Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, pablojogi napisał:

elegancko to wygląda ech gdyby mi czas pozwolił na odwiedki chętnie bym obejrzał te cudo na żywca

Adres znasz :)

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Pierwszy minus oświetlenia

Wzrost nalotu/glonu na szybach jest ogromny co 2 dni muszę czyścić szyby, co przy wcześniejszym oświetleniu mogłem robić raz na tydzień 

Opublikowano
14 godzin temu, Merlot napisał:

Pierwszy minus oświetlenia

Wzrost nalotu/glonu na szybach jest ogromny co 2 dni muszę czyścić szyby, co przy wcześniejszym oświetleniu mogłem robić raz na tydzień 

Przecież wyrażnie jest napisane - to są diody White Full Spectrum dla roślinności a ty z modułków Samsunga w sumie z 20W przeszedłeś na Powery   8 x 12W RGBW + 8 x 3W  Full Spectrum czyli  ponad 100W mocy Ledów specjalnie dla roślin a więc i dla glonów.

Trochę nie rozumiem - zamieniłeś  Malucha na Porsche i wadą jest spalanie :D

Ale jak koledzy chwalą za efekt światła to już nie wada?

 

Opublikowano
48 minut temu, deccorativo napisał:

Przecież wyrażnie jest napisane - to są diody White Full Spectrum dla roślinności a ty z modułków Samsunga w sumie z 20W przeszedłeś na Powery   8 x 12W RGBW + 8 x 3W  Full Spectrum czyli  ponad 100W mocy Ledów specjalnie dla roślin a więc i dla glonów.

Trochę nie rozumiem - zamieniłeś  Malucha na Porsche i wadą jest spalanie :D

Ale jak koledzy chwalą za efekt światła to już nie wada?

 

Może źle to napisałem, chodzi mi bardziej, że przy tym oświetleniu trzeba liczyć się, że znacznie szybciej trzeba czyścić szyby

Opublikowano
27 minut temu, Merlot napisał:

Może źle to napisałem, chodzi mi bardziej, że przy tym oświetleniu trzeba liczyć się, że znacznie szybciej trzeba czyścić szyby

Czyli każde oświetlenie ma swoje immanentne cechy,

jedno daje trupie światło i glony nie rosną a inne ma pełne spektrum i wybarwia ryby ale trzeba się liczyć z większą ekspansją roślin i glonów.

Użyj skrobaka to zobaczysz jak rybom smakują takie glony - moje tropheusy brały prosto ze skrobaka aż trzeba było uważać by ryb nie uderzyć.

Opublikowano

Ja również zrobiłem światełko na diodach FSA. Na razie na próbę do mniejszego akwarium 120cm, a teraz planuję do mojego docelowego 200x70x70.

Jak zrobię to docelowe, to się pochwalę, ale najpierw muszę wyciągnąć wnioski z tego, co mam w 120cm.

To jest typowy zbiornik 240l: 120x40x50. Dałem 20 diod FSA i 8 diod Royal blue - wszystkie 3W. Światła nie ma za dużo jak na taką ilość Wattów. I tu się niestety kłania stara prawda, że ta oszczędność na Wattach przy zmianie z oświetlenia świetlówkowego na LED jest tylko pozorna. Jak chcemy, żeby świeciło, to będzie świeciło taniej, ale jak chcemy zachować jakość tego światełka, to niestety tych Wattów trzeba dorzucić dużo.

W tym zbiorniku mam narybek wszelkiej maści, więc rybki dorastają, ale nie jest to ich zbiornik docelowy, więc i o aranżację nie dbam. W plastikowch doniczkach mam posadzone rośliny (w doniczkach mam podłoże dla roślin przykryte warstwą bardzo grubego żwiru) a dookoła piasek dla pyszczaków. Jest to przy okazji taki zbiornik roboczy/doświadczalny, w którym mogę i światełko przetestować i zobaczyć jak rosną rośliny. Co ciekawe, ponieważ jest dużo roślin, nie mam w ogóle glonów na szybach ani na kamieniach.

Rybki wybarwiają się ładnie - szczególnie zaczynają być widoczne kolorki u młodzieży Capadichromis Borleyi.

  

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.