Jump to content

Recommended Posts

Posted

Jak w temacie. Ostatnio mój kubełek był odłączany i przenoszony do drugiego akwa (stało obok). Po 4 dniach wrócił do akwa głównego (zmiana wystroju), kubełek cały czas działał i wyłączony był tylko na moment przełączenia. Od tamtej pory często się zapowietrza. Odpowietrzałem go, wtedy jest spokój, ale nie na długo. Po jakimś czasie problem powraca.


Ostatnio zaglądałem do niego na przełomie sierpnia i września przy okazji wkładania porcji ceramiki. Lekko go wtedy przepłukałem. Teraz jednak widać przez obudowę, że syf jest. Mam prefiltr na wlocie, czyszczę go raz na tydzień.


Wyczyścić znów kubełek?to może być wina zapowietrzania?

Posted

Gdzieś dostaje się powietrze.

Uszczelka? Może warto przesmarować smarem silikonowym lub nawet wymienić.

Połączenia węży? Może warto dokładnie poprzeglądać nakrętki na wężach? Może same węże sparciały i zesztywniały?

Może jakieś mikro-pęknięcia zaworów lub nakrętek?


Filtr nie zapowietrza się sam z siebie- warto dokładnie to obejrzeć niż potem się zdziwić zalaniem.

Posted

Ale nie może to być wina jakiegoś "większego" zabrudzenia? przy okazji przekładania filtra miałem go "jak na dłoni". Niczego nie zauważyłem, żeby coś było nie tak.

Posted

Miałem taki problem z kubełkiem eheima, co 5-10min puszczał chmurę powietrza przez deszczownice. Pomogła wymiana uszczelki głowicy.

Posted
Ale nie może to być wina jakiegoś "większego" zabrudzenia? przy okazji przekładania filtra miałem go "jak na dłoni". Niczego nie zauważyłem, żeby coś było nie tak.


Chyba nie- już bardziej jakiegoś dużego bąbla powietrznego po czyszczeniu.

Powietrze albo musi być w kubełku, albo musi się do niego dostawać.


Duże zabrudzenie mogłoby przekładać się na spadek wydajności lub głośniejsza pracę ale powietrze musi albo być po otwieraniu kubełka w środku, albo dostawać się z zewnątrz.


Generalnie ten problem często dotyczy np. Fluvali- mają specyficzna budowę i często stara uszczelka potrafi przepuszczać powietrze. Wtedy co jakiś czas filtr ''puszcza'' chmurkę bąbelków.


Mam u jednego klienta Hailea H300, która po czyszczeniu, jakiś tydzień puszcza powietrze. Ten filtr ma dziwaczna konstrukcję spustu wody do kubełka i gdzies tam gromadzi się podczas zalewania sporo powietrza, a potem wylatuje.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • ok dzieki!
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.