sporo podrożał i wiem że gdy się zapytam czy ryby są trefne, z niepewnego źródła właściciel powie bym wpadł jak będzie nowa dostawa, albo zaproponuje ściągnięcie ryb z giełdy.

Co do renomowanych firm - mógłbym prosić o linki?

I znowu pojawia się pytanie - co z nadwyżką ryb?
Jak w zoologu swoich z powrotem nie przyjmą, to tym bardziej nie zrobią tego z obcymi rybami.
Na OLX wszelakie akwarystyczne ogłoszenia na opolskim stoją w miejscu.
Żaden znajomy nie zajmuje się pyszczakami.
Nie mam wolnego, odpowiednio dużego baniaka by je wpuścić, no chyba że sobie mogą popierdzielać z severum w 400l+....

Edytowane przez Artur67
Opublikowano (edytowane)

Rzeczywiście, jakoś mi to umknęło. Przepraszam i dziękuję ;)

Ale nadal pozostaje kwestia - co z nadwyżką? Jakieś rady, pomysły?

P.S. Jako prefiltr do HW-302 założyłem Eheim Prefiltr, multikani byłoby chyba lekkim przegięciem...

Edytowane przez Artur67

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series.   (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.