Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziękuję za dodakowe wyklarowanie sprawy. Czyli jednak nadal wielka niewiadoma, ale kolejny raz utwierdziłeś mnie w przekonaniu, żebym te nowe diody wypróbował. Jak się trochę ogarnę ze sprawamu bieżącymi, to zakupię diody, bo tylko one mi są potrzebne na szczęście no i może nowy zasilacz, który można wysterować.

Szkoda, że masz długość 150cm (a nie 190) , bo może pokusiłbym się na Twoje DIY ;-)

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Przeczytałem z ciekawości i ciekawi mnie jeszcze bardziej którego z 3 isniejących procesów technologicznych produkcji tych diód używają chinczycy... Bo szczerzę nie wierzę w ich wykres spektrum. Każdy może sobie narysować wykres jaki chce, a później okazuje się że jednak proces technologiczny niósł za sobą poważne ograniczenia.

Nie muszę polemizować, bo odbiór światła w akwarium jest sprawą tak subiektywną jak zasadność kibicowania psim zaprzęgom. Jeśli nie mamy narzędzi do analizy PAR lub spektrum, ani żadnych delikatnych stworzeń, od światła zależnych, to obawiam się że kolor dolnej części zadniej płetwy ryby, w odbiorze jej właściciela nie jest niestety miarodajne. Bez urazy.

Miałem dziesiątki różnych źródeł światła i z ledów jedyną bliską "prawdzie" ("słońcu") formę, siłę, natężenie, barwę... zachowywały kessile albo radiony, z których każda lampa kosztuje grubo ponad 1000zł za 50w. A mówiła o tym nie subiektywna ocena tylko kondycja korali SPS. A i tak najlepiej rosną po powrocie do HQI, czy najlepiej wyglądają po włączeniu świetlówek. Ciekawe dlaczego??

I nie piszę tego żeby się kłócić, ale po prostu jako trzeźwe spojrzenie, bo metoda produkcji z fosforowym luminoforem nie pozwala na zamianę niebieskiego leda na full spectrum. Choćby nie wiem jak się chińczyk pocił, będzie to światło mniej lub bardziej o widmie liniowym. Tak to już jest z ledami, dlatego drogie wersje lamp mają tak dużo kanałów. 

Do malawi fajnie mają swoje plusy, ale nie powinniśmy zachłysnąć się opisami wesołych chińczyków z alliexpress. ?

Pozdrawiam

Edytowane przez makok
  • Lubię to 1
Opublikowano
7 godzin temu, makok napisał:

Przeczytałem z ciekawości i ciekawi mnie jeszcze bardziej którego z 3 isniejących procesów technologicznych produkcji tych diód używają chinczycy... Bo szczerzę nie wierzę w ich wykres spektrum. Każdy może sobie narysować wykres jaki chce, a później okazuje się że jednak proces technologiczny niósł za sobą poważne ograniczenia.

Ja też byłem sceptyczny  i nie znam się tak dobrze jak ty na światowych technologiach  produkcji diod led ale wierzę temu co moje gały widzą nawet bez pytania korali SPS co one na takie światło.

Technologia i produkt jest firmy Epistar , a to zobowiązuje bo to nie jest firma krzak.

Jak włączyć taką diodę na niższym napięciu by można było w nią spojrzeć jak świeci to widać wyrażnie że jest to budowa złożona z kilku chipów  i nawet widać że róznych odcieni fosforu bo sam to sprawdziłem.

Ale zapewne taka technologia cię nie zaskoczy bo to prosta technologia COB a zatem tania i dlatego dla nas dostępna - a co na to korale SPS to trzeba by spróbować bo dopiero taka próba odpowie czy to światełko lepsze od HQI  czy najlepsze są nadal świetlówki na korale.

My tu jesteśmy na forum Malawi i widzę że w tym świetle nasze ryby i wszystko w  moim baniaku było naturalnych kolorów  i nie da się tu zrobić by czerwone było bardziej czerwone a niebieskie bardziej niebieskie jak to jest z diodami RGB+W.

Niebieskie , pomarańczowe i czerwone oraz zieleń glonów były jak oświetlone słońcem i tylko tyle - to światło nie podbija ani nie degraduje żadnego koloru jaki moje gały dostrzegają  ale wiem że są ułomne.  Fakty są dla mnie jasne  to światło powoduje rozrost glonów w tym zielenic bo to właśnie mi zrobiło a baniak ma 3 lata więc doskonale widać co się zmienia.

A na brak wiary nic ci nie pomogę - albo się wierzy albo sprawdza samemu jak się ma spektometr we wzroku.

Ja uwierzyłem ale też sprawdziłem jak te spektrum widma inni sprawdzili.

Uważnie obejrzyj te spektrum porównaj do tego z Epistara i  przeczytaj kto te spektrum zmierzył i wymalował.

http://allegro.pl/dioda-1w-white-full-spectrum-400-780nm-epistar-i6758915247.html

Tak jak ty kończę polemikę na temat wiary i korali SPS.

Dla mnie  oświetlenie  FSA to temat sprawdzony ale i  skończony. Co widziałem to wam starałem się opowiedziałem:) czy będą następni co spróbują to mnie nie interesuje - ale każdemu kto pójdzie w FSA będę się starał pomóc, oczywiście jeśli tego zechce.

Belkę sprzedałem jednemu z nas i nie wiem czy jest zadowolony z efektu a szczególnie czy te światło spełniło jego oczekiwania - jak sam zechce to może się odezwie.

 

Ja idę dalej - buduję nową wersję podwodnej belki led na diodach 8x RGBW 12W  nie dlatego że FSA mnie zawiodło, ale dlatego że pierwsza próba z oświetleniem podwodnym w  mojej Tanganice  dała w moim odczuciu efekty których nie daje światło padające z góry z nad wody .

Coś jak światło w wannie jakuzzi z takimi rybkami :)- no chyba nie napiszecie że nie ma nastroju.:D a rybki lubią nastrój  ( mam bardziej nastrojowe fotki podwodnego oświetlenia ale nie mogę tu wkleić )

hottub-for-two-spascaliano.jpg.55bbb883a6ec07c9d428122233fc6aa6.jpg

 

 

 

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Po długiej walce głownie z czasem, i olbrzymiej pomocy jakiej udzielił mi @deccorativo (przedewszystkim cierpliwości) w końcu u mnie odpaliło nowe oświetlenie oparte na diodach full spectrum.

Do stworzenia oświetlenia użyłem

8x PROLIGHT OPTO PC8N-10LTS-C oraz

8x DIODA 3W WHITE FULL SPECTRUM 400-780nm BRIDGELUX.

 

Zdjęcie robione telefonem na szybko późnym weczorem

IMG_20171221_234035.thumb.jpg.62165ef43c8035b339727894d89c610b.jpg.561045ad613c79d811d1ec8a4cd05fd4.jpg

PS. Akwarium przed weekendowym czyszczniem :)

 

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, Deadi napisał:

Czy piasek jest różowy? 

Oczywiście że nie, piasek to klasyczny  Kreisel 098. 

Muszę jednak trochę popracować nad cyklem światła bo używałem cały czas pliku od Pleziego. A na tych diodach świeci znacznie inaczej 

received_1957568237591586.thumb.jpeg.0eb291702a48c221c951c1610d63650b.jpeg

Edytowane przez Merlot
Opublikowano (edytowane)

Tak dziecko oceniło pracę taty.:D

Gratuluję bo to jedno z trudniejszych do wykonania światełek DIY - szczególnie lutowania wymagają precyzji i cierpliwości. Może wklej tą ostatnią fotkę z plątaniną przewodów.

To wszechstronnie dopasowane oświetlenie do akwarium i moim zdaniem obecnie o największym potencjale - reszta w zdolnościach programowania sterownika Romka przez Merlota .

To 8 szt diod 12W RGBW   +  8 szt FSA 3W  gdzie białe 6000K z diod RGBW i FSA 6500K są podłączone razem do kanału K4  a RGB do K1,K2,K3 więc każdy kolor można ustawiać dowolnie tak co do siły światła jak i  czasu świecenia .

Można więc uzyskać bursztynowy świt przechodzący w pełny dzień w tropikach jak i przejście do  białego 4000K potem do 2000K i światła księżycowego oraz niebieskie nocne by np po 23ciej nastała ciemna noc.

Zobaczymy co  zaprogramuje sam Merlot  może napisze c miał dotychczas i jakie widzi róznice w tym nowym oświetleniu a szczególnie jak wyglądają teraz ryby.

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano

Wcześniej oświetlenie oparte było na :

Moduł LED GOQ Samsung 3 SMD 5730 zimny 11000k

oraz

Moduł LED goq Samsung 3 SMD 5050 RGB

czyli oświetlenie najcześciej polecane na forum.

 

Jeśli chodzi o różnice. Na pewno znacząca równica w mocy światła. Gama kolorów wydaje mi się, że jest znacznie większa niż we wcześniejszym oświetleniu.

Jeśli chodzi o same ryby, intensywność ubarwienia wygląda zupełnie inaczej. Jak to moja żona ujeła "łuski na rybie świecą się jak diamenty"

 

 

Opublikowano

Bardziej miałem na myśli kolor pochodzący z oświetlenia :D
Na kompie zdjęcie jest mniej różowe niż w telefonie co tylko potwierdza fakt, że ekrany kłamią.
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.