Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Dnia 1.08.2017 o 20:57, wojtekr napisał:

Te diody FSA np. z Twojego pierwszego linka pracują w zakresie 9-12V.  

Ta informacja nigdy nie jest ścisła , ponieważ w procesie produkcji diody sortuje się na grupy pod względem parametrów , zawsze staram się kupić je wszystkie od jednego dostawcy by miały możliwie jednakowe parametry.

Istotnym parametrem dla diod LED jest  maksymalny prąd a nie te napięcie i w tym przypadku diod FSA 10W  jest to 1000mA. ale u innego producenta już 900mA.

Najprościej więc kupić zasilacz stałoprądowy tzn driver na prąd 900mA i on dostosuje napięcie by płynął właśnie taki prąd przez diodę, ale wtedy nie mamy regulacji świecenia czyli taki naświetlacz powstaje.

Ze względu na potrzebę ściemniania diod my nie możemy użyć zasilacza stałoprądowego a stosujemy zasilacze stałonapięciowe ( tu 12V z regulacją +/- 10%  i sterownik i dostosowujemy to napięcie z zasilacza do diod by nie płynęło więcej jak te 1000mA / diodę .

Ponieważ sterownik PWM ( także ten Romka)  nie obniża napięcia tylko reguluje proporcje śieci/nie świeci  to ważne jest by diody nie pracowały wtedy gdy świecą w przesterowaniu , bo się mocno grzeją , łatwo przepalają.

Dlatego ważne jest by ustalić dla konkretnych egzemplarzy przy jakim napięciu płynie przez nie  ten maksymalny prąd.

W tym celu kładziesz diodę na płaskim radiatorze w szereg z zasilaczem 12V podłączasz  multimetr na zakresie mA  i dotykasz do diody tak po 1 minucie ustali się prąd i wiesz czy trzeba obniżyć te 12V i robisz to tym potencjometrem w zasilaczu.

Potem już programując sterownik należy pamiętać by wszelkie chińskie produkty nie pracowały na 100% a max na 60-80% .

To jest podstawa ich długiej bez awaryjnej pracy.

Ta moja belka na profilu 10cm oraz 4 x 20W FSA  + 10 x 3W  Royal Blue już pracuje.:D więc mogę rozwiać wątpliwości @Zygi - po wielu godzinach pracy temperatura belki 48 C  :D

Dla diod FSA 20W Hontiey napięcie z zasilacza powinno być 30V - wtedy płynie przez diodę 700 mA i to max  .

Natomiast sterownik zaprogramowany jest na 70%  czyli dioda przez 30% każdej sekundy nie świeci .

A mimo to świeci jak jasna cholera:D

 

 

Opublikowano (edytowane)

Wojtku..usunąłem  to co chciałeś łącznie z postem z prośbą o usunięcie. Mam nadzieję ,że to ten post o którym myślisz. Musiałem go odszukać bo póki co posty nie mają swoich numerów po ostatniej aktualizacji softu. Ale i to wróci do normy  to będzie wtedy łatwiej  wyszukiwać, wskazywać itp.

 

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano

@AndrzejWalb- dziekuje

@deccorativodzięki za kolejną porcję edukacji w dziedzinie elektroniki :-)

Konkluzja jest taka, że powinienem raczej kupić nowy zasilacz i go wysterować. Nie jest to wielkim problemem, bo cena nie jest powalająca.

Natomiast mógłbyś odpowiedzieć na inne moje pytania? Czy wg Ciebie (a coś już możesz powiedzieć, bo FSA już u Ciebie świecą) 10x10W FSA na belce 200cm wystarczy? 

Moja belka ma 17cm szerokości, ale powierzchnia robocza jest chyba mniejsza niż u Ciebie i w dwóch rzędach tych diod nie umieszczę.

Czy 6x3W niebieskich wystarczy? Jak to połączyć, żeby procaowały z 12V zasilaczem?

Opublikowano
2 minuty temu, wojtekr napisał:

Natomiast mógłbyś odpowiedzieć na inne moje pytania? Czy wg Ciebie (a coś już możesz powiedzieć, bo FSA już u Ciebie świecą) 10x10W FSA na belce 200cm wystarczy? 

Był u mnie dziś @spiochu i razem  oglądaliśmy efekt z diod FSA. Może coś też się wypowie na ten temat.

Czekam też aż zaświeci mi do baniaka słoneczko by porównać - to opiszę póżniej pod wieczór.

Powiem tak - na pewno te 4 x 20W FSA świeci zdecydowanie silniej niż 4 x 10 W RGB  COB  i zdecydowanie silniej niż całe oświetlenie  zbiornika z WDA na taśmach RGB i  białych 7020  a tam było w sumie 60W mocy ledowej .

Zawsze mam kłopot z oceną jaka jest siła światła bo pomiar w lumenach to nie to samo co patrzenie  na akwarium i nie ma do czego porównać. Jak dla mnie nawet na 70% świeci za mocno.

Co do mojego odczucia z oddawaniem barw takiego już przyzwyczajonego do diod RGB to to FSA szału nie robi z kolorami.

Całość świeci jak słoneczko i nie podbija sztucznie kolorów ryb i nie daje efektu kolorowej ramki na krawędziach jak jest z RGB.

Obaj byliśmy zaskoczeni jak mało blików te światło daje a belka tuż nad wodą.

Wspominając wystawę WDA i to co ustawił @MatiK i nie pozwalał dołożyć wcale RGB to on powinien być zadowolony z tego światła , ale ja i @rosa1986 dołożylibyśmy ciut R i B .

B dołożyłem bo zrobiłem tam silne Royal Blue a czerwonego to tyle ile daje FSA .

Tropheusy Bemba mają pomarańczowy pas a przy RGB mogłem zrobić że pas był niemal czerwony.

Moje ryby tropheusy mają dość skromną paletę barw  ale na pewno  RGB  silniej wybarwia ryby .

Kwestia czy to lepiej to już indywidualne preferencje , na pewno FSA daje wyższy CRI niż diody RGB i nie mają takich wad jak kolorowe ramki , kolorowe plamy na piasku , czy odczucie zawrotów głowy przy patrzeniu.

Na pewno trzeba używać profila  16cm lub więcej bo 10cm ma zbyt małą powierzchnię

Moim zdaniem  te twoje założenia są dobre i realizuj.  10 x10W FSA

oraz raczej 3x3 szt diod niebieskich 3W  - te białe tak mocno świecą, więc  by podnieść temperaturę barwową bliżej 10000K trzeba jednak dać silne niebieskie.

Diody niebieskie łączysz po 3 szt w szeregu i trzy takie łańcuchy .

Ja te niebieskie dałem pomiędzy diodami FSA .

Nie pamiętam ile prądu na kanał ma ten twój chiński sterownik. 

Sterownik Romka ma sumarycznie 15A na 3 kanały .

Jak wszystko skończę to pokażę całość i fotkę z efektem choć pisałem że to i tak nic nie mówi o faktycznym świeceniu.

 

Opublikowano

Od końca. Jeżeli sterownik tc420 to bodajże 4A na kanał. Jeśli potrzeba więcej to warto wybrać się do elektronika (jakieś serwis rtv starego typu gdzie naprawiają a nie wymieniają całe płytki) który to bez problemu wymieni tranzystory sterujące na większej mocy, oczywiście najlepiej od razu z radiatorem. Pamiętam, że na australijskim forum pisali, że robili takie próby z powodzeniem.

Niestety nie mam porównania FSA vc RGB COB bo traf chciał, że sterownik od COB odmówił posłuszeństwa i nie było jak ich włączyć. A wolę nie opierać się na pamięci z poprzednich wizyt... Ale fakt, bliki jakieś takie słabe były, a raczej widziałem je na ściance czarnej kasety a na dnie w zasadzie już nie. No ale dla jednych to będzie zaleta, dla innych wada.

Fakt, że ryby nie miały z tych diod jakoś mocno podkręconych kolorów. Moim zdaniem wyglądały po prostu naturalnie. Za to zieleń glonu na szybie była niezła

 

 

W tym celu kładziesz diodę na płaskim radiatorze w szereg z zasilaczem 12V podłączasz  multimetr na zakresie mA  i dotykasz do diody tak po 1 minucie ustali się prąd i wiesz czy trzeba obniżyć te 12V i robisz to tym potencjometrem w zasilaczu.

Jeśli mogę wyrazić jedno zdanie do tej procedury... Bezpieczniej będzie najpierw skręcić zasilacz na minimum, podłączyć diodę w szeregu z miernikiem i dopiero podwyższać napięcie aby uzyskać odpowiedni prąd.

 

Wysłane z telefonu

 

 

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

@deccorativo, @spiochu, Wasze spostrzeżenia jeszcze bardzie przekonują mnie, żeby spróbować z tymi diodami.

15 godzin temu, deccorativo napisał:

Co do mojego odczucia z oddawaniem barw takiego już przyzwyczajonego do diod RGB to to FSA szału nie robi z kolorami.

Całość świeci jak słoneczko i nie podbija sztucznie kolorów ryb i nie daje efektu kolorowej ramki na krawędziach jak jest z RGB.

Obaj byliśmy zaskoczeni jak mało blików te światło daje a belka tuż nad wodą.

15 godzin temu, deccorativo napisał:

Moje ryby tropheusy mają dość skromną paletę barw  ale na pewno  RGB  silniej wybarwia ryby .

Kwestia czy to lepiej to już indywidualne preferencje , na pewno FSA daje wyższy CRI niż diody RGB i nie mają takich wad jak kolorowe ramki , kolorowe plamy na piasku , czy odczucie zawrotów głowy przy patrzeniu.

To są dla mnie istotne informacje. Te wwszelkiego typu zniekształcenia drażniły mn ie przy RGB. Oczywiście każdy lubi co innego, ale ja mnie to nie kręci, jak ryba żółta dostaje koloru marchewkowego.

W baniaku Malawi mam Hagen glo i jest super, W Tanganice mam moduły Samsunga i jak już pisałem światło słoneczne lepiej mi wybarwia kolory niebieskie niż te moduły RGB i zimne białe, dlatego tam planuję dać FSA.

 

14 godzin temu, spiochu napisał:

 

 

23 godziny temu, deccorativo napisał:
W tym celu kładziesz diodę na płaskim radiatorze w szereg z zasilaczem 12V podłączasz  multimetr na zakresie mA  i dotykasz do diody tak po 1 minucie ustali się prąd i wiesz czy trzeba obniżyć te 12V i robisz to tym potencjometrem w zasilaczu.

Jeśli mogę wyrazić jedno zdanie do tej procedury... Bezpieczniej będzie najpierw skręcić zasilacz na minimum, podłączyć diodę w szeregu z miernikiem i dopiero podwyższać napięcie aby uzyskać odpowiedni

Tego typu zabiegi mnie torchę odstręczają, mam nadzieję, że nie będę musiał tego robić :-). Czego mam szukać na tym sterowniku, żeby się tego dowiedzieć? Jedyne co znalazłem, to, że: 

  • Maksymalny prąd wyjściowy: 20A (4A/kanał)

 

A propos... pojawiła się już wersja tego sterownika TC421 z WiFi. Można kupić za ok 31 USD na Aliexpress. 

Edytowane przez wojtekr
Opublikowano
5 godzin temu, wojtekr napisał:

Tego typu zabiegi mnie torchę odstręczają, mam nadzieję, że nie będę musiał tego robić :-). Czego mam szukać na tym sterowniku, żeby się tego dowiedzieć? Jedyne co znalazłem, to, że: 

  • Maksymalny prąd wyjściowy: 20A (4A/kanał)

Znaczy się możesz dać maksymalnie  po 4 szt diod  FSA 10W  na każdy kanał.:)

Właśnie po to trzeba ustalić to napięcie jak sprostował mnie kolega by potem nie było problemów z chłodzeniem belki.

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Belka pracuje już kilka tygodni i maksymalnie nagrzewa się do 45 C  więc problemów z grzaniem nie ma.

Ostatecznie  jeszcze zmniejszyłem poziom wysterowania kanałów 2 i 3 do 60% a zwiększyłem z 60% do 70% kanał 1. bo jak dla mnie świeciło za jasno, ale to kwestia gustu - możliwość  regulacji w górę pozostała więc każdy wybierze co mu odpowiada.

To dlatego że są to diody białe dla roślin i tylko przy okazji wybarwiają prawidłowo nasze ryby.

Te światło zmieniło u mnie zupełnie gospodarkę glonową :D która przy RGB było ustalona i niezmienna od 3 lat.

Na boku kasety pod diodą z kanału 1 gdzie od wieków ;) były krasnorosty namiętnie skubane przez ryby:D teraz pojawiły się w zdecydowanej przewadze zielenice co mnie uradowało:D więc dałem im jeszcze więcej światła full spektrum.

Natomiast na kamieniach które miały przewagę krasnali a tylko pomiędzy nimi prześwitywały zielone i w sumie było niemal czarno - teraz kolor krasnorostów się zmienił na prawdę w krasnorostowy kolor bordo.

20170814_075552.thumb.jpg.6e06b2aaf17cfa5d400dd716797260a3.jpg

A jeszcze tydzień temu było tak

20170813_111135.thumb.jpg.378e35cf0d03b4cbc835b01605e5986a.jpg

Ponieważ mam belkę z 5 cm nad wodą to zrezygnowałem z kolimatora 60 st ,  dawał co prawda bardzo silny snop światła ale ponieważ obok tej diody są Royal Blue to ryby pływające tuż pod powierzchnią zmieniały kolor - mnie się to nie podobało choć nie było to jakieś rażące, efekt kameleona nie występował choć podkreślał kolor niebieski u ryb.

Diody niebieskie w ilości 10 szt x 3W pracują na wysterowaniu 50% i to chyba jest nawet za dużo, ale na razie nie zmieniam programu bo jest tak  o godz 5:00 pojawia się lekki niebieski a 5:30 jeden biały właśnie w okolicy kasety , o 6:00 dołącza drugi biały na środku a od 6:30 do 7:00 rozjaśniają się boki  i tak świeci do 19:00 a potem w odwrotnej kolejności po kolei wygasają boki, potem jedna na środku a potem druga biała i pozostaje niebieski do 23:00 , potem zapada ciemność.

Z obserwacji jakie opisałem ja i Piotr to dodanie Royal Blue zmieniło kolor światła z 6500K  choć to światło nie daje trupiego koloru ryb .

Na takie bardziej zimny tak w ok 10000K  jednocześnie podkreślając kolor niebieski u ryb. Teraz moje Tropheus Duboisi Maswa mają niebieskie świecące łby jak było przy RGB ale w sumie ładniej wybarwione - bardziej naturalnie.

Pokarmy wybarwiające odstawiłem :lol:  - to żart od dawna takich nie stosuję . Dobre pokarmy  premium mają to w sobie wystarczająco dużo.

Wpada tam też światło słoneczne pod wieczór pod kątem i to moje ładniej wybarwia choć jest słabsze  w lumenach ale to moje zdanie.

Kolory ryb są naturalne i mniej podkreślone niż przy diodach RGB  a widać że glonom ( roślin nie mam)  zdecydowanie na plus robi to światełko.

W moim przekonaniu powrócić od krasnorostów do zielenic w starym ustabilizowanym od lat zbiorniku  jest bardzo trudno - to światło zrobiło to szybko i doskonale . Oprócz kolorów ryb doszły dwa kolory soczysty zielony od zielenic oraz bordo zamiast czarnego u krasnorostów na kamieniach.

Na tym kończę temat . 

 

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano
Dnia 8/14/2017 o 08:44, deccorativo napisał:

Na tym kończę temat .

Jak to rozumieć? Że nie spełniają Twoich oczekiwń i nie chcesz dalej się nimi zajmować, czy że podłączyłeś, świecą, a czy są dobre, czy nie, to kwestia gustu każdego akwarysty?

Szczerze pisząc to już się trochę na to nowe światełko nakręciłem i chciałem zamawiać LEDy. Dlatego brakuje mi takiego klarownego oświadczenia, czy jest to nadzieja na nowe lepsze światełko, czy raczej nie ma sensu sobie tym głowy zawracać?

 

Opublikowano

Wydawało mi się że wystarczająco jasno opisałem.

Wyszedłem od RGB  4 x 10W COB  + pasek białych 8000K SMD 7020  i w porównaniu do tego te FSA 4x 20W + 10x Royal Blue 3W    nie mają efektu ramki kolorowej  i świecą ze 2-3 x silniej ale to zawsze można na sterowniku sobie dobrać. Ktoś kto wyszedł z roślinniaka i rur 4 x 54W  zauważy że to FSA świeci jeszcze jasniej ale ma regulację czego rury nie mają.

Oddają barwy jak słoneczko nic nie podbijając. Dopiero jak dołożyłem te Blue to moje tropheusy maswy nabrały koloru niebieskiego - ale zapewne przez RGB byłem do tego już przyzwyczajony.

W RGB te kolory od razu masz podbite i ktoś kto miał tylko białe trupie 6000K nie zobaczy jakiejś zasadniczej róznicy poza tym że ryby nie mają trupiego koloru. Te diody dają prawdziwe barwy najlepiej z tych światełek które miałem - poza HQI bo tego nie miałem i nie mogę porównać.

Więc jeśl liczycie że FSA z waszych ryb zrobi kolorową choinkę świąteczną to się mylicie - po prostu ryby będą miały swoje kolory z CRI w pobliżu 90 a nie  80 czy 40 jak mają super rury świetlówek 18000K. a co wielu właśnie się podoba.( tu nie wymienię nazwy tej rury )

Diody FSA białe 380nm-840nm dają światło białe w okolicy 6500K  bez regulacji i bez podbijania poszczególnych kolorów - ot jak słoneczko.

To światełko z belką 150cm , zasilaczem 36V oraz zaprogramowanym sterownikiem Romka  + 2 diody 20W które mi zostały - sprzedam  i to nie dlatego że jestem z tego światełka nie zadowolony tylko mam tych światełek za dużo.

Jeszcze zrobię takie underwater RGBW na diodach 12W x  8 szt by zobaczyć czy te dają kolorowe ramki na krawędziach czy nie. I czy te ramki to z samej diody RGB czy z przejścia światła RGB przez taflę wody.

Specjalnie by niektórych zbyt nerwowych wkurzyć jeszcze bardziej.

Wojtku - stale w życiu poszukujemy czegoś lepszego niż osiągneliśmy - taką mamy naturę  i tak jest ze światełkiem w baniakach - śmiało rób bo może te FSA ciebie zadowoli bardziej niż te które masz a za rok 2 będą już nowe inne diody z CRI =100  , a pomyśl kiedyś mieliśmy tylko żarówkę 220V  100W i też było pięknie w baniakach.;)

Ta lewitacja :Djest na FSA + Royal Blue ale czy takie zdjęcie komuś da odpowiedz czy to lepsze światełko niż ma teraz - tego nie wiem.

20170819_152428-crop.thumb.jpg.7d6c149abba682565b8e790d29a12c02.jpg

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.